R3942-55 Praca Żniwa wśród czarnych

Zmień język

::R3942 : strona 55::

Praca Żniwa wśród czarnych

Całkiem niedawno Teraźniejsza Prawda dotarła do naszego drogiego brata Bootha, którzy przez kilka lat był zaangażowany w misjonarską pracę w Centralnej Afryce, pomiędzy murzynami. On był tak wielce pod wrażeniem przedstawienia Pisma Świętego w tomach Wykładów Pisma Świętego, że on uczynił długą podróż do Allegheny aby naradzić się z nami odnośnie możliwości zaniesienia posłannictwa żniwa do nawróconych Chrześcijan w Afryce, z którymi on był w stałym kontakcie. Brat Booth był inicjatorem, jak rozumiemy, tak zwanych “Przemysłowych Misji” w Centralnej Afryce. One wprowadziły przemysł wśród murzynów, poinstruowały ich odnośnie rolnictwa i innych sztuk cywilizacji, w tym samym czasie przynosząc Biblię, Zbawiciela i nauczane w niej zbawienie, pod uwagę tubylców. Kilka z tych misji rozpoczętych przez brata Bootha przeszło od tego czasu w ręce innych, a część dostało się pod kontrolę denominacji.

Poinformowaliśmy naszego drogiego brata, że my także jesteśmy zainteresowani kolorowymi ludźmi – o tak, całą ludzkością, ale widząc Pańską drogę bardziej szczegółowo niż kiedyś widzieliśmy, już nie czujemy, że zbawienie świata jest odpowiedzialnością złożoną na nasze barki, ale na Pańskie, tam, gdzie ono należy; oraz, że gdy przyszliśmy do zrozumienia jego Słowa, odkryliśmy w nim, że on nie odrzucił swej odpowiedzialności względem swoich stworzeń, ale uczynił poprzez Jezusa pełne zabezpieczenie dla wszystkich synów i córek Adama, oraz, że w słusznym czasie pod panowaniem Tysiącletniego Królestwa wszyscy zostaną przyprowadzeni do znajomości Prawdy. Zapewniliśmy go o naszej sympatii z pracą misyjną i z wszelkim rodzajem dobrej pracy ku reformowaniu i podnoszeniu wszystkich członków naszej rasy, ale naszym zrozumieniem jest, że praca żniwa znacznie się różni od pracy siania, pracy sadzenia. Wytłumaczyliśmy, że czas żniwa, w który weszliśmy, jest według nas przygotowanym przez Pana do dojrzewania albo udoskonalania charakterów spośród tych, którzy są jego; że z pomiędzy nich wybrana liczba może zostać skompletowana, i, że po swoim wyniesieniu do chwały, oni, razem z Mistrzem, jako Królem i Kapłanami przyszłej ery, będą sprzyjać znajomości Pańskiej i wszelkiej dobrej pracy, oraz ograniczać Szatan i wszelkie złe wpływy, tak, aby każde stworzenie mogło przyjść do znajomości Zbawiciela – aby wszelkie kolano mogło się skłonić, a wszelki język wyznać chwałę Bożą.

NAJGORLIWSI CHRZEŚCIJAŃSCY NAWRÓCENI

Wtedy właśnie brat Booth zaskoczył nas przez opowiedzenie, że jeśli okazywanie Chrześcijańskiej miłości miałyby być brane jako wyznacznik Chrześcijańskiego charakteru (co do czego się zgodziliśmy), to on mógłby nas zapewnić, że wśród murzynów z Afryki było część tak prawdziwych Chrześcijan, jak nigdy nie znalazł takich pomiędzy białymi gdziekolwiek. Wielce nas zaskoczył przez opowieści o jego własnych doświadczeniach wśród tych prostych ludzi natury i jak wiele prawdziwej uprzejmości on doświadczył z ich rąk. Ufając w Panu, on chodził bez włóczni, miecza, czy pistoletu przez setki mil pomiędzy dzikimi plemionami, z których część była kanibalami. On widział ich okrutnymi względem swych wrogów, a jednak mile usposobionych ku tym, którym mogli zaufać jako przyjaciołom. Jednakże oni nie rozpoznawali białych ludzi jako przyjaciół, i to było główną trudnością. Oni grozili jego życiu, a kiedy spytani dlaczego, odpowiadali: “Znamy was, białych ludzi, najpierw przychodzicie z małą książką i wypowiadacie pokojowe słowa, potem informujecie innych i oni przychodzą z pistoletami, zabijają nas, zabierają naszą własność i zmuszają nas do pracy w wypełnianiu ich planów, tak, że stajemy się niewolnikami. Nie chcemy was, zostańcie w swoim własnym kraju, który dał wam wasz Bóg. Pozwólcie nam zachować nasz kraj i żyć w szczęśliwości jak dotychczas”. Brat Booth był zmuszony powiedzieć im, że nie może odpowiadać za swoich braci – że on żałował powiedzieć, że w ich oskarżeniach było niemało prawd; ale, że jeśli chodzi o niego samego, to mogli oni widzieć, że nie przyniósł ze sobą pistoletów, ani żadnej broni, ale zaledwie małą książkę, i że ona zawiera w sobie poselstwo, które uczyni ich szczęśliwymi, tak jak ono uczyniło go szczęśliwym. “Zabijcie mnie jeśli tego chcecie. Jeśli Boży czas przyszedł dla mnie abym umarł, jestem gotowy i chętny – być może to jest miejsce, w którym Bóg zamierza abym umarł. Ale pozwólcie mi opowiedzieć o tej małej książce i o tym co ona mówi”. W ten sposób on sprawiał, że słuchali go i słuchali Biblijnej historii grzechu i skąd on pochodzi, o śmierci Chrystusa i jej wartości w oczach Bożych, i jak oni wszyscy mogli być uczestnikami błogosławieństw z tej ofiary, oraz przez odwrócenie się od grzechu i oddanie swoich serc Panu mogli mieć wieczną szczęśliwość i pokój zamiast gorzkości, gniewu i walk.

Brat Booth powiedział nam, że wielu tubylców jest gorliwymi ku wiedzy, i że niektórzy z nich stali się bardzo gorliwymi głosicielami Słowa i w pełni chętnymi złożyć swoje życia, jeśli okazja będzie tego wymagała, w służbie Prawdy, tak dalece jak oni ją rozumieją. On powiedział nam, że w Południowej Afryce całkiem spora ilość wyedukowanych murzynów jest właścicielami i redaktorami gazet, zyskawszy swoją edukację w rozmaitych szkołach wyższych. On zapewnił, że wielu z tych murzynów z Południowej Afryki oraz z Centralnej Afryki, powinno być w akurat właściwym stanie serca i umysłu do otrzymania tego radosnego poselstwa o poranku Tysiąclecia i ustanowienia panowania sprawiedliwości w rękach wielkiego Króla i wyniesionego do chwały Kościoła. Powiedział, że on sam czuł się tak przygnębiony otaczającymi go tam warunkami, oraz przez myśl, że wszyscy, którzy nie zostali przyprowadzeni do znajomości i miłości Zbawiciela szli na wieczne męki – że jego umysł był wielce udręczony, a on czuł pewność, że jest coś skrajnie błędnego w jego poselstwie. On powrócił z Afryki do Szkocji w rozterce czy to miałoby być jego najlepszą drogą. To właśnie w tym czasie on zetknął się z pewnymi przyjaciółmi Prawdy w Szkocji i otrzymał w swoje ręce Wykłady Pisma Świętego. On przybył do nas do podjęcia pewnej misjonarskiej pracy na rzecz biednych murzynów, pomiędzy którymi on pracował już dotychczas piętnaście lat.

W związku z tymi okolicznościami nie jest dziwne, że przystaliśmy na propozycję brata Bootha, wnioskując, że Pan pokierował go do nas, i obecnie kierował nas odnośnie innej części pracy żniwa. Towarzystwo podjęło odpowiednio na pewien czas wydatki brata Bootha, jako jego misję do tych ludzi z którymi jest zaznajomiony. On umie rozmawiać w kilku z ich języków, podczas gdy do innych może dotrzeć poprzez tłumaczy, a niektórzy w Południowej Afryce umieją czytać po angielsku. On był bardzo zaskoczony, kiedy poinformowaliśmy go, że Strażnica ma, liczącą czterdzieści nazwisk, listę prenumeratorów w Afryce – to prawda, niewielu, ale mimo wszystko całkiem sporo, biorąc wszystko pod uwagę. Brat Booth rozpoczął swoją misję niedługo po pierwszym obecnego roku i do czasu gdy nasi czytelnicy przeczytają te słowa on będzie w pracy. Upłynie pewien czas zanim on będzie miał cokolwiek do sprawozdania, a i wtedy będzie to wymagało sporego czasu zanim do nas dotrze. W międzyczasie zapewniliśmy naszego drogiego brata o miłości sympatii drogiego ludu Pańskiego, który raduje się w Teraźniejszej Prawdzie, i życzyliśmy mu Boskiego błogosławieństwa, oraz modliliśmy się w sprawie pracy żniwa pomiędzy dzikimi plemionami. Kto wie czy zaiste tam są pewne prawdziwe ziarna dojrzewającej pszenicy w tej dalekiej ziemi, do których Pan chciałby posłać obecne posłannictwo żniwa dla ich dalszego rozwoju i udoskonalenia zanim one mogłyby dotrzeć do gumna.

BLIŻSZE POLA BIAŁE KU ŻNIWU

Już pewna niewielka praca działa pomiędzy murzynami z Jamajki i Porto Rico, jak była zaprezentowana w niedawno opublikowanym sprawozdaniu na tych stronach. Ale gorliwość brata Bootha ku czarnym braciom miała stymulujący efekt dla naszego zainteresowania odnośnie ich, i im więcej rozważamy ten temat, to czujemy tym głębsze zainteresowanie odnośnie pracy żniwa wśród tych ludzi zaraz u naszych progów. Brat Booth podkreślił fakt, że wielu kolorowych ludzi ma wielką cześć dla Boga i znaczną uczciwość umysłu, oraz to, że z zasady oni są gotowi do badania, szczególnie gdy prezentacja jest uczyniona przez białych, oraz gdy mogą widzieć konsekwentność w życiu potencjalnego nauczyciela.

Chcielibyśmy przywołać uwagę naszych przyjaciół w ogólności do tej części żniwnego pola, z sugestią, że w całkiem sporej ilości małych zborów jest więcej niż wystarczająco talentów do służby Kościołowi jako przewodniczący w badaniach bereańskich, etc, i że niektórzy mogą znaleźć czas i dobre sposobności do przedstawiania Boskiego Planu Wieków do kolorowych Chrześcijan w swojej okolicy. Czyż nie było by warto aby odwiedzić pewne z ich zgromadzeń i w mądry i uprzejmy sposób powiedzieć im bardzo skrótowo trochę odnośnie końca wieku, świcie Tysiąclecia i o Królestwie, które następnie ma być ustanowione na ziemi, etc, i zaofiarować wykład do Wykresu Planu Wieków, jeśli będą mieli ochotę? Wierzymy, że zaproszenia tego rodzaju byłyby co jakiś czas przyjmowane i nie wątpimy, że niektórzy spośród murzynów gorliwie odpowiedzą. Nasze nadzieje w tym względzie są wspierane przez fakt, że w różnych częściach naszego kraju zbory Bereańskiego Badania Biblii zostały już zapoczątkowane wśród naszych kolorowych przyjaciół. W rzeczy samej, o wielu z tych drogich braci możemy z pewnością powiedzieć, że w właściwym rozbieraniu Słowa i jasnym prezentowaniu go innym, można odnaleźć bardzo niewielu spośród przewyższających ich białych. Moglibyśmy również powiedzieć o nich, że tak dalece, jak o tym wiemy, ich standard prawości i moralności wydaje się być równie wysoki, co wśród białych braci. Naszą sugestią jest, aby biali bracia starali się nosić poselstwo do czarnych, tak jak pozwolą na to sposobności. To nie oznacza, że kolorowi bracia powinni zaprzestać usługiwania tych ze swojej rasy i koloru w swoich własnych miejscowościach. Będziemy zadowoleni współpracować zgodnie z naszym osądzeniem Pańskiej woli ze wszystkimi, czy to białymi czy czarnymi, którzy pragną zająć się tą częścią żniwnego pola.

====================

— 15 lutego 1907 r. —