Posłannictwo Pawła do Żydów

Posłannictwo Pawła do Żydów

„Niech wam tedy będzie wiadomo, mężowie bracia, iż się wam przez tego męża opowiada odpuszczenie grzechów” – Dz. Ap. 13:38

Paweł i jego towarzysze nie zatrzymali się w mieście Pergii, gdzie przybyli, lecz podążyli około stu mil dalej aż do Antiochii, prawdopodobnie dlatego, że mieszkańcy byli tam więcej inteligentniejszą klasą. Apostoł nie szukał za najbardziej zdegradowanymi i upośledzonymi ludźmi, lecz chodziło mu o zdobycie do prawdy ludzi najwięcej inteligentnych, a szczególnie tych, którzy byli Żydami lub też mieli religię żydowską. Ta Antiochia była inną, chociaż tej samej nazwy znajdująca się w Syrii, dokąd byli przybyli na początku ich podróży misyjnej. Według ich zwyczaju, po oglądnięciu się w sytuacji, zaraz stwierdzili, że miejsce to dobrze nadaje się na rolę pod ziarno Ewangelii – to też udali się do żydowskiej synagogi. Według ówczesnego zwyczaju u żydów, zawsze najpierw był czytany zakon i inne stosowne wyjątki z Pisma świętego przed obcymi, a następnie przełożony synagogi, gdy zauważył inteligentnych gości, natychmiast zwracał się do nich, czy nie życzyliby sobie przemówić do zebranych w synagodze, z czego rzecz naturalna, apostoł natychmiast skorzystał i zabrał słowo. Z mowy ap. Pawła wynika, że prawdopodobnie w owym czasie było czytane pismo z 5 Moj. 1:31, oraz z Izajasza (Iz.55:3), jako ich lekcja na ten dzień, a te słowa użył ap. Paweł jako wstęp do swej mowy.

 Apostoł Paweł wówczas zajął miejsce mówcy, w miejscu, gdzie się znajdował w synagodze, bez udawania się na kazalnicę, kierując swoje przemówienie przede wszystkim do żydów rodowitych, a także do tych z pogan, którzy byli przeszli na wiarę żydowską, i wobec tego znajdowali się na nabożeństwie w synagodze. Mówi on: „Mężowie bracia, synowie narodu Abrahamowego i którzy się między wami Boga boją”. Rozpoczynając od historii Boskiej działalności z Izraelem, apostoł wykazał, że ta historia przyprowadza nas do Chrystusa; następnie ap. Paweł wskazał w rozumny sposób obecnym na obietnice dane przez Boga narodowi Izraelskiemu; wskazał też na obietnicę niebieską, pokazał współczucie i sympatię dla nich, kładąc szczególny nacisk na nadzieję serca ich tak wielce pożądaną i pokładaną w Mesjaszu, w którym wszystkie nadzieje ich mają się wypełnić.

Tym właśnie zwrócił wielką uwagę i zainteresowanie u słuchaczy w synagodze i przez to przysposobił ich na słuchanie o Mesjaszu, onego ukrzyżowanego (wiersz 26), a następnie wskazał, że poselstwo, jakie im przynosi jest specjalną łaską. Oni byli świadomi tego i wiedzieli, że najwięcej pobożnych żydów zamieszkiwało Jeruzalem i Palestynę, a sami siebie uważali za ubocznych, mniej sposobnych do obietnic Boskich, gdyż znajdowali się pomiędzy otoczeniem pogan, aniżeli między gorliwymi żydami w Palestynie. To też apostoł wytłumaczył im (1), że ich ziomkowie, Żydzi, tak przywódcy jako też i naród, udowodnili, że są niegodni poselstwa Ewangelii, dlatego, że odrzucili i ukrzyżowali Mesjasza; (2), że przez odrzucenie i ukrzyżowanie Mesjasza, odrzucili przez to Boskie zarządzenie, a to wszystko tak jasno i wyraźnie zaznaczone jest przez proroków, którzy mówili w imieniu pańskim. On dalej zaznaczył, że ukrzyżowanie Mesjasza było li tylko „wypełnieniem się tego wszystkiego, co o nim było napisane”. Przypuśćmy, podczas tych wywodów apostoła, mogło w ich umysłach powstać pytanie: Jak to wszystko mogłoby być, że starsi w narodzie i najwyżsi kapłani ich religii razem z ludem mogli popełnić tak wielki błąd, nie rozpoznając proroctw i czasu nawiedzenia ich? – na to apostoł odpowiada, udowadniając, że właśnie tak rzecz się miała, mówiąc: „Albowiem ci, co mieszkają w Jeruzalemie, i przełożeni ich, nie znając tego Jezusa i głosów prorockich, które przez każdy sabat bywają czytane, wypełnili je, osądziwszy Go” (wiersz 27).

Lecz nie na tym się skończyło. – „Ale Go Bóg wzbudził od umarłych” (Dz. Ap. 3:18), i o tym wszystkim my świadczymy; że to poselstwo o śmierci i zmartwychwstaniu Mesjasza przynosi „pocieszenie rzeczy” o wypełnieniu się Boskich obietnic danych ojcu Abrahamowi, że „w tobie i nasieniu twoim będą błogosławione wszystkie narody ziemi” (1 Moj. 22:18), czyli przez to otrzymają sposobność osiągnięcia wiecznego życia na ziemi.

Pomimo logicznych wywodów apostoła, w umysłach słuchaczy mogła powstać myśl: Czy mógłby Mesjasz umrzeć itp.; dlatego apostoł ciągnie myśl dalej, wykazując proroctwa, które tę całą sprawę dokładnie przepowiedziały. Otóż Mesjasz już dawno przed tym egzystował jako istota w archanielskim stanie, o którym już Dawid wspomina, proroczo mówiąc usty Bożymi o nim (o Mesjaszu): „Syn mój jesteś ty, jam cię dziś spłodził” (literalnie – narodził, czyli postanowił) – (Ps. 2:7). Apostoł chciał słuchaczom podkreślić, że to wzmiankowane narodzenie odnosi się do zmartwychwstania naszego Pana, jako jest napisane, że on stał się „pierworodnym z  umarłych” (Kol. 1:18), „pierworodnym między wieloma braćmi” (Rzym. 8:29). Otóż, jeżeli Mesjasz był tym narodzonym z śmierci, to dowodzi, że musiał był najpierw umrzeć; stąd też apostoł wskazuje wypełnienie się proroctw odnośnie cierpienia naszego Pana.

On znowu podkreśla słowa Jehowy, wypowiedziane przez proroka, tyczące się Mesjasza –

„Miłosierdzie Dawidowe pewne wyleję na was” (Iz. 55:3) czyli – dam wam wiernie to, co święcie obiecałem Dawidowi. Apostoł podkreśla jako do­wód, że Mesjasz znany jako Michał Archanioł, był potężnym nawet przed czasem Dawida, jednak pro­roctwo odnosi się do przyszłości, kiedy pocznie spełniać się obietnica dana Dawidowi i jego nasie­niu pod panowaniem Mesjasza. Cała ta sprawa już została załatwiona, dlatego, że „On dał samego siebie na okup za wszystkich, i jako porękę wypeł­nienie się obietnicy Dawidowej, Wszechmocny za­pewnia nas o prawdziwości tejże, wzbudziwszy Go od umarłych”.

W łączności z tym, mamy inne oświadczenie prorocze Dawida, które oczywiście odnosi się do Mesjasza, a nie do Dawida osobiście, gdyż na nim to nie zostało wypełnione. Które czytamy: „Ani dopuścisz świętemu twemu oglądać skażenia” (Ps. 16:10). W dal­szym ciągu ciągnie tę myśl apostoł i udowadnia im, że Bóg dał specjalną obietnicę, która zapewnia zmartwychwstanie Mesjasza, i że to odnosi się do śmierci Jego i chwilowego tylko skażenia (stanu śmierci), jednak nie został w śmierci na zawsze. Tego jednak nie można zastosować do Dawida, który umarł i uległ korupcji, czyli pozostaje w stanie śmierci aż dotąd; lecz co się tyczy Chrystu­sa, to On nie zaznał „skażenia”, ale przeciwnie, odniósł nad śmiercią zwycięstwo.

A teraz zwróćmy uwagę na nasz przewodni tekst, który był podstawą wykładu apostoła Pawła. On, gdy mówił o Abrahamie i odnośnie ich nadziei, że są nasieniem jego, nie mówił im te­go z pochlebstwa lub ażeby im się tylko przypo­dobać; ani też nie mówił im historię Izraela lub przejść Jezusa i Jego ukrzyżowanie jako opowia­danie. Nie, to nie było jego głównym celem. Apo­stołowi chodziło głównie o to, aby wywrzeć na słu­chających wpływ i przysposobić ich do przyjęcia faktu, a mianowicie: „że przez tego (człowieka Jezusa) opowiada się wam odpuszczenie grze­chów”. Apostoł nic tu nie wspomina o egzystencji przedludzkiej naszego Pana jako istoty najwyższej rangi archanioła, nim „stał się ciałem” (Jana 1:14); on też nie tłumaczył im o Jego pracy będącej w stadium rozwoju, o Jego wywyższeniu „po pra­wicy Ojca swego w niebiesiech” i dziedzictwie Je­go w Boskiej naturze; ale on głównie kładł nacisk na fakt dzieła już dokonanego przez tego „Który dał samego siebie na okup za wszystkich” (1 Tym. 2:6).  On, apostoł, w dalszym ciągu podkreśla i wskazuje na najwyższy fakt, że „Bo ponieważ przez człowieka śmierć, przez człowieka też powstanie umarłych” (1 Kor. 15:21). Tak centrum proklamacji poselstwa Ewangelii jest właśnie to, że pierwszy doskonały człowiek przez nieposłuszeństwo upadł, dlatego też aby podźwignąć go od potępienia, potrzeba było ofiary, którą złożył „człowiek Jezus Chrystus”;  lecz aby tego dokonać, musiał nasz Pan Jezus opuścić chwałę niebieską którą miał u Ojca Swego przedtem, nim świat powstał, i stać się ubogim (w znaczeniu, że przyjął niższą naturę – lecz nie pokalaną, odłą­czoną od stanu grzesznego, gdyż był świętym, do­skonałym, niewinnym i bez grzechu); i to wszystko było potrzebne na to, aby złożyć swą do­skonałą naturę ludzką jako cenę okupu, odpowia­dającej równomiernej wartości za utracone życie przez pierwszego ojca Adama i w nim za jego po­tomstwo. Okup jest właśnie podstawą, na której ześrodkowują się wszystkie ofiary wzmiankowane w Piśmie Świętym. I teraz ten, który był wyko­nawcą zamiarów Swego Ojca w dziele odkupienia, będzie sprawcą wykonania i zesłania „błogosławieństwa” jako wynik okupu, który, gdy zostanie przyjęty przez ludzkość, da sposobność powróce­nia do łaski i harmonii z Bogiem – którego pier­wszym krokiem jest przebaczenie grzechów.

Otóż, gdy ktokolwiek uświadomi sobie to Bo­skie zarządzenie i uzna swój stan grzeszny, swoją niedoskonałość i potępienie wobec Boskiej spra­wiedliwości i zażąda pojednania z Bogiem – taki otrzyma sposobność osiągnięcia żywota wieczne­go; tacy i jedynie tacy są w stanie serca i usposo­bieniu przyjąć to chwalebne poselstwo Ewangelii odkupienia, przebaczenie grzechów i pomoc. „Przez Niego, którzy weń wierzą (pod warunkiem posłuszeństwa) są usprawiedliwieni od wszystkich rzeczy” (czyli upadki, niesprawiedliwe uczynki, odziedziczone słabości i niedoskonałości są przy­kryte zasługą Chrystusową i uważane za doskonałe wobec sprawiedliwości Bożej).

Tutaj w dalszym ciągu apostoł wykazał, że ci, którzy byli pod prawem Mojżeszowym, nie mogli być w swych siłach wolni od potępienia ich przez doskonałe prawo Boskie. Prawo Mojże­szowe potępiało każdy upadek i było bezsilne, aby mogło przebaczać lub pojednywać tych, którzy byli pod Przymierzem Zakonu, gdyż Zakon wyma­gał doskonałości, a Mojżesz, który był jego po­średnikiem, nie mógł wiele pomóc (będąc sam członkiem upadłego rodzaju ludzkiego) i nie mógł ani sam, ani lud, któremu pośredniczył, doskonale wypełnić prawo Boże. Stąd też Mojżesz, ani prawo, które doręczył ludowi, okazało się bezmiłosierne i nic nie uwzględniające (oko za oko), czyli było za ostre względem upadłej natury ludzkiej; jednak dokonane zostanie z powodzeniem pod wa­runkami Nowego Przymierza, którego Pośredni­kiem jest sam Jezus Chrystus, i które zapieczęto­wał Swoją drogocenną krwią, składając „okup za wszystkich”.

Otóż taką prawdziwą, czyli oryginalną Ewan­gelię głosił apostoł Paweł – z upoważnienia Bo­żego – i jest to Ewangelia wieczna, która osta­tecznie musi być ogłoszona wszystkiemu stworzeniu.

Brzask 06/1944, str. 89-90; Watch Tower R-2149a – 1897 r.

Jeżeli zauważyłeś błąd w pisowni, powiadom nas poprzez zaznaczenie tego fragmentu tekstu i przyciśnięcie Ctrl+Enter.