R4636-204 Studium biblijne: Obrazy Królestwa

Zmień język

::R4636 : strona 204::

obrazy królestwa

 — 3 lipcA — Mat. 13:31-33,44-52 —

Złoty tekst: „Albowiem Królestwo Boże, to nie pokarm i napój, lecz sprawiedliwość i pokój i radość w Duchu Świętym”- Rzym. 14:17

STARAJMY się pamiętać, że przypowieści Mistrza o Królestwie niebieskim odnoszą się do klasy ludzi, którą Bóg wybiera ze świata ludzkości, by należała do Niego w Jego tysiącletnim królestwie, które wkrótce ma być ustanowione. Pamiętajmy, że czasami o klasie tej mówi się, że teoretycznie obejmuje ona nie tylko prawdziwie poświęconych, klasę pszenicy, ale również do pewnego stopnia kąkol, jak pokazuje to nasze badanie z ubiegłego tygodnia. Te różne przypowieści przedstawiają ten sam przedmiot z różnych punktów widzenia, tak jak możemy robić zdjęcia budynku ze strony północnej, południowej, wschodniej i zachodniej, z wewnątrz i zewnątrz.

JAK ZIARNO GORCZYCY

Tak jak ziarnko gorczycy jest bardzo małe, a tworzy duży krzew i ptaki mogą zamieszkać na jego gałęziach, tak ewangelia Królestwa może osiągnąć znaczące rozmiary, chociaż rozpoczęła się od czegoś bardzo małego. Rozmiar tego krzewu może nie być znaczny w stosunku do drzew, ale wśród krzewów i traw może być ogromny. Podobnie, posłanie Chrystusa przyjęte początkowo jedynie przez biednych i nielicznych Izraelitów ostatecznie urosło do tak znacznych rozmiarów, że ptaki zbierają się wśród jego gałęzi. Ale pamiętajmy, że ptaki, zgodnie z wcześniejszą interpretacją przypowieści naszego Pana, przedstawiają sług owego nikczemnika. Zatem, lekcja z tej przypowieści doprowadza nas do wniosku, że Kościół Chrystusowy, w pewnym czasie był tak mało ważny w świecie, że wstydem i hańbą była przynależność do niego, ale ostatecznie miał stać się on zaszczytny i wspaniały, a słudzy przeciwnika mieli lubować się przebywaniem w jego cieniu. Pismo Święte przedstawia ten rozwój jako Babilon, oświadczając, że jako całość, z różnymi gałęziami i denominacjami, nominalny kościół Chrystusa jest babiloński. Posłuchajmy słów Pana: „Stał się on schronieniem wszelkiego ducha nieczystego i schronieniem wszelkiego ptactwa nieczystego i wstrętnego” (Obj. 18:2). Znaczenie tego jest takie, że zewnętrznie kościół znacząco się rozwija, co nie przysparza mu korzyści i chwały, ale wprost przeciwnie. Mimo to, stanowi on teoretycznie Kościół Chrystusa. Jednakże, jego duch może być źle przedstawiany i mogło dojść do niewłaściwego rozwoju, ostatecznie jednak wspaniała Głowa Kościoła przywróci ład i porządek wśród chaosu i zamieszania oraz wysławi i użyje swoich „wybrańców”.

KWAS ROZCZYNIONY W MĄCE

Przypowieść o kwasie (w. 33) ilustruje proces, poprzez który, zgodnie z tym jak było zapowiedziane, Kościół miał popaść w zły stan. Tak jak niewiasta wzięła porcję mąki do pieczenia i dodała kwas (drożdże), co zaskutkowało zakwaszeniem całej masy, tak miało być z Kościołem Chrystusa; pokarm całego domu wiary miał ulec zakwaszeniu i zepsuciu. Każda część miała stracić swoje znaczenie w mniejszym lub większym stopniu z powodu kwasu fałszywych doktryn, które przenikały całą masę. Zatem, obecnie prawie każda doktryna podana przez Jezusa i Apostołów stała się mniej lub bardziej wypaczona i wykręcona przez błędy ciemnych wieków.

SKARB UKRYTY W POLU

Pragnienie otrzymania współdziedzictwa z Chrystusem w Jego Tysiącletnim Królestwie jest zobrazowane w przypowieści o “skarbie ukrytym w polu”. Ten, który go znalazł, zdając sobie sprawę z jego wartości, zapragnął go dla siebie samego i pokładał w nim taką wiarę, że pozbył się wszystkich swoich majętności, aby kupić pole, które według jego przekonania zawierało ten cenny skarb. Tylko ci, którzy docenią posłanie ewangelii zdobędą jej chwalebne obietnice. Jeśli miłujemy obecne życie z jego radościami i perspektywami, nadziejami i ambicjami, to będziemy na nie pracować, ale jeśli mądrze słuchamy i przez wiarę wierzymy w ofertę ewangelii obecnego wieku odnośnie udziału z Chrystusem w jego tysiącletnim Królestwie, to proporcjonalnie do naszej wiary i oceny będzie przejawiać się nasza gorliwość samoofiary do zdobycia tej nagrody. Ktokolwiek wierzy posłaniu Królestwa stwierdzi, że jego wiara go inspiruje, naprawdę w konieczny sposób do osiągnięcia tej nagrody, ponieważ będzie go to kosztować wszystkie jego ziemskie błogosławieństwa; i jeśli nie posiada wiary w zdobycie tej nagrody, to z pewnością nie będzie chętny do poświęcenia dla niej wszystkiego, co posiada. To pole należy do Boga. To On schował tam ten skarb. Chce go sprzedać każdemu, kto jest chętny do zapłacenia ceny. Kupującym jest nasz Pan i ci, którzy przyjmują Jego zaproszenie do przyłączenia się do Niego w złożeniu ofiary z ziemskich przywilejów tak, by mogli mieć udział z Nim w niebiańskiej chwale – w dziele Wieku Tysiąclecia, by odkopać wszystkie skarby błogosławiąc światu ludzkości. Ukrycie skarbu jest konieczne; jak powiedział nasz Pan: „Nie rzucajcie pereł przed świnie”, one was nie zrozumieją, będą myśleć, że jesteście głupcami i czując zawód mogą wyrządzić wam krzywdę. „A swoje własne przekonanie zachowaj dla siebie przed Bogiem” (Rzym. 14:22). Złóż w ofierze swoje ziemskie rzeczy przed Nim, a Ten, który wszystko widzi, wynagrodzi cię.

