R0009-3 „Bóg jest miłością”

Zmień język 

[R0009 : strona 3]

„BÓG JEST MIŁOŚCIĄ”

Oto wspaniałe stwierdzenie Biblii – najważniejsze przesłanie chrześcijaństwa. To podstawa wielkiego planu stworzenia i odkupienia oraz zasadnicza reguła Słowa Bożego.

Jest ono prawdą, najważniejszą prawdą, tak jak prawdą jest sam Bóg – ucieleśnienie wszystkich innych prawd; zatem cokolwiek, prawidłowo rozumiane, nie jest w harmonii z tym faktem, musi być fałszem. „Bóg jest miłością” – w sposób wieczny i niezmienny. Wszystko, czego już dokonał lub dokona w przyszłości, jest wyrazem jej nieskończonej pełni. Wszystkie Jego przymioty są inspirowane i kontrolowane miłością.

Bóg jest miłością”. Wielu uważa, ponieważ tak ich uczono, że Bóg ich nienawidzi, za to Chrystus kocha; inni wierzą, że Chrystus kupił miłość Ojca. Jednym i drugim Jezus odpowiada słowami „Albowiem tak Bóg umiłował świat, że Syna swego jednorodzonego dał […]” (Jana 3:16). Zadaniem Chrystusa nie było kupienie miłości Ojca, ale jej manifestacja. W praktyce, choć nie tak, jak uczą teologowie, słowa Jezusa są prawdą: „Ja i Ojciec jedno jesteśmy” – w jedności celu i misji.

Jezus modlił się do Ojca, aby uczniowie byli jednością, „jako my jedno jesteśmy”. „[…] jako ty, Ojcze! we mnie, a ja w tobie; aby i oni w nas jedno byli […]” (Jana 17:21). Przez to też mógł być nazwany „Emanuel – Bóg z nami”. „A zaprawdę wielka jest tajemnica pobożności, że Bóg objawiony jest w ciele […]” (1 Tym. 3:16). Bóg dał swojego Syna. Syn „dał samego siebie za nas”. Ojciec i Syn są prawdziwie w harmonii. Miłość nieskończonego Boga nie mogła być stworzona ani kupiona, ale mogła być ukazana. To właśnie element misji Syna Bożego – objawienie Ojca. Objawić jego miłość znaczy objawić Jego samego, gdyż „Bóg jest miłością”. Bez Chrystusa lub poza Nim Bóg nie może być poznany. Ojciec nie objawia Syna, ale Syn objawia Ojca, gdyż „[…] nikt nie zna Syna, tylko Ojciec, ani Ojca kto zna, tylko Syn, a komu by chciał Syn objawić” (Mat. 11:7). Teologowie nie muszą próbować tłumaczyć Boskiego Synostwa naszego Pana. „Ponieważ się upodobało Ojcu, aby w nim wszystka zupełność mieszkała” – „[…] wszystka zupełność bóstwa cieleśnie” (Kol. 1:19; Kol. 2:9). On jest Słowem, prawdą, ucieleśnieniem wszystkiego, co dobre i prawdziwe oraz wyraźnym Objawieniem Bożym. „[…] Słowo było u Boga, a bogiem było ono Słowo […]” (Jana 1:1). „[…] Słowo ciałem się stało […]” (Jana 1:14). On przybrał naszą naturę, „[…] przyjąwszy kształt niewolnika, stawszy się podobny ludziom” (Fil. 2:7). Ten, o którym powiedziano „[…] A niech się mu kłaniają wszyscy Aniołowie Boży” (czyli także Michał) i „[…] Stolica twoja, o Boże! na wieki wieków […]” (Żyd. 1:6,8), opuścił chwałę, którą miał u Ojca jeszcze przed założeniem świata i „wyniszczył samego siebie”; „Ale tego, który na małą chwilę mniejszym stał się od Aniołów […] widzimy przez ucierpienie śmierci chwałą i czcią ukoronowanego, aby z łaski Bożej za wszystkich śmierci skosztował” (Żyd. 2:9).

