R4578-91 Filozofia Okupu

Zmień język

::R4578 : strona 91::

Filozofia okupu

Czytelnicy Strażnicy, mogą wydać świadectwo, co do faktu, że pismo to zawsze zachęcało do studiowania Pisma Św. i osiągnięcia, na ile możebnym, intelektualnej oceny Słowa Bożego. Jednakże zawsze zaznaczaliśmy, że Boskie Objawienie było zamierzone nie, dlatego jedynie by obdarzyć nas znajomością tajemnic Bożych, lecz by budować nasz charakter na podobieństwo naszego Odkupiciela i naszego Ojca. Przeto często przytaczamy słowa Ap. Pawła, „Choćbym posiadał wszelką umiejętność i znał wszystkie tajemnice, a miłości bym nie miał, jestem niczem” (1 Kor. 13:2).

Powinniśmy unikać dwóch krańcowości:

(1) Trzymać się zdała od tych, którzy podkreślają uczucia a ignorują studiowanie Słowa Bożego i jego tajemnic.

(2) Trzymać się zdała od tych, którzy studiują Biblię z ciekawości, lub z pragnieniem błyszczenia przed drugimi, lecz ignorują rozwój serca i którym brak jest głębszego zainteresowania się planem Bożym.

Zapewne, wielu z naszych czytelników rozumiało fundamentalne nauki Ewangelii Chrystusowej zanim zetknęli się z Wykładami Pisma Św. i ich objaśnieniami filozofii planu Bożego. Jesteśmy pewni, że wielu będzie skłonnych powiedzieć, „Nie, ja nic nie rozumiałem względem okupu, restytucji, usprawiedliwienia i uświęcenia aż przeczytałem Strażnice; moje poprzednie Chrześcijańskie doświadczenia zdawały się mgliste, jakby sen w porównaniu z obecną znajomością długości i szerokości, wysokości i głębokości mądrości, sprawiedliwości i miłości Bożej”.

Lecz nie, drogi Bracie, chcę tobie przypomnieć, że nawet twoja mglista ignorancja filozofii okupu nie była dla ciebie przeszkodą by umysłowo pojąć i przyswoić sobie ten wielki fakt, że „Chrystus umarł za nasze grzechy, według Pism” (1 Kor. 15:3), i że mamy „odkupienie i przebaczenie grzechów przez Jego krew” (Efez. 1:7). Na podstawie tej wiary i bez filozofowania posiadałeś „pokój z Bogiem przez Pana naszego, Jezusa Chrystusa” (Rzym. 5:1). Nawet więcej niż to; możliwie oceniwszy tą łaskę, poświęciłeś się Bogu, rozpocząłeś nowe życie – aczkolwiek zupełnie tego nie rozumiałeś. Nauczyłeś się lekcji w szkole Chrystusowej, choć nie wiedziałeś, że znajdowałeś się w szkole przygotowując się do wielkiego dzieła w przyszłości – sądzenia świata. Wiedziałeś także cośkolwiek o samoofiarowaniu, chociaż nie pojmowałeś filozofii, w jaki sposób będziesz miał udział „w ucierpieniach Chrystusowych” (1 Piotra 4:13) jako członek Jego Ciała.

Jest korzystnym byśmy mieli te rzeczy w pamięci, z dwóch przyczyn:

(1) Pamiętanie o tym, uczyni nas więcej względnymi ku naszym współchrześcijanom, których oczy wyrozumienia nie zostały jeszcze otworzone, co do Boskiego programu.

(2) To powstrzyma nas od stania się podrażnionymi, gdy jakiś biedny współpodróżnik, zasnąwszy, nagle przebudza się i krzyczy, „Obudźcie się! Obudźcie się! Strażnica zaprzecza okupowi, Pośrednikowi, i Nowemu Przymierzu; czyniła to przez trzydzieści lat”. Ten nieszczęsny brat, tak uniesiony, powinien rozważyć swój własny stan umysłowy i przekonać się, że on nigdy nie widział filozofię okupu przedstawioną w jakiejkolwiek innej literaturze. Jeżeli może nam dostarczyć takową, radzi będziemy, gdy nam z niej zacytuje – podając tom i stronicę takiego cytatu. Tą trudnością była powierzchowność. On nigdy nie pojmował filozofii okupu – lub może rozumiał, lecz stał się zaślepiony odnośnie niej.

