R2262-51 Nasza zupełność jest z Boga w Jezusie Chrystusie

::R2262 : strona 51::

NASZA ZUPEŁNOŚĆ JEST Z BOGA W CHRYSTUSIE

CHRYSTUS NASZĄ MĄDROŚCIĄ

„W Chrystusie Jezusie, który się nam stał mądrością od Boga i sprawiedliwością (usprawiedliwieniem) i poświęceniem i odkupieniem (wybawieniem) aby, jako napisano: Kto się chlubi, w Panu się chlubił” – 1 Kor. 1:30, 31

Salomon, zwany także Mędrcem Pańskim, powiedział: „Początkiem wszystkiego jest mądrość, nabywajże mądrości, a za wszystkę majętność twoją nabywaj roztropności” (Przyp. Sal. 4:7). Wszyscy z tym się godzimy, boć wiemy, że mądrość potrzebna jest zaraz na początku każdej sprawy, o ile takowa ma przynieść dobre wyniki. Mądrość pożądana jest przez całą ludzkość a wielu z ludzi, chociaż postępują w kierunku przeciwnym, roszczą pretensję, że postępują mądrze. Jest więc rzeczą ważną abyśmy umieli rozpoznać różnicę, jaka zachodzi pomiędzy prawdziwą mądrością a tą co często nazywana jest mądrością, lecz w rzeczywistości jest głupotą.

Matka Ewa, w jej stanie doskonałym, pożądała mądrości, lecz przyjęła złą doradę i zły sposób ku zdobyciu tejże mądrości. Zdaje się, że główną podstawą tej pokusy, przez którą Ewa odpadła od Boskiej łaski i popadła w grzech, była jej ambicja, aby stać się mądrą. Ona zauważyła, że wąż był najchytrzejszy, najmądrzejszy ze wszystkich zwierząt polnych, zauważyła także, iż wąż ów jadł owoc z drzewa, z którego jej i Adamowi było zabronionym jeść. Przyszła więc do wniosku, że owoc ten był przyczyną mądrości węża i w taki sposób drzewo to przedstawiło się jej jako „pożądliwe dla nabycia umiejętności”. To pożądanie mądrości doprowadziło do nieposłuszeństwa – do wypadnięcia z Boskiej łaski i do ściągnięcia na siebie i na całą ludzkość potępienia śmierci i towarzyszących jej cierpień i nędz.

Wielu z dzieci Ewy szuka mądrości w podobnie zły sposób. Właściwszy i mądrzejszy sposób dla niej byłby uznać, iż znajomość jej była stosunkowo mała, że brak jej było mądrości, oraz że Bóg, który jest uosobieniem mądrości, jest także uosobieniem miłości i jako taki, że był jej najwierniejszym przyjacielem, a przykazanie Jego było przykazaniem mądrości. Stosując się do Boskiego przykazania i ufając w Jego mądrość, matka Ewa uniknęłaby była swej wielkiej omyłki i okropnych jej następstw. Ona potrzebowała nauczyć się, że „początkiem mądrości jest bojaźń Pańska”, a posłuszeństwo Jemu najzupełniejszą roztropnością. Z pewnością, że gdyby była pozostała posłuszną Bogu to w słusznym czasie On udzieliłby jej wszelkiej mądrości, jakiej ona pożądała i byłaby w stanie użyć. Ta sama zasada stosuje się i do całego potomstwa Ewy. Wszyscy, co chcą postępować ścieżką mądrości, powinni wiedzieć, że prawdziwa mądrość „pochodzi z góry”, oraz że wszelka inna mądrość jest „ziemska, zwierzęca, diabelska”.

Jedną z najpierwszych życiowych lekcji, jakich trzeba się nauczyć jest, że pojęcia nasze są niepewne i że nawet ci, co są najmniej upośledzeni upadkiem i przez to są bliżej podobni matce Ewie, która była doskonałą, są tak samo jak ona sposobni do popełnienia tej omyłki szukania mądrości w niewłaściwy sposób – przez spoleganie na własnym wyrozumieniu (Przyp.Sal.3:5). Przeto ci, co chcą podjąć najmądrzejszy sposób postępowania, powinni prędko przyznać się do własnej niemądrości i szukać Boskiego kierownictwa, Boskiej mądrości. „Jeźli komu z was schodzi na mądrości, niech prosi u Boga, który ją szczerze wszystkim daje, a nie wymawia” – Jak. 1:5.

Lecz niestety! jak mało jest gotowych do przyjęcia mądrości z góry pochodzącej! Większość ludzi są do takiego stopnia samolubni, że marnują najlepsze sposobności ich życia, zanim zrozumie, że brak im właściwej mądrości i że potrzebują nauki od Onego Wielkiego Nauczyciela. To też, jak określił to sam Pan, tylko pokorni, tylko „ubodzy w duchu”, znajdują się na drodze wiodącej do żywota i do królestwa – bo tylko tacy będą szukać niebieskiej mądrości od Onego wielkiego Doradcy i będą gotowi mądrości tej słuchać. Tylko taka klasa jest w stanie być uczoną od Boga i o wszystkich, co dojdą do zupełnej łaski Bożej napisane jest: „Będą wszyscy wyuczeni od Boga”.

Nie dziw więc, że rozglądając się po świecie znajdujemy akurat taki stan rzeczy jak określił Apostoł w wierszach poprzedzających nasz tekst; mianowicie, że „nie wiele mądrych według ciała, nie wiele możnych, nie wiele zacnego rodu; ale co głupiego jest u świata tego, to wybrał Bóg, aby zawstydził (światowo) mądrych; a co mdłego u świata, wybrał Bóg, aby zawstydził mocnych. A podłego rodu i wzgardzone wybrał Bóg”. Czyż nie spostrzegamy, że z reguły ludzie o większych wrodzonych zdolnościach i większej mądrości nie dostępują bogactw Boskich łask i znajomości, jakich dostępują ci z natury mniej uposażeni? Zapewne, iż powodem tego zazwyczaj jest, że im większe nasze umysłowe ubóstwo, tym większa jest nasza pokora, a jako wynik tego, większą też jest nasza ufność w mądrość Bożą, większe spoleganie na Jego instrukcjach i większe posłuszeństwo tymże.

Ma się rozumieć, że nie zawsze jest to prawdą; albowiem znajdujemy, że najgburowatsi i najzarozumialsi z naszego rodzaju rekrutują się z pomiędzy najmniej uzdolnionych; a niekiedy znowu osoby o rzadkich i niezrównanych zdolnościach są usposobienia pokornego i spolegają na Bogu; lecz wypadki takie nie są regułą, ale raczej wyjątkami. Zbierz grono ludzi wiernych i poświęconych Bogu w jakiejkolwiek miejscowości, zbadaj ich krytycznie, a obaczysz, że nie wielu mądrych, wielkich lub możnych jest wybieranych; ale głównie ubodzy tego świata, a bogaci w wierze wybierani są, aby byli dziedzicami królestwa. Światowo mądrzy nie znajdują się także pomiędzy jawnymi naśmiewcami i niedowiarkami; albowiem światowa mądrość dyktuje im inny sposób postępowania; oni znajdują się raczej w najbardziej poważanych i arystokratycznych kongregacjach (parafiach) nominalnego Chrześcijaństwa. Niektórzy z nich są za honorowi, aby być jawnymi obłudnikami, przeto rzadko kiedy uczestniczą w nabożeństwach i nie mówią nic o swoich wewnętrznych przekonaniach – o wewnętrznych myślach lub wątpliwościach w prawdziwość dogmatów ich kościoła jak i wszystkich innych kościołów mimo to jednak zdaje im się rzeczą mądrą popierać Chrześcijaństwo z racji jego moralnego wpływu na ich rodziny, na ich robotników i sąsiadów; ponadto zdaje im się że nawet te nauki, w które oni nie wierzą, wywierają pewien hamujący wpływ na „niższe klasy”, stąd ich mądrość (światowa mądrość) pobudza ich do popierania Chrześcijaństwa, lecz zabrania im do posuwania się do krańcowości, takich jak wyznawania swej wiary w Chrystusa lub zupełnego poświęcenia się na Jego służbę.

Dla pokornych zaś Bóg przygotował prawdziwą mądrość w Chrystusie. Jego słowa pokazują nam, że jesteśmy grzesznymi i że „nikt nie może przyjść do Ojca tylko przez Niego”. Mówi nam o litości Ojca i o odkupieniu dokonanym przez Jego krew a także, iż jest to naszym przywilejem przyjąć Boską łaskę i dostąpić zupełnego przebaczenia i pojednania. Mówi także, iż potrzeba nam niebieskiej mądrości, na każdym kroku naszej pielgrzymki, jeżeli chcemy postępować wąską drogą, która prowadzi do chwały, do królestwa i do wiecznego żywota. Ci co przyjmują to wezwanie, przyjmują instrukcje i przewodnictwo onego wielkiego Orędownika, jako główną treść Boskiej mądrości. Błąkając się poprzednio po różnych miejscach bez pasterza, a będąc ostatecznie znalezionymi przez Onego dobrego Pasterza, wierni w końcu dochodzą do stanu, że nie spolegają więcej na sobie i na swej mądrości, ale całą swoją ufność pokładają w Tym, którego Bóg naznaczył, aby był naszą mądrością – „którego Bóg uczynił mądrością dla nas”. Gdy ten stopień został osiągnięty, prawdziwa owca Pańska odczuje znaczną miarę pokoju i zadowolenia, które pozwalają jej spoglądać ku Bogu z ufnością w każdej sprawie i każdego czasu, a szczególnie w chwilach utrapienia, smutku i doświadczeń. Ona uczy się nie spolegać już więcej na własnej mądrości, ale ufać zupełnie w mądrość i dobroć Onego wielkiego Pasterza.

Jednakowoż owce Pańskie nie od razu dochodzą do takiego rozwoju ufności w Pańską mądrość. W międzyczasie przechodzą wiele walk przeciwko atakom szatańskim, który kusi ich do używania ich własnej mądrości, albo też mądrości innych ludzi i do wątpienia w mądrość Bożą i w Jego plan. Na każdym kroku ciało pobudzane przez złego, stawia zachęty i pobudki, aby iść jego drogami a nie drogą Pańską. W sprawach interesownych, w sprawach kościelnych, jak i w domowych i rodzinnych stale nasuwają się pokusy, aby obrać swą własną drogę, aby iść za własnymi upodobaniami i w ten sposób dojść do lepszych wyników. Dopiero po znacznych doświadczeniach i częstych niepowodzeniach, ów „pielgrzym” zmierzający do niebieskiej ojczyzny, uczy się nie spolegać na żadnej mądrości oprócz tej, która pochodzi z góry i jest zgodna z Boskim Słowem. Opisując usposobienie prawdziwych dziatek Bożych, trwających w Chrystusie, jako latorośle w winnym krzewie, Apostoł powiedział:

„Którą hojnie pokazał przeciwko nam we wszelkiej mądrości i roztropności; oznajmiwszy nam tajemnicę woli Swojej według upodobania Swego” – Efez. 1:8, 9.

„Nie przestajemy za was modlić się i prosić abyście byli napełnieni znajomością woli Jego we wszelkiej mądrości i w wyrozumieniu duchownem; abyście chodzili przystojnie przed Panem ku wszelkiemu Jego upodobaniu, w każdym uczynku dobrym owoc przynosząc i rosnąc w znajomości Bożej” – Kol. 1:9, 10.

Niechaj serca wasze będą „spojone miłością, a to ku wielkiemu bogactwu zupełnego i pewnego wyrozumienia, ku poznaniu tajemnicy Boga i Ojca i Chrystusa, w których skryte są wszelkie skarby mądrości i umiejętności” – Kol. 2:2, 3.

Pomimo faktu, że ci co przyjmują Chrystusa są „cisi”, „ubodzy w duchu” i przeciętnie niżsi pod względem ludzkiej mądrości, mocy i bogactwa, to jednak ich przyjęcie Chrystusa jako ich mądrość, czyni ich w rzeczywistości mądrzejszymi od innych – i to nie tylko pod względem bogactw złożonych w niebie ale także i w zwykłych sprawach obecnego życia. Nie jest to z powodu, iż w jakiś cudowny sposób otrzymują nowy mózg lub lepsze uporządkowanie tego mózgu jaki mają, ale raczej z tego, iż poddawszy swój sąd pod wolę Pańską i postępując we wszystkich rzeczach według Jego wskazówek, oni posiadają Jego mądrość i Jego Ducha i te ich prowadzą. Stąd, chociaż ich umysły są niedoskonałe tak samo lub nawet więcej aniżeli przeciętnego członka naszego rodzaju, to jednak Apostoł mógł o takich powiedzieć, że „Bóg dał nam ducha zdrowego umysłu” – 2 Tym. 1:7.

Duch zdrowego umysłu uzdalnia nas do patrzenia na rzeczy lepiej aniżeli moglibyśmy widzieć je sami; na przykład duch ten przestrzega nas abyśmy nie myśleli o sobie więcej aniżeli potrzeba, abyśmy rozumieli o sobie według miary posiadanego Ducha Pańskiego. Zachęcając nas do pokory, duch ten chroni nas jednak od bojaźni i pochlebstwa. Czyniąc nas miłośnikami i czynicielami pokoju, oraz pobudzając nas do dobroci, do przebaczania i do wspaniałomyślności bez gniewu lub wynoszenia się, duch ten przestrzega nas jednak abyśmy byli stanowczymi pod względem zasad sprawiedliwości i prawdy. Możemy i powinniśmy chętnie naginać własne upodobania do upodobań drugich, w celu służenia im lub czynienia dobrze, lecz nigdy nie mamy tego czynić kosztem prawdy i zasady. W rodzinie, regułą ma być miłość, przeplatana miłosierdziem, sprawiedliwością, dobrocią i pobłażliwością; mimo to jednak nie należy szczędzić rózgi o ile użycie jej jest potrzebne do właściwego ćwiczenia dziecka. Chrześcijański ojciec, ma być nie tylko „uprzejmym i układnym ku wszystkim”, ale także ma „dobrze rządzić własny dom, mając swe dzieci w posłuszeństwie”. W taki sposób moglibyśmy naliczyć wiele różnych rad niebieskiej mądrości, jak one wchodzą w życie tych, co są poświęceni Panu, dając im mądrość i łaskę w różnych sprawach ich codziennego życia.

Po upomnieniu, że jeśli komu schodzi na mądrości, niech o nią prosi Boga, Św. Jakub (1:5) nieco dalej powiedział: „Jeźli kto jest mądry i umiejętny między wami, niech pokaże dobrem obcowaniem uczynki swoje w mądrej cichości. Ale jeźli macie gorzką zawiść i zajątrzenie w sercu waszem, nie chlubcie się (nie mniemajcie o sobie, że jesteście prowadzeni przez Pana i kierowani jego prawdziwą mądrością) ani kłamcie przeciwko prawdzie. Nie jestci ta mądrość (która samolubnie stara się o własne zadowolenie i korzyści, zazdroszcząc drugim i zabiegając o własne wyniesienie się) z góry zstępująca ale ziemska, bydlęca, diabelska. Bo gdzie jest zawiść i zajątrzenie, tam i rozterki i wszelka zła sprawa. Ale mądrość, która jest z góry najprzód ci jest czysta, potem spokojna, mierna (łagodna), powolna, pełna miłosierdzia i owoców dobrych, nieposądzająca (bezstronna) i nieobłudna. Ale owoc sprawiedliwości w pokoju bywa siany tym, którzy pokój czynią” – Jak. 3:13-18.

Zapamiętajmy dobrze ten opis mądrości z góry pochodzącej.

1. Ona jest czysta, bez winy, szczera, zacna, otwarta; występuje na światło i miłuje światło; ona nie jest z ciemności ani z grzechu, w zupełności przeciwna jest szeptaniom w sekrecie, rozterkom i wszelkim oszczerczym i bezecnym uczynkom i sposobom. Ona bierze Pana za Jego słowo, przyjmując czyste słowo mądrości do dobrego i szczerego serca. Ona jest uczciwa; nie zwodzi się mniemaniem, że samowola jest wolą Bożą.

2. Ona jest spokojna: to znaczy, o ile to jest możliwym i zgodnym z czystością i uczciwością. Ona miłuje i pożąda pokoju, harmonii i jedności; lecz ponieważ pokój nie jest najpierwszym, ale czystość, przeto ona może być w zupełnym pokoju i harmonii tylko z tym, co jest czyste, uczciwe i dobre.

3. Mądrość z góry pochodząca jest mierna, czyli łagodna – ona nie jest szorstka, grubiańska, surowa ani też nie sympatyzuje z takim duchem i z takimi metodami. Ona nie tylko, że jest z Boga, ale jest i podobna Bogu. Mimo to jednak łagodność jej następuje dopiero po czystości i spokojności. Ci, co przyjmują tę mądrość nie są więc najprzód łagodni a potem spokojni i czyści ale przede wszystkim są czyści, poświęceni przez prawdę, następnie spokojni a potem łagodni, a także powolni. Jednakowoż oni mają być powolni (zamiast „powolna”, w greckim tekście raczej jest „łatwa do uproszenia”) tylko w harmonii z czystością, pokojem i łagodnością. Oni nie mogą być powolni, a raczej łatwi do ubłagania, aby dopomagać, do jakiej złej roboty, do fałszywego świadectwa, do bawienia się skandalami, oszczerstwami lub obmowami, ani do jakiegokolwiek innego uczynku ciała i diabła.

4. Mądrość ta jest także pełna miłosierdzia i owoców dobrych; raduje się w miłosierdziu, ponieważ jest to częścią jej samej. Miłosierdzie i wszystkie owoce ducha Pańskiego będą na pewno wypływać z serca, którym rządzi duch miłości, uczciwości, czystości, spokojności i łagodności. Lecz miłosierdzie to, biorąc w obronę nieświadomych i nierozmyślnych czynicieli złego, sympatyzując z nimi i starając się ich naprawić, nie może mieć najmniejszej sympatii ani społeczności z rozmyślnymi złoczyńcami, ponieważ ten duch mądrości nie jest najprzód miłosierny, ale najprzód czysty; przeto miłosierdzie jego może być zastosowane tylko do nierozmyślnych lub nieświadomych czynicieli złego.

5. Mądrość ta jest również nieposądzająca, a raczej (jak wyrażone jest w oryginale) bezpartyjna, czyli bezstronna (bo stronniczość zawiera w sobie niesprawiedliwość). Czystość, spokojność, łagodność, miłosierdzie i owoce dobre ducha mądrości sprawiają, że nie mamy względu na osoby, z wyjątkiem gdzie charakter zademonstruje rzeczywistą wartość. Zewnętrzne rysy cielesnego człowieka, kolor skóry itd., są ignorowane przez Ducha Pańskiego, przez ducha mądrości z góry zstępującej. Mądrość ta jest bezstronna i miłuje to, co jest czyste, dobre, spokojne, łagodne i prawdziwe, gdziekolwiek ono się znajduje i w jakichkolwiek warunkach przejawia się.

6. Ona jest także nieobłudna. Ta niebieska mądrość jest tak czysta, spokojna, łagodna i tak miłosierna dla wszystkich, co są godni pobłażania lub uwagi, że gdziekolwiek ona kontroluje tam nie ma potrzeby być obłudnym. Ona z konieczności nie będzie w zgodzie, w sympatii ani w społeczności z tym, co jest grzeszne, ale będzie w społeczności i w sympatii z wszystkim, co jest czyste lub, co prowadzi do czystości, pokoju i łagodności – a więc nie ma miejsca dla obłudy.

Starajmy się tedy abyśmy, jako dziatki Boże, przyjmowali coraz zupełniej Chrystusa za naszą mądrość do wszystkich spraw naszego życia – tak małych jak i większych, doczesnych i duchowych. Starajmy się być coraz więcej napełnionymi duchem prawdziwej mądrości z góry zstępującej, której najwyższą nauką jest: świętość Panu.

———-

— 15 lutego 1898 —

Jeżeli zauważyłeś błąd w pisowni, powiadom nas poprzez zaznaczenie tego fragmentu tekstu i przyciśnięcie Ctrl+Enter.