::R5563 : strona 323::
PRZYGOTOWANIA DO RZĄDÓW SPRAWIEDLIWOŚCI
„A narody uniosły się gniewem i nadszedł Twój gniew oraz czas sądzenia umarłych, aby dać nagrodę Twoim sługom, prorokom i świętym oraz bojącym się Twojego imienia, małym i wielkim, i zniszczyć tych, którzy niszczą ziemię” – Obj. 11:18 (Przekład Toruński)
NIEWYKLUCZONE, że wraz z nadejściem żydowskiego roku 1915, który rozpoczął się 21 września, wielu z ludu Pana spodziewało się czegoś więcej, niż należało. Ludzki umysł wydaje się mieć naturalną skłonność, do czego odnosimy się ze zrozumieniem, aby oczekiwać, że niektóre wydarzenia nastąpią szybciej i będą miały gwałtowniejszy przebieg, niż dzieje się to w rzeczywistości. Pismo Święte uczy nas na przykład, że mniej więcej w czasie, gdy zabrzmi Siódma Trąba, będą miały miejsce pewne wielkie wydarzenia, o których mówi nasz tekst. Czytając te słowa wielu chrześcijan oczekuje, że to się spełni w ciągu kilku minut, kilku godzin lub co najwyżej kilku tygodni. Jednak, gdy zaczynamy rozumieć Pismo Święte, dostrzegamy, że wypełnienie tej zapowiedzi zajmie tysiąc lat panowania Chrystusa.
„A narody uniosły się gniewem i nadszedł Twój gniew oraz czas sądzenia umarłych”. Kościół jako pierwszy zostanie osądzony, otrzyma decyzję w swojej sprawie; dla świata Bóg wyznaczył tysiącletni Dzień (Dz. Ap. 17:31; 2 Piotra 3:8), „Aby dać nagrodę Twoim sługom, prorokom [Starożytnym Godnym] i świętym [wszystkim, którzy są święci], oraz bojącym się Twojego imienia ‒ małym i wielkim”. Ci ostatni – ludzkość – zostaną
::R5564 : strona 323::
osądzeni w Tysiącleciu, a wyrok będzie zależny od ich postępowania w warunkach Tysiąclecia. A Ty, Panie, zniszczysz „tych, którzy niszczą ziemię”. Skoro ten werset zawiera tak wiele treści, że do jego wypełnienia potrzeba tysiąca lat, to samo może dotyczyć innych fragmentów Pisma Świętego.
Inny werset Pisma Świętego (Dan. 12:1, UBG), dotyczący okresu przejściowego pomiędzy panowaniem pogan a rządami Królestwa Mesjasza, oświadcza: „[…] Nastanie czas ucisku, jakiego nie było, odkąd narody zaczęły istnieć […]”. Nasz Pan, odnosząc się w swoim wielkim proroctwie do tego czasu, dodał: „[…] ani nigdy nie będzie” (Mat. 24:21, UBG). Zapowiedziawszy ucisk, który miał przyjść na Żydów pod koniec ich Wieku, Mistrz powiedział: „[…] Jerozolima będzie deptana przez pogan, aż wypełnią się czasy pogan” (Łuk. 21:24, UBG). Uważamy za uzasadnione twierdzenie, że jeśli Czasy Pogan mają się wypełnić, musiały zostać przepowiedziane, a skoro je przepowiedziano, musiały wcześniej zostać postanowione lub zaplanowane przez Boga, który przewidział, jak długo owe Czasy Pogan potrwają i kiedy się zakończą.
Słowa naszego Pana zdawały się nas zachęcać do sprawdzenia, co moglibyśmy odkryć w odniesieniu do Czasów, czy też lat, Pogan. Badając Biblię i historię, odkryliśmy, że w dokładnie wyznaczonym czasie Bóg odebrał królestwo swojemu typicznemu ludowi, Izraelowi, i przekazał panowanie nad światem poganom, udzielając im tymczasowej dzierżawy. Odkryliśmy również, że, zgodnie z tym, co wynika z Biblii, odebranie królestwa ostatniemu królowi z rodu Dawida, królowi Sedekiaszowi, nastąpiło w 606 p.n.e. (Nie twierdzimy, że nie był to rok 605 lub 607, lecz z tego, co zbadaliśmy, był to rok 606 p.n.e.). Potem doszliśmy do wniosku, że skoro Bóg odebrał typiczne królestwo w 606 roku roku p.n.e., to zapewne miał On wówczas zamiar udzielić narodom pogańskim czasowej dzierżawy władzy. Postanowiliśmy zatem sprawdzić, co na ten temat mówią historia i Biblia.
REPREZENTACJA PANOWANIA POGAN
Powtarzając jedynie to, co przestudiowaliśmy w serii książek, zatytułowanej Wykłady Pisma Świętego i nadając tym informacjom jedynie inną formę, przypominamy, że gdy Bóg odebrał królestwo królowi Sedekiaszowi, przekazał władzę poganom, a imperator Nabuchodonozor był pierwszym z tych władców świata. Z Pisma Świętego dowiedzieliśmy się, że Bóg zesłał sen Nabuchodonozorowi. Rano król już nie pamiętał, co mu się śniło, lecz później prorok Daniel przypomniał mu jego sen. Nabuchodonozor ujrzał we śnie wielki posąg, którego głowa była ze złota, piersi i ramiona ze srebra, brzuch i uda z mosiądzu, nogi z żelaza, a stopy z żelaza połączonego z gliną.
Prorok Daniel wyjaśnił, że ten wielki posąg, który stał przed Nabuchodonozorem, reprezentował wszystkie pogańskie królestwa. Babilon, królestwo Nabuchodonozora, był przedstawiony w głowie ze złota; kolejna była Medo-Persja, przedstawiona w piersiach i ramionach ze srebra; potem Grecja, reprezentowana przez brzuch i uda z mosiądzu; potem Rzym, przedstawiony w nogach z żelaza; potem tak zwane Święte Cesarstwo Rzymskie, wyobrażone jako stopy z żelaza, zmieszanego z gliną. I wreszcie obecne rządy Europy, przedstawione przez dziesięć palców, również z żelaza połączonego z gliną.
::R5564 : strona 324::
Na podstawie tej wizji, danej imperatorowi Nabuchodonozorowi, a wyjaśnionej przez proroka Daniela zauważamy, że Bóg zamierzył przedstawić w tym posągu wszystkie rządy pogan, które kiedykolwiek będą miały władzę nad całą ziemią.
Gdy ta kwestia stała się dla nas jasna, stwierdziliśmy, że Czasy Pogan to właśnie okres, w którym te uniwersalne imperia będą panować nad światem. Słowami naszego Pana Jezusa Chrystusa, Bóg zapowiedział Czasy Pogan (Łuk. 21:24), a badając Stary Testament, odkrywamy liczbę tych czasów – liczbę lat, ponieważ czas w Piśmie Świętym oznacza rok.
Zgłębiając temat, odkryliśmy, że Bóg zapowiedział Izraelitom, iż będą w Jego niełasce przez Siedem Czasów (3 Moj. 26:14-28, UBG). Nie mogły to być rzeczywiste lata, ponieważ Izraelici doznawali wielu utrapień, które trwały siedem lat lub dłużej. Pojawiło się zatem pytanie: O jaki rodzaj lat chodzi w odniesieniu do tych Czasów? Doszliśmy do wniosku, że skoro nie były to lata rzeczywiste, musiały to być lata symboliczne. Ponieważ według żydowskiego kalendarza rok liczy 360 dni, a w proroctwach jeden dzień oznacza jeden rzeczywisty rok (Ezech. 4:6), zatem każdy symboliczny „Czas” to 360 lat. Stąd okres Siedmiu Czasów musi oznaczać 7 x 360 lat, czyli 2520 lat.
W ten sposób odkryliśmy, że był to okres, w którym Izrael miał być odrzucony (Ezech. 21:25-27) – a jego królestwo i rząd podporządkowane poganom. Odtrąciwszy tymczasowo swoje typiczne królestwo, Bóg powiedział do pogan: „Przez pewien czas nie będę gotowy do ustanowienia Mojego Królestwa. W tym czasie będziecie mogli wykazać, co potraficie zrobić dla świata. Stwórzcie najlepszy rząd, na jaki was stać. Dołóżcie starań, aby rządzić światem sprawiedliwie i mądrze.
WIELKIE ZIEMSKIE UNIWERSALNE IMPERIA
Zupełnie przekonani, że będą rządzić światem w najlepszy możliwy sposób, Babilończycy podjęli się tego zadania, lecz wkrótce nastąpił smutny kres ich dominacji. Zapanowała powszechna praktyka lekceważenia praw; bogaci zagarniali wszystko, a biedni nie dostawali nic. Następnie do władzy doszli Medowie i Persowie, którzy także bardzo dobrze zaczęli, mając uczciwe zamiary i dokładając wszelkich starań, aby postępować właściwie. Pamiętamy, że Cyrus, pierwszy imperator Medo-Persji, uwolnił Żydów i dał im pozwolenie na powrót do Jerozolimy, odesłał także święte naczynia świątynne, bardzo cenne, których nie chciał zatrzymać, ponieważ należały do Boga. Cyrus starał się rządzić sprawiedliwe i uczciwie, jednak nie trwało to długo i Imperium Medo-Perskie nie zdołało zadowolić ludzi ani też nie okazało się wielkim błogosławieństwem dla świata.
