R4653-243 Członkowie domu rodzinnego Chrystusa

Zmień język 

::R4653 : strona 243::

Członkowie domu rodzinnego Chrystusa

Kościół Chrystusowy jest zgromadzeniem pewnych osób, które mogą być obserwowane z różnych punktów zapatrywania. W „Boskim Planie Wieków”, na rysunku tegoż, pokazany jest Wiek Ewangelii i jego różne zarysy. Ponad linią poświęcenia pokazane są dwie klasy: Wielkie Grono i Maluczkie Stadko. Poniżej linii poświęcenia pokazana jest inna klasa, usprawiedliwionych, którzy nie postąpili dalej, nie dopełnili swego usprawiedliwienia przez poświęcenie. Poniżej linii usprawiedliwienia pokazana jest jeszcze jedna klasa przyczepionych chrześcijan, których można by nazwać denominacyjnymi obłudnikami. Na końcowej części rysunku, te dwie ostatnio wspomniane klasy – usprawiedliwieni, lecz niepoświęceni i „kąkol”, czyli klasa imitacyjnych chrześcijan – pokazane są jako odpadające w dniu ucisku, który również nazywany jest czasem żniwa. To znaczy, że w zakończającym okresie tego wieku, dwie te klasy miały być odseparowane od klas duchowych, czyli od Maluczkiego Stadka i Wielkiego Grona.

Jednakowoż w całym Wieku Ewangelii „pszenica” i „kąkol” rosły razem i razem przedstawiały Królestwo Boże, jak to Pan określił w przypowieści (Mat.13:24-30). Innymi słowy: Bóg mówi o Kościele jako o całości, włączając w to miano tak imitacyjnych jak i zupełnie poświęconych.

To pokazane też jest w Objawieniu, gdzie Pan mówi do Kościoła Laodycyjskiego: „Bądź tedy gorliwym a pokutuj. Oto stoję u drzwi i kołaczę” (Obj. 3:19, 20). W taki sposób Pan pokazuje, że z Jego wszechmądrego punktu zapatrywania On widzi w Swoim Kościele to, co my możemy częściowo dostrzegać, lecz czego stanowczo decydować i klasyfikować nie jesteśmy w stanie, ani nie jest nam dozwolone. Pan jest Tym, który zna i decyduje, kto jest w zupełności poświęconym a kto nim nie jest. My moglibyśmy dowiedzieć się o tym stanie tylko przez zapytanie danej osoby, a nawet wtedy, gdyby zapytany chciał fałszywie przedstawić swój stan, przyznając się do poświęcenia, nie moglibyśmy go sądzić lub zaprzeczyć temu, co on mówi, chyba, że owoce Jego zaprzeczałyby jego słowom, jak to nasz Pan powiedział: „Z owoców ich poznacie ich” – nie tylko z tego, co mówią lub, czym mienią się być, ale z ich owoców – z ich charakteru, z ich życia i postępowania. O ile jednak nie ma owoców wyraźnie złych i szkodliwych, należy nam uznawać tych, co przyznają się do wiary i poświęcenia. To też, gdy w zgromadzeniu odbywają się wybory, w których do głosowania zachęcani są tylko poświęceni, to wszyscy, którzy są członkami zgromadzenia, przyznają się do poświęcenia i żyją moralnie, mają prawo głosowania, bo nie naszą rzeczą jest sądzić kogokolwiek z takich i mówić jemu, że on nie jest członkiem Kościoła.

STANOWIĄCY KOŚCIÓŁ W OBECNYM CZASIE

W pobłażliwym znaczeniu, czyli teoretycznie, wszyscy wierzący w Chrystusa, przystępujący do Boga, którzy odwrócili się od świata, są w społeczności z poświęconymi i starają się postępować przystojnie, mogą być uważani za domowników wiary w nowicjacie. Do takich Bóg przez Słowo Swoje mówi: „Przybliżcie się do Mnie a Ja przybliżę się do was” (Jak. 4:8). Jeżeli nadal schodzić się będą z ludem Pańskim, wynik może być ten, że poświęcą się Bogu, spłodzeni zostaną z Ducha świętego i przez to staną się Nowymi Stworzeniami w Chrystusie.

Którzy zaś tego nie uczynią, nie dostąpią zupełnego usprawiedliwienia ani pieczęci synostwa i do społeczności z Bogiem, przez przymierze, nie wejdą. Ewentualnie tacy zostaną zaniechani zupełnie. Dzieło żniwa i przesiewania – odwiewanie „plew” od „pszenicy” – odwieje takich, jak to Pan pokazał w przypowieści, tak, że nie będą wcale uchodzić za członków prawdziwego Kościoła. W miarę jak dzieło żniwa będzie dokończane, podział będzie tak wyraźny, że nie trudno będzie dostrzec, którzy są Kościołem a którzy nie.

Przechodząc więcej szczegółowo do różnicy, jaka zachodzi pomiędzy Maluczkim Stadkiem a Wielkim Gronem, uznajemy, że obie te klasy są Kościołem Chrystusowym, że obie były przedstawione w pierwotnej i najgłówniejszej figurze na Kościół tj. w pierworodnych Izraela zachowanych od śmierci podczas ostatniej plagi w Egipcie. W owej nocy, przedstawiającej Wiek Ewangelii, pierworodni Izraela (obraz na Kościół „Pierworodnych”) byli zachowani od śmierci, a później miejsce pierworodnych zajęło całe pokolenie Lewiego. Zatem pokolenie Lewiego było typem na cały dom wiary w Wieku Ewangelii, w skład którego wchodzi tak Maluczkie Stadko jak i Wielkie Grono i obie te klasy stanowią „Kościół Pierworodnych, których imiona zapisane są w niebie” (Żyd. 12:23) i, jeżeli nie będą wymazane, dostąpią działu w dziedzictwie niebiańskim.

POZAFIGURALNE DWANAŚCIE POKOLEŃ IZRAELA

Dział obu tych klas w dziedzictwie niebiańskim pokazany jest w siódmym rozdziale Objawienia, gdzie najpierw mowa jest o Maluczkim Stadku jakoby wybranym z dwunastu pokoleń Izraela. Ci z cielesnego Izraela, którzy utrzymali się w społeczności z Bogiem, nie zostali wyłamani ze swego stanowiska, ale z cielesnego Izraela przeniesieni zostali do duchowego, czyli stali się zarodkiem Izraela duchowego. Ponieważ jednak z żydów nie znalazło się dosyć godnych, Bóg zrządził to, co już naprzód przepowiedział przez proroków, aby przeznaczona liczba duchowego Izraela dopełniona była z pogan. Zatem dziełem tego Wieku Ewangelii było, aby dopełnić owe dwanaście pokoleń duchowego Izraela, aby na miejsce wyłamanych, wierni z pogan weszli do miejsca specjalnych łask i przywilejów duchowych. Tak więc my, którzyśmy usłyszeli i przyjęli Wysokie Powołanie, jeżeli uczynimy to powołanie pewnym, wejdziemy w skład owych dwunastu pokoleń, chociaż nie wiemy do jakiego pokolenia będziemy ostatecznie przydzieleni.

Na przykład: W służbie wojskowej, młodzieńcy wzywani i pobierani są czy to z Nowego Yorku czy z innych miast i posyłani są do różnych pułków, aby wypełnić miejsca zwolnionych. Podobnie z nami. Bóg, w Swej opatrzności dopełnia owe pokolenia Izraela duchowego; liczba określona jest jako 12 000 w każdym pokoleniu, czyli 144 000 wszystkich razem. Może nie będzie dla nas stanowić różnicy, do jakiego pokolenia będziemy przyłączeni, to jednak zachodzi pewna możliwość, że ponieważ nasz Pan jest „Lwem z pokolenia Judy”, pewne specjalne stopniowanie może być w tym pokoleniu; tak że to „królewskie kapłaństwo” może być podzielone na dwanaście różnych klas.

Żadnego objawienia nie ma w tym przedmiocie i przystojnym będzie nie być „mądrzejszymi ponad to co jest napisane”; lecz jak pokolenia zajmowały różne pozycje, jak to pokazują proroctwa do nich się stosujące, tak prawdopodobnym może być że i pomiędzy świętymi będzie dwanaście odmiennych wyróżnień, czyli rang.

WIELKIE GRONO

Oprócz szczególniejszej klasy zwycięzców, a raczej więcej niż zwycięzców – jak nazywa ich Apostoł – to znaczy tych, którzy dobrowolnie i ochotnie poświęcają się, stawiają swe ciała ofiarą żywą i poświęcenie to w czyn wprowadzają, jest jeszcze inna wielka liczba ludzi poświęconych Bogu. Liczba ich nie jest przeznaczona, ani określona, jak wynika to z Objawienia – „których nie mógł nikt zliczyć” – czyli: których liczby nikt nie znał. Wszyscy byli wezwani do kapłaństwa; wszyscy poświęcili się, aby być kapłanami, ale nie wszyscy uczynili to wezwanie i wybranie pewnym o, tyle aby mogli być kapłanami. Wielu z tych, co poświęcili się, nie dopełnią swego poświęcenia zadawalająco, lecz ponieważ oni byli nie tylko poświęceni, ale i spłodzeni z Ducha Świętego, przeto dokąd rozmyślnie i świadomie nie pogardzą łaską Bożą i nie powrócą do „walania się w błocie”, są oni dziećmi Bożymi na poziomie duchowym. Oni nie są z tych, o których mówi Apostoł: „A jeźli by się kto schraniał, nie kocha się w nim dusza moja” (Żyd. 10:38). Rozumiemy, że w tym tekście Apostoł mówi o schranianiu się „ku zginieniu”, co oznaczałoby zupełne pogardzenie Boskimi łaskami, wycofanie się ze społeczności z Bogiem, powrót do walania się w błocie grzechu, do ulegania duchowi gniewu złości, nienawiści, zazdrości, sporu, pychy, zarozumiałości itd.

Ci, co znajdą się w Wielkim Gronie, chociaż nie dopełnią dobrowolnie swego poświęcenia tak jak ślubowali, to jednak nie będą zupełnie odrzuceni; ponieważ w swych sercach pozostali wiernymi Panu. Będą więc potraktowani w pewien specjalny sposób przez Odkupiciela i Głowę Kościoła. Według obrazowych lekcji Pisma Świętego, oni zostaną wyprowadzeni „poza obóz”, „na puszczę”, czyli w „wielki ucisk”, gdzie poddani będą pewnym srogim doświadczeniom, które objawią ich charakter wyraźnie, a w końcu pozbawią ich życia. W doświadczeniach tych oni albo zupełnie zaprą się Pana i Jego sprawy, albo też zechcą być Jemu wiernymi aż do śmierci. Ci, co okażą się wiernymi, zaliczeni będą do onego Wielkiego Grona, o którym czytamy w Objawieniu (Obj. 7:9, 13-15): „Potem widziałem, a oto lud wielki, którego nie mógł nikt zliczyć, z każdego narodu i pokolenia, i ludzi, i języków, którzy stali przed stolicą. I odpowiedział jeden z onych starców i rzekł mi: Ci, którzy są obleczeni w szaty białe co zacz są i skąd przyszli? I rzekłem mu: Panie! ty wiesz. I rzekł mi: Cić są, którzy przyszli z ucisku wielkiego, i omyli szaty swoje, i wybielili je we krwi Barankowej. Dlatego są przed stolicą Bożą, i służą Mu we dnie i w nocy w kościele Jego”; i palmy zwycięstwa były im dane.

Tu widzimy wielką różnicę pomiędzy tym Wielkim Gronem spłodzonych z ducha, którzy ostatecznie okażą się zwycięzcami, „przed stolicą”, którzy omyją i wybielą swe szaty w Wielkim Ucisku, a Małym Stadkiem tych, którzy wraz z Panem, znajdować się będą na stolicy, i zamiast palm zwycięstwa otrzymają korony chwały, a zamiast służyć w kościele oni sami będą kościołem. O tych, co są więcej niż zwycięzcami, jest napisane: „Uczynię go filarem w Kościele Boga Mojego” – Obj. 3:12.

Różnica pomiędzy tymi dwoma klasami, w „Kościele Pierworodnych”, pokazana jest również w przypowieści o mądrych i głupich pannach, która to przypowieść stosuje się szczególnie do końca tego wieku. Według tej przypowieści, pewne doświadczenie nastąpi, w którym klasa mądrych będzie czuwać, mając lampy oczyszczone i świecące, czekając za wezwaniem Oblubieńca by wyjść przeciwko Niemu, znosząc przeciwności i trudności nocy, jaką musiały przejść, aby znaleźć się z ich miłym Oblubieńcem w Jego domu. Gdy ostatnia z mądrych panien wejdzie, powiedziane jest, że drzwi zostaną zamknięte, przez co rozumiemy, że przywilej wejścia do tej klasy będzie zamknięty dla reszty ludzkości. Należy jednak pamiętać, że wszystkie te panny, tak mądre jak i głupie, przedstawiały królestwo niebieskie, czyli Kościół. Wynika z tego, że pewna część Kościoła zostanie odcięta, czyli pozostawiona na zewnątrz, gdy drzwi będą zamknięte. Nie tylko światowi pozostaną na zewnątrz, ale także głupie panny, które nie można zaliczyć do świata, ponieważ są „pannami”. Są pannami, które były w społeczności z pannami mądrymi, bez żadnego wyróżnienia przez pewien czas; lecz w czasie próby ukażą się niegodni członkostwa w klasie oblubienicy.

DZIAŁ Z OBŁUDNIKAMI

Owe głupie panny ostatecznie rozpoznają swój stan; one nabędą oleju i oczyszczą swe lampy. Innymi słowy: nabędą większą miarę Ducha świętego, co przedstawione jest w oleju, i dojdą do większego oświecenia ze Słowa Bożego, które reprezentowane było w lampie. Lampy ich będą odpowiednio nastawione, więc przyjdą w nadziei, że będą mogły wejść na wesele; lecz dowiedzą się że, po wejściu mądrych panien, drzwi zostały zamknięte. Wtedy będą kołatać i mówić: „Panie, otwórz nam” (Mat. 25:11); my też pragniemy być w klasie oblubienicy; pragniemy wejść do chwały niebiańskiej. Pan jednak odpowie im: „Nie znam was” — nie uznaję was. Ja uznaję tylko jedną Oblubienicę, a cała ta klasa już weszła. Innych uznać za Oblubienicę nie mogę. Ci tedy odejdą, znajdą się w Wielkim Ucisku, gdzie omyją szaty swoje i wybielą je.

Rozumiemy, że tym uciskiem jest on „Czas Wielkiego Ucisku”, jaki przychodzi na świat. Dotknie on także Wielkie Grono, czyli tych wszystkich, którzy okażą się niegodni „ujść tego wszystkiego co przychodzi na świat”. Pan upomina nas proroczo, że będą tacy, przeto ostrzega i mówi: „Czujcie, modląc się na każdy czas, abyście byli godni ujść tego wszystkiego, co się dziać ma, i stanąć przed Synem Człowieczym” (Łuk. 21:36). Członkowie Maluczkiego Stadka będą czuwać, więc unikną tego zawodu, staną przed Synem Człowieczym i będą uznani i przyjęci za Oblubienicę Chrystusową. Lecz członkowie Wielkiego Grona, chociaż są poświęceni i spłodzeni z ducha, chociaż nie zaparli się Pana, to jednak nie mieli dosyć gorliwości i zapału w samoofierze, przeto nie wejdą na wesele jako klasa Oblubienicy, ale pozostaną zewnątrz, „otrzymają dział z obłudnikami”.

Członkowie tej klasy nie są obłudnikami, ale ponieważ ten Czas Wielkiego Ucisku jest właściwie dla obłudników, oni z takimi będą mieli dział. Przypowieść nie pokazuje już nic więcej o nich, lecz pokazane mamy na innym miejscu (Obj. 7:14), że w tym ucisku oni „omyją szaty swoje i wybielą je we krwi Barankowej”. W rezultacie tego otrzymają palmy i miejsce przed stolicą, aby służyli Bogu w Kościele Jego.

„CÓRKA KRÓLEWSKA I PANNY TOWARZYSZKI JEJ”

Tę samą myśl mamy pokazaną w Psalmie 45, gdzie obrazowo przedstawiony jest koniec tego wieku. W Psalmie tym nasz Pan pokazany jest jako Wielki Król chwały. Kościół, Maluczkie Stadko przedstawione jest jako oblubienica, a Wielkie Grono jako panny, towarzyszki idące za oblubienicą. W łączności z tym powiedziane jest również, że oblubienica będzie miała specjalną ozdobę, specjalną piękność i że znajdzie się w specjalnym miejscu, w stanie szczególniejszego wyróżnienia. Inne Pismo mówi, że jedna jest tylko Oblubienica Chrystusowa, jako czytamy: „Jednaż jest gołębica Moja, uprzejma Moja, jedynaczka u matki swojej” – PnP. 6:8.

Wracając ponownie do Psalmu 45 czytamy, że gdy oblubienica, przyozdobiona w szatach bramowanych złotem, stanęła przed Królem, panny towarzyszki jej były też przywiedzione i weszły na pałac królewski. To harmonizuje doskonale ze starodawnym zwyczajem, że gdy ojciec wydawał za mąż córkę, dawał jej służebnicę i ta towarzyszyła swojej młodej pani. Czasami więcej służebnic było dodanych, jak to pokazane jest w tym Psalmie. Gdyby więc oblubieniec w jakim przemówieniu wspominał o swej rodzinie, to chociaż o żonie swej wyrażałby się jako o jednej osobie, to jednak jej służebnice i towarzyszki włączyłby też do swej rodziny, do swoich domowników. Tak samo jest w rodzinie Chrystusowej. Nie tylko Ciało Chrystusowe, Jego oblubienica i małżonka wlicza się do Jego rodziny, ale, w ogólnym znaczeniu, do rodziny Jego wchodzą, czyli domownikami Jego liczą się również służebnice; lecz klasa ta nie znajdzie się na tym samym poziomie, co oblubienica, która dostąpi tej samej chwały, czci i natury, co Oblubieniec.

KAPŁANI I LEWICI NIE MIELI DZIEDZICTWA W ZIEMI

W Izraelskim kapłaństwie figuralnym, tylko Aaron i synowie jego byli kapłanami, tylko oni mieli do czynienia z ofiarami w Dniu Pojednania i tylko oni mieli specjalne prawa i przywileje kapłańskie. Jednakowoż przy podziale Ziemi Obiecanej, ani kapłani, ani Lewici nie otrzymali dziedzictwa w ziemi (4 Moj. 18:20; 5 Moj. 18:1, 2). Tu znowu jest lekcja, że klasa Wielkiego Grona, pokazana w Lewitach, nie będzie dziedziczyć w obietnicach ziemskich, w posiadłościach ziemskich, w ziemskiej restytucji. Ich dziedzictwo będzie na poziomie duchowym, inne i odrębne od reszty dzieci Adamowych, na których wtedy spłyną błogosławieństwa, pod instrukcją pozafiguralnych Kapłanów i Lewitów. Pamiętamy, że w Izraelu, Lewici byli odłączeni, aby służyli ludowi w łączności z przybytkiem. O Wielkim Gronie jest powiedziane, że będą służyć w Kościele Bożym, gdy zaś o klasie królewskiego kapłaństwa, o Maluczkim Stadku, mamy powiedziane, że są Kościołem Bożym. Innymi słowy: klasa Wielkiego Grona będzie klasą usługującą na poziomie duchowym, jak to wskazuje figura. Bóg powiedział Aaronowi, że wszystkich Lewitów przeznaczył, aby pomagali kapłanom w ich służbie; zatem te dwie figury korespondują jedna z drugą.

Dochodząc do zakończenia tej ważnej kwestii widzimy, że w obecnym czasie, o tych, którzy stanowią Zgromadzenie, niewłaściwym byłoby dla nas decydować, którzy będą w klasie Oblubienicy a którzy w Wielkim Gronie; ale, jak mówi Pismo, mamy „chodzić w pokorze”, bo inaczej sami uznani będziemy za niegodnych wysokiej nagrody. Powinniśmy ufać i starać się abyśmy okazali się „więcej niż zwycięzcami”, którzy z powodu gorliwego wydawania życia swego w ofierze, uznani będą za godnych członkostwa w chwalebnym „królewskim kapłaństwie” i „siedzieć będą z Nim na stolicy, jako i On zwyciężył i usiadł z Ojcem na stolicy Jego” – Obj. 3:21.

Zatem, mówiąc o Kościele, o tych, którzy ostatecznie będą przyjęci do duchowego kapłaństwa w chwale, będą nim członkowie klasy Oblubienicy tylko, a nie inni. Jednakowoż z innego punktu zapatrywania, możemy wyrażać się o wszystkich domownikach wiary, tak o Maluczkim Stadku jak i o Wielkim Gronie, jako o „Kościele Pierworodnych” i o pozafiguralnych Lewitach. Apostoł, mówiąc o Kościele w jego stanie obecnym, powiedział: „Wy jesteście królewskim kapłaństwem”; mając na myśli, ma się rozumieć, ostateczny cel, ostateczną nadzieję przed nami wystawioną, bez względu czy uczynimy to wybranie pewnym czy też nie.

Na innym miejscu apostoł Paweł przyrównywa Kościół do ciała ludzkiego i mówi: „Nie może tedy rzec oko ręce: Nie potrzebuję ciebie, albo głowa nogom, nie potrzebuję was”; albowiem wszystkie członki są potrzebne (1 Kor. 12:21). Rozumiemy, że Apostoł mówi tu o wszystkich poświęconych, nie wyróżniając Maluczkiego Stadka ani Wielkiego Grona. Zaiste, w czasie obecnym nie jesteśmy wcale kompetentni do robienia takich wyróżnień lub klasyfikacji. To będzie zadecydowane przez Pana, przy końcu żniwa i On odłączy prawdziwych ofiarników od tych, którzy nie są ofiarnikami.

====================

— 1 sierpnia 1910 —