R4686-299 Czy postąpienie Jakuba z Ezawem było niegodne?

Zmień język 

::R4686 : strona 299::

Czy postąpienie Jakuba z Ezawem było niegodne?

Pytanie jest stawiane, dlaczego Jakub odebrał od swego brata Ezawa pierworodztwo i błogosławieństwo? Dlaczego on nie dał mu z potrawy soczewicy kiedy on był głodny, zamiast sprzedania mu? My myślimy, iż to będzie uczciwym wnioskiem, że Ezaw i Jakub byli głodni. Dowód, że Jakub był głodny jest ten, że on przygotował potrawę. My także mamy dowód, że Ezaw był głodny; ale oni byli na równi głodni, i że nie było dosyć do jedzenia dla obydwóch. Ezaw oznajmił, że on chciał coś do jedzenia a Jakub uważał, iż był to odpowiedni czas, aby zabezpieczyć coś dla siebie z tego, co miał Ezaw, a o co Ezaw w rzeczywistości nie dbał.

Jest także rozsądnym przypuszczać, że całe życie Ezawa było niedbałe w religijnych sprawach i zabiegach. On ożenił się w rodziny otoczone pogańskim ludem, całkiem lekceważąc obietnicę uczynioną Abrahamowi, przez nabycie kilku niegodziwych żon, jak oświadcza to jego matka. To będąc prawdą, zdaje się być także prawdopodobnym, że Ezaw i Jakub prowadzili wiele rozmów, co do Boskiej obietnicy danej ich praojcu Abrahamowi i jak wypełnienie się tej obietnicy nastąpi, i że Ezaw był wobec niej całkiem niewierzący; i teraz, kiedy sposobność przyszła a oni obaj byli głodni i pokarm się znalazł, rzekł Jakub: „Ezawie, ty nie dbasz o swoje pierworodztwo, i ty nie oceniasz tej obietnicy uczynionej Abrahamowi; ona jest niczym dla ciebie; ja powiem ci co uczynimy. Ty możesz mieć kolację a ja pierworodztwo. Jest to dla ciebie sposobność?” Ezaw rzekł: „Jest to dobra sposobność, bo ja więcej pragnę kolacji niż pierworodztwa”.

To była rzetelna transakcja. Jeżeli ktoś kupi dom jako nadzwyczajną sposobność i obaj, tj. kupujący i sprzedający są zadowoleni z transakcji, my nie powiemy, że to było oszustwo albo rabunek; tak było i z Jakubem. Obietnica Abrahamowa tak dalece jak się to odnosiło do oczekiwań Ezawa, nie była warta nic. On nie miał zaufania w obietnicę. Apostoł Paweł zwraca naszą uwagę na tę sprawę i mówi, że Ezaw był sprośnym, tj. on liczył obietnicę Bożą za nic nie wartą; był chętny sprzedać ją za strawę soczewicy myśląc, że on otrzymał lepszą korzyść ze sposobności i możliwe mówił do siebie: „Ten biedny brat mój nie wie czym jest życie; gdyby on wziął kilka lekcji ode mnie, to rozpocząłby żyć. Tu on wierzy w coś co Bóg rzekł do praojca Abrahama i on myśli, że otrzyma coś cudnego z tego w jakimś czasie. Ja nie myślę, iż jest to warte zważać na nią”; i tak Ezaw niewątpliwie myślał, że wykorzystał Jakuba przez otrzymaną wieczerzę.

EZAW DBAŁ TYLKO O ZIEMSKĄ CZĘŚĆ PIERWORODZTWA

Jest także pytanie: „Dlaczego Jakub usiłował zwieść swojego ojca?” Jakub starał się by posiąść to, co kupił i które on widział, że sprzedający nie dostarczył mu. Jakub wiedział, że jego brat był nieuczciwym aby z nim zaczynać. Wszelkie przygotowania były gotowe, aby Ezaw otrzymał błogosławieństwo, które sprzedał, a teraz chciał je ukraść. Jakub musiał rozmyślać: „Ja postaram się przeszkodzić jego kradzieży; ja kupiłem pierworodztwo; ja mam prawo reprezentować Ezawa w tej sprawie; ja tylko będę się starał o sprawiedliwość, aby mój ojciec uczynił tą, która jest prawna i właściwa o tę, która ja wiem, iż jest Boską wolą, ponieważ Bóg powiedział naszej matce co do tej sprawy; i tu z Boskiej opatrzności ono przyszło do mnie w uprawniony sposób przez mego brata, nie dbającego o nie, a z mojej strony są one wielce cenione. Teraz jest tylko pytanie, jak ja mam je otrzymać. Faktycznie, Ezaw nie ceni pierworodztwa z ziemskiego punktu zapatrywania. Ja wiem, że on nie ma ani odrobiny zaufania do obietnicy uczynionej ojcu. Wszystko o czym on myśli to o posiadłości, która przejdzie na mnie, jeśli będę uznany za starszego syna”.

