10 listopada

Miłość nie raduje się z niesprawiedliwości, ale się raduje z prawdy – 1 Kor. 13:4,6

Czy zasady dobra i zła są tak mocno utrwalone w moim umyśle i czy jestem w tak zupełnej zgodzie z dobrem, a w opozycji do zła, że nie pochwaliłbym zła, lecz musiałbym je potępić, nawet gdyby miało ono przynieść mi korzyść? Czy jestem w takiej zgodzie z dobrem i prawdą, że nie mógłbym nie cieszyć się z prawdy i jej powodzenia, nawet gdyby obalało to pewne z moich wcześniejszych poglądów lub przynosiło szkodę pewnym moim ziemskim interesom? Miłość Boża, którą Apostoł określa tutaj jako ducha ludu Pana, jest miłością wznoszącą się wysoko ponad samolubstwo, opartą na stałych zasadach, które z każdym dniem powinny być coraz wyraźniej dostrzegane i zawsze ściśle przestrzegane, za każdą cenę. (R3150)

Jeżeli zauważyłeś błąd w pisowni, powiadom nas poprzez zaznaczenie tego fragmentu tekstu i przyciśnięcie Ctrl+Enter.