R5424-88 Chodźmy dalej „z całkowitą pewnością wiary”!

Zmień język 

::R5424 : strona 88::

CHODŹMY DALEJ „Z CAŁKOWITĄ PEWNOŚCIĄ WIARY”!

Mając „[…] wielkiego kapłana nad domem Bożym, przychodźmy ze szczerym sercem, z całkowitą pewnością wiary […]” – Żyd. 10:21,22 (Przekład dosłowny)

APOSTOŁ Paweł zwraca uwagę Kościoła, a zwłaszcza obeznanych z ówczesnymi żydowskimi zwyczajami, że kapłaństwo Aaronowe było jedynie typiczne, wyznaczone na pewien czas, dla zilustrowania większych rzeczy, że prawdziwy plan Boży nie był realizowany przez kapłaństwo Aaronowe z Domu Lewiego, a ich ofiary z cielców i kozłów nie mogły zgładzić grzechów, lecz, ponawiane co roku, jedynie chroniły typiczny lud Boży – typicznie go przykrywały – dzięki ich Przymierzu. Apostoł wskazuje, że ma nadejść wyższe Kapłaństwo, według Porządku Melchizedeka, że nasz Pan jest Głową tego Kapłaństwa, a Kościół Wieku Ewangelii Jego członkami, podkapłaństwem. Apostoł następnie pyta: Dlaczego jest potrzebne kapłaństwo lepsze niż to, zapewnione przez Boga w Aaronie i jego synach? I odpowiada, że oni byli grzesznikami, a zatem nigdy nie mogli naprawdę zgładzić grzechu, a krew zwierząt nie miała żadnej rzeczywistej wartości. Także i kapłani nigdy naprawdę nie odzyskali łaski Boga. Mogli wejść jedynie do typicznej Świątnicy i Świątnicy Najświętszej.

Lecz teraz mamy Chrystusa jako Głowę nowego Porządku Kapłaństwa; uświadommy sobie naszą pozycję jako podkapłanów tego porządku. Nasz Arcykapłan wszedł do prawdziwej Świątnicy Najświętszej, czego dowodem było błogosławieństwo Pięćdziesiątnicy, które wskazywało, że Ojciec z zadowoleniem przyjął ofiarę, złożoną przez naszego Pana i że wszystko było gotowe, abyśmy i my mogli się przybliżyć do

::R5424 : strona 89::

Boga, współuczestnicząc w doświadczeniach naszego Odkupiciela, tak abyśmy w przyszłości mogli do Niego dołączyć za Zasłoną i dzielić Jego chwałę. Widząc, że Bóg poczynił te łaskawe zarządzenia, przyjął nas jako Dom Boży, abyśmy zajęli miejsce Domu Aarona – czyniąc z nas o wiele większy Dom niż tamten – wejdźmy do prawdziwej Świątnicy i Świątnicy Najświętszej „ze szczerym sercem, z całkowitą pewnością wiary”.

Kapłani mieli prawo wchodzić do Świątnicy, a po Dniu Pojednania także do Świątnicy Najświętszej. W Wieku Ewangelii wszyscy, którzy się poświęcili Bogu i zostali spłodzeni z Ducha, znajdują się w Świątnicy. Aaron i jego synowie byli typem prawdziwego Kapłaństwa. Lecz my nie należymy do porządku Aarona, nie jesteśmy członkami kapłaństwa Aaronowego, lecz Kapłaństwa Melchizedeka, podlegającym Jego wielkiemu Arcykapłanowi. „Wy jesteście rodem wybranym, królewskim kapłaństwem, narodem świętym, ludem nabytym, abyście rozgłaszali cnoty tego, który was powołał z ciemności do swej cudownej światłości” – 1 Piotra 2:9.

ZBLIŻMY SIĘ ZE SZCZERYM SERCEM

A zatem mając pewność, że jest to postanowienie Boga, pewność, że podejmujemy właściwe kroki, że złożyliśmy nasze ciała jako żywą ofiarę, dokonując antytypicznego poświęcenia i zostaliśmy spłodzeni z Ducha Świętego, bezzwłocznie rozpocznijmy pracę według nowego Porządku Kapłaństwa. Jest wiele wspaniałych rzeczy do wykonania. Zaangażujmy się z Nim – stańmy się aktywnymi uczestnikami tej pracy – we wszystkim, co Bóg ma dla nas do wykonania. Przyjdźmy jednak ze szczerymi sercami, ze świadomością tego, jak cudowne są nasze błogosławieństwa, jak cenne jest zapewnienie przykrycia przez zasługę naszego Zbawiciela. Bądźmy wierni i lojalni Przymierzu, które zawarliśmy z Bogiem.

W związku z tym Przymierzem Pan wzywa: „Zgromadźcie mi moich świętych, którzy zawarli ze mną przymierze przez ofiarę” (Ps. 50:5, UBG). To wezwanie, czy też zaproszenie trwało przez cały Wiek Ewangelii. Wszyscy święci, wszyscy, którzy zawarli to Przymierze, mają przywilej uczestniczenia w ofierze Chrystusa i współpracy z Nim.

Zbliżmy się z całkowitą pewnością wiary, czyli nie mając żadnych wątpliwości, że obietnice Boga są prawdziwe i że są dla nas. Świat nie widzi powodu do poświęcenia w obecnym życiu i cały Dzień ma nas za głupców, jak powiedział Apostoł. Lecz mimo to, w całkowitej pewności wiary, idźmy naprzód! Podążajmy wiernie aż do końca naszej drogi, aż połączymy się z naszym Arcykapłanem i wejdziemy do Jego odpoczynku!

NAMASZCZENI W NIM

Namaszczenie najwyższego kapłana w typie reprezentowało Boskie powołanie na urząd. Aaron właśnie w taki sposób został namaszczony przez Boga. Apostoł Paweł mówi, że „nikt sam sobie nie bierze tej godności, tylko ten, który zostaje powołany przez Boga tak jak Aaron”. Nawet Chrystus sam sobie nie nadał tej godności. Bóg Go ustanowił, mówiąc: „[…] Ty jesteś kapłanem na wieki według porządku Melchizedeka” (Żyd. 5:4-6, UBG). W sposób bezpośredni Bóg miał do czynienia jedynie z Panem Jezusem Chrystusem. On był Tym, którego Ojciec uznał za godnego przyjęcia. Bóg dał naszemu Panu swojego Ducha Świętego w pełnej mierze. Sam Jezus powiedział, że Bóg nie dał Mu Ducha Świętego w ograniczonej mierze, ponieważ On był zdolny przyjąć Ducha Świętego bez miary. Ci, którzy są uważani za  Jego członków, nie mogą przyjąć Ducha Świętego bez miary z powodu swojej niedoskonałości. Człowiek mniej upadły może przyjąć więcej Ducha, bardziej upadły może przyjąć go mniej.

Gdy Chrystus stawił się za nas przed Bogiem i zastosował swoją zasługę za tych, którzy chcieli się ofiarować, aby się stać członkami Jego Ciała i współpracować z Nim w pełnym chwały dziele Królestwa, otrzymał Boską zgodę i potwierdzenie, zamanifestowane przez spłodzenie z Ducha Świętego tych, którzy się ofiarowali w poświęceniu; Duch Święty po raz pierwszy został wylany w dniu Pięćdziesiątnicy. Apostoł Piotr mówi, że Bóg wypełnił swoją obietnicę, daną Jezusowi, udzielając Mu Ducha Świętego, aby go wylał na swoich uczniów (Dz. Ap. 2:33). Ten Duch pochodzi od Ojca i jest dany przez Syna.

Nie było konieczne, aby Niebiański Ojciec wylewał swojego Świętego Ducha na każdego członka z osobna. Rozumiemy, że obraz przedstawiony w tym typie jest kompletny. Duch Święty został wylany na Głowę wielkiego Arcykapłana i spływał do skraju Jego szat, namaszczając w ten sposób całe Jego Ciało. Każdy z nas otrzymuje swoją część namaszczenia, wchodząc do Ciała i pod przykrycie Szatą.

CAŁKOWITA PEWNOŚĆ OPARTA NA WIEDZY

Zwracając się do mających przywilej zbliżania się do Boga w modlitwie, Apostoł mówi: „przychodźmy […] z całkowitą pewnością wiary”. Mówi do tych, którzy należą do Domu Boga. Ziemski Izrael także był Domem Boga, lecz Izraelici byli sługami. Słudzy niewątpliwie należą do Domu, jednak nie w takim szczególnym znaczeniu jak dzieci. Mamy informację, że Mojżesz był wierny jako sługa w swoim Domu, lecz Kościół Chrystusa jest Domem Synów, a Chrystus jest Głową tego Domu. To właśnie Dom Synów może się zbliżać do Boga. Pewność, z jaką mogą przychodzić do Boga, zależy od spełnienia pewnych warunków, które zostały tutaj wymienione. Muszą mieć szczere serca i nie mogą być niezdecydowani. Lojalność ich serca musi być całkowita; muszą w pełni dowieść, że mówili szczerze, oddając swoje życie Bogu. Wówczas mogą przyjść do Pana ze świętą śmiałością, z całkowitą pewnością wiary. Każdy krok prawdziwego ludu Boga jest krokiem wiary, świadomością Jego opieki. Jest jednak całkowita pewność wiary, stanowiąca przeciwieństwo mniejszej wiary. Częściowa wiara częściowo przybliży nas do Boga. Silna wiara przybliży nas bardziej. Lecz całkowita pewność wiary, jeśli zostanie zachowana, uczyni nas „więcej niż zwycięzcami” i pozwoli nam ostatecznie stać się pełnoprawnymi członkami Królewskiego Kapłaństwa – w chwale.

Takiej całkowitej pewności wiary nie można osiągnąć w jeden dzień. Wymaga to znacznej wiedzy. Bóg nam jej dostarczył, pouczając nas w swoim Słowie między innymi o tym, co Chrystus dla nas uczynił i co jest gotów uczynić, dlaczego za nas umarł. To wszystko stanowi podstawę naszej wiary. Dla dalszego umocnienia naszej wiary mamy wszystkie niezwykle wielkie i cenne obietnice oraz Jego codzienną opatrzność nad nami. Dlatego ta w pełni poświęcona klasa może się przybliżyć i mieć całkowitą pewność, że może osiągnąć wszystkie wspaniałe rzeczy, do których Bóg ich powołał – aby się stali dziedzicami Boga i współdziedzicami z Jezusem Chrystusem, naszym Panem – do „dziedzictwa niezniszczalnego i nieskalanego, i niewiędnącego”.

CAŁKOWITA PEWNOŚĆ KONIECZNA DO UZNANIA PRZEZ BOGA

Apostoł wskazuje, że bez tej całkowitej pewności wiary dziecko Boga nie może się do Niego zbliżyć. Jedynie ci, którzy ufają Ojcu jak małe dziecko ufałoby swoim ziemskim rodzicom, mogą oczekiwać postępów na wąskiej drodze, mieć odwagę i ufność, które są przywilejem wszystkich, należących do Niego, a bez których nie możemy mieć obiecanego doskonałego pokoju i odpoczynku serca. „Według waszej wiary niech się wam stanie”, to jest obietnica. W naszych sercach musimy mieć pragnienie przybliżania się coraz bardziej do Boga, inaczej nie uda się nam iść dalej i

::R5425 : strona 90::

osiągnąć naszego przywileju w Chrystusie. W tym się objawia nasz głód i pragnienie sprawiedliwości, które Pan spodziewa się dostrzec, zanim dotrzyma swojego zobowiązania, że zostaną one zaspokojone.

W Słowie Bożym są podane określone warunki, niezbędne do czynienia postępu na tej drodze. Nie przybliżymy się do Pana, nie mając tej całkowitej pewności, a nie możemy jej mieć, jeśli nasze serca nie zostaną „oczyszczone od złego sumienia”, czy też świadomości zła. Apostoł mówi: „Bo jeśli nasze serce nas potępia, Bóg jest większy niż nasze serce i wie wszystko” (1 Jana 3:20, UBG). Możemy być pewni, że jeśli nasze postępowanie jako Nowych Stworzeń w Chrystusie jest potępione przez nasze sumienie, będzie ono także potępione przez Boga.

Dlatego, jeśli dziecko Boże pragnie się przybliżyć do Ojca i nieustannie doświadczać Jego błogosławionego uznania i uśmiechu, musi się starać mieć czyste sumienie, wolne od grzechu wobec Boga i ludzi – sumienie zdolne do szczerego wyznania: Staram się czynić to, co się podoba Panu i co jest zgodne z moim Przymierzem Ofiary; staram się także robić to, co słusznie zyskałoby uznanie prawych ludzi. Nic mniej nie jest dozwolone tym, którzy się poświęcili, aby się stać członkami Królewskiego Kapłaństwa, aby ofiarować życie w służbie Pana i móc z Nim królować.

PRZYCZYNA BRAKU WIARY I LEKARSTWO NA TO

Ten, który rozpoczął w nas dobre dzieło, jest zarówno zdolny, jak i chętny, aby je dokończyć (Filip. 1:6). Jednak jak niewiele dzieci Bożych ma tę „całkowitą pewność wiary”, która jest naszym wspaniałym przywilejem! Jak niewielu może powiedzieć: „Zaprawdę dobroć i miłosierdzie pójdą w ślad za mną po wszystkie dni mego życia i będę mieszkał w domu Pana przez długie czasy”! Z pewnością dzięki Bożej łasce ostatecznie osiągnę Niebiańskie Królestwo i rzeczy pełne chwały, obiecane miłującym Go. Ci nieliczni, którzy podzielają uczucia Apostoła Pawła i Proroka Dawida, wyrażające ufność, czerpią z nich ogromną radość, wielkie błogosławieństwo, wielki odpoczynek serca, których nie ma nikt inny.

Zastanówmy się zatem, dlaczego tak niewielu osiąga ten stan odpoczynku w wierze. Co stanowi przeszkodę dla innych i jak można ją usunąć? W jaki sposób każde z dzieci Bożych może się w pełni cieszyć tym błogosławionym dziedzictwem? Wielu mówi, a jeśli nie mówi, to myśli: Och, gdybym mógł mieć pewność, że Boża dobroć i miłosierdzie będą mi towarzyszyć aż do końca! Och, gdybym się mógł pozbyć obawy o to, czy osiągnę Królestwo, czy ostatecznie okażę się jednym z tych, którzy są „więcej niż zwycięzcami”!

Na czym polega ich trudność? Dlaczego nie mają „całkowitej pewności wiary”? Pewności, że zostaną przyjęci? Odpowiadamy, że trudność polega na braku zaufania do Boga, a Bogu się to nie podoba, ponieważ „bez wiary […] nie można podobać się Bogu, bo ten, kto przychodzi do Boga, musi wierzyć, że on jest i nagradza tych, którzy Go szukają” (Żyd. 11:6, UBG). Co więcej, ten brak wiary jest stałą przeszkodą na drodze do ich zwycięstwa, zgodnie z tym, co napisano: „[…] A tym zwycięstwem, które zwyciężyło świat, jest nasza WIARA” (1 Jana 5:4, UBG). Chrześcijanin, pozbawiony tarczy wiary, i to wielkiej tarczy, jest nieustannie wystawiony na ciosy Przeciwnika i wszystkich zastępów zła.

Niech zatem każdy, kto dostrzega braki w tym zakresie, modli się żarliwie, tak jak Apostołowie: „Panie, spraw, byśmy mocniej wierzyli”! A potem, działając w zgodzie z tą modlitwą, niech pielęgnuje tę wiarę w swoim sercu. (1) Niech nieustannie odświeża w pamięci cenne obietnice Bożego Słowa, dokładnie się z nimi zapoznając. (2) Niech się stara coraz lepiej pamiętać, że dzięki zawarciu przymierza z Panem te obietnice należą do niego; niech w sercu i ustami, z wdzięcznością powołuje się na nie jako na własne przed Tronem Łaski. Niech domaga się tego w myślach i podczas rozmów z braterstwem o świętych rzeczach.

Gdy pojawiają się próby lub trudności, powinien przypomnieć sobie te cenne obietnice, pamiętając, że należą do niego, ponieważ Bóg dał je tym, którzy Go miłują i zawarli z Nim przymierze przy ofierze (Ps. 50:5; Mal. 3:17). Powinien postanowić, że odtąd będzie bezgranicznie ufał Słowu swojego Niebiańskiego Ojca. Gdyby mu się przytrafiło coś, co wygląda na nieszczęśliwy zbieg okoliczności, niech sobie przypomni obietnicę: „[…] że kochającym Boga, to jest tym, którzy są powołani zgodnie z Jego planem, wszystko służy ku dobremu” (Rzym. 8:28, Przekład Literacki). Pamiętając o tej obietnicy, niech nabierze pewności, że to pozornie przypadkowe nieszczęście nie mogłoby się przydarzyć, gdyby Bóg nie zamierzył uczynić go źródłem niezbędnej lekcji lub błogosławieństwa.

Nigdy nie zapominajmy, że Ten, który rozpoczął w nas to dobre dzieło, nigdy się nie zmienia i że jeśli zachowamy nasze serca w harmonii z Nim, jeśli nasza wiara w wielkie Odkupienie, dokonane za nasze grzechy pozostanie mocna i pewna, a my będziemy nieustannie odnawiać nasze poświęcenie dla Niego, utrzymując wszystko, co mamy na ołtarzu ofiarnym, pozwalając Panu zużyć to tak, jak On zechce, nie szukając własnej woli, własnej drogi, ale wyłącznie Jego woli, mamy wszelkie powody, aby mieć całkowitą ufność, że to dobre dzieło w nas zostanie zakończone, że z radością wejdziemy do wiecznego Królestwa naszego Pana i usłyszymy Jego błogosławione słowa uznania: „Dobrze, sługo dobry i wierny”.

====================

— 15 marca 1914 r. —

Jeżeli zauważyłeś błąd w pisowni, powiadom nas poprzez zaznaczenie tego fragmentu tekstu i przyciśnięcie Ctrl+Enter.