R4543-7 Studium biblijne: Ostatni z proroków

Zmień język

::R4543 : strona 7::

Ostatni z proroków

— 2 STYCZNIA — Mat. 3:1-12 —

Złoty Tekst: „Głos wołającego na puszczy: Gotujcie drogę Pańską, proste czyńcie ścieżki Jego!” – w. 3

JAN Chrzciciel był ostatnim z proroków i, jak Jezus oświadczył, „jednym z największych”. Jemu była zlecona zaszczytna służba bezpośredniego oznajmienia przyjścia Zbawiciela, który powiedział o nim: „Zaprawdę powiadam wam: Nie powstał z tych, którzy się z niewiast rodzą, większy nad Jana Chrzciciela, ale który jest najmniejszym w królestwie niebieskim, większy jest niżeli on” (Mat. 11:11). Jako ostatni reprezentant „domu sług” on wykonał zadanie tego posłannictwa z powagą, oświadczając, iż Jezus jest tym od dawna obiecanym Mesjaszem-Królem, który wkrótce rozpocznie wybieranie klasy Małżonki, by była jego współdziedziczką w jego królestwie. On, jako prorok, rozumiał iż nie nadawał się do tej klasy, jednak radował się z przywileju obwieszczenia Oblubieńca, mówiąc, „Kto ma oblubienicę, ten jest oblubieniec, a przyjaciel oblubieńca, który przy nim stoi słucha go, doznaje największej radości na głos oblubieńca. Taka jest moja radość; zaznaję jej w całej pełni” – Jan 3:29.

Pismo Św. zachowuje wyraźne odróżnienie pomiędzy ludem Bożym przed Pięćdziesiątnicy, zwanym przyjaciółmi i sługami Bożymi, a ludem Bożym od czasu Pięćdziesiątnicy, zwanych synami Bożymi. Ci ostatni są synami ponieważ zostali spłodzeni z ducha świętego do nowej natury — duchowej natury — która zostanie zupełnie osiągnięta przez udział w pierwszym zmartwychwstaniu. Ten ważny punkt jest wyraźnie naznaczony przez Ap. Pawła. Po wyszczególnieniu wierności ludu Bożego z przeszłości, którzy mieli to świadectwo, „że podobali się Bogu”, on oświadcza: „Ci wszyscy zmarli w wierze, nie otrzymawszy obietnicy, przeto, że Bóg o nas coś lepszego przejrzał, aby oni bez nas nie stali się doskonałymi” – Żyd. 11:39,40.

Te „lepsze rzeczy dla nas” są duchową częścią wielkiej obietnicy danej Abrahamowi. Jesteśmy zaproszeni by stać się członkami tego duchowego nasienia Abrahama – Chrystusa, Mesjasza, Proroka, Kapłana, Pośrednika, Króla, którego nasz Odkupiciel jest Głową. Dzieło tego duchowego nasienia jako Króla i Pośrednika Nowego Przymierza między Bogiem i światem będzie postępowało przez cały wiek Tysiąclecia. Łaska Boża była odjęta od naturalnego nasienia Abrahama podczas tych ostatnich osiemnastu stuleci i udzielona duchowemu nasieniu wybranemu zarówno spomiędzy Izraelitów, jak i Pogan.

Lecz jak tylko duchowe nasienie („wybrani”) zostanie skompletowane, błogosławieństwo Pańskie spłynie przez nie do naturalnego nasienia, wreszcie wypełniając obietnice Boże ziemskiego rodzaju, tak długo odwłaczane. Zauważmy jak wyraźnie Ap. Paweł to uwydatnia w liście do Rzymian 11:25-32.

Misją Jana Chrzciciela było by pobudzić lud izraelski do świadomości faktu, że Mesjasz przyszedł, że nadszedł czas na inaugurację dawno-obiecanego królestwa Bożego, i, że jeżeli oni, jako naród, pragną mieć udział w nim, zgodnie z ich od dawna żywionymi nadziejami, to powinni natychmiast rozpocząć przygotowania. Ten uprzywilejowany naród będzie przyjęty nie jako całość, lecz indywidualnie. Wszyscy przeto, powinni zbadać swe serca, i jeżeli znajdą w nich zło, jeżeli świadomie przekroczyli prawa zakonu, to powinni pokutować i odwrócić się od grzechu, i usymbolizować swoje nawrócenie w obecności świadków przez chrzest, który symbolicznie przedstawia odwrócenie się od grzechu.