PERŁA O WIELKIEJ WARTOŚCI

Perły były znacznie bardziej w modzie w czasach starożytnych, niż są obecnie. Nabywcy pereł handlowali tymi kamieniami szlachetnymi i nosili je na rynek, gdzie były one wysoko cenione. Przypowieść przedstawia jednego z takich handlarzy pereł, napotykającego najpiękniejszą perłę, jaką kiedykolwiek widział. Uważał ją za tak bezcenną, że z radością sprzedał wszystkie inne swoje perły i majętności, aby tylko stać się właścicielem tej perły.

Przypowieść ta symbolizuje ofertę ewangelii dotyczącą udziału wraz z Chrystusem w Jego Królestwie, jako będącą wyższą ponad wszelkie inne propozycje świata. Uznanie świata, dobre imię i sława, pozycja i bogactwo są rzeczywiście pożądane; jak mówi Pismo Święte: „lepszy szacunek niż wielkie bogactwo” (Przyp. 22:1), ale kiedy oczy nasze spostrzegą „perłę o wielkiej wartości”, ofertę Królestwa współdziedzictwa z naszym Panem Jezusem w Jego chwalebnej chwale i uczestnictwa razem z Nim w Jego dziele błogosławienia wszystkich rodzin ziemi, zdajemy sobie sprawę, że jest to rzecz bezcenna, warta znacznie więcej niż wszystkie zaszczyty, godności i przyjemności świata. Ci, którzy są warci kupna tej perły z radością zamienią na nią wszystkie ziemskie rzeczy, nawet ich dobre imię, a to będzie koniecznym jak przestrzegał Mistrz, mówiąc: „prześladować was będą i kłamliwie mówić na was wszelkie zło ze względu na mnie; radujcie i weselcie się, albowiem zapłata wasza obfita jest w niebie; tak bowiem prześladowali proroków, którzy byli przed wami” (Mat. 5:11,12). Ten, kto nie chce zdobyć Królestwa za taką cenę nie jest go wart. Apostoł mówi: „musimy przejść przez wiele ucisków, aby wejść do Królestwa Bożego” (Dz. Ap. 14:22); i tylko ci, którzy chętnie przejdą przez ten ucisk dla dobra sprawiedliwości – dla dobra prawdy, w posłuszeństwie niebiańskiemu powołaniu – są zwycięzcami. I tylko „zwycięzcom” Pan dał „drogie i największe obietnice” (2 Piotra 1:4). „Zwycięzcy pozwolę zasiąść ze mną na moim tronie” (Obj. 3:21).

SIEĆ ZGARNIAJĄCA RYBY WSZELKIEGO GATUNKU

Inna przypowieść o Królestwie przedstawia posłanie ewangelii jako „sieć”. Tylko jeden gatunek ryb jest pożądany, ale sieć zbiera każdy inny także. Nie każdy jednak rodzaj odziedziczy Królestwo jako współdziedzic z Jezusem Chrystusem, jako że koniec tego wieku będzie okresem przesiewań, podziałów, jak przedstawia to przypowieść. Te pożądane ryby będą zgromadzone w naczynia, a reszta będzie wyrzucona z powrotem do morza, jako nienadająca się do Królestwa, ale niekoniecznie nienadająca się do żadnego innego celu. Podczas tysiącletniego panowania Chrystusa nadejdzie słuszny czas na zajęcie się i błogosławienie tej klasie nienadającej się do Królestwa, a jeśli będzie to możliwe staną się oni użyteczni i będą nadawać się do życia wiecznego. Tutaj, podobnie jak w przypowieści o pszenicy i kąkolu, ognisty piec oraz płacz i zgrzytanie zębami, w związku z tym symbolizuje wielki czas ucisku, którym zakończy się obecny wiek, ustępując miejsca tysiącletniemu Królestwu, o ustanowienie którego na ziemi Kościół modlił się nieustannie przez dziewiętnaście stuleci. „Przyjdź Królestwo Twoje; bądź wola Twoja na ziemi tak jak i w niebie”. Jakie Królestwo to będzie! Będzie ono powierzone Maluczkiemu Stadku – „Nie bój się, maleńka trzódko! Gdyż upodobało się Ojcu waszemu dać wam Królestwo” (Łuk. 12:32), i będzie on całkowicie upoważniony do ustanowienia niebiańskiego rządu wśród ludzkości! Nasze badanie zamykamy nawołaniem Pana, aby wszyscy, którzy są pouczeni odnośnie rzeczy dotyczących Królestwa poukładali swoje sprawy w odpowiedni sposób.

====================

— 15 czerwca 1910 r. —