R0719-8 Ciało i krew

Zmień język 

::R0719 : strona 8::

Ciało i krew

Niektórzy uważają, że słowa „ciało i krew” używane w odniesieniu do Jezusa, powinny być rozumiane duchowo. Bez wyjaśnienia czym w duchowym znaczeniu może być ciało i krew, adoptują oni stary styl i uproszczoną metodę rozumowania poprzez danie do zrozumienia, że nie powinno się oczekiwać zrozumienia tego określenia przez światowo myślące osoby, lecz duchowo myślący powinni dostrzec to znaczenie na pierwszy rzut oka.

Jeżeli przetestujemy powyższą teorie w świetle słowa Bożego, wkrótce okaże się ona zarówno nie poparta Pismem Świętym jak i nielogiczna. Słowa ciało i krew często powtarzane w Piśmie Świętym, zawsze odnoszą się do ludzkiej natury. Weź do ręki swoją konkordancję i zweryfikuj to. Nie da się znaleźć jakiegokolwiek innego duchowego znaczenia tych słów, które spełniłyby wszystkie wymagania. I prawdopodobnie z tego powodu nikt ze współczesnych nam osób nie próbował tego.

Aby wykazać błędność tego twierdzenia, został wybrany werset z Jana 6:51 „To ciało moje, które Ja oddam za żywot świata.” Sam ten werset bez żadnych dodatkowych dowodów jest wystarczający aby obalić tą teorię; ponieważ gdybyśmy poprzez „ciało i krew” Jezusa oddane „za żywot świata” rozumieli duchową naturę Jezusa, wtedy Jezus nie mógłby być duchową istotą ani teraz ani nigdy wcześniej, ponieważ oddał to ZA żywot świata. Jakkolwiek by na to nie spojrzeć to jest logiczne zrozumienie: jeżeli wziąć pod uwagę powszechny (nie poparty Pismem Świętym) pogląd na zapłatę za grzech, czyli duchową śmierć (lub odsunięcie się od Boga oraz wszystkiego co jest święte, dobre i czyste) byłoby to dowodem na to, że Chrystus zrezygnował z bycia w harmonii z Bogiem, jego świętością i czystością, po to abyśmy my mogli skorzystać z takiego stanu duchowego, jaki on oddał za żywot świata. Jeżeli z kolei spojrzymy na pogląd na śmierć czyli całkowite wygaśnięcie, który jest bardziej poparty Pismem Świętym i zastosowali to do duchowego (?) „ciała i krwi”, które „zostało oddane za żywot świata”, wówczas tłumaczenie wyglądałoby następująco: Jezus oddał (a więc zaprzestał posiadania) życie jako istota duchowa (nastąpiło całkowite wygaśnięcie) w celu otrzymania życia jako człowiek. Odpowiadamy na to, że gdyby jego duchowa egzystencja została oddana za człowieczeństwo, wówczas nie mógłby teraz posiadać duchowej egzystencji po utraceniu jej lub „oddaniu” za ludzkość. Fakt, że Jezus Chrystus żyje jako istota duchowa jest jasnym dowodem na to, że to nie jego duchowa egzystencja została „oddana za żywot świata”, a przez to również dostarcza dowodu na to, że „ciało i krew” oddane (za żywot świata) w żadnym razie nie oznaczają poświęcenia duchowej istoty.

Na pytanie: Czy Jezus nie mógł oddać części swojego duchowego jestestwa a część zachować? Odpowiadamy: Nie, ponieważ wierzymy w to co powiedział, że kiedy był człowiekiem oddał WSZYSTKO CO MIAŁ aby dokonać zakupu (Mat. 13:44).

Z drugiej strony, jak prosty, logiczny i zgodny z Pismem Świętym jest wywód, że On, który był podobny Bogu (duchowa istota) stał się lub został „uczyniony ciałem” (ludzka istota) w celu złożenia „odpowiedniej ceny”, równoważnej ceny lub okupu za potępioną rasę ludzką. (Zobacz definicję OKUPU – greckie słowo antilutron, 1 Tym. 2:6, w konkordancji Young’a.) Tak, człowiek Chrystus Jezus oddał siebie – wszystko co posiadał jako okup za wszystkich, „skoro bowiem przyszła przez człowieka śmierć, przez człowieka też przyszło zmartwychwstanie” (1 Kor. 15:21). I z ta definicją zgadzają się wszystkie fakty, ponieważ On nigdy nie wziął z powrotem „ciała i krwi”, nigdy też nie odbierze ceny zapłaconej za okup. Chociaż umarł w ciele, został wzbudzony w Duchu – 1 Piotra 3:18, Diaglott. Poprzez pokazanie w jaki sposób „jemy i pijemy”, czy poprzez przyjęcie przez wiarę tego, że ludzka doskonałość została za nas „oddana” i poprzez (spożywanie) przyjęcie środków, przez które otrzymujemy usprawiedliwienie ze wszystkich niedoskonałości wynikających z upadku, który to usprawiedliwiony warunek jest podstawą lub podestem, z którego Kościół w Wieku Ewangelii jest powołany to ofiarowania siebie i otrzymania boskiej natury, zobacz artykuł pod tym samym nagłówkiem w wydaniu z kwietnia 1884.

To ostatnie narzędzie szukające poparcia w Piśmie Świętym, aby przekazać dalej teorię według której nie zostaliśmy kupieni drogocenną krwią Chrystusa jako równoważną cenę, jest z całą pewnością słabym aczkolwiek zuchwałym wysiłkiem.

====================

— Styczeń 1885 r. —