Wiara w pojednanie jest ważną sprawą. Lecz im dokładniejsza nasza znajomość, tym silniejszą i trwalszą i więcej inteligentną będzie nasza wiara. Gdyby brat, który myśli, że on budzi się, gdy właściwie on zasypia, usiadł i starał się łącznikowo zebrać filozofię pojednania, zrobiłby sobie wielką przysługę, bo szybko poznałby, że w wydłubywaniu kilka nici argumentu z naszego przedstawienia, on w zupełności popsuł swoją filozofię. On znajdzie się niezdolnym do przedstawienia systematycznie, logicznie, racjonalnie Boskiego planu wieków, nakreślając go od obietnicy danej Abrahamowi aż do końca Wieku Tysiąclecia.

Jest jedną rzeczą wszczynać zwady, dysputować i czynić zarzuty i zacytować tekst stąd i zowąd na pewien temat i „narobić zamieszania”; a całkiem inną rzeczą jest, by systematycznie ułożyć przymierza, ich pośredników, ich czas, ich miejsce, obrazy, pozaobrazy itd. Każdy z nas może przyjąć wąski lub obszerny pogląd względem takiego przedmiotu jak okup. Czasem możemy wyrazić się szeroko, „Wszystko zostało zabezpieczone przez śmierć Chrystusa”. Lub, więcej dokładnie i drobiazgowo, możemy dalej prowadzić wyjaśnienie przedmiotu według Pisma Św. notując różne stopnie Boskiego programu w opuszczeniu przez naszego Pana chwały niebiańskiego stanu by narodzić się, jako niemowlę – w jego chłopięcych doświadczeniach; w jego poświęceniu się przy Jordanie; w Jego śmierci na Kalwarii; w Jego wniebowstąpieniu; w Jego ukazaniu się przed Ojcem, jako Orędownik Kościoła; w Jego zesłaniu błogosławieństw Pięćdziesiątnicy; w Jego działaniu z Kościołem podczas Wieku Ewangelii, kształtując wybrane „Maluczkie Stadko” i także „Wielkie Grono” do duchowego poziomu; w Jego wtórym przyjściu; w jednoczeniu swoich członków, swoją małżonkę, z sobą; w Jego zapieczętowaniu Nowego Przymierza dla Izraela – i dla świata przez przywilej stania się Izraelitami; w Jego Tysiącletnim panowaniu chwały i koniec tegoż, gdy „z pracy duszy swej; ujrzy owoc, którym nasycon będzie” (Iz. 53:11).

Podobnie możemy wyrazić się o okupie – że Jezus „dał samego siebie na okup za wszystkich, co będzie świadczone w słusznym czasie” (1 Tym. 2:6). Niewątpliwie było to Boską intencją. Lecz zastosowanie okupu za Kościół w obecnym wieku a za świat w następnym potrzebuje dalszego wyłuszczenia, wskazującego powiązanie „słusznego czasu” z tym wielkim faktem ceny okupu i jego szerokim zastosowaniem, ostatecznie dla wszystkich.

Co stanowi wiarę w okup, i co stanowi zaparcie się go, są właściwymi pytaniami, właściwymi przedmiotami do badania. Bez względu czy filozofia jest doskonałą lub niedoskonałą, prawdziwie wierzący w okup jest ten, który wyznaje:

(1) Że pojednanie z Bogiem zostało już dokonane, i że podstawa tego pojednania leży w zasłudze ofiarniczej śmierci Chrystusa.

(2) Zaprzeczenie okupowi jest zaprzeczeniem jednej lub dwóch tych propozycji bezpośrednio lub pośrednio. Na przykład, dla kogokolwiek, któryby twierdził, że ma społeczność z Bogiem na podstawie swej własnej doskonałości lub dobrych uczynków, pomijając ofiarę Chrystusową, byłoby zaprzeczeniem tej drugiej propozycji. Dla kogokolwiek, któryby twierdził, że nie jest pojednany z Bogiem przez śmierć Jego Syna, tym samym przyznaje, że jeszcze nie doświadczył błogosławieństw zapewnionych przez okup. To oznacza zaprzeczenie lub odrzucenie jego działu w okupie – zaprzeczenie pojednania pomiędzy nim a Bogiem. Dlatego tacy, którzy twierdzą, że potrzebują pośrednika, zaprzeczają pojednaniu między Bogiem a nimi – a to znaczy, tak dalece jak to się ich tyczy, zaprzeczenie skuteczności okupu. Okup, który nie zadośćuczynił za grzech i przyprowadził człowieka z powrotem do zupełnej społeczności z Bogiem, nie byłby okupem.

My przez to nie twierdzimy, że ci, co mówią, że Jezus jest ich pośrednikiem, świadomie zaprzeczają okupowi. Przypuszczamy, że wielu z nich są jedynie zagmatwani i niezadługo, pod Boską opatrznością, będą widzieli sprawy wyraźniej. My jedynie wskazujemy, że teoretycznie i logicznie tacy zaprzeczają dokonanemu dziełu Chrystusa za nich, gdy mówią, że On jest pośrednikiem pomiędzy nimi a Bogiem. Zdaje się być dziwnym by ktokolwiek mógłby być tak pogmatwanym by imaginował, że jako nowe stworzenie, on kiedykolwiek grzeszył lub był odtrącony od Boga. Nie, jako nowe stworzenia potrzebowaliśmy odkupienia. Był to upadły człowiek, którego grzech potrzebował pojednania przez śmierć człowieka Jezusa Chrystusa i zastosowanie, czyli przypisanie zasługi tej ofiary.

Zastosowanie naszego Pana okupowej zasługi „za nas”, gdy wstąpił na wysokość, sprawiło natychmiastowe skreślenie wszystkich naszych grzechów i przyprowadzenie nas do bezpośredniego pojednania z Ojcem, z chwilą, gdy wiarą przyjęliśmy warunki Pana i przedstawiliśmy siebie ofiarą żywą. W tej chwili, gdy Jezus zastosował za nas swoją zasługę było tą samą chwilą, w której Ojciec Niebiański przyjął nas, jako nowe stworzenia spłodzone Duchem Świętym, „Synowie Boży bez nagany” (Fil. 2:15). Nasz Pan Jezus stał się nam mądrością od Boga i sprawiedliwością, poświęceniem i stanie się jeszcze wyzwoleniem dla nas; lecz był to Bóg, który nas pociągnął, który nas powołał. „Bóg jest, który usprawiedliwia” (Rzym. 8:33). Bóg jest, który uświęca nas dla siebie a z czasem wzbudzi nas przez Jezusa do chwalebnej doskonałości Boskiej natury. Nasz Odkupiciel jest naszym Orędownikiem, który, przykrywając nas szatą swej własnej zasługi, przedstawia nas niezwłocznie Ojcu, bez żadnego pośrednictwa.

Zauważmy, w kontraście, jak odmiennie zasługa okupowa będzie działała w stosunku do świata podczas Tysiąclecia. Ona natychmiastowo nie zmaże ich grzechów i nie odda ich Ojcu. Takie postąpienie znaczyłoby dla nich ruinę, ponieważ Boskie prawo natychmiast potępiłoby ich znowu na śmierć; dlatego że są zmysłu cielesnego, buntowniczymi, niepoddani prawu Bożemu. Okupowa zasługa będzie zastosowana za świat pośrednio w zapieczętowaniu Nowego Przymierza z Izraelem, tak, aby cały świat, pod zarządzeniami tego Przymierza i pod rządem Mesjanistycznego Królestwa sprawiedliwości, przez tysiąc lat będzie miał najzupełniejszą sposobność dla otworzenia ócz ich wyrozumienia, na przemianę ich kamiennych serc na mięsiste, do ludzkiej miłości i sympatii. Podczas Wieku Tysiąclecia żaden nie będzie przedstawiony Ojcu; Pośrednik będzie stał pomiędzy Bogiem a człowiekiem aż On udoskonali chętnych i posłusznych – aż On aktualnie ich usprawiedliwi. Wszyscy będą pod sądem królewskiego kapłaństwa, według porządku Melchisedekowego w celu ćwiczenia i podniesienia. Podczas tego wieku wszyscy, którzy nie będą słuchali tego wielkiego Proroka, Kapłana, Króla, „Pośrednika pomiędzy Bogiem a ludźmi” zostaną doszczętnie wygładzeni z ludu we wtórej śmierci (Dz. Ap. 3:23) Nie prędzej aż przy końcu Wieku Tysiąclecia (aż rodzaj ludzki dojdzie do absolutnego usprawiedliwienia i doskonałości) kompletny rezultat okupu będzie ich. Wtenczas będą przedstawieni Ojcu bez zmazy i bez nagany.

Słowem, skuteczność ceny okupu naszego Pana ofiary przychodzi natychmiastowo do poświęconych wierzących przez usprawiedliwienie wiarą i posłuszeństwo ofiarnicze, podczas gdy na świat, podczas całego Tysiąclecia, zasługa okupu będzie udzielana stopniowo.

====================

— 1 marca 1910 r. —