Jakub wiedział, że on znajdzie się w kłopocie, jeśli będzie starał się otrzymać błogosławieństwo, a jednak był tak zamiłowany w obietnicy wierząc, że wielkie błogosławieństwo wypłynie z niej, że był gotowy przejść wszystko. On był chętny, aby być wyrzuconym ze swojego domu, aby tylko mógł mieć duchową część w obietnicy, i tak on opuścił swój dom z wyraźnym wyrozumieniem, że on utracił ziemskie posiadłości swojego ojca i otrzymał tylko duchowe błogosławieństwo, o które Ezaw nie zabiegał. On nie próbował odebrać Ezawowi części, jakiej Ezaw pragnął.

Niektórzy mogą się zapytać: Jeśli Jakub wiedział, że Pan obiecał jemu błogosławieństwo przez jego matkę, czy to nie było brakiem wiary z jego strony, iż nie uznał, że Pan da mu to bez jakiegokolwiek oszustwa albo podejścia? My przypuszczamy, że jeśliby Jakub żył w naszym czasie i miał wszelkie sposobności jakie my mamy, wskazówki Starego Testamentu i spłodzenie z Ducha Świętego, on może nauczyłby się ćwiczenia swojej wiary, która była już silną wiarą odnośnie obietnicy Bożej; on może nauczyłby się oczekiwać na Pana. My mamy dużo przewagi nad nim pod wieloma względami. On miał bardzo mało przykładów przed sobą odnośnie czekania na Pana lub jakiegokolwiek rodzaju grzeczności i on przynajmniej okazał swoją gorliwość, energię i zaufanie w Boga w postąpieniu, jakie on przedsięwziął; i dla osoby niespłodzonej z Ducha Świętego my myślimy, iż postąpił zadziwiająco dobrze.

ZACHOWANIE JAKUBA NIE BYŁO ZGANIONE OD PANA

My myślimy, iż byłoby dobrze dla nas abyśmy pamiętali w tej łączności, że powinniśmy mierzyć wszystkie nasze idee według Boskiej miarodajni i jeśli nie czynimy tak, to popełniamy błąd. Boska miarodajnia rządzi. Teraz według zapisków, nie ma ani słowa wypowiedzianego przez Pana przeciwko Jakubowi w tej całej procedurze i jeśli Bóg nie miał nic do powiedzenia przeciwko niemu, kim my jesteśmy, abyśmy mieli coś do mówienia?

Kiedy Jakub uciekł do Labana z bojaźni przed swoim bratem, zaniechał swego domu i całej własności, która była jego według kupna, chętny był do pozostawienia na stałe w rękach Ezawa, jak on to zamierzył uczynić – kiedy uciekł z domu i nie miał nic jak tylko kamień za swoją poduszkę, tej samej nocy Pan ukazał mu się we śnie; wizji albo w obrazie jaki był dany mu o błogosławieństwie, które było jego. To wskazuje, że Boska łaska była z nim. Teraz, aby myśleć, że Bóg może i będzie spiskował ze złą osobą nie jest naszym sposobem rozumowania w tej sprawie. My nie sprzeciwiamy się innym rozumującym inaczej. My będziemy rozumować według miarodajni ustanowionej przez Pana i mówić: „Tak jest napisano” (Rzym.9:13).

Możliwe, że nie było coś zapisane w kronice, co mogłoby dać inny pogląd na sprawę lub pomogłoby do lepszego zrozumienia. Apostoł Paweł zaleca wiarę Jakuba, ale liczy sprzedanie pierworodztwa przez Ezawa za godne nagany i powiada nam, że nie powinniśmy być jak Ezaw „osobą sprośną”, „który za potrawę jedną sprzedał pierworodztwo swoje” (Żyd. 12:16). W tym Paweł zdaje się nadmieniać, że mogą być niektórzy, którzy chcą sprzedać swoje pierworodztwo i inni, którzy mają życzenie kupić pierworodztwo.

Żydzi w Dniu Naszego Pana, którzy zaniedbali przyjąć zaproszenie Pana i którzy nie byli prawdziwymi Izraelitami, ci sprzedali za „potrawę soczewicy” ziemskie błogosławieństwa i ziemskie łaski, ich niebiańskie, ich duchowe prawa i my, którzy jesteśmy z Pogan i do których to prawo nie odnosiło się z natury, zostaliśmy zaproszeni abyśmy widzieli czy będziemy oceniać te przywileje i wygramy nagrodę – i my wygramy nagrodę; my otrzymamy pierworodztwo Ezawa a klasa Ezawa je utraci.

———–

— 15 września 1910 —