Cóż za wielkie uniżenie! Chwalebna miłość! Czyja miłość? Zarówno Ojca, jak i Syna, ale szczególnie Ojca. „Bóg tak umiłował, że dał”. Miłość była przyczyną tego daru. „Lecz zaleca Bóg miłość swoją ku nam, że gdy jeszcze byliśmy grzesznymi, Chrystus za nas umarł” (Rzym. 5:8). „A to wszystko z Boga jest, który nas z samym sobą pojednał przez Jezusa Chrystusa i dał nam usługiwanie tego pojednania, ponieważ Bóg był w Chrystusie, świat z samym sobą jednając, nie poczytując im upadków ich […]” (2 Kor. 5:18,19). Wers jednej z pieśni, brzmiący „Mój Bóg jest zjednany” słusznie został zmieniony na „Jam z Bogiem pojednany”. To człowiek zbłądził – oddalił się od domu – a Bóg przez Chrystusa sprowadza zbłąkanego z powrotem. Bóg nienawidzi grzechu, ale kocha człowieka. Powodem, dla którego On nienawidzi grzechu, jest to, że kocha człowieka, a grzech niszczy ludzkie szczęście i w ostateczności może zniszczyć samego człowieka. „Zginienie twoje z ciebie, o Izraelu! ale ze mnie wspomożenie twoje”, mówi Pan. „Albowiem okazała się łaska Boża, zbawienna wszystkim ludziom”. Łaska to miłość i przychylność. Bóg przez Chrystusa zesłał wszystkim ludziom zbawienie absolutne w znaczeniu przywrócenia im tego wszystkiego, co utracili w Adamie; „Który chce, aby wszyscy ludzie byli zbawieni”. „Albowiem jako w Adamie wszyscy umierają, tak i w Chrystusie wszyscy ożywieni będą”. Dlatego „[…] nadzieję mamy w Bogu żywym, który jest zbawicielem WSZYSTKICH LUDZI, a najwięcej wiernych” (1 Tym. 4:10).

On nie tylko odkupił dla człowieka to wszystko, co zostało utracone w Adamie, ale umożliwił mu wyższe osiągnięcia, przybliżył Zbawienie tak, aby stało się osiągalne dla wszystkich i „[…] stał się wszystkim sobie posłusznym przyczyną zbawienia wiecznego” (Żyd. 5:9). Chrystus nie tylko „dał samego siebie na okup [by wykupić ich spod kary śmierci] za wszystkich”, ale fakt ten ma być „[…] świadectwem czasów jego” (tj. w stosownym czasie; 1 Tym. 2:6). Nie tylko chce, aby „wszyscy ludzie byli zbawieni” (od kary Adamowej), ale również sprawi, by „do znajomości prawdy przyszli” (1 Tym. 2:4). Zatem „w stosownym czasie” On jest „[…] tą prawdziwą światłością, która oświeca każdego człowieka przychodzącego na świat” (Jana 1:9). Wszyscy ci, którzy umierają, nie poznawszy tej prawdziwej światłości, zostaną nią oświeceni w przyszłości, by wypełniły się słowa anioła: „[…] oto zwiastuję wam radość wielką, która będzie wszystkiemu ludowi” (Łuk. 2:10).

Ocalenie od śmierci jest zagwarantowane wszystkim przez Okup; wybawienie od grzechu jest możliwe dzięki światłości, a wszystko to jest zaplanowane przez Ojca i realizowane przez Syna, który jest ustanowionym Odkupicielem, jak również „Głową” i „Pierworodnym” nowych istot – duchowych i nieśmiertelnych. On przywraca to, co stare, wszystkim i oferuje to, co nowe tym, którzy przyjmują prawdę i są jej posłuszni.

Jakże prawdziwe jest, że „Kto nie miłuje, nie zna Boga; gdyż Bóg jest miłością” (1 Jana 4:8). „[…] Miłość jest z Boga […]” (1 Jana 4:7). „Przez to objawiona jest miłość Boża ku nam, iż Syna swego jednorodzonego posłał Bóg na świat, abyśmy żyli przez niego [Syna]” (1 Jana 4:9). „W tym jest miłość […] iż on umiłował nas” (1 Jana 4:10). „My go miłujemy, iż on nas pierwej

[R0010 : strona 3]

umiłował” (1 Jana 4:19). Wobec takiego świadectwa któż może wątpić w miłość Ojcowską lub wierzyć, że została ona kupiona przez śmierć Chrystusa? Śmierć Chrystusa spełnia potrzebę człowieka w odniesieniu do utraconego przezeń życia; stąd widzimy, że On kupił człowieka, nie Boga. Bóg zaplanował to jako wielki przejaw swej miłości do człowieka. „Albowiemeście drogo kupieni. Wysławiajcież tedy Boga”; „Bogu niech będzie chwała za niewypowiedziany dar jego”. Miłujemy Dawcę i miłujemy Jego Dar. „Którego nie widziawszy, miłujemy”. Wiedząc to wszystko, nie można nie przyłączyć się do wielkiego anielskiego chóru, śpiewającego „Chwała na wysokościach Bogu, a na ziemi pokój, w ludziach dobre upodobanie” (Łuk. 2:14).

J. H. P.

====================

— Lipiec 1879 r. —

Jeżeli zauważyłeś błąd w pisowni, powiadom nas poprzez zaznaczenie tego fragmentu tekstu i przyciśnięcie Ctrl+Enter.