R3315-41 Szabat został ustanowiony dla człowieka

Zmień język 

::R3315 : strona 41::

SZABAT ZOSTAŁ USTANOWIONY DLA CZŁOWIEKA

– MAT. 12:1-13 – 21 LUTEGO –

Złoty tekst: „Wolno w szabat dobrze czynić”

PRZEZ PEWIEN CZAS służba naszego Pana wzbudzała zainteresowanie. „Wielki tłum chętnie go słuchał”, a ludzie „dziwili się słowom łaski, które wypowiadał”. Z czasem jednak uczeni w Piśmie i faryzeusze, ludzie cieszący się wówczas i w tamtych stronach poważaniem społecznym i religijnym, zaczęli odczuwać wobec Niego zawiść. Postępowanie i nauczanie naszego Pana stanowiły wyraźne przeciwieństwo ich nauk i postępowania, w znacznym stopniu skażonych obłudą. Im większe uznanie Pan zyskiwał wśród ludu, tym bardziej zazdrośni byli ci, którzy uważali się za pobożnych, rozumnych i szanujących Boga Żydów. Pogardzali innymi, nazywając ich celnikami i grzesznikami. Zapewne rozumieli, że chociaż obietnice były skierowane do nich jako narodu, jednak gdy przyjdzie czas ustanowienia Królestwa, jedynie prawdziwi Izraelici zostaną do niego przyjęci. Pochlebiali sobie, uważając się za tę wyróżnioną klasę i dlatego stronili od „zwykłych ludzi”.

Istnieje znaczne podobieństwo pomiędzy uczonymi w Piśmie i faryzeuszami za dni Pana a chrześcijanami naszych czasów, którzy uważają swoje wyznanie za jedyną słuszną religię. W niektórych grupach wyznaniowych widoczny jest ten sam duch pogardy wobec innych, pozostających poza tymi uznanymi środowiskami. Nie chcemy przez to powiedzieć, że nie było dobrych faryzeuszy, ani też nie twierdzimy, że obecnie nie ma dobrych ludzi wśród tych, którzy wyznają „jedynie słuszne” poglądy. Nic podobnego; twierdzimy jednak, że religijne, społeczne i finansowe podziały tworzą bariery między ludźmi i oddzielają ich od siebie. Uważamy, że Pan nie ma względu ani na bogactwo, ani na pozycję człowieka, lecz patrzy na serce i że ci o czystych sercach i szczerze Mu oddani, są przez Niego przyjęci, niezależnie od koloru skóry, pozycji społecznej czy innych wartości, cenionych przez ludzi. Zauważamy, że obecnie Prawda zbiera swój plon w każdym środowisku – gromadząc niektórych spośród bogatych

::R3316 : strona 42::

i wykształconych, niektórych spośród pobożnych i surowych w przestrzeganiu zasad, niektórych spośród ubogich, a także niektórych „celników i grzeszników”.

NIEWIELU WIELKICH, MĄDRYCH LUB UWAŻAJĄCYCH SIĘ ZA SPRAWIEDLIWYCH

Warto zauważyć, że znaczna liczba prenumeratorów Strażnicy to osadzeni w zakładach karnych. W świetle ludzkich doktryn, nauczanych przez dzisiejszych uczonych w Piśmie i faryzeuszy, ci ludzie zostali potępieni jako przestępcy i grzesznicy, a jednak z czasem odnaleźli Pana i uznali Go za skarb dla swoich dusz, a Jego Prawda uświęca ich umysły i serca. Raporty otrzymane z zakładu karnego w Columbus w stanie Ohio od brata, który odbywa tam karę dożywotniego więzienia za przestępstwa popełnione, zanim jego oczy zostały otwarte na Prawdę na czasie, opisują pracę wykonaną w tym więzieniu w ostatnim roku. W więzieniu znajdowało się w obiegu ponad sto pięćdziesiąt egzemplarzy I tomu Brzasku Tysiąclecia (oraz niektórych kolejnych tomów), a także tysiące ulotek i okazowych numerów Strażnicy. Obecnie w tej placówce mamy trzynastu stałych prenumeratorów Strażnicy. W tym roku odbyły się tam cztery publiczne zebrania, nie licząc wielu prywatnych rozmów na temat cennej ewangelii umiłowanego Syna Bożego.

„I TAK Z JEGO POWODU NASTĄPIŁ ROZŁAM WŚRÓD LUDU”

Odtąd, podczas służby naszego Pana, uczeni w Piśmie, faryzeusze i nauczyciele Prawa nieustannie mu się sprzeciwiali. Warto jednak zauważyć, że to właśnie ich ataki ujawniły niektóre z najcenniejszych prawd, jakie wówczas głosił. Ktoś trafnie to ujął: „Krzemień sprzeciwu wykrzesał boski ogień, który nigdy nie przestał płonąć. Było to jak kula armatnia, wystrzelona przez wroga pod Sewastopolem, która otworzyła źródło zimnej wody dla oblężonego garnizonu”. I nadal tak jest: atakujący Prawdę sprawiają jedynie, że jej piękno i harmonia stają się jeszcze wyraźniejsze dla tych, których oczy zrozumienia są otwarte, a serca usposobione, aby tę Prawdę cenić. Tym samym służba naszego Pana, a później służba wszystkich Jego wiernych, stały się swoistym sprawdzianem. Światłość świeciła w ciemności, a ciemność sprzeciwiała się jej, lecz jej nie pokonała i została przez nią obnażona.

Nasza lekcja opisuje niektóre przejawy tego sprzeciwu. Faryzeusze, postępujący niesprawiedliwie w codziennym życiu i o których nasz Pan powiedział, że są gotowi pożreć domy wdów, wykorzystując okoliczności, aby je tanio kupować podczas przymusowej sprzedaży, oraz dopuszczać się innych niegodziwości i którzy, jak oświadczył, publicznie odmawiają długie modlitwy, chcąc uchodzić za pobożnych ‒ ci sami ludzie byli wielkimi zwolennikami ścisłego przestrzegania szabatu i jako najbardziej zagorzali przeciwnicy Pana, krytykowali Go za rozsądniejszą interpretację Prawa o szabacie. Postępowanie i słowa naszego Pana dotyczące szabatu dowodzą, że podchodził do tej kwestii w oparciu o zasady, a nie formalistyczne szczegóły.

BOŻE PRAWA MAJĄ NA CELU BŁOGOSŁAWIEŃSTWO

Szabat został ustanowiony dla człowieka – dla dobra ludzkości, dla fizycznego, umysłowego i moralnego odpoczynku, regeneracji i wzmocnienia ludzi. Faryzeusze postrzegali ten dzień tak, jakby Bóg szczególnie pragnął przestrzegania szabatu i właśnie w tym celu stworzył człowieka. Jednak najwyraźniej się mylili, a nasz Pan właściwie rozumiał Prawo i dokładnie je wypełnił.

Gdy uczniowie szli z Panem przez pole zboża, odczuwając głód, rozcierali w dłoniach kłosy, aby oddzielić plewy, po czym zdmuchnąwszy je, jedli ziarno. Według surowych przepisów, ustanowionych przez faryzeuszy, taka czynność była uznana za młócenie i przesiewanie ziarna, a zatem zakazana jako naruszenie świętego dnia odpoczynku. Nasz Pan obronił uczniów przed tym zarzutem i aby dowieść faryzeuszom słuszności swojego stanowiska, podał przykład Dawida, który, ścigany przez Saula, otrzymał w szabat od kapłana chleby pokładne, co było wyraźnym złamaniem Prawa, zabraniającego spożywania tego chleba każdemu, kto nie był kapłanem. Nasz Pan chciał uświadomić słuchaczom, że wyjątkowe okoliczności usprawiedliwiały odstępstwo od reguły. Była to sytuacja wyższej konieczności – chodziło o ratowanie życia.

Jako kolejny przykład przywołał kapłanów, służących w świątyni w każdy szabat, wskazując, że Prawo wyraźnie przewidywało, że ta praca miała być wykonywana, a zatem nie można jej było uznać za sprofanowanie szabatu. Potem zwrócił uwagę, że uczniowie, którzy z Nim byli i służyli Mu, wykonywali pracę bardziej uświęconą niż kapłani i Lewici w świątyni, ponieważ On – przedstawiciel Ojca – był ważniejszy niż świątynia, a zatem wszystko, co było niezbędne w służbie dla Mistrza, nie powinno być traktowane jako naruszenie Prawa szabatu.

Kierując zarzuty wobec oskarżycieli, nasz Pan oświadczył, że nie rozumieją zasad leżących u podstaw Boskich zarządzeń, bo gdyby je rozumieli, nie szukaliby okazji do oskarżania niewinnych ludzi. Chciał, aby dostrzegli, że źródło problemu znajduje się w ich sercach. Mieli złe myśli, doszukiwali się winy i błądzili, a gdyby ich serca były odpowiednio usposobione, byliby pełni miłosierdzia i współczucia.

DUCHEM BOŻEGO NAKAZU JEST MIŁOSIERDZIE

Skłonność do szukania wad, gotowa każdego oskarżać i potępiać, świadczy o złym stanie serca – którego Pański lud powinien się strzec. Nie jest to duch miłosierdzia, dobroci i miłości, która, jak wyjaśnia Apostoł, o nikim nie myśli źle. Jest to duch niezgodny z usposobieniem Boga, ponieważ, zgodnie z wyjaśnieniem naszego Pana, Bóg bardziej pragnie miłosierdzia niż krwawych ofiar; a ci, którzy są skłonni potępiać innych, dają tym dowód, że brakuje im Pańskiego ducha miłosierdzia i przebaczenia.

::R3316 : strona 43::

Takie przewinienie nasz Pan zarzucił dwóm ze swoich najszlachetniejszych uczniów na początku ich uczniostwa. Mieszkańcy Samarii odmówili uczniom sprzedaży żywności, ponieważ Pan nie zatrzymał się u nich ani nie dokonywał cudów, tak jak to robił wśród Żydów. Uczniowie Jakub i Jan oburzyli się i zapytali Pana: „Czy chcesz, żebyśmy rozkazali, aby ogień zstąpił z nieba i pochłonął ich”? Lecz Jezus odpowiedział: „Nie wiecie, jakiego jesteście ducha. Syn człowieczy bowiem nie przyszedł zatracać dusz ludzkich, ale je zbawić”. I to dotyczy wszystkich naśladowców Pana: ich nieustannym dążeniem powinno być wystrzeganie się tej krytykanckiej postawy, która potępia i niszczy innych, lecz dla siebie oczekuje miłosierdzia. Pan ustanowił zasadę, że możemy się od Niego spodziewać tyle miłosierdzia, ile sami okażemy go innym.

KRYTYKA POZBAWIONA MIŁOŚCI SPACZA UMYSŁ

Pewna historia dobrze ilustruje skłonność do wynajdywania błędów i tego, jak się ten nawyk rozwija. Młoda dziewczyna wyraziła kiedyś wobec Hogartha, wybitnego satyryka, chęć nauczenia się rysowania karykatur. Hogarth odparł: „Niestety, nie jest to umiejętność, której można pozazdrościć. Posłuchaj mojej rady i nigdy nie rysuj karykatur. Przez lata praktyki zatraciłem zdolność dostrzegania piękna. Każda twarz wydaje mi się zniekształcona i nigdy nie miałem przyjemności ujrzenia boskości w ludzkiej twarzy”. Tak samo jest z tymi, którzy bez współczucia wytykają i krytykują wady innych; stają się w tym tak biegli, że nigdy nie dostrzegają dobrych cech, a widzą jedynie braki. W ten sposób szkodzą zarówno własnemu szczęściu, jak i szczęściu innych. Dobrze jest dostrzegać wady – nie powinniśmy być na nie całkowicie ślepi; warto jednak w tym miejscu odwołać się do naszego tegorocznego godła i pamiętać, że najwięcej korzyści odnosimy wówczas, gdy dostrzegamy u innych to, co jest prawdziwe, sprawiedliwe, szlachetne, czyste i piękne, zamiast skupiać uwagę i myśli na ich wadach i niegodziwych cechach.

„SYN CZŁOWIECZY JEST PANEM SZABATU”

Nie rozumiemy przez to, że nasz Pan rościł sobie prawo do zniesienia szabatu, który Bóg ustanowił w Prawie dla Żydów – w Dziesięciu Przykazaniach. Rozumiemy natomiast, że jako przedstawiciel Ojca, jako wielki Nauczyciel, miał prawo wyjaśniać, czym jest prawdziwe przestrzeganie szabatu. Dla wszystkich, którzy Go przyjęli, Jego słowo w tej kwestii stanowiło najwyższe prawo – najwyższą interpretację Boskiego Prawa, znacznie przewyższającą wszelką powagę, zasady i przepisy żydowskiego Talmudu czy innego zbioru prawnych interpretacji i definicji. Dla Jego naśladowców Jego słowa nadal stanowią najwyższe prawo, a dzięki Jego łasce możemy zrozumieć znaczenie Jego stwierdzenia, że wszystkie Dziesięć Przykazań zawiera się w jednym słowie: miłość – najwyższa miłość do Boga i miłość do bliźniego.

Rozmowa o szabacie i obrona uczniów przez naszego Pana zapewne miały miejsce w drodze do synagogi. Zgodnie z faryzejską wykładnią przepisów, żaden prawdziwy Żyd nie powinien spożywać posiłku, dopóki nie przyszedłby do synagogi i nie oddał czci. Jest to prawdopodobne wyjaśnienie, dlaczego uczniowie byli głodni i w drodze jedli dojrzałe ziarno.

W synagodze znajdował się człowiek z uschłą ręką, a Żydzi, pragnąc znaleźć przed zgromadzeniem powód do oskarżenia Pana, zapytali Go, czy uzdrawianie w szabat jest zgodne z Prawem. Ponieważ uzdrowienie, dokonane przez naszego Pana nie wiązało się z fizyczną pracą, lecz z wypowiedzeniem słów, złośliwość Jego przeciwników jest aż nadto widoczna. Ich serca były niegodziwe, nawet gdy się wydawało, że pragnęli ściślejszego przestrzegania Boskiego Prawa. Wyciągnijmy z tego lekcję, że Niebiański Ojciec nie uzna naszej obrony nawet tego, co uważamy za słuszne, gdyby nasze umysły były przy tym złośliwie i niesprawiedliwie usposobione. Miłosierdzie, dobroć i miłość to cechy charakteru, które On pragnie widzieć w duchowych Izraelitach i bez których nie możemy długo pozostawać Jego dziećmi.

Nasz Pan wkrótce odpowiedział na to pytanie i ujawnił słabość swoich przeciwników. Oni doskonale wiedzieli, że nic w Prawie Mojżeszowym nie mogło być przez nich zinterpretowane jako

::R3317 : strona 43::

zakaz wydobycia w szabat wołu lub osła, który wpadł do dołu, nawet gdyby to wymagało znacznego wysiłku fizycznego – niemałego trudu wielu osób. Zatem obwinianie naszego Pana, który słowem mógł wyleczyć chorobę i pomóc jednemu z ich braci z potomstwa Abrahama, było wyrazem braku rozsądku. Udzieliwszy im nagany i wyjaśniwszy, że czynienie dobra w szabat jest zgodne z Prawem, nasz Pan uzdrowił chorego.

Nie jest to miejsce na dyskusję o przestrzeganiu szabatu w obecnym czasie – na wskazanie różnicy pomiędzy szabatem w siódmym dniu, danym przez Pana tylko narodowi żydowskiemu, a chrześcijańskim przywilejem, którym cieszymy się obecnie: możliwością wielbienia Pana i oddawania Mu czci oraz badania Jego Słowa, a także uwolnienia się od trosk i obowiązków zawodowych w pierwszym dniu tygodnia. Jednak dość obszernie omówiliśmy tę kwestię w VI tomie Brzasku Tysiąclecia, który, jak wierzymy, wkrótce trafi do rąk wszystkich zainteresowanych czytelników tego czasopisma.

====================

— 1 lutego 1904 r. —

Jeżeli zauważyłeś błąd w pisowni, powiadom nas poprzez zaznaczenie tego fragmentu tekstu i przyciśnięcie Ctrl+Enter.