Bóg wybrał silny, twardy charakter by niósł to poselstwo. Opatrznościowo doświadczenia Jana Chrzciciela na puszczy specjalnie kwalifikowały go; a jego niezwykły ubiór i pożywienie umożliwiły mu być niezależnym od jakichkolwiek religijnych sekt i grup pomiędzy Żydami i dały mu wolność wypowiadania się, którą inaczej nie mógłby mieć. Jednocześnie jego osobliwość czyniły jego poselstwo tym bardziej uderzającym do umysłu ludu.

Jako ilustracja jego śmiałości, on przeciwstawił się niektórym przedniejszym religionistom, którzy słuchali jego kazań i przystępowali do chrztu. On nazwał ich plemieniem jaszczurczym i powiedział, że ich pokuta nie będzie uważana jako szczera bez pewnych dowodów, i że mogą pozbyć się złudzenia, iż odziedziczą jakikolwiek dział w królestwie jedynie dlatego, że byli naturalnymi dziećmi Abrahama, ponieważ Bóg był w stanie wypełnić swoją obietnicę Abrahamowi według innych linii.

Deklaracja Jana, że siekiera już jest przyłożona do korzenia drzew i że wszystkie nie przynoszące dobrych owoców będą wycięte i w ogień wrzucone, była tylko figuralnym sposobem powiedzenia, że czas próby nastał dla izraelskiego narodu, że było to ich indywidualną sprawą, i że tylko tacy, którzy przynoszą dobre owoce w ich charakterze i życiu, będą uznani przez Pana jako Izraelici i zidentyfikowani z królestwem. Wszyscy pozostali, odcięci od tych przywilejów, dostaną się w ogień doświadczeń i zniszczenia, którym zakończy się ich narodowa egzystencja.

On był wiernym w powiedzeniu swoim słuchaczom, że jego działalność i jego chrzest są jedynie przygotowawczymi; że ważniejsze nauki i chrzest zaprowadzi Mesjasz. Powiedział porównując, że godność i powaga Mesjasza były tak wielkie, że on nie był godzien być jego najuniżeńszym sługą, by nawet sandały jego nieść. Chrzest Mesjasza będzie w dwóch częściach, jedna nad wiernymi, a druga nad niewiernymi. „Izraelitów prawdziwych” On będzie chrzcił duchem świętym a później niegodni, nie przynoszący owocu, doświadczą chrztu ognia, ucisku narodowego zniszczenia.

Następnie zilustrował charakter dzieła Mesjasza w ich narodzie, porównując je do odwiewania pszenicy od kąkolu.

Cała masa, cały naród, zostanie przewiewany przez onego wielkiego wiejacza, by każde ziarno pszenicy mogło być znalezione i oddzielone od plew. Pszenica była troskliwie zebrana do nowego stanu, czyli warunków w dniu Pięćdziesiątnicy i później. Plewy narodu były wrzucone w ogień ucisku, powstania i anarchii, który zniszczył ich jako ludzi, jako naród, w R.P. 70. Ogień ten był nieugaszony w tym znaczeniu, że było to Boską intencją by ten naród był unicestwiony i nie było to w mocy najzdolniejszych mężów stanu i rządców by zapobiec temu – by zgasić ogień. Ogień wygasł, jak było powiedziane.

Ap. Paweł zwraca uwagę na to mówiąc, „Na koniec gniew (Boży) spadł na nich”, by wszystko co było napisane względem nich w zakonie i prorokach miało swoje wypełnienie. Z braku miejsca nie będziemy tu wchodzić w szczegóły, które już były obszernie przedstawione w drugim Tomie Wykładów Pisma Św. – w Wykładzie VIII, odnośnie faktu, że Jan Chrzciciel, jako zwiastun Jezusa, jego przedstawiciel do Żydów, był tylko częściowym wypełnieniem się typu Eliasza. Ponieważ wielu z naszych czytelników posiada Wykłady Pisma Św., zalecamy ten bardzo interesujący opis, jako mający łączność z niniejszym badaniem. Pozaobrazowy Eliasz jest tam wskazany jako składający się z Jezusa w ciele i jego naśladowców w ciele, którzy muszą wykonywać dzieło przygotowawcze w świecie, przedstawiając antytypicznie Mesjasza Chwały: Jezusa, jako Głowę, i Kościół, jego ciało.

====================

— 1 stycznia 1910 r. —