::R5492 : strona 202::
WIERNOŚĆ W WYKORZYSTYWANIU OKAZJI
– 26 LIPCA – ŁUK. 19:11-27 –
„[…] Dobrze, sługo dobry i wierny! Nad tym, co małe, byłeś wierny, wiele ci powierzę; wejdź do radości pana swego” – Mat. 25:21 (BW)
NIE POWINNIŚMY utożsamiać Przypowieści o Grzywnach z Przypowieścią o Talentach. Uczą one zupełnie różnych lekcji. W przypadku talentów kwoty powierzone każdemu ze sług były różne. W przypadku grzywien były takie same – każdy sługa otrzymał jedną grzywnę – około szesnastu dolarów. Ta przypowieść dotyczy zatem czegoś, co jest wspólne dla całej klasy, do której się odnosi.
Powód podania przypowieści przedstawiono w tej lekcji. Pan wraz z uczniami zbliżał się do Jerozolimy, gdzie wkrótce miał zostać ukrzyżowany. Uczniowie spodziewali się czegoś przeciwnego – że Królestwo Mesjasza zostanie natychmiast ustanowione w mocy i wielkiej chwale. Przypowieść miała im uświadomić, że upłynie wiele lat, zanim Królestwo zostanie ustanowione.
Uczniowie byli zorientowani, że królów w Palestynie mianował cesarz rzymski i mieli jeszcze świeżo w pamięci, gdy jeden z Herodów udał się do Rzymu ubiegać się o powierzenie mu królestwa. Ci, którzy go nienawidzili, wysłali wiadomość do Rzymu, dyskredytując go i deklarując poparcie dla innego króla. Jezus wykorzystał to zdarzenie, odnosząc je do swojej sytuacji. Został wyznaczony jako władca nad światem w Mesjańskim Królestwie, lecz najpierw miał wstąpić do Nieba i pojawić się przed Niebiańskim Ojcem, wielkim Władcą i Imperatorem Wszechświata. Ojciec miał Go obdarzyć władzą panowania, aby później mógł powrócić na ziemię i objąć rządy.
Właśnie tak zostało to przedstawione w proroctwach (Ps. 2:8). Zgodnie z Boskim postanowieniem Mesjasz, wykonawszy swoje dzieło, będąc w Niebie, zwróci się o powierzenie mu Królestwa, co Boska opatrzność zaplanowała, a Boskie proroctwo przepowiedziało: „Poproś mnie, a dam ci narody w dziedzictwo i krańce ziemi na własność”.
„OBRACAJCIE NIMI AŻ WRÓCĘ”
Na czas swojej tymczasowej nieobecności – gdy Mistrz oczekiwał w Niebie na Boskie nadanie Mu władzy nad ziemią – powierzył swoim uczniom, swoim sługom, nazwanym Jego braćmi, każdemu po jednej grzywnie. Pozostawił im pełną swobodę w kierowaniu się własnym osądem oraz okazywaniu miłości i gorliwości w służbie dla Niego. Po Jego powrocie wszyscy ci słudzy mieli zostać rozliczeni, a stopień ich gorliwości i skuteczności jako sług miał się okazać w tym, co osiągnęli. Nagroda miała być współmierna do rezultatów.
Przypowieść czyni rozróżnienie pomiędzy poświęconymi sługami Boga i resztą świata. Ukazuje, że zwyczajnym ludziom nic nie powierzono, zatem nie czeka ich ani żadne rozliczenie, ani nagroda
::R5492 : strona 203::
po powrocie Mistrza jako Króla. Grzywny dał jedynie swoim sługom – jedynie Jego słudzy byli odpowiedzialni za powierzone im grzywny i tylko oni zostaną rozliczeni lub pociągnięci do odpowiedzialności, a w związku z tym nagrodzeni albo ukarani.
Rozważając, co oznacza lub symbolizuje grzywna, należy pamiętać, że skoro każdemu dano taką samą kwotę, musi ona wskazywać na jakieś błogosławieństwo lub odpowiedzialność, dane w równym stopniu każdemu poświęconemu z ludu Boga – wszystkim, którzy są Jego sługami. Jest tylko jedna rzecz, którą rozpoznajemy jako daną wszystkim z ludu Pana w dokładnie takiej samej mierze. To nie talenty i możliwości były podobne u każdego, przeciwnie, są one bardzo różne. Niektórzy mają więcej, inni mniej bogactw; niektórzy większe, inni mniejsze zdolności umysłowe; niektórzy bardziej, inni mniej sprzyjające warunki życiowe. Przypowieść o Grzywnach nie ma związku z żadnym z tych różnorodnych talentów.
Grzywna jest taka sama dla wszystkich; reprezentuje usprawiedliwienie. Jedynym, co Odkupiciel zapewnia każdemu swojemu naśladowcy w jednakowym stopniu jest jego darmowe usprawiedliwienie ze wszystkiego. To stawia wszystkich na równi, ponieważ usprawiedliwienie uzupełnia każdemu to, czego mu z natury brakuje do doskonałości, do spełnienia Boskiego standardu.
„BĄDŹ WIERNY AŻ DO ŚMIERCI”
Wszyscy, którzy obecnie stają się Bożymi dziećmi, sługami Boga, naśladowcami Chrystusa, jako podstawę tej relacji muszą otrzymać od Pana grzywnę, czyli przebaczenie grzechów za darmo ‒ usprawiedliwienie. Na tej podstawie uzyskują szczególne stanowisko przed Bogiem, a wszystko, co zrobią lub czego się podejmą, zostanie im policzone. Ponieważ wszyscy są w równym stopniu usprawiedliwieni, rezultaty ujawnią, jak wielka była miłująca gorliwość, która kierowała postępowaniem każdego sługi. Ci, którzy mocno kochają, będą gorliwie służyć. Ci, których miłość jest letnia, będą zaniedbywać okazje do służby. Tak jak człowiek z przypowieści uzyskał dziesięć grzywien, tak szlachetne postacie, jak Św. Piotr, Św. Paweł, Św. Jan i inni nieustannie się poświęcali w Boskiej służbie. W swojej gorliwości, pragnąc zadowolić swojego Pana, przyszłego Króla, uznali wszystkie ziemskie rzeczy za stratę i śmieci.
Oni i inni, którzy z radością się poświęcali w gorliwej służbie Panu, otrzymają najwyższą nagrodę, co Pan poświadczył słowami: „Dobrze, sługo dobry, ponieważ byłeś wierny w małym, sprawuj władzę nad dziesięcioma miastami”. Kolejny sługa z przypowieści przyniósł pięć grzywien zysku. Nie zarobił tyle, co pierwszy, jednak dobrze wykonał swoją pracę. Otrzymał takie samo uznanie: był wierny, chociaż nie tak, jak pierwszy. I otrzymał od swojego pana pochwałę „Dobrze”, lecz nagroda była mniejsza ‒ panowanie nad pięcioma miastami. Oznacza to mniej znaczące miejsce w Królestwie Mesjasza.
Przyszedł kolejny sługa i powiedział: „Panie, oto twoja grzywna, którą miałem schowaną w chustce”. Przedstawia to tych, którzy mówią: „Starałem się utrzymać swoje usprawiedliwienie. Starałem się żyć sprawiedliwie i uczciwie, ale nie składałem siebie w ofierze. Cieszę się, iż mogę powiedzieć, że nic nie straciłem. Rzeczywiście, obawiałem się wykorzystać swoje sposobności i swoje przywileje, ponieważ wiedziałem, że będziesz oczekiwał znacznego zysku
::R5493 : strona 203::
z sumy, którą mi powierzyłeś”.
W przypowieści pan nadal zwraca się do niego jako do sługi, ale złego sługi, który znał wolę swojego pana, podjął się służby, jednak okazał się niewierny. Gdyby nie twierdził, że jest sługą, nie dostałby grzywny i nie ponosił za nią odpowiedzialności. Powinien był wykorzystać swój przywilej i możliwości. Powinien był żyć dla swego pana. Jeśli nie tak aktywnie i z całkowitym oddaniem jak inni, powinien był przynajmniej choć trochę wykorzystać powierzoną mu grzywnę i osiągnąć nawet niewielki zysk.
Możemy przyjąć, że ów sługa reprezentuje liczną grupę tych, którzy zawarli przymierze z Panem, aby się stać Jego sługami i którzy otrzymali usprawiedliwienie z Jego rąk, lecz zaniedbali wypełniać swoje zobowiązanie ofiarowania się w Jego służbie. To zaniedbanie wskazuje na ich brak gorliwej miłości, a to oznacza, że nie będą godni udziału w Królestwie. Pan kilka razy wspomina o tej klasie: są oni na przykład reprezentowani przez głupie panny, które nie weszły na wesele, a zatem nie staną się członkami Oblubienicy, Małżonki Baranka.
„ZBAWIONY, TAK JEDNAK, JAK PRZEZ OGIEŃ”
Wydaje się, że Św. Paweł odnosi się do tej klasy, gdy mówiąc o tym samym doświadczeniu Kościoła pod koniec obecnego Wieku, oświadcza: „Dzień ten bowiem to pokaże, gdyż przez ogień […] wypróbuje, jakie jest dzieło każdego”. Następnie stwierdza, że ci, którzy budują ze złota, srebra i szlachetnych kamieni, nie poniosą żadnej straty i otrzymają pełną nagrodę, podczas gdy inni, budujący na tej samej Skale, Chrystusie Jezusie, na tym samym usprawiedliwieniu przez wiarę – zmarnują cały swój czas i możliwości