Kolejna była Grecja. Aleksander Wielki, zanim skończył dwadzieścia jeden lat, podbił świat. Przez długi czas Grecja rządziła światem. Cywilizacja grecka i różne nurty greckiej filozofii rozpowszechniły się na całym świecie. Greckie teorie z najróżniejszych dziedzin przyjęły się w mniejszym lub większym stopniu we wszystkich ważnych regionach świata. Nawet obecnie wpływ Grecji jest odczuwalny w każdej religii na świecie, a sama religia chrześcijaństwa stanowi mieszaninę mitologii greckiej i chrystianizmu z naukami Prawa Mojżeszowego i Proroków żydowskich. Ostatecznie jednak Grecja osiągnęła kres swojej potęgi i musiała się pożegnać z berłem władzy.
Następnie powstało Cesarstwo Rzymskie z różnymi formami rządów, z których każda była próbą mądrego i sprawiedliwego rządzenia światem. Jednak doszło do stopniowej centralizacji władzy, ponownego zgromadzenia bogactwa w rękach nielicznych, a ludzkie masy nie były ani szczęśliwe, ani zadowolone. Wówczas system rzymski zaczął upadać.
Z czasem doszło do owego połączenia chrześcijaństwa z rzymską władzą cywilną, które zostało przedstawione w żelaznych stopach posągu, oblepionych gliną. Błyszcząca fasada chrześcijaństwa przylgnęła do świeckiej władzy tak, jak glina przylgnęła do stóp posągu. Narody nie stały się przez to prawdziwie chrześcijańskimi, jednak królestwa i rządy postrzegały siebie jako chrześcijańskie i tak się właśnie nazywają ‒ chrześcijańskimi Niemcami, chrześcijańską Wielką Brytanią, chrześcijańską Francją, chrześcijańską Rosją, chrześcijańskimi Włochami i chrześcijańskimi Austro-Węgrami.
FAŁSZYWE KRÓLESTWO CHRYSTUSA
Glina bardzo przypomina kamień, a Bóg użył kamienia do przedstawienia jego Królestwa w tym samym symbolicznym obrazie, w którym użył gliny zmieszanej z żelaznymi stopami przedstawiającymi nominalnych chrześcijan. Królestwo Chrystusa nie zostało jeszcze ustanowione, lecz zostanie zbudowane na gruzach obecnych instytucji, które zewnętrznie przypominają Królestwo Chrystusa, nazywając się narodami chrześcijańskimi na wszystkich swoich monetach i ogłaszając, że Bóg panuje w tych królestwach. Określają się wspólnym mianem chrześcijaństwa, co oznacza Królestwo Chrystusa, do czego doprowadziły średniowieczne nauki kościoła – nie prawdziwego Kościoła, lecz ludzi, którzy, trwając w złudzeniu, że są Kościołem Chrystusa, prześladowali prawdziwy Kościół.
Do kościołów sekciarskich zaliczamy te, które nie są prawdziwym Kościołem. Istnieje wiele fałszywych kościołów, wszystkie nie mogą być prawdziwe. Pytamy zatem: który jest prawdziwy? Żaden z nich nie uzna innych za prawdziwy, wszystkie twierdzą, że są prawdziwe. Jak wynika z biblijnego opisu Kościoła Chrystusowego, żaden z nich nie jest prawdziwy. Bóg uznaje jedynie ten Kościół, który tworzą Jemu poświęceni – znajdują się w kościołach greckim, angielskim, niemieckim, szwedzkim, wśród baptystów, metodystów, luteranów, prezbiterian i wśród ludzi, którzy nie uczęszczają do żadnego kościoła. Wszyscy, którzy są świętymi Boga, są członkami Jego Kościoła; cała reszta to jedynie imitacja chrześcijan. Te potężne systemy, tytułujące się Jego kościołami, nie mają upoważnienia od Boga, nie są uznawane przez Pismo Święte. Są jedynie ludzkimi instytucjami i tylko święci są w nich uznawani przez Boga za Jego lud.
Biblia stwierdza, że te fałszywe kościoły są Babilonem, co oznacza zamieszanie. Stanowią mieszaninę nie tylko wszelkich klas ludzi, lecz także wszelkich doktryn, zupełnie niezgodnych z tym, co mówi Bóg i Jego Słowo. Bóg wywołuje swój lud z tej zdezorientowanej
::R5565 : strona 324::
ludzkiej gromady, mówiąc: „[…] Wyjdź z niej, mój ludu, abyś nie miał udziału w jej grzechach i aby cię nie dotknęły jej plagi” (Obj. 18:4, Biblia Ekumeniczna) i zapowiada, że na tę wielką instytucję, zwaną chrześcijaństwem spadnie nagle wielka klęska, która zupełnie zniszczy ten system w każdym znaczeniu tego słowa.
KONIEC CZASÓW POGAN
Studiując Słowo Boże wyliczyliśmy, że 2520 lat, czyli siedem symbolicznych Czasów rozpoczyna się w 606 roku p.n.e. i, zgodnie z naszymi obliczeniami, kończy się w październiku 1914 roku. Nie twierdziliśmy kategorycznie, że to będzie ten rok, pozostawiliśmy każdemu swobodę w ocenie faktów historycznych i wyciągnięciu własnych wniosków.
::R5565 : strona 325::
Zastanawialiśmy się, czy to będzie ta data, czy jakaś inna? Z tego, co wiemy, wielu z nas doszło do wniosku, że październik tego roku wyznaczy koniec dzierżawy władzy przez pogan, ponieważ z nadejściem października zbliżamy się do końca roku żydowskiego. W istocie, według żydowskiej rachuby czasu rok 1914 zakończył się 20 września 1914.
Pojawia się zatem pytanie: Czy Czasy Pogan się zakończyły, czy nie? Możliwe, że niektórzy byliby skłonni odpowiedzieć: „Nie, one się nie skończyły”. Inni powiedzieliby: „Gdyby Czasy Pogan się skończyły, spodziewalibyśmy się, że poganie będą zupełnie odsunięci od wszelkiej władzy i kontroli, a Królestwo Chrystusa zostanie ustanowione. Czy nie oczekiwaliśmy wypełnienia się wielu rzeczy, gdy Czasy Pogan dobiegną końca?”
Okazuje się, że jedni myślą tak, drudzy inaczej. Niektórzy uważają, że już w następnej godzinie po północy nastąpi potężna, doniosła zmiana – zło zostanie usunięte w ciągu sześćdziesięciu minut lub sześćdziesięciu sekund. Lecz czy rozsądne byłoby oczekiwanie, że królestwa pogan zostaną usunięte w ciągu jednej godziny lub jednego dnia? Tak by się stało, gdyby Bóg sobie tego życzył. Wiemy, że Bóg ma wszelką moc, aby zawsze wypełnić swoją wolę. Ale czy mamy podstawę oczekiwać tak nagłej zmiany – że kładąc się spać w nocy 20 września, rano 21 września zastaniemy wszystkie królestwa świata zniszczone, Królestwo Chrystusa ustanowione, świętych w chwale itd. To byłaby błyskawiczna zmiana! Nie uważamy, aby ktokolwiek miał prawo tak myśleć. Jeśli ktoś tego oczekiwał, nie miał do tego podstaw.
DWAJ ŚWIADKOWIE BOGA
Spójrzmy teraz wstecz i zobaczmy, co się wydarzyło tuż po zakończeniu różnych okresów. W Biblii na przykład są wspomniane okresy, obejmujące wiele dni, mianowicie 1260, 1290, 1335, a także 2300 symbolicznych dni (Dan. 12:7,11,12; Dan. 8:13,14). Nie pora teraz na szczegółowe omawianie tych wszystkich okresów. Znamy je, a szczegółowo zostały one omówione w tomach Wykładów Pisma Świętego, dlatego poprzestaniemy jedynie na krótkim przypomnieniu.
1260 lat zakończyło się w 1799 roku. Od ich rozpoczęcia aż po ich kres trwały prześladowania. Czy po upływie 1260 lat, w ciągu godziny, dnia lub roku wydarzyło się cokolwiek, co zatrzymało prześladowania? Skądże! A jednak – dwaj Boży Świadkowie zostali wywyższeni aż do nieba. Ci dwaj Świadkowie Boga, Stary i Nowy Testament, zostali wywyższeni do nieba, wyniesieni w oczach ludzi, wprowadzeni na wyżyny wielkiego znaczenia i godności, jakiej nigdy przedtem nie mieli.
WYWYŻSZONY DO NIEBA
Wcześniej kościół utrzymywał, że Biblia i kościół mówią jednym głosem, że kościół wypowiada się przez biskupów i papieży, natomiast Biblia jedynie potwierdza to, co mówi kościół. Jednak po wypełnieniu się 1260 proroczych dni Biblia zaczęła zyskiwać nowe znaczenie.
Pamiętamy, że to właśnie pomiędzy 1803 a 1813 rokiem powstało wiele – pierwszych w historii – Towarzystw Biblijnych. Dopiero wtedy rozpoczęto drukowanie Biblii w każdym języku i niedrogiej wersji, dzięki czemu zaczęła ona docierać do wszystkich narodów. Biblia została wyniesiona w oczach ludu – wywyższona do nieba w znaczeniu, które nasz Pan miał na myśli, gdy mówił: „ty, Kafarnaum, które jesteś wywyższone aż do nieba”. Biblia została niezmiernie wywyższona w przeciwieństwie do upodlenia, w jakim się znajdowała podczas średniowiecza. Jednak jej wyniesienie na te wyżyny zajęło wiele lat.
„CZAS KOŃCA”
Oczywiście, błąd z mniejszą lub większą siłą zawsze walczył z Prawdą, lecz mimo to Prawda sukcesywnie postępowała. Rok 1799 wyznaczył początek „Czasu Końca”; miały wówczas nastąpić różne wydarzenia. Proroctwa przepowiadały – „[…] pomnoży się wiedza […]”, „[…] mądrzy zrozumieją […]” i „[…] Nastanie czas ucisku, jakiego nie było, odkąd narody zaczęły istnieć […]” (Dan. 12:1-10, UBG). Te różne przepowiednie, które miały się wypełnić po 1799 roku, wypełniały się stopniowo w minionym stuleciu. Umiejętność komunikowania się oraz możliwość podróżowania przez pewien czas od rozpoczęcia się Czasu Końca nie osiągnęły żadnego znaczącego postępu. Postęp w wykorzystywaniu siły parowej był stopniowy. Najpierw wynaleziono statek parowy, potem przyszedł czas na pierwszą kolej żelazną. Te wynalazki z konieczności musiały poprzedzać przepowiedziane „bieganie tam i z powrotem”.
Dopiero w ostatnich kilku latach pociągi i statki parowe osiągnęły swoją najwyższą prędkość. Wydaje się, że teraz zaczęły one zwalniać. Obecnie bardzo niewiele pociągów jedzie szybciej niż dwadzieścia cztery mile na godzinę; podobnie jest z wielkimi statkami parowymi Mauretania i Lusitania, które są najszybszymi statkami parowymi. W istocie statki te zapewne nigdy by nie postały, gdyby nie dążenie rządu brytyjskiego, aby mieć bardzo szybkie krążowniki na wypadek wojny.
Te cudowne wynalazki, charakterystyczne dla naszych czasów, pojawiały się stopniowo od 1799 roku. Gdy zakończyła się wstępna faza tego okresu, nastąpił wzrost wiedzy, który obecnie osiąga swój szczyt. W krajach cywilizowanych osiągnęliśmy punkt, w którym powszechna edukacja uczyniła dla społeczeństwa to, co było możliwe, chociaż niektóre narody próbują ograniczać oświatę. Pewien wybitny rosyjski mąż stanu powiedział niedawno, że edukacja jest podłożem wszelkiego ducha rewolucyjnego wśród ludzi i że gdyby ludzie mieli jej mniej, byłoby mniej problemów. W odpowiednim czasie wszystkie inne narody nauczą się lekcji, że edukacja bez pewnych ograniczeń, jest niebezpieczna. Dla nieodrodzonego serca to oznacza władzę w nieodrodzonych rękach – co zwykle nie jest bezpieczne.
ODPOWIEDNI CZAS NA ZROZUMIENIE CHRONOLOGII
Słowa proroka Daniela, że „mądrzy zrozumieją”, najwyraźniej odnoszą się do końca 1290 dni, o których mowa w tym samym rozdziale. Okres ten zakończył się w 1829 roku. Wkrótce po 1829 roku zaczęło powszechnie głosić o bliskości Drugiego Adwentu Chrystusa; czynił to zwłaszcza William Miller. W następstwie wywyższenia Słowa Bożego pewne nauki zostały przedstawione nadzwyczaj jasno.
Wszyscy czytaliśmy o potężnym ruchu Millera, który się rozpoczął w tym kraju (zob. Wykłady Pisma Świętego, tom III, str. 84). Nie popieramy nauk brata Millera. Chociaż miał on kilka słusznych poglądów na temat Pisma Świętego, miał też pewne błędne – podobnie jak brat Kalwin i inni bracia od tamtego czasu. Nadszedł jednak czas na ogłoszenie Drugiego Przyjścia Chrystusa. I chociaż Drugi Adwent nie nastąpił w 1844 roku jak przewidywali zwolennicy brata Millera, jednak, począwszy od 1829 roku, zaczęto stopniowo zwracać uwagę Kościoła na pewne nauki, których nigdy wcześniej nie dostrzegano – na niektóre nauki dotyczące nieśmiertelności człowieka, natury duchowej i ludzkiej itp. Te zagadnienia doprowadziły do wnikliwego studiowania Pisma Świętego i większego zaufania do Słowa Bożego niż do ludzkich tradycji.
Światło świeciło coraz jaśniej i stopniowo rozpraszało ciemność błędu
::R5565 : strona 326::
zarówno w doktrynie, jak i praktyce, a Pański lud nadal doznaje wielu błogosławieństw. Minęło już ponad sto lat, odkąd się rozpoczął Czas Końca, a rozwój chrześcijańskiej wiedzy nieustannie postępuje, napotykając na wiele przeszkód, mimo to walczy, aby zwyciężyć.
Innym proroczym okresem, wymienionym przez proroka Daniela, było 2300 dni. Okres ten miał się charakteryzować pewnymi wydarzeniami, a po upływie tych dni Świątynia miała zostać oczyszczona. Wierzymy, że to dzieło oczyszczenia prawdziwego Kościoła, klasy Świątyni, z nieczystości średniowiecza osiągnęło punkt kulminacyjny w 1846 roku, w czasie wypełniania się 2300 dni. Jednak dzieło oczyszczenia nie zostało dokonane w jednej chwili, w ciągu jednego dnia, a nawet jednego roku, a jego zakres był ograniczony.
Dochodzimy teraz do 1335 dni, które się wypełniły w 1875 roku. Prorok Daniel powiedział o tych dniach: „Błogosławiony ten, kto wytrwa i dożyje do tysiąca trzystu trzydziestu i pięciu dni” (lat)! (Dan. 12:12, BW). Wielkie błogosławieństwa spłynęły na lud Boży w tym czasie, wtedy bowiem powrócił nasz Mistrz, przygotowany do objęcia swojej potężnej władzy i rozpoczęcia dawno obiecanego tysiącletniego panowania. Nadszedł czas Jego Paruzji i On już tu był! Nie musimy powtarzać, jakiego rodzaju były to błogosławieństwa, w istocie nie sposób ich streścić w kilku słowach. Jednak, odkąd Mistrz jest obecny, mamy dowody wielkich błogosławieństw, których nam udziela, tak jak przepowiedział prorok Daniel.
DOWODY PARUZJI NASZEGO PANA
W jaki sposób nasz Pan obejmie swoją potężną władzę i panowanie? Pismo Święte ukazuje to nam bardzo wyraźnie. Zgodnie z tą samą chronologią Pismo Święte uczy, że Paruzja, czyli Obecność Pana rozpocznie się w ściśle wyznaczonym czasie. Zgodnie z tym, co daje się wyliczyć, ten czas się rozpoczął w 1874 roku. Odtąd żyjemy w Paruzji
::R5566 : strona 326::
Syna Człowieczego. Czy jest coś, co to potwierdza? Tak. Zwróćmy przede wszystkim uwagę na sposób, w jaki Pan postępuje ze swoim ludem, Kościołem. Spodziewalibyśmy się zatem, że gdy nasz Pan przyjdzie, Jego lud usłyszy Jego „kołatanie” – kołatanie proroctw, a kto otworzy swoje serce i przyjmie je poświęconym umysłem, dla tego Pan się przepasze jako Sługa i będzie mu służył – Obj. 3:20.
Wszystkie wyjątkowe błogosławieństwa, które my, jako studenci Pisma Świętego, otrzymaliśmy w minionych czterdziestu latach, były wynikiem Obecności Pana. On był naszym Sługą i wynosił nowe i stare rzeczy ze swego skarbca. Te stare prawdy ukazują się obecnie w nowy sposób – nie dzięki ludzkiej zdolności ani umiejętności, lecz dlatego, że nadszedł Pański właściwy czas, aby stały się jasne: nauka o Odkupieniu, o Okupie; znaczenie określenia Ciało Chrystusa; wyjaśnienie, w jaki sposób śmierć Chrystusa stanowi podstawę usprawiedliwienia za nasze grzechy; przypisanie Jego zasługi Kościołowi; udzielenie tej zasługi światu; czym w istocie jest uświęcenie Kościoła; spłodzenie z Ducha Świętego; że spłodzeni stają się Nowymi Stworzeniami w Chrystusie; co oznacza to określenie – Nowe Stworzenie; czym Nowe Stworzenie różni się od starego stworzenia; oraz jak Pierwsze Zmartwychwstanie przyniesie temu Nowemu Stworzeniu chwalebne przywileje i Boskie błogosławieństwo – chwałę, cześć i nieśmiertelność. – Wykłady Pisma Świętego, tom II, str. 103; tom V, str. 421; tom VI, str. 59-84.
Nasz Pan, obecny, lecz niewidzialny, obdarzył nas światłem w każdym zarysie Boskiego planu, nie tylko w odniesieniu do tego, co było stare – usprawiedliwienia, uświęcenia i odkupienia – lecz także w odniesieniu do filozofii Boskiego postępowania – tego, w jaki sposób nasz Pan stał się ciałem i mieszkał między nami, jak mógł być święty, niewinny i nieskalany, chociaż urodziła Go ziemska matka. Wszystko, co wcześniej było dla nas niejasne, teraz zostało wyjaśnione i stanowi dowód, że Pan jest tutaj, służąc swojemu ludowi. Jesteśmy pewni, że te dobra zostały nam udzielone, wiemy jednak, że ich źródłem nie był ludzki język czy pióro, lecz pochodziły od Pana, który dawał nam „pokarm we właściwym czasie”. W wyniku przyjęcia tego duchowego pokarmu wielu ludzi zostało uświęconych – doznało przemiany umysłu, dzięki której mogą odczuwać radość, oddając życie za braci i podążając śladami Jezusa.
Niedawno skontaktował się z nami pewien pan i powiedział, że po obejrzeniu Fotodramy Stworzenia zrozumiał charakter Boga i nauczył się Go kochać. Był w kościele episkopalnym, potem został wyznawcą Chrześcijańskiej Nauki, a w końcu przez piętnaście lat był niewierzący, lecz teraz lepiej rozumie Boga i Jego plan. Chociaż jest bardzo utalentowanym człowiekiem, robi to, co uważa za służbę Panu – pomaga w składaniu literatury dla wolontariuszy. Pierwszą oznaką jego zainteresowania była darowizna w wysokości 50 dolarów na ten cel. Po obejrzeniu Fotodramy odniósł z niej tak wiele dobrego, że postanowił pomóc w jej rozpowszechnianiu.
Wspominamy o tym, aby pokazać, jaką moc ma Prawda w starciu z wpływami błędów, stanowiącymi jej przeciwieństwo. Chociaż nie możemy powiedzieć, że liczymy miliony członków, możemy jednak powiedzieć, że prawie czternaście tysięcy złożyło szczególny Ślub, który jest dowodem ich zupełnego poświęcenia się Panu. Wielu innych pisze, że uczynili ten Ślub – niektórzy lata temu. Są i tacy, o których nigdy nie usłyszymy, jeszcze inni, którzy nigdy nie złożyli Ślubu, jednak z tego, co wiemy, są całkowicie poświęceni.
Gdybyśmy zapytali chrześcijan, czy oddali Panu wszystko, co mają, większość z nich odpowie: „Nie. Chcę wieść dobre chrześcijańskie życie, ale nigdy całkowicie nie poświęciłem się Panu”. Wszystkie wymienione błogosławieństwa są wynikiem otrzymania niezwykle cennej Prawdy, która dotarła do nas i do tysięcy innych. Uzyskali wielkie błogosławieństwa i pomoc, chociaż nie poświęcili się Panu zupełnie. To dobry dowód na to, że w okresie Żniwa wydarzyło się coś niezwykłego. Co ważne, to dzieło postępuje. Jest wspierane w sposób, który jest cudowny dla nas i dla naszych wrogów. Być może wielu drogich przyjaciół zastanawia się, czy nie dokonał się jakiś cud. Cudu jednak nie było, a jednak w naszych oczach jest cudowne, że tak wiele dokonano za relatywnie niewielkie pieniądze; ponieważ wśród ludu Pana niewielu jest bogatych, niewielu wykształconych – 1 Kor. 1:26-29.
CZAS ŻNIWA
Nasz Pan wskazał, że podczas Jego Drugiego Przyjścia, wszyscy Jego słudzy, którzy będą mieli odpowiedni stan serca, usłyszą Jego kołatanie i że jeśli natychmiast Mu otworzą, wejdzie i będzie z nimi wieczerzał. Co oznacza to stwierdzenie? Oznacza, że Jego pukanie potwierdza, iż nadszedł czas, aby wielki Przedstawiciel Boga – nasz uwielbiony Pan – tu się pojawił i że wszyscy, którzy są gotowi, usłyszą to kołatanie, kołatanie proroctw, jeśli skierują uwagę na ich świadectwo; że odtąd możemy oczekiwać rozpoczęcia przez Mesjasza Jego Paruzji, Jego dzieła Żniwa, prowadzonego jednocześnie we wszystkich wyznaniach.
Gdy nadszedł 1875 rok, czy wszystko zostało dokonane
::R5566 : strona 327::
w ciągu dwudziestu czterech godzin? Z pewnością nie! Czy wszyscy obudzili się w tym samym momencie? Czyż nie budzili się przez całe Żniwo? Niektórzy obudzili się niedawno. Niektórzy nie usłyszeli pukania w chwili powrotu naszego Mistrza, lecz teraz, gdy je usłyszeliśmy i otworzyliśmy nasze serca, otrzymaliśmy błogosławieństwa, ponieważ nasze serca były gotowe na ich przyjęcie. Tak jest w Stanach Zjednoczonych, Kanadzie, Wielkiej Brytanii, Afryce, Australii; tak jest wszędzie.
Co się w tym czasie wydarzyło? Mieliśmy Żniwo, a praca Żniwa postępowała bez rozgłosu, stopniowo. Pan sądził swój lud, tak jak zapowiedział. Oświadczył, że najpierw wezwie swoich sług i rozliczy się z nimi. Oczywiście, wiedzieliśmy o tym nie na podstawie tego, co mogliśmy zobaczyć własnymi oczami, lecz z tego, co wyjaśniało nam postępujące objawienie Słowa Bożego.
ZMARTWYCHWSTANIE ŚWIĘTYCH
Dzięki świadectwu Słowa Bożego rozumiemy, że Zmartwychwstanie rozpoczęło się w 1878 roku nie dlatego, że widzieliśmy cokolwiek naturalnym wzrokiem, lecz oczami naszego zrozumienia rozpoznaliśmy, że nadszedł czas na tę wielką przemianę, Pierwsze Zmartwychwstanie w odniesieniu do śpiących świętych. Rozumiemy, że wówczas rozpoczęło się to, o czym wspomina piszący Księgę Objawienia, gdy oświadcza: „Błogosławieni są odtąd umarli, którzy w Panu umierają”, odnosząc się do szczególnego okres, przed którym nie byłoby to błogosławieństwem, lecz po którym już jest. „Tak – mówi Duch – teraz mogą odpocząć od swych trudów, bo ich dokonania idą za nimi” – Obj. 14:13.
Wierzymy, że ten szczególny czas nadszedł w 1878 roku; wówczas nie tylko Apostołowie zostali wzbudzeni, ale wszyscy wierni w Chrystusie Jezusie, wszyscy śpiący członkowie Ciała Chrystusa. To był początek Zmartwychwstania Ciała Chrystusa – Pan najpierw osądza swój lud, zanim osądzi świat. Przepowiedział, że gdy przyjdzie, wezwie swoich sług i rozliczy się z nimi – nie ze światem ‒ dając nagrodę tym ze swego Kościoła, którzy umarli wcześniej, dając im udział w Pierwszym Zmartwychwstaniu, a następnie zajmuje się nami, „którzy pozostaniemy przy życiu”, aby każdy z nas, należących do ludu Pana, mógł w chwili śmierci zostać przemieniony „w jednej chwili, w mgnieniu oka”, podczas brzmienia ostatniej Trąby – Siódmej.
Żyjemy w czasie, gdy rozbrzmiewa ta wielka Trąba Boża; nie słyszymy jej dźwięku naszymi naturalnymi uszami, lecz słyszymy go uszami naszego zrozumienia. Rozumiemy, że nadszedł czas Boga i że ta potężna struktura, którą On przygotowuje na przyszłość, jest obecnie ustanawiana.
Kolejnym okresem, wyznaczonym w proroctwach, jest Czas Ucisku. W pewnym sensie rozpoczął się on prawdopodobnie około 1872 roku. W tym czasie temat komunizmu ponownie stał się aktualny, a socjalizm zaczął zyskiwać coraz więcej zwolenników. Wierzymy, że wielu ludzi uważa się za socjalistów, chociaż w istocie nimi nie są, lecz mogą się nimi stać w sprzyjających okolicznościach i warunkach – które prawdopodobnie pojawią się przed 1916 rokiem. Ten rozwój socjalizmu wiąże się z anarchią. Nadzieje i metody socjalistów okażą się zawodne, lecz rozbudzą tak wielkie oczekiwania społeczne, że ich niespełnienie doprowadzi do wielkiego Czasu Ucisku. W tym samym czasie stopniowo przygotowywano się do obecnej wojny. Na konferencji pokojowej w Genewie (1872 r.) publicznie głoszono, że wszystkie narody się zjednoczą i będą się opowiadać za pokojowym rozwiązywaniem sporów, a wszyscy jednym głosem wołali: „Pokój! Pokój!”, jednak, pomimo tych wszystkich deklaracji, narody świata kontynuowały budowę wielkich okrętów wojennych i szkolenie żołnierzy.
Nie będziemy wchodzić w dalsze szczegóły, chcemy jedynie podkreślić, że to wypełnianie się proroctw nie następowało nagle, lecz stopniowo – rozpoczynało się w określonym czasie i było pewne, że się dokona. Zważywszy na lekcje z przeszłości, co powinniśmy sądzić o przyszłości? Nie spodziewajmy się, że wszystko zmieni się w jednej minucie czy godzinie albo w jednym dniu; zmiany zajdą stopniowo.
KRÓLESTWO MESJASZA WPROWADZANE STOPNIOWO
Takie podejście pozwala nam oczekiwać, że pozostałe okresy prorocze będą miały podobne wypełnienie i że 20 września obecnego, 1914 roku prawdopodobnie wyznaczył koniec Czasów Pogan. Skoro tak, to obecnie jesteśmy świadkami konfliktu, który doprowadzi narody do upadku. Właśnie tego powinniśmy się spodziewać. Oczywiście Pan tym kieruje;
::R5567 : strona 327::
Królestwo Pana coraz wyraźniej będzie się objawiać. Nie zostanie ono jednak w pełni objawione, dopóki Kościół nie znajdzie się w chwale ze swoim Panem. „Gdy się on okaże, tedy i my okażemy się z nim w chwale”.
Czy powinniśmy oczekiwać, że Pan się objawi w chwili zakończenia Czasów Pogan? Nie. Biblia zapowiada, że się objawi w „ogniu płomienistym”. Nie wiemy jednak, ile czasu upłynie od zakończenia Czasów Pogan, zanim Pan się objawi w „ogniu płomienistym”. Zapewne po tej wielkiej wojnie nastąpi największe „trzęsienie ziemi”, jakie kiedykolwiek miało miejsce – rewolucja, która obejmie wszystkie cywilizowane narody (Obj. 16:18). Wówczas może się pojawić socjalizm, lecz nie potrwa długo i przerodzi się w anarchię. Anarchia będzie tym „płomienistym ogniem”, objawiającym nowe Królestwo, oddającym pomstę i wymierzającym światu sprawiedliwą zapłatę – co poprzedzi jego błogosławienie.
Skoro praca Żniwa podczas obecności (paruzji) naszego Pana była stopniowym dziełem, trwającym 40 lat aż dotąd i skoro Czas Końca jest okresem powolnego postępu, to jak długi będzie okres, w którym obecne instytucje zostaną usunięte, a obecny porządek potępiony i odrzucony, aby przygotować miejsce Panowaniu Sprawiedliwości? Odpowiadamy, że na podstawie tego, co powiedzieliśmy wcześniej, moglibyśmy się spodziewać, że ta przemiana potrwa wiele lat. Mogłoby to zająć pięć, dziesięć lub dwadzieścia lat. Jednak z drugiej strony jest coś, co pozwala nam oczekiwać, że nie potrwa to zbyt długo. Napisano, że „skróci Pan dzieło na ziemi”. Jak dalece to dzieło zostanie skrócone, pozostaje kwestią domysłów. Każdy może mieć własne zdanie. Raz Pan mówi, że stanie się to „w jednej godzinie”, innym razem, że „w jednym dniu”, a Apostoł mówi, że przyjdzie, jak bóle porodowe na kobietę brzemienną – nagle.
Pamiętamy również, że istnieje pewna równoległość między Wiekiem Żydowskim a Wiekiem Ewangelii. Czterdziestoletnie Żniwo Wieku Żydowskiego rozpoczęło się wraz ze służbą Jezusa w 29 i zakończyło w 69 roku n.e. Podobnie wierzymy, że Żniwo obecnego wieku rozpoczęło się w 1874 i zakończyło jesienią 1914 roku. Właśnie w roku następującym po zakończeniu się czterdziestoletniego Żniwa Żydowskiego nastał kres państwa żydowskiego – została także zniszczona jego stolica. Zatem na podstawie tych równoległości moglibyśmy się spodziewać, że za rok od chwili obecnej zakończy się ten krótki równoległy okres, to wielkie dzieło zniszczenia świata, upadek narodów w wyniku udaremnienia ich wzajemnych wysiłków panowania jednych narodów nad innymi – dzieło dopełnione ogniem Bożego gniewu, anarchią, zniszczeniem, które ogarnie cały świat i zapoczątkuje Królestwo Mesjasza.
Mistrz przepowiedział, że gdyby ten czas nie został skrócony, nikt by nie ocalał (Mat. 24:22).
::R5567 : strona 328::
Częścią dzieła Królestwa Mesjasza będzie nie tylko potłuczenie narodów na kawałki, ale także powstrzymanie anarchii, gdy ta wykona swoje zadanie, gdy dowiedzie ludzkiemu umysłowi, że nic, co człowiek może zrobić, nie zdoła pomóc ludzkiej rasie. Wówczas, gdy ludzkość osiągnie kres swoich możliwości, Królestwo Mesjasza przejmie kontrolę. Wielka katastrofa zostanie powstrzymana, rozpoczną się błogosławieństwa Królestwa, a ludzie otrzymają je w takiej mierze, w jakiej ich serca okażą się skłonne na nie odpowiedzieć.
ZAPOWIEDŹ CZASU UCISKU
Zauważamy, że Bóg przekazał władzę poganom. Słowa proroctwa przepowiadały, że korona Sedekiasza miała zostać wniwecz, wniwecz, wniwecz obrócona, dopóki nie przyjdzie Ten, który ma do niej prawo, a Bóg Mu je da. Czy Królestwo już się rozpoczęło w jakimkolwiek znaczeniu tego słowa? Wierzymy w to i uważamy, że światło, które obecnie się rozchodzi, jest kierowane przez Wodza naszego Zbawienia. Sądzimy, że obecne utrapienia narodów są jedynie początkiem Czasu Ucisku. Narody nie czekały, aż przyjdzie czas, kiedy miały zostać uderzone. Przez swój „gniew” popadły w ucisk, zanim wygasła umowa dzierżawy ich władzy.
Obecnie narody okazują sobie taką zawziętość, taką chęć wzajemnego pokonania się i zniszczenia, że są zdecydowane nadal prowadzić wojnę, nawet jeśli jej wynikiem będzie utrata własnego bogactwa, zniszczenie własnych domów i siebie nawzajem. Duch rywalizacji, o którym sądzono, że jest już martwy, jedynie skrył się na krótko, lecz duch Przeciwnika wciąż tam jest. Chociaż narody nazywają siebie chrześcijańskimi, nie przyjęły Pańskiego Ducha, ducha cichości i łagodności, cierpliwości, braterskiej uprzejmości i miłości, czyli owoców Ducha Świętego, lecz przeciwnie, ducha, który według Św. Pawła rodzi się z nienawiści, gniewu, sporu, morderstwa – uczynków ciała i Diabła. Z tego powodu są rozgniewane i uwikłane w obecny zamęt.
Narody nawet nie czekały na nadejście gniewu Bożego, ale zaczęły go na siebie ściągać prawie dwa miesiące wcześniej. Tak się rozgniewały, że zaczęły się nawzajem niszczyć, zanim wygasła dzierżawa ich władzy. Gniew Boży będzie trwał w tym wielkim Czasie Ucisku, aż się dopełni – aż pojawi się „ogień”. Ogromne pancerniki i super pancerniki, wielkie i małe armaty, carowie i cesarze, wkrótce rozniosą się na kawałki. Anarchia, która nastąpi po tej wojnie, będzie prawdziwym Czasem Ucisku.
WALKA ARMAGEDDONU
Naszym zdaniem wojna tak osłabi narody, że po jej zakończeniu pojawią się próby wprowadzenia idei socjalistycznych, jednak spotkają się one z oporem rządów – bogatych i wszystkich klas, czerpiących korzyści z obecnego porządku, „świata, który teraz jest”, teraźniejszego „nieba”, czyli systemu kościelnego, oraz „ziemi”, porządku społecznego. Obecny porządek będą popierać bogaci, finansiści, politycy, potentaci finansowi i królowie, zasiadający na tronach. Wszyscy będą się starać za wszelką cenę utrzymać obecne warunki i wezwą duchowieństwo na ratunek. Wówczas dojdzie do powszechnego buntu. Po jednej stronie znajdą się ci, którzy czerpią korzyści z obecnych systemów i będą stawiać opór wszelkim zmianom. Przeciwko nim, po drugiej stronie staną masy, które będą dążyć do poprawy swojej sytuacji, ponieważ zgodnie z planem Boga nadszedł czas na zmianę.
Czy lud Pana powinien wziąć udział w tej walce? Nie! Zawsze pamiętajmy, że dążymy do pokoju. Nie tylko mamy pokojowe usposobienie i staramy się żyć w pokoju ze wszystkimi ludźmi, ale mamy być zwolennikami pokoju i pomagać innym widzieć rzeczy takimi, jakimi są w rzeczywistości. Takie postępowanie mogłoby się przyczynić do zażegnania anarchii i konfliktów, lecz anarchia z pewnością nadejdzie, pomimo wszystkich wysiłków, aby temu zapobiec.
Jednak Pan wskazuje nam w swoim Słowie, że nadchodzi zwycięstwo Nowego Porządku. Socjaliści nie pragną anarchii, mimo to są od niej o krok. Anarchia to najgorsze, co może się zdarzyć – dla świata nie ma nic gorszego niż brak jakiejkolwiek formy rządu. Wojownicze żywioły stoczą tę bitwę i w ten sposób Bóg doprowadzi do zmiany, przedstawionej w Biblii jako wielki „ogień”, który pochłonie obecne „niebiosa”, czyli kościelne władze, oraz „ziemię”, czyli instytucje społeczne.
Po wielkim ogniu objawią się „nowe niebiosa i nowa ziemia”. Nowymi niebiosami, nową duchową władzą będzie Kościół w przyszłej chwale, Oblubienica Chrystusa zasiadająca z Nim na tronie. Nową ziemią będzie nowy porządek na ziemi, powierzony w ręce Starożytnych Godnych, których Pan uczyni „książętami na całej ziemi”, gdy Jego Królestwo zostanie w pełni ustanowione.
„PRZYJDŹ KRÓLESTWO TWOJE”
Dalsze słowa naszego wersetu, że nadejdzie „czas sądzenia umarłych”, aby otrzymali należną im nagrodę lub karę i zostali sprawiedliwie potraktowani, są ściśle powiązane z czasem gniewu narodów. Cały umarły świat zostanie osądzony podczas tysiąca lat panowania Chrystusa. Celem tego sądu jest „dać nagrodę Twoim sługom, prorokom”, co nastąpi we właściwym czasie i którą będzie ustanowienie ich ziemskimi Książętami w Królestwie, na całej ziemi. „I świętym”. Święci zostaną przemienieni w Pierwszym Zmartwychwstaniu, „[…] zaraz o świcie” (Ps. 46:5, UBG). Słowa „oraz bojącym się Twojego Imienia, małym i wielkim” odnoszą się do nagrody dla tych, którzy w czasie Tysiąclecia osiągną harmonię z Panem – przedstawia to błogosławieństwo Restytucji, przychodzące na całą ludzkość. Błogosławieństwa te będą oni otrzymywać w miarę, jak okażą Mu posłuszeństwo we wszystkim.
Jakie będzie zakończenie? Zniszczenie „tych, którzy niszczą [psują] ziemię”. Ci, którzy podczas Tysiąclecia będą wywierać niszczący wpływ i odmówią postępowania zgodnie ze sprawiedliwością, zostaną wytraceni spośród ludzi. Nic po nich nie pozostanie. Wszystko, co złe, zostanie zniszczone, nie pozostanie po nich ani korzeń, ani gałązka. Jedynie sprawiedliwi będą żyć wiecznie. Wszyscy sympatyzujący z niesprawiedliwością zostaną wytraceni. Rozumiemy, że do przeprowadzenia dzieła, opisanego w naszym wersecie będzie potrzebny cały Wiek Tysiąclecia. Nie da się tego dokonać z dnia na dzień, nie oczekujmy zatem natychmiastowej realizacji tego dzieła.
Czy po zakończeniu Czasów Pogan, w wyniku bardzo powolnej zmiany rozpocznie się Królestwo, czy też dokona się to inaczej? 21 września nie przyniósł żadnych wielkich zmian, lecz wśród narodów można już dostrzec gniew i wojenną gorączkę. Duch gniewu narastał w nich przez ostatnie czterdzieści lat. Przez cały ten czas przygotowywały się, nie wydając pieniędzy na rozrywkę, ale na przewidywaną wojnę. Budowały wielkie floty, wiedząc, że większość tych okrętów trafi na złomowisko, jak tylko pojawią się nowe typy pancerników, wskutek czego wszystkie poprzednie będą przestarzałe. Nie marnowały pieniędzy. Miały świadomość, że zbliża się wielka walka. W niemieckiej marynarce wojennej panuje zwyczaj zaszczepiania żołnierzom przekonania, że to oni zdobędą
::R5568 : strona 329::
świat, dlatego spodziewają się, że ta wielka wojna o wszystkim zadecyduje.
Stąpamy po tym, co można by nazwać, być może, niebezpiecznym gruntem, przyjmując nawet samą możliwość, że w ciągu tego rozpoczętego roku nastąpi taki wstrząs wśród narodów oraz taka próba – ze strony królów, władców, książąt politycznych i książąt handlowych – aby utrzymać istniejący stan rzeczy. I w tym celu prawdopodobnie wzmocnią oni pozycję kościołów w nadziei, że dzięki nim zdołają zatrzymać ustanowienie nowego porządku. Nieważne, czy się to wydarzy w tym roku, czy w dłuższej perspektywie; wierzymy, że Biblia wskazuje, że to się stanie. Gdy kościelne systemy zostaną wywyższone, wszyscy, którzy się opowiadają za planem Boga będą oczerniani i źle oceniani, chociaż to oni są najlepszymi, najprawdziwszymi przyjaciółmi świata – podobnie jak Pan jest prawdziwym przyjacielem całej rodziny ludzkiej. Lecz skoro Jezus został ukrzyżowany, to i oni będą przeżywać trudne doświadczenia, a chociaż oskarżyciele mogą należeć do Domu Wiary, musimy się do nich odnosić życzliwie, podobnie jak Św. Piotr odniósł się do swoich żydowskich braci: „Ale teraz, bracia, wiem, że uczyniliście to z nieświadomości, tak jak wasi przełożeni” – Dz. Ap. 3:17 (UBG).
SPRAWA ŻYDOWSKA
Ktoś może powiedzieć: Jeszcze nie widzimy Żydów powracających do Jerozolimy. Czy Jerozolima jest nadal deptana przez pogan? Odpowiadamy pytaniem: Jak sądzicie, co nasz Pan miał na myśli, mówiąc, że Jerozolima będzie deptana przez pogan, aż do skończenia Czasów Pogan? Czy uważacie, że chodzenie po kamieniach i ulicach Jerozolimy było tym, co Pan rozumiał jako deptanie Jerozolimy? Jeśli tak, to byliście bardzo nierozsądni, myśląc w ten sposób. Jerozolima przedstawia żydowską politykę, rząd, instytucje i ludzi. Żydzi byli deptani już od wieków, zanim nasz Pan to powiedział – w istocie już wówczas, gdy Jezus wypowiadał te słowa, znajdowali się pod panowaniem Rzymian. Mieli pozostawać pod panowaniem pogańskich rządów, „aż się wypełnią czasy pogan”.
Naród żydowski stopniowo się podnosi z tego uciemiężenia – prześladowania przez osiemnaście stuleci. Nadszedł czas zwiastowania Poselstwa, które było i nadal jest im przekazywane, co zostało zapisane w Iz. 40:1,2 (UBG): „Pocieszajcie, pocieszajcie mój lud, mówi wasz Bóg. Przemawiajcie do serca Jerozolimy, wołajcie do niej, że dopełnił się jej postanowiony czas, że została przebaczona jej nieprawość, bo otrzymała z ręki Pana w dwójnasób za wszystkie swoje grzechy” – Iz. 40:1,2.
To proroctwo wypełniło się w 1878 roku, jak wskazano w Wykładach Pisma Świętego i od tego czasu gwiazda judaizmu się podnosi, a Żydom powodzi się coraz lepiej, co sami zauważają. Nigdzie nie osiągnęli takiego dobrobytu, jak w Stanach Zjednoczonych, gdzie otrzymali największe błogosławieństwa. W Rosji i Niemczech wciąż doświadczają prześladowań, chociaż nie w takim stopniu jak dawniej.
JEROZOLIMA NIE JEST JUŻ DEPTANA
Deptanie Żydów ustało. Na całym świecie Żydzi są teraz wolni – nawet w Rosji. 5 września car Rosji wydał proklamację, skierowaną do wszystkich Żydów w rosyjskim imperium, a miało to miejsce przed zakończeniem się Czasów Pogan. Obwieszczono w niej, że Żydzi mogą uzyskać dostęp do najwyższych stopni w armii rosyjskiej i że religia żydowska otrzymuje taką samą wolność jak każda inna religia w Rosji. Gdzie Żydzi są obecnie deptani? Gdzie nimi gardzą? Obecnie nigdzie nie doznają prześladowania. Wierzymy, że deptanie Jerozolimy ustało, ponieważ czas deptania Izraela przez pogan dobiegł końca.
Kwestia rządu w Palestynie przedstawia się dla Żydów tak samo, jak dla każdego innego zamieszkującego tam ludu. Formalnie to rząd turecki ma władzę. Przy odpowiedniej okazji zamierzamy wykazać naszym żydowskim przyjaciołom, że czas ich niełaski i Czasy Pogan dobiegły końca i że mogą odbudowywać swoje królestwo w Palestynie, ponieważ obecnie nic już nie stoi na przeszkodzie. Kilka lat temu wskazywaliśmy im, że Czasy Pogan niemal się skończyły i, co wypada nadmienić, poselstwo to dotarło do wszystkich krajów świata, w których mieszkają Żydzi, ponieważ zostało wydrukowane w języku jidysz i niemieckim. To poselstwo przyniosło im pokój, zapowiadając ich odrodzenie i wskazując na obecny czas. Teraz możemy im głosić, że Czasy Pogan dobiegły końca i że mogą wyruszyć, aby przejąć swoją ziemię. Nie wiemy, jak szybko to nastąpi. Stanie się tak, jeśli uwierzą.
Właściwe zrozumienie Boskiego planu i jego zarządzeń uzmysławia, że nadszedł czas, aby Żydzi otrzymali Palestynę od rządu tureckiego. Turcy desperacko potrzebują pieniędzy, a ponieważ obecnie nie mają ich zbyt wiele, odnosi się wrażenie, że chętnie pozbyliby się czegoś, co nie przynosi im żadnego pożytku. Zatem dla Żydów nadeszła bardzo dobra sposobność, aby zaproponować zakup Palestyny; prawdopodobnie odzyskaliby swój kraj za kilka milionów dolarów.
Turcy mają świadomość, że jeśli przegrają obecną wojnę, utracą Palestynę. Sprzedanie tego kraju w tej sprzyjającej sytuacji byłoby dla nich korzystne. W oświadczeniu naszego Pana: „A Jerozolima będzie deptana przez pogan, aż wypełnią się czasy pogan” nie ma niczego, co wykluczałoby możliwość wykupienia tej ziemi. Wręcz przeciwnie, wszystko za tym przemawia, ponieważ deptanie Żydów ustało. Teraz pozostaje im jedynie udać się tam i przejąć swoją ziemię.
OCZEKIWANIA KOŚCIOŁA
Ktoś może zapytać: Skoro spełnianie się różnych proroctw, dotyczących czasu dowodzi, że Boskie metody działania są powolne, czy jest zatem możliwe, że Królestwo zostanie ustanowione dopiero po pięciu, dziesięciu, a nawet po dwudziestu pięciu latach? Odpowiadamy, że nie jesteśmy prorokami. Wierzymy jedynie, że osiągnęliśmy punkt, w którym Czasy Pogan dobiegły końca. Jeśli Pan ma dla nas jeszcze pięć lat tutaj, będziemy bardzo szczęśliwi, że jesteśmy po tej stronie Zasłony i jesteśmy pewni, że wszystkie prawdziwie poświęcone dzieci Pana również będą szczęśliwe, że są po tej stronie, jeśli taka jest wola Pana. Jeśli Pan ma dla nas jeszcze jeden rok tak dobry, jak ten, który minął, o co więcej moglibyśmy prosić?
Nic nie zdołałoby nas skłonić do porzucenia tej wiedzy o Bogu i Jego planie, która tak nas dzisiaj cieszy. Wszędzie na świecie radość ludu Pana nie bierze się z piękna dostrzeganego na zewnątrz, lecz ze Światła wewnątrz nas, Światła wiedzy o chwale Boga, Światła wiedzy o Boskiej Prawdzie, które mamy w sercach. To Światło promieniujące z naszych glinianych naczyń pokrzepia serca i przynosi pocieszenie. Nie potrafimy sobie wyobrazić niczego lepszego. Pięknie wyraziła to poetka:
„Zaspokaja moje tęsknoty jak nic innego”.
Cieszymy się, że jesteśmy współpracownikami Boga, a niebawem staniemy się Jego współpracownikami po drugiej stronie Zasłony.
Spójrzmy teraz wstecz i zobaczmy, jak się spełniły obietnice Pana – jak, zgodnie z tym, co przepowiedział, ten czas Żniwa był błogosławiony. Posłuchajmy słów proroka dotyczących czasu od 1875 roku i zauważmy, jak to proroctwo się wypełniło: „Błogosławiony ten, kto wytrwa i dożyje do tysiąca
::R5568 : strona 330::
trzystu trzydziestu pięciu dni” – błogosławieni, którzy żyją od 1875 roku.
Jakie błogosławieństwa otrzymaliśmy? Właśnie takie, o których mówi nam Biblia. Ci, którzy otwierają swoje serca dla Pana, przekonują się, że On nie tylko wchodzi i wieczerza z nimi, lecz staje się ich Sługą, pociesza ich i daje „im pokarm we właściwym czasie”. Dlatego mamy te wszystkie błogosławione prawdy, którymi się karmimy, odkąd weszliśmy w światło Prawdy na czasie. Mamy dowód, że ten Boski Plan Wieków nie pochodzi od żadnego człowieka, ani nie jest ludzkim planem czy zamiarem, gdyż żaden człowiek nie zdołałby wydobyć tak wspaniałych prawd ze Słowa Bożego.
Patrząc na minione osiemnaście stuleci i widząc daremne wysiłki zdolnych, dobrych ludzi, którzy starali się wydobyć z Biblii coś rozsądnego i spójnego, nie znajdujemy nic, co by nas zadowalało. Przeciwnie, wstydzimy się za wszystkie wyznania wiary z przeszłości. Nawet te, powstałe w ubiegłym stuleciu, nie zaspakajają niczyich tęsknot. Ci, którym się płaci za ich głoszenie, wstydzą się ich i starają się zataić ich rzeczywistą treść tak bardzo, jak to możliwe.
Nasz Pan powiedział, że podczas swojego Drugiego Przyjścia będzie podawał „nie tylko rzeczy nowe, lecz również te dawniejsze”, i tak się właśnie stało. Zauważamy nie tylko nowe rzeczy, dotyczące chwały nadchodzącego Królestwa i dzieła, które będzie trwało przez tysiąc lat panowania Chrystusa, ale także stare rzeczy ukazują się nam w jaśniejszym, lepszym świetle. Wśród nich jest doktryna usprawiedliwienia przez wiarę, którą przed wiekami głosił brat Luter i o której sądziliśmy, że została już właściwie zdefiniowana i w pełni zrozumiana. Teraz odkrywamy, że w ogóle nie rozumieliśmy usprawiedliwienia przez wiarę. Także uświęcenie było głoszone przez dobrych ludzi. Gdy zrozumieliśmy temat uświęcenia w świetle tego, czego naucza Biblia, wszystko, co wiedzieliśmy wcześniej wydało się nam dziecinne i niespójne. Jak piękne i harmonijne stały się te nauki! Są też typy z Księgi Kapłańskiej, które przedstawiają wszystkie wspaniałe zarysy Boskiego planu. Wszystkie te znane tematy świecą teraz nowym blaskiem, ponieważ zostały przedstawione przez naszego wielkiego Mistrza, który służy, który daje „pokarm
::R5569 : strona 330::
we właściwym czasie”, „nie tylko rzeczy nowe, lecz również te dawniejsze”.
Weźmy naukę o chrzcie, głoszoną przez wszystkie minione stulecia. Teraz odkrywamy, że to, czego nie wiedzieliśmy, zapełniłoby całe tomy. Gdy zaczynamy rozumieć, co oznacza chrzest, okazuje się on piękny i wspaniały! Nigdy nie sądziliśmy, że ma tak wielkie znaczenie. Powodem tego wzrostu wiedzy jest to, że żyjemy w błogosławionym czasie, o którym wspomniał prorok Daniel: „Błogosławiony ten, kto wytrwa i dożyje do tysiąca trzystu trzydziestu pięciu dni” – innymi słowy, jak już nadmieniono, błogosławieni ci, którzy doczekali końca 1335 dni. Żyjemy w czasie, w którym Bóg wlewa w nasze serca i umysły radość, pokój i błogosławieństwa wspomniane przez proroka, lecz to nie wydarzyło się w ciągu jednej godziny, jednego dnia lub roku. Było to stopniowe odsłanianie Boskiej Prawdy. Ścieżka sprawiedliwych świeci coraz jaśniej.
„ROZTROPNI JAK WĘŻE – NIEWINNI JAK GOŁĘBICE”
Wszyscy się zgadzamy, że gdy w przeszłości kończyły się poszczególne okresy prorocze, nie następowała w związku z tym nagła fala nowych wydarzeń, lecz przeciwnie, nowe warunki pojawiały się stopniowo. Jednak obecnie, w odniesieniu do czasów, w których żyjemy, zachodzi niewielka różnica. Mówiąc bowiem o tym wielkim Czasie Ucisku, przychodzącym na świat oraz o zmianach, które nastąpią w obecnym czasie, Pan stwierdza, że miało to przyjść nagle. Często używane jest wyrażenie: „w jednej godzinie”, które niekoniecznie oznacza dosłowną godzinę, lecz bardzo krótki czas. Użyte też zostało określenie „w jednym dniu”, wskazujące na krótki czas. Napisano, że „skróci Pan dzieło na ziemi”. Wierzymy w to. Pamiętamy również, że Mistrz powiedział: „I gdyby owe dni nie były skrócone, nikt by nie ocalał; ale dzięki wybranym będą owe dni skrócone”.
Co miał na myśli? Wierzymy, że ten duch szaleństwa, który obecnie objawia się w Starym Świecie, z pewnością się rozszerzy, a gniew narodów, nienawiść i złość jednego narodu wobec drugiego przerodzi się w nienawiść pomiędzy ludźmi. Uważamy zatem, że prasa publiczna i różni urzędnicy tego kraju postępują bardzo mądrze, starając się utrwalić w powszechnej świadomości, że chociaż jesteśmy narodem wielokulturowym i odczuwamy naturalne współczucie wobec naszych rodaków za oceanem, powinniśmy też rozumieć, że wszelkie szczególne działania w obronie konkretnego narodu, znajdującego się obecnie w stanie wojny, wywołałyby złość i nienawiść, prowadząc do sytuacji opisanej w Biblii, gdy „każdy będzie walczyć przeciwko swemu bratu i każdy przeciwko swemu bliźniemu”.
Uważamy, że bardzo mądre jest stanowisko przedstawicieli rządu, którzy opowiadają się za tym, abyśmy nie stali po żadnej ze stron w obecnej wojnie, ponieważ mogłoby to sprzyjać rozprzestrzenianiu się ducha anarchii. Uważamy również, że wszyscy wierzący powinni zrobić wszystko, co w ich mocy, aby zapobiec rozprzestrzenianiu się tego ducha anarchii, nawet jeśli jej nadejście jest nieuniknione. W ten sposób wypełnimy nasz obowiązek, nawet jeśli nasze wysiłki na rzecz zaprowadzenia pokoju na świecie okażą się całkowicie nieskuteczne. Powinniśmy zawsze pamiętać, że jesteśmy przedstawicielami Pana Sprawiedliwości i wielkiego Króla Pokoju, który ostatecznie obejmie Tron Władzy.
O WYZWOLENIU KOŚCIOŁA
Czego możemy oczekiwać w związku z tą wielką zmianą, która nastąpi w przyszłym roku? Wydaje się możliwe, że w jednym roku dokona się cała ta wielka przemiana, której się spodziewamy. Jednak może się to nie stanie. Musimy poczekać i się przekonać. Sugerujemy jedynie możliwość, że wszystkie te wielkie wydarzenia nastąpią w jednym roku. Nastąpi to nagle, jak ból przychodzący na niewiastę brzemienną – bez ostrzeżenia. Ta wojna wybuchła bez ostrzeżenia i narody bardzo szybko zaczęły ze sobą walczyć, ponieważ nadszedł czas.
Chociaż dotąd te żywioły były mniej lub bardziej powściągane, obecnie Pan stopniowo je uwalnia i będzie to robił, aż nadejdzie wielka anarchia, która zniszczyłaby całą ludzkość, gdyby nie została powstrzymana. W tym samym czasie klasa Królestwa zostanie uwielbiona, a nasz wielki Król obejmie swą potężną władzę i wraz z Wybranymi, Ciałem Chrystusa, z Kościołem, przyniesie ludzkości pokój i błogosławieństwo. Stanie się to jednak dopiero wtedy, gdy świat przejdzie przez ogień anarchii, a obecny porządek stopi się w wielkim żarze – nie wcześniej. Wówczas Wybrani Boży podejmą działania, aby świat nie został zniszczony, aby ludzkość sama siebie nie unicestwiła. Rozpoczną się błogosławieństwa, które mają spłynąć na wszystkich ludzi przez Chrystusa, dzięki zasłudze Jego ofiary, za pośrednictwem uwielbionego Chrystusa – Jezusa i Jego Współdziedziców w Królestwie.
Gdy to wszystko dostrzegamy, rozumiemy, że mamy wszelkie powody zrobić co w naszej mocy, aby się przygotować do tego wspaniałego dzieła. Pamiętamy również słowa naszego drogiego Odkupiciela: „gdy to wszystko się zacznie [Czy to widzimy? Uważamy, że tak!] śmiało podnieście głowy, bo wasze wyzwolenie jest blisko”. Jak blisko, tego Pan nie powiedział. Dlatego nie próbujmy tego rozstrzygać.
::R5569 : strona 331::
Nasza przemiana nie może jednak być odległa, radzimy zatem wszystkim wiernym Pana żyć każdego dnia tak, jakby to był ostatni dzień po tej stronie Zasłony, a dzisiejszy wieczór lub jutro miały nas wprowadzić w pełne chwały warunki po drugiej stronie Zasłony. Żyjąc tak, z pewnością doświadczymy wielu błogosławieństw i rozwiniemy charakter. Jakież to błogosławieństwo żyć w ten sposób! – każdego dnia oczekiwać spotkania z naszym Odkupicielem i współuczestnictwa w Jego cudownym dziele! Teraźniejszość wydaje się nam coraz mniej ważna, przez co ci, którzy żyją, aby czerpać jak najwięcej z obecnego życia, zniesławiają nas.
„PIJCIE Z NIEGO WSZYSCY”
Jaką krzywdę można wyrządzić naszym śmiertelnym ciałom? Nikt nie ma mocy, aby zaszkodzić nam jako Nowym Stworzeniom. Oczekujemy naszej przemiany, która dla jednych nadejdzie w taki, a dla drugich w inny sposób. Niech będzie chwała Bogu! Niech się stanie Jego wola! U kresu swoich doświadczeń nasz Mistrz wypił wyjątkowo gorzki kielich, ponieważ uznano Go za złoczyńcę i bluźniercę, a cierpienie wskutek takiego oskarżenia było niezwykle dotkliwe. Żydowskie Prawo uznawało bluźnierstwo przeciwko imieniu Boga za jedno z najcięższych przestępstw i karało je wyjątkowo haniebną śmiercią. Jezus nie był bluźniercą; to uczeni w Piśmie i faryzeusze byli bluźniercami. Lecz to Jezus miał umrzeć jako bluźnierca, chociaż w rzeczywistości bluźnili ci, którzy posłali Go na śmierć!
Nie bądźmy zdumieni, jeśli w Boskim planie byłby przewidziany taki gorzki kielich dla członków stóp Ciała Chrystusa. Dlaczego tak uważamy? Z różnych powodów. Otrzymaliśmy od Boga tak wiele łask, że wydaje się, iż zasługujemy na surowsze próby oraz pełniejszy i bardziej gorzki kielich niż inni. Co więcej, Pismo Święte zdaje się wskazywać, że tak właśnie będzie.
Eliasz był typem Kościoła i pamiętamy, że odchodząc, został zabrany w ognistym rydwanie; co, jak wierzymy, symbolicznie przedstawia czas ucisku dla Kościoła, gdy przyjdzie czas, abyśmy odeszli. Z kolei Jan Chrzciciel po części był typem, po części antytypem Eliasza. Doświadczenia Jana były niezwykle gorzkie. Więziony przez pewien czas, nie mógł głosić słowa Bożego. W więzieniu zapewne się zastanawiał, czy jego wielkie nadzieje, związane z Mesjaszem, nie są jedynie złudzeniem. Potem nieoczekiwanie wydano rozkaz ścięcia mu głowy. Herodiada i Salomea pragnęły pozbawić go życia, lecz nie król Herod. Pamiętamy, że w naszym wyjaśnieniu tego typu, król przedstawia władzę cywilną, Herodiada kościół rzymskokatolicki, a Salomea, córka – zjednoczone kościoły protestanckie. Są one mniej lub bardziej powiązane ze świecką władzą, zwłaszcza „Matka”. Pamiętamy, że Salomea wyjątkowo pięknie zatańczyła przed królem, co tak mu się spodobało, że obiecał dać jej wszystko, czego zapragnie, choćby połowę swojego królestwa. Naradziwszy się, matka i córka zdecydowały, że najwięcej korzyści przyniesie im śmierć Jana Chrzciciela.
Podobnie było w przypadku Mistrza. Przywódcy religijni zadecydowali, że Jego śmierć będzie najlepszym rozwiązaniem. Pamiętamy, że to ostatni arcykapłan narodu żydowskiego, Kajfasz, prorokował w odniesieniu do Jezusa, że lepiej, aby jeden człowiek umarł za lud, niż miałby zginąć cały naród. Nie inaczej było z Janem. Herodiada i Salomea uznały, że Jan Chrzciciel powinien umrzeć; co położyłoby kres jego nieustannemu przypominaniu o ich niegodziwym postępowaniu i doprowadziły do jego ścięcia.
Czy stanie się to częścią antytypu, dopiero się okaże. Nie zdziwiłoby nas, gdyby tak było. Nie chcemy niczego przesądzać, pragniemy jednak być „roztropni jak węże”. Nie dziwmy się niczemu, na co Pan dozwoli. Pamiętajmy, że w ostatnich godzinach życia nasz Mistrz otrzymał gorzki kielich cierpienia, a Ojciec nie starał się go od Niego odsunąć. Jezus pokornie przyjął ten kielich, mówiąc: „Czy nie mam pić kielicha, który mi dał Ojciec?”. Tak i my powinniśmy być dobrze przygotowani na każdy kielich gorzkich doświadczeń i hańby, jaki Pan może dla nas przygotować. Pamiętajmy jednak o pokrzepiającej obietnicy Pisma Świętego, że Pan nie pozwoli, abyśmy byli kuszeni lub próbowani ponad to, co jesteśmy w stanie znieść, lecz wraz z pokusą zapewni nam drogę ucieczki. Kolejnym zapewnieniem są słowa: „A wiemy, iż tym, którzy miłują Boga, wszystkie rzeczy dopomagają ku dobremu, to jest tym, którzy według postanowienia Bożego powołani są” – Rzym. 8:28.
::R5570 : strona 331::
SŁOWA ZACHĘTY
Czy usłyszeliśmy Wezwanie, aby się stać Oblubienicą, Małżonką Baranka, opuścić świat, umrzeć dla świata, oddać Panu swoją wolę i ofiarować swoje ziemskie skarby? Czy jesteśmy naśladowcami Jezusa? „Jeśli kto chce pójść za Mną, niech się zaprze samego siebie [niech podda swoją wolę], niech weźmie swój krzyż i niech Mnie naśladuje”. Czy idziemy za Mistrzem i czy nadal chcemy za Nim iść? W naszych sercach powinniśmy odpowiedzieć: Tak.
Mistrz powiedział, że w Odrodzeniu ci, którzy teraz staną się Jego naśladowcami, otrzymają chwalebne ciała, takie jak Jego. Będziemy dzielić Jego chwałę – „będziemy podobni do niego, gdyż ujrzymy go takim, jakim jest”. Niech to będzie dane nam wszystkim! Cieszmy się z tych cudownych rzeczy, które nasz Bóg przygotował dla należących do Jego Kościoła – najpierw dla wspaniałej Głowy Kościoła, naszego Pana Jezusa, a potem do nas, Jego pokornych naśladowców, którzy pragną stać się współdziedzicami z Nim w Jego Królestwie.
Pamiętajmy, że sama wiedza nie uświęca. Wiedza jest cenna dla uświęcenia ducha jedynie wówczas, gdy spełniamy warunki, o których mówi nam Św. Piotr, a zatem gdy umartwiamy wolę ciała i rozwijamy Ducha naszego Pana. Jesteśmy zachęcani, aby porzucić wszystko, co złe: złośliwość, nienawiść, gniew, spory itp., a napełnić się wszystkim, co dobre: radością, pokojem, cierpliwością, łagodnością, dobrocią, wiarą, cichością, braterską życzliwością i miłością. Apostoł Piotr stwierdza: „[…] Gdy bowiem będą one w was […], to nie uczynią was bezczynnymi ani bezowocnymi w poznawaniu naszego Pana, Jezusa Chrystusa […]. W ten sposób hojnie będzie wam dane wejście do wiecznego królestwa naszego Pana i Zbawiciela, Jezusa Chrystusa” (2 Piotra 1:5-11, UBG). Niech naszą ambicją i celem stanie się udział w tym Królestwie!
„KTO SIĘ OSTANIE?”
Pamiętajmy, że znajdujemy się w okresie próby. Apostołowie przeżyli podobną próbę w czasie pomiędzy śmiercią naszego Pana a Pięćdziesiątnicą. Po zmartwychwstaniu nasz Pan ukazał się swoim uczniom kilka razy, potem przez wiele dni Go nie widzieli. Wówczas zniechęcili się i powiedzieli: „Czekanie jest bezcelowe”. „Idę łowić ryby” – oświadczył jeden. Dwaj inni odpowiedzieli: „Pójdziemy z tobą”. Zamierzali ponownie zająć się rybołówstwem i porzucić pracę łowienia ludzi. Dla uczniów był to czas próby i obecnie jest tak samo. Jeśli znajdzie się powód, dla którego ktoś miałby się dać odciągnąć od Pana i Jego Prawdy, porzucając poświęcenie Pańskiej
::R5570 : strona 332::
sprawie znaczy to, że to nie sama miłość do Boga skłoniła go do pójścia za Panem, lecz coś innego; zapewne nadzieja, że czas jest krótki; poświęcenie było tylko na pewien czas. Jeśli tak, teraz jest właściwy moment, aby odejść.
Bardzo możliwe, że obecnie jest tak, jak wówczas, gdy Jezus powiedział do swoich uczniów: „Czy i wy chcecie odejść?”. Odpowiedzieli: „Panie, do kogo pójdziemy? Ty masz słowa żywota wiecznego”. Gdybyśmy poszli do innego stołu niż Pański, umarlibyśmy duchowo z głodu. Nie znamy innego miejsca, do którego mielibyśmy pójść. Pozostaniemy zatem przy stole Pana. On nas karmi Poselstwem Prawdy i Życia, i wierzymy, że postawi na stole wszystko, czego potrzebują ci, którzy są głodni i spragnieni Prawdy; że jeśli Pan zechce, Prawda, dotycząca tego, co jest nam niezbędne, zostanie nam podana, ponieważ obiecał: „będą nasyceni”.
====================
— 1 listopada 1914 r. —





Zgłoszenie błędu w tekście
Zaznaczony tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów: