R5093-278 Kto może odpaść od łaski

Zmień język 

::R5093 : strona 278::

Kto może odpaść od łaski

KTO leży, nie może upaść. Pierwotnie Ojciec Adam stał; to znaczy, że był doskonały, stworzony na podobieństwo Boże, wolny od grzechu. Będąc pod wpływem Boskiej łaski był wystawiony na próbę życia lub śmierci. On zgrzeszył i odpadł od łaski w stan niełaski — potępienia, śmierci. Więc jego potomstwo, cały rodzaj ludzki rodzi się w stanie niełaski Bożej. Oni wszyscy są upadłymi. Jak to czytamy: „Oto w nieprawości poczęła mię matka moja” (Ps. 51:7). Z natury cała ludzkość jest dziećmi gniewu. Ona nie może już upaść niżej; bo jak jest napisano: „Świat wszystek w złem położony jest” — 1 Jana 5:19.

Lecz zdarzyło się coś, co podniosło część rodu ludzkiego z upadłego położenia. Chrystus przyszedł na świat, oddał swe życie jako cenę okupu i wstąpił do nieba „aby się teraz okazywał przed oblicznością Bożą za nami” (Żyd. 9:24). Jak dotąd, jakkolwiek, On okazał się tylko za nas, nie za świat, lecz za wszystkich tych którzy ufają w drogocenną krew Chrystusa. Jego okazanie się za tymi umożliwia im zbliżanie się do Boga, aby mogli się stać naśladowcami Chrystusa i otrzymać spłodzenie z Ducha świętego.

Oto położenie w którym stoimy: przyjęliśmy Odkupiciela, staramy się postępować Jego śladem, jesteśmy podźwignięci z potępienia, nie pozostajemy już dłużej w śmierci Adamowej. „Bóg was ożywił, którzyście byli umarli w upadkach i w grzechach” (Efez. 2:1, 2). Kiedyś byliśmy obcymi i oddalonymi, lecz poprzez stanie się „bliskimi przez krew Chrystusową”, teraz jesteśmy członkami Ciała Chrystusa (Efez. 2:12, 13). Od tego momentu jesteśmy adoptowanymi dziećmi Boga.

Adam po upadku był uznany jako nieprzyjaciel Boga. Lecz my zbliżyliśmy się do Boga przez Chrystusa. Więc jesteśmy „przyjęci w onym Umiłowanym”, policzeni za godnych żywota wiecznego, jeśli będziemy wierni; bo „żywot wieczny jest darem z łaski Bożej” (Efez. 1:6; Rzym. 6:23). Kościół powstał z upadłego stanu; lecz świat nadal pozostaje w tym położeniu i dlatego nie może upaść. Jedynymi, którzy mogą upaść są ci, którzy przyjęli Ducha świętego.

Sposób życia tutaj, podczas obecnej egzystencji, może prawdziwie wpływać na sposobności i przyszłe przeznaczenie dla świata. Jeżeli oni świadomie gwałcą obowiązki, to grzeszą przeciwko światłu i szkodzą swoim charakterom; lecz nie mogą przez grzech utracić swojego działu w zasłudze Chrystusowej ofiary, bo jeszcze go nie otrzymali. Tylko poświęcone dziatki Boże są w stanie to uczynić; jak to Apostoł wykazuje: „Albowiem nie możliwe jest, aby ci, którzy byli raz oświeceni, i skosztowali daru niebieskiego, i uczestnikami się stali Ducha świętego, i skosztowali też dobrego Słowa Bożego, i mocy przyszłego wieku, gdyby odpadli, aby się zaś odnowili ku pokucie” — Żyd. 6:4-6.

Ta myśl na pewno się powtórzy: jedyna klasa, która może odpaść to ci, którzy stali się uczestnikami Ducha Świętego; lecz jeśli którzykolwiek z tych, którzy byli przyprowadzeni do pełnej harmonii z Bogiem przez spłodzenie z Ducha Świętego, zaniedbają albo nadużyją swoich błogosławionych przywilejów, nie pozostanie dla nich już więcej działu w wielkim Pojednaniu; albowiem oni otrzymali już swoją część w Chrystusowym dziele odkupienia.

ZNAJOMOŚĆ SPROWADZA ODPOWIEDZIALNOŚĆ

Jedynym świadectwem w obecnym czasie na to, że jesteśmy spłodzeni z Ducha świętego jest fakt, że „wzięliśmy Ducha przysposobienia synowskiego, przez którego wołamy: Abba, to jest Ojcze!” (Rzym. 8:15). Świat nie mając żywota w sobie i nie może utracić tego, czego nigdy nie posiadał. Lecz co się tyczy nas, „Albowiem jeślibyśmy dobrowolnie grzeszyli po wzięciu znajomości prawdy, nie zostawałaby już ofiara za grzechy, ale straszliwe niejakie oczekiwanie sadu, i zapalenie ognia, który pożreć ma przeciwników. Kto by odrzucił zakon Mojżeszowy, bez miłosierdzia za świadectwem dwóch albo trzech umiera. Co się wam zda? Jakoż sroższego karania godzien jest ten, kto by Syna Bożego podeptał, i krew przymierza, przez którą był poświęcony i Ducha łaski zelżył?” — Żyd. 10:26-29.

Tylko ci, którzy byli uświęceni przez krew Przymierza mogą je „zelżyć”. Tylko ci, którzy mają znajomość Syna Bożego mogą go „podeptać”. Świat w swojej ignorancji nie może uczynić tych rzeczy. Więc „jeżeli grzeszymy dobrowolnie po wzięciu znajomości prawdy” (nie jeśli świat grzeszy dobrowolnie, lecz jeśli my grzeszymy dobrowolnie) nie pozostaje już dłużej dla nas dział w ofierze Chrystusowej.

Dla innych pozostaje jeszcze dział w ofierze Chrystusowej, a ich odpowiedzialność będzie proporcjonalna do ich znajomości. My mamy wielką odpowiedzialność, gdyż posiadamy wielką znajomość. My skosztowaliśmy z Ducha Świętego i staliśmy się uczestnikami jego. Apostoł powiada, że „ci, którzy gwałcili zakon Mojżeszowy umierali bez miłosierdzia”. Dla nich nie pozostawało już nic więcej. Oni nie poszli na wieczne męki za nieposłuszeństwo Mojżeszowi, ale ich karą była śmierć. Przeto ci, którzy w ten sposób umarli będą mieli swój dział w odkupionym dziele Chrystusa.

Ci, którzy umarli pod Zakonem, ewentualnie będą mieli sposobność do otrzymania łaski Boskiej w Chrystusie Jezusie. Lecz jeżeli oni byli odcięci od życia pod figuralną karą śmierci, to jak o wiele sroższą będzie kara na tych którzy mieli wyrozumienie i oświecenie przez pozafiguralnego Mojżesza — Chrystusa! Pismo Św. nadmienia, że takowi umrą wtórą śmiercią za dobrowolne nieposłuszeństwo. Dla takich nie ma nadziei jakiegokolwiek ponownego wzbudzenia. Niech ta ważna myśl zostanie wyraźnie zaakcentowana. Dla umarłych spod zakonu Mojżeszowego będzie zagwarantowane wzbudzenie. Lecz dla tych którzy umarli wtórą śmiercią nie będzie już nic ponadto. Oni mieli swój dział w Pojednaniu i policzyli krew przymierza, przez którą byli zapieczętowani, za pospolitą. „Chrystus … więcej nie umiera!”

====================

— 1 września 1912 —