R4628-189 Nowy umysł a umysł ciała

Zmień język

::R4628 : strona 189::

Nowy umysł a umysł ciała

„Gdyż zmysł ciała jest śmierć; ale zmysł ducha jest żywot i pokój” – Rzym. 8:6

Jest pewna różnica między nowym zmysłem a nową wolą, którą to różnicę należy nam wszystkim rozumieć. Nowa wola jest determinacją nowego umysłu. Aby wola, czyli determinacja mogła nastąpić potrzebnym jest pewien zmysł, zaś, aby wola mogła być rozumnie używaną, potrzebną jest znajomość, czyli światły umysł. Wszyscy zostaliśmy urodzeni w grzechu (Ps. 51:9), a tym samym otrzymaliśmy zaraz od początku grzeszne skłonności. Umysły nasze od samego początku skłaniają się ku rzeczom ziemskim, na różne sprawy wyrabiały sobie swój własny pogląd samolubny. W swoim czasie, Opatrzność Boża skierowała naszą uwagę na pewne rzeczy i wskazała nam, że istnieje pewna nowa droga „zacniejsza droga”, że Bóg przygotowuje obecnie szczególniejszą nagrodę dla tych, co zdecydują się postępować, nie według ciała, ale według Jego woli.

Gdy kogo dosięgnie ta propozycja, to Pan Jezus oświadcza, że taki ma dobrze obliczyć ile przyjęcie tej propozycji będzie go kosztowało. Nie powinien on bez namysłu powiedzieć „tak, tak”, lecz powinien dobrze rozważyć, co to znaczy – powinien obliczyć cenę zaparcia samego siebie i wyrzeczenia się wszelkich ziemskich korzyści. Obliczywszy dobrze cenę i poświęciwszy swoją wolę Bogu, determinacją, czyli postanowieniem takiego powinno być, aby odtąd już więcej nie służyć ciału to jest, by nie ulegać cielesnym skłonnościom, ani się nimi kierować. Powinien on powziąć silne postanowienie, iż odtąd wola Boża będzie jego wolą, bez względu czy zrozumiał on wszystkie szczegóły odnoszące się do tej woli, czy też nie zrozumiał. Jednakowoż zanim, kto podejmie stanowczą decyzję musi najpierw poznać główny zarys Boskiej woli, oraz pewne korzyści, jakie mają wyniknąć z przyjęcia tej woli. Ci, co w taki sposób zbliżają się do Boga i wolę Jego przyjmują za swoją, stanowią klasę, którą Ojciec Niebieski przyjmuje i spładza z Ducha Świętego.

Nowy zmysł może być niekiedy zwiedziony przez fałszywe rozumowanie ciała. Cielesny umysł ma swoje upodobania, ambicje, cele i zamiary, więc argumentuje nieraz o różnych rzeczach, filozofując w taki mniej więcej sposób: „Bóg przecież wcale nie żąda abyś się tak całkowicie tej sprawie oddał; nie wymaga od ciebie rzeczy tak nieroztropnej”. I takim sposobem niekiedy nowy zmysł zostaje zwiedziony i pozwala ciału na przeprowadzenie jego zamiarów, lecz o ile jest pewnym, że on jest Nowym Zmysłem, o tyle jest prawdą, że takowy świadomie i dobrowolnie złej drogi nie obierze, a tylko, jak Apostoł oświadcza, „grzech wziąwszy przyczynę przez przykazanie zwiódł” takiego (Rzym. 7:11). Tak więc, zadaniem nowej woli – nowego stworzenia – jest ustawiczna walka; musi stale czuwać, bo inaczej, nieprzyjaciel postara się aby złe zdawało mu się dobrem, a dobro złem. Różne są sidła, jakie nieprzyjaciel, przed nogami nowego stworzenia zastawia; i używa także naszego ciała w łączności ze swymi sidłami; lecz nowe stworzenie w swych zamiarach, musi pozostać wiernym Bogu i sprawiedliwości. Jeżeli ono ulegnie niesprawiedliwości, zignoruje wolę Bożą, w takim razie przestaje być nowym stworzeniem, nowe rzeczy przeminęły a wszystkie stały się ponownie starymi. Według naszego wyrozumienia uleczenie się z takiego stanu jest niemożliwym – Żyd. 6:4-6.

Łącznie z tym, apostoł Jakub mówiąc o wybawieniu duszy od śmierci, odnosi się widocznie do takiej osoby, która doszła do stanu pewnego zobojętnienia, u której nowy zmysł został, że tak powiemy przyćmiony, a stary zyskał nad nim przewagę. Gdy się zauważy kogo z ludu Bożego w podobnym stanie, to mamy się starać naprawić takiego „upatrując każdy samego siebie abyś i ty nie był kuszony” (Gal. 6:1); i jeżeli kto naprawi takiego to „zachowa duszę od śmierci” (Jak. 5:20). Dlatego braterska uprzejmość i pomoc są szczególnie przez Pana zalecane. Szczególniejszego błogosławieństwa doświadczają ci wszyscy, którzy to serdeczne pragnienie dopomożenia błądzącym mają na względzie; zaś wielka nagroda jest obiecana tym, którzy w tym kierunku czyniąc starania – przynoszą pomyślne skutki.

JAK MOŻEMY POZNAĆ, ŻE ZNAJDUJEMY SIĘ W NIEBEZPIECZEŃSTWIE?

Ktoś może zapyta, jak można poznać, że ktoś się skłania do tego niebezpiecznego stanu, aby poznawszy mógł takiego zawrócić z niewłaściwej drogi? Takiemu, który nie został zaślepiony przez onego nieprzyjaciela, punkt przekroczenia woli Bożej jest tak łatwym do rozeznania, jak przekroczenie granicy dwóch Stanów. Jedyną podstawą, na jakiej obecne nasze stanowisko mogło nam być zapewnione, było nasze odwrócenie się od grzechu a poświęcenie Bogu i zupełne oddanie Mu naszej woli. Tym sposobem osiągnęliśmy stan, w którym przypisaną nam została zasługa Chrystusowa. Jeżeli więc ponownie wróciliśmy do grzechu, a wola nasza stała się martwą dla sprawiedliwości, to byłoby rzeczą pewną, że inna wola zajęła w nas miejsce nowej woli. My zawsze posiadamy jakąś wolę. Jeżeli wola nasza nie jest więcej sprawiedliwą wolą, to znaczy, że przekroczyła granice a według oświadczenia Apostoła, wola taka nigdy się już ze swej drogi nie odwróci. „Chrystus więcej nie umiera”, więc ponownego przypisania zasług Chrystusowych, tacy otrzymać nie mogą. Apostoł Piotr określa takich przypominając znaną przypowieść: i wrócił się „jako pies do zwracania swego”. Takich droga zwykle kończy się dla nich fatalnie – 2 Piotra 2:21,22.

Prawda, że nowy zmysł jest na początku słabym, nierozwiniętym; dlatego Pismo Święte określa go jako „niemowlę w Chrystusie” – niemowlęciem jest on w znajomości i niemowlęciem odnośnie pomnażania się w łasce. Lecz Pismo Święte mówi nam, iż tak jak pielęgnujemy niemowlę, jak troskliwie je karmimy, jak ostrożnie i zupełnie inaczej obchodzimy się z nim aniżeli z dorosłym – tak mamy się obchodzić z takimi, co są niemowlętami w Chrystusie. „Bóg nie dopuści, aby tacy byli kuszeni nad możność, ale uczyni z pokuszenia i wyjście” (1 Kor. 10:13). Pokuszenia dopuszczone będą na takich tylko w miarę ich słabej siły. Pan dostarczy im mleka Swojego Słowa, aby mogli przez nie uróść; oraz daje im zapewnienie, że wszystkie rzeczy dopomagać będą ku ich dobru – 1 Piotra 2:2; Rzym. 8:28.

Zatem początkowe doświadczenia są stosowane do sił nowego stworzenia. Prawda, że w niektórych wypadkach, nowe stworzenie zdaje się posiadać więcej odwagi i siły na początku aniżeli w późniejszych swych doświadczeniach, lecz taki stan rzeczy z pewnością, że nie jest zadowalającym. Obowiązani jesteśmy przechodzić z łaski w łaskę, z jednej znajomości do drugiej tak, abyśmy po pewnym czasie mogli być nauczycielami, jak to Apostoł określa, a nie tymi, którzy potrzebują uczyć się początkujących nauk o Chrystusie (Żyd.5:12). Bóg obchodzi się teraz z nami jako z nowymi stworzeniami będącymi pod kierownictwem Głowy. Jezus jako Głowa ma nadzór nad wszystkimi sprawami każdego członka Jego Ciała. Wszystkie rzeczy, o ile bywają odpowiednio przyjmowane, dopomagają pod nadzorem Pana, ku dobremu, poszczególnym członkom.

Jest to jedna z onych ważnych nauk, jakich każdy z ludu Bożego musi się uczyć nawet, gdy już przez dłuższy czas kroczy po tej wąskiej drodze. Spotyka się nieraz Chrześcijan, którzy mają wrażenie, albo takie wywierają na drugich, że zdziałali lub zrozumieli te i tamte rzeczy z własnej mądrości. Prawda, że wszyscy mamy używać wszystkich zdolności i sił, jakie tylko posiadamy, lecz Chrześcijanin, który tylko na samym sobie polega, znajduje się w bardzo niebezpiecznym stanie i z pewnością, że Pan znajdzie konieczność udzielenia takiemu odpowiedniej lekcji. Podczas, gdy obowiązkiem jego jest prowadzić życie sprawiedliwe, to jednocześnie ma on zawsze posiadać wiarę w Boga, w Jego opatrzność i nadzór nad Jego sprawami, ponieważ „Od Pana bywają sprawowane drogi człowieka dobrego” (Ps. 37:23). Jeżeli pod kierownictwem Opatrzności Bożej niektóre okoliczności odnośnie naszych spraw ziemskich, przybiorą nieprzyjazny nam obrót, to serca nasze powinny wznosić się do Pana, abyśmy umieli wyciągnąć właściwą naukę z danej sprawy i mogli chwalić Boga i za nią dziękować. Chrześcijanin nie powinien pojmować swych doświadczeń jako wyniki dobrego lub złego losu, lecz powinien pamiętać, że wszystkie sprawy odnośnie niego sprawowane są przez Pana, o ile on trzyma się blisko Niego – Przyp. 20:24.

====================

— 1 czerwca 1910 r. —