R4260-311 Studium biblijne: Nie chybiła żadna obietnica

Zmień język

::R4260 : strona 311::

Nie chybiła żadna obietnica

— 1 Kron. 17:1-14 — 11 PAŹDZIERNIKA —

Złoty tekst: „Nie chybiło żadne słowo ze wszystkich słów Jego dobrych” – 1 Król. 8:56

Królowi Dawidowi powodziło się pod błogosławieństwem Bożym i on ustanowił królestwo izraelskie na dobrej podstawie, co zapewniło pokój i poważanie okolicznych narodów. Mieszkając wtedy w pałacu w Jeruzalemie, a przybytek służby Bożej mając w pobliżu, król rozważył, iż było niestosownym, aby on mieszkał we wspanialszym domu aniżeli jego Bóg, a także fakt, iż poganie budowali świątynie dla swych bałwanów. Prorok Natan był przyjacielem i bliskim doradcą króla i jemu wyjawił swoją myśl co do wybudowania świątyni. Możliwie uważał, że taka innowacja nie byłaby właściwą i lepiej byłoby, aby zasięgnąć poradę w tej sprawie. Zapewne to, co się stało z Ozem, uczyniło Dawida ostrożnym względem wszystkiego, co zamierzał lub czynił w związku z przybytkiem i jego służb. Prorokowi, sugestia ta zdawała się być dobrą, właściwa, zacną. On poparł ją, mówiąc: „Cokolwiek jest w sercu twem, uczyń, gdyż Bóg; jest z tobą” (1 Kron. 17:2), więc niewątpliwie będziesz miał powodzenie w wykonaniu szczodrego impulsu twego serca.

Zapewne Bogu również podobały się wzniosłe motywy Dawida, lecz pomimo tego On okazał niezgodność z tym planem przez poselstwo, które było przekazane królowi przez usta proroka: „Nie ty mi będziesz budował domu do mieszkania” (1 Kron. 17:4). Tu znowu mamy zauważyć, że „posłuszeństwo lepsze jest niżeli ofiara” w ocenie Bożej. Bóg nie polega na staranności lub niedbałości rodzaju ludzkiego, co się tyczy Jego zarządzeń, bo On nad wszystkim ma nadzór. Nie było Boskim zamiarem, aby Dawid pobudował świątynię, lecz syn jego, Salomon, miał to uczynić. Dawid i Salomon i ich otoczenie miały stanowić symbole chwalebnych rzeczy przyszłych, dotyczące pozaobrazowego Dawida i jego Królestwa. Powód, dlaczego Dawid nie miał budować świątynię jest podany w 1 Kron. 22:8 i 28:3. On był człowiekiem doświadczonym w zwalczaniu nieprzyjaciół Pana, i on ze swym narodem symbolizują wojującego Chrystusa i Jego Kościół w ciele. Salomonowe królestwo chwały, bogactwa, wspaniałości i pokoju lepiej ilustruje Tysiącletnie Królestwo Chrystusowe.

„PAN ZBUDUJE CI DOM”

Pan objaśnił przez proroka, że On nigdy nie pragnął świątyni – nigdy nie wydał rozkazu w tym względzie – że było to Jego własną sprawą, a nie zaniedbaniem ze strony Izraelitów w minionych stuleciach, odkąd Pan okazał im Swoją obecność przy górze Synaj. Potem, jakoby chcąc pocieszyć Dawida i zapewnić go, że Bóg ocenia jego dobre intencje, wymienił różne okoliczności świadczące o Boskiej pieczy i nadzorowaniu sprawami króla – że Bóg ze stanu pasterskiego uczynił go księciem i wodzem nad swoim ludem, przezwyciężając nieprzyjaciół jego. Zapewnił go, że takie błogosławieństwo będzie z nim nadal aż imię jego stanie się sławnym między wielkimi tego świata. Proroczo Pan zadeklarował także błogosławieństwo dla Izraela, kiedy to już więcej nie będą rozproszeni ani uciskani przez swoich nieprzyjaciół. To proroctwo miało częściowe wypełnienie w czasie urzędowania Dawida i Salomona, lecz będzie miało rzeczywiste uskutecznienie w Królestwie miłego Syna Bożego.

Następnie (1 Kron. 17:10) Pan zapewnia Dawida, że On zbuduje dom dla niego – innymi słowy, że nie pozbawi jego rodziny miejsca na tronie, tak jak w wypadku Saula. I rzeczywiście, dom Dawida przez Salomona panował nad królestwem Judy przez kilka wieków, lecz to nie wypełniło w zupełności Pańskiej obietnicy, która, chociaż niezrozumiana przez Dawida, widocznie tyczyła się szczególnie Mesjasza i Jego Królestwa.

Jednym ze znanych tytułów naszego Pana był „Syn Dawida,” i to było w harmonii z oczekiwaniem narodu izraelskiego – że ostatecznie Mesjasz, nasienie Abrahama, przyjdzie z nasienia Dawidowego i będzie królem na wieki. Ta obietnica jest określona jako „Obiecane miłosierdzia Dawidowe, które są pewne.” Było to zgodne z oczekiwaniem Żydów, gdy nasz Pan zapytał ich, „Jeżeli Mesjasz jest synem Dawidowym, dlaczego on również nazywa go swoim Panem?”, gdzie mówi: „Siądź po prawicy mojej, dokąd nie położę nieprzyjaciół twoich podnóżkiem nóg twoich.”

Nasz Pan wskazuje, że Dawid proroczo oznajmił, że syn Dawida będzie także jego Panem, czyli jego zwierzchnikiem. „On jest korzeń Dawidowy” (Obj. 22:16; Iz. 11:1), przez którego Dawid, Izrael i cała ludzka rodzina będzie błogosławiona.

„TEN MI ZBUDUJE DOM, I UTWIERDZĘ STOLICĘ JEGO AŻ NA WIEKI. JA MU BĘDĘ ZA OJCA A ON MI BĘDZIE ZA SYNA” – 1 Kron. 17:12,13

Zauważmy, że te słowa w pierwszym rzędzie były zastosowane do Salomona, który zbudował typową świątynię; lecz potęga tej obietnicy jest w pozafigurze, w Chrystusie, Mesjaszu. On jest tym, który zbuduje rzeczywistą świątynię Bożą, przez którą błogosławieństwa spłyną na cały rodzaj ludzki. Będzie ona, w najwyższym znaczeniu tego słowa „Domem modlitwy dla wszystkich narodów.” W ciągu Wieku Tysiąclecia, gdy chwalebna świątynia Boża, Kościół Boga żywego, będzie w chwale Królestwa, wszystkie modlitwy zanoszone do Boga i wszystkie błogosławieństwa spływające od Boga będą przechodziły przez ta chwalebną świątynię, która, pod inną figurą, Głowy i ciała, jest określona jako Pośrednik pomiędzy Bogiem a człowiekiem. Pamiętamy, że choć Dawidowi nie było dozwolone zbudować świątynię, jednak był uprzywilejowany przygotować do jej budowy skarby złota, srebra, miedzi, kosztownych kamieni, różnokolorowego marmuru, żelaza i drzewa.

Tak jak było pragnieniem Dawida by zbudować świątynię, tak na lud Boży w obecnym czasie przychodzi to pragnienie by budować, ustanawiać rzeczy Pańskie i Jego Królestwo. Niektórzy, w swym zapale, aby to uczynić, nie wnikali w rady proroków Bożych by poznać Jego wolę, lecz zaczęli budować ziemskie instytucje całkiem przeciwne zamiarom Bożym, co do obecnego wieku. Katolicyzm pobudował wspaniałe instytucje, i zaprasza cały świat do przyłączenia się do nich. Różne denominacje pobudowały świątynie lub systemy, wszystkie roszczące, iż są królestwem Bożym, świątynią Bożą, lecz Pan zapiera się ich i oświadcza, że On obecnie przebywa ze Swym ludem, gdziekolwiek on znajduje się i że nie życzy jakichkolwiek takich organizacji, jak było przypuszczane. Apostoł wyraża to w ten sposób: „My, którzyśmy w tym namiocie, wzdychamy, będąc obciążeni” (2 Kor. 5:4). Warunki nasze nie są zupełnie zadawalającymi, lecz Pan uważa, iż one są dla nas najlepsze w obecnym czasie.

Apostoł nazywa obecny stan ciała Chrystusowego: „Nasze ciało poniżenia,” lecz zapewnia, że przy wtórym przyjściu naszego Pana On „przemieni nasze podłe ciała” (nasz stan poniżenia) tak, aby mogło być ukształtowane właściwie jako Jego chwalebne ciało, jako chwalebna świątynia Boga żywego. Teraz jest czas zgromadzania tych różnych elementów, złota, srebra, drogich kamieni itd., z których w swoim czasie składać się będzie świątynia Pana. Obecnie jest czas nie tylko na wycinanie kamieni, lecz również na nadawanie im kształtu odpowiedniego na ich poszczególne miejsca w świątyni Bożej. Apostoł Piotr mówi: „Wy jako żywe kamienie budujcie się w dom duchowny” (1 Piotra 2:5). Przygotowywanie tych kamieni będzie trwało aż ewentualnie wszystkie będą właściwie przysposobione do budowy. Obecnie znajdujemy się w procesie kształtowania „abyśmy byli godnymi stać się uczestnikami dziedzictwa świętych w światłości” (Kol. 1:12). Wszystko to jest czynione w teraźniejszym stanie wojen, konfliktu i zamieszania. Z czasem, „bez stuku młota” każdy kamień w tej wspaniałej strukturze będzie przyłączony do drugich, wszyscy poczytani doskonałymi w sercu, w zmartwychwstaniu dostąpią „przemiany”, będą aktualnie doskonałymi, jak apostoł wyraża. „Bywa wsiane ciało w słabości, a będzie wzbudzone w mocy; bywa wsiane ciało cielesne, a będzie wzbudzone ciało duchowe” (1 Kor. 15:3).

TRON JEGO UTWIERDZONY NA WIEKI

Tron Davida i Salomona nie był na stałe ustanowiony. W rzeczywistości, jak już było wykazane, nasz Pan, według ciała, nie pochodził z linii Salomonowej, lecz przez innego z synów Dawida, co czyni więcej widocznym, iż według natchnionych proroctw, Chrystus miał być dziedzicem tronu Dawidowego i że jego stolica będzie trwałą – że On będzie królował, rządził, błogosławił, podnosił, przyprowadzając ją do doskonałej jedności z Bogiem. To daje nam dobrą sposobność zauważenia jak Bóg jednocześnie ukrywa i objawia Prawdę, i dlaczego „przykazanie za przykazaniem, przepis za przepisem” jest dla jednego stada pokarmem, orzeźwieniem, wzmocnieniem, a dla drugiego kamieniem obrażenia itd., co, według Wyższej Krytyki, obala wszystką ufność w Biblię jako Boskie objawienie. Jest to zilustrowane w wyrażeniu „co dla jednego jest pokarmem, dla drugiego jest trucizną.”

Jak wiele to zależy od ustosunkowania naszych serc! Mamy stać się „jako małe dzieci.” Nasz Pan powiedział: „Wysławiam cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi! żeś te rzeczy zakrył przed mądrymi i roztropnymi, a objawiłeś je niemowlątkom; zaprawdę, Ojcze! że się tak upodobało tobie” (Łuk. 10:21). Lud Boży ma nauczyć się lekcji ufności i cierpliwości.

„NIE CHYBIŁO ŻADNE SŁOWO”

Ten naczelny tekst jest bardzo cenny i może być potwierdzony przez każdego wiernego naśladowcę Pana, który tego doświadczył na tej dobrej drodze. Trudnością u tych, którzy nie mieli tego doświadczenia jest, że nie zwracali szczególniejszej uwagi na różnicę pomiędzy obietnicami Bożymi podanymi w Jego Słowie a tradycjami ludzkimi, które opacznie przedstawiają obietnice Boże. Dziś wokoło nas widzimy wiele dysputowania w nominalnym kościele i również wrażenie, że Boski zamiar spotyka się z zawodem. Przyjęto myśl, że Bóg zamierzył, aby różne sekty pobudowały dla siebie świątynię i błogosławiły, i nawróciły świat. Jest nader widocznym, że po osiemnastu stuleciach świat jest dalekim od Boga i dalekim od wykonywania Jego woli tak jak jest wykonywana w niebie; a gdy przypomnimy sobie, że liczba pogan według statystyki, podwoiła się w ostatnim stuleciu, to nic dziwnego, że nasi przyjaciele, którzy myślą, iż działali według Boskiego polecenia by wytężyć swoje starania w nawróceniu świata, czują się zawiedzeni.

Zwróćmy pilną uwagę na obietnicę nakreśloną w tej lekcji, mianowicie, że świątynia Boża nie ma być zbudowana w tym wieku i świat nie ma być błogosławiony obecnie; a budowa świątyni nie rozpocznie się aż wszystkie kamienie będą przygotowane. Więc dzieło błogosławienia rodzaju ludzkiego przez tą świątynię i jej Głowę, Kapłana i Proroka, Króla, Sędziego i Mesjasza nie może być dokonane aż wszystkie kamienie są przygotowane i świątynia Pańska, Kościół, będzie uwielbiony. Nie wińmy Boga za niewypełnienie się naszych oczekiwań, lecz przeciwnie, przebadajmy Jego Słowo i upewnijmy samych siebie, że nie budujemy z materiału składającego się z drzewa, słomy i drwa, które na pewno będą zniszczone, lecz że budujemy na cennych obietnicach Bożych. Z tego punktu widzenia wszystkie nasze próby i trudności, nasz bój z światem i z onym przeciwnikiem, wszystkie przeciwności doświadczane przez nas i innych z poświęconego ludu Bożego, są zachęcającymi dowodami, iż jesteśmy Pańskimi i że On sprawuje dla nas jak i w nas Swoje upodobanie. Mając to przed naszym umysłowym wzrokiem, Duch Boży poświadcza naszemu duchowi, że mamy właśnie takie doświadczenia, jakie Jego wierni mają spodziewać się, i że wszystkie rzeczy dopomagają ku naszemu dobru – ponieważ należymy do Niego – i dla chwały Jego Królestwa.

„Liczne dowody Jego pomocy w przeszłości Są zapewnieniem, że On mnie nie opuści.”

====================

— 15 października 1908 r. —