R0050-6 Synowie Boży

Zmień język 

::R0050 : strona 6::

SYNOWIE BOŻY

Czy kiedykolwiek w pełni zdaliśmy sobie sprawę, jakiego rodzaju miłością Ojciec obdarzył nas, że zostaliśmy nazwani synami Bożymi? Podczas gdy synowie ci są udoskonalani, od  świata nie oczekuje się, że to zrozumie, ponieważ jest powiedziane, że świat nas nie zna, gdyż nie znał Jego. Lecz od zdeklarowanych „naśladowców Boga jako drogich dzieci” oczekuje się, że rozumieją swój związek z Ojcem i przyjmują  Jego instrukcje.

„Umiłowani, teraz dziećmi Bożymi jesteśmy, ale jeszcze się nie objawiło, czym będziemy. Lecz wiemy, że gdy się objawi, będziemy do niego podobni, gdyż ujrzymy go takim, jakim jest” (1 Jana 3:1, 2).

„Bo ci, których Duch Boży prowadzi, są dziećmi Bożymi” (Rzym. 8:14). „Spłodzonymi synami, oczekującymi na adopcję – pełne synostwo.

Pokrewieństwo synostwa z Ojcem było mało, jeśli w ogóle, rozumiane przed przyjściem Jezusa Chrystusa w ciele. „A mówię: Dopóki dziedzic jest dziecięciem, niczym się nie różni od niewolnika, chociaż jest panem wszystkiego, ale jest pod nadzorem opiekunów i rządców aż do czasu wyznaczonego przez ojca. Podobnie i my, gdy byliśmy dziećmi, byliśmy poddani w niewolę żywiołów tego świata; lecz gdy nadeszło wypełnienie czasu, zesłał Bóg Syna swego, który

się narodził z niewiasty i podlegał zakonowi, aby wykupił tych, którzy byli pod zakonem, abyśmy usynowienia dostąpili. A ponieważ jesteście synami, przeto Bóg zesłał Ducha Syna swego do serc waszych, wołającego: Abba, Ojcze! Tak więc już nie jesteś niewolnikiem, lecz synem, a jeśli synem, to i dziedzicem Bożym przez Chrystusa” (Gal. 4:1-7).

„Tak więc już nie jesteście obcymi i przychodniami, lecz współobywatelami świętych i domownikami Boga, zbudowani na fundamencie apostołów i proroków, którego kamieniem węgielnym jest sam Chrystus Jezus, na którym cała budowa mocno spojona rośnie w przybytek święty w Panu, na którym i wy się wespół budujecie na mieszkanie Boże w Duchu” (Efez. 2:19-22).

Widzimy zatem że dowodem synostwa jest bycie prowadzonym Duchem Bożym, posiadanie ducha prawdy, który prowadzi nas do wszelkiej prawdy, poświadczając duchowi naszemu, iż jesteśmy dziećmi Bożymi, a jeśli dziećmi, to i dziedzicami, „dziedzicami Bożymi, a współdziedzicami Chrystusowymi, jeśli tylko z nim cierpimy, abyśmy też z nim byli uwielbieni” (Rzym 8:16, 17).

Jezus powiedział: „Jeśli mnie miłujecie, słowo moje zachowywać będziecie. Większej miłości nikt nie ma nad tę, jak gdy kto życie swoje kładzie za przyjaciół swoich. Takie jest przykazanie moje, abyście się wzajemnie miłowali, jak Ja was umiłowałem. Jesteście przyjaciółmi moimi, jeśli czynić będziecie, co wam przykazuję. Już was nie nazywam sługami, bo sługa nie wie, co czyni pan jego; lecz nazwałem was przyjaciółmi, bo wszystko, co słyszałem od Ojca mojego, oznajmiłem wam” (Jan 15:12, 15).

Cóż za nieoceniony przywilej dał nam nasz Ojciec, że możemy zostać wywyższeni do chwalebnego stanu synów Bożych i wiedzieć już tutaj, co robi nasz Pan, a to dzięki temu, że jesteśmy przez niego pouczani. „A wy macie namaszczenie od Świętego i wiecie wszystko. Ale to namaszczenie, które z niego otrzymaliście, pozostaje w was i nie potrzebujecie, aby was ktoś uczył; lecz jak namaszczenie jego poucza was o wszystkim i jest prawdziwe, a nie jest kłamstwem, i jak was nauczyło, tak w nim trwajcie” (1 Jana 2:20, 27).

Żyjemy w okresie obecności (Paruzja) Chrystusa, a więc blisko czasu, kiedy synowie Boży zostaną uwielbieni, więc ze szczególną siłą powinniśmy więc stosować się do napomnienia „ucznia, którego miłował Jezus” – „A teraz, dzieci, trwajcie w nim, abyśmy, gdy się objawi, mogli śmiało stanąć przed nim i nie zostali zawstydzeni przy obecności [Paruzja] jego. Jeżeli wiecie, że on jest sprawiedliwy, wiedzcie też, że każdy, kto postępuje sprawiedliwie, z niego się narodził [spłodził]” (1 Jana 2:28, 29). „Wszak nie wzięliście ducha niewoli, by znowu ulegać bojaźni, lecz wzięliście ducha synostwa, w którym wołamy: Abba, Ojcze! Gdyż wam dla Chrystusa zostało darowane to, że możecie nie tylko w niego wierzyć, ale i dla niego cierpieć” (Fil. 1:29).

Jakże wzmacnia nas „znoszenie trudów” i „postępowanie naprzód” oraz radowanie się „w tej mierze, jak jesteśmy uczestnikami cierpień Chrystusowych, abyśmy i podczas objawienia chwały jego radowali się i weselili” (1 Piotra 4:13). „I chociaż był Synem, nauczył się posłuszeństwa przez o, co wycierpiał. A osiągnąwszy pełnię doskonałości, stał się dla wszystkich, którzy są mu posłuszni, sprawcą zbawienia wiecznego” (Żyd. 5:8, 9).

Jeśli z nim Bóg da nam darmo wszystko, to czyż nie będziemy, jako synowie, mieć udziału z nim jako autorem wiecznego zbawienia? „Bo stworzenie z tęsknotą oczekuje objawienia synów Bożych” (Rzym. 8:19). Obecnie świat nie zna ich. Skoro Bóg jest miłością, czy sądzicie, że on będzie miał inną niż miłującą rodzinę? Jesteśmy pouczani, by miłować braci jako członków jednego ciała, którzy mają interesować się jedni drugimi.

Pierwszym z owoców ducha jest Miłość. Jesteśmy pouczani, przez nakaz i przykład, byśmy miłowali swoich wrogów. Pozostają te trzy: wiara, nadzieja i miłość, lecz największa jest miłość.

„Czyńcie wszystko bez szemrania i sporów, abyście się stali nienagannymi i szczerymi dziećmi Bożymi bez skazy pośród rodu złego i przewrotnego, w którym świecicie jak światła na świecie”.

B.W.K.

====================

— Listopad 1879 —

Jeżeli zauważyłeś błąd w pisowni, powiadom nas poprzez zaznaczenie tego fragmentu tekstu i przyciśnięcie Ctrl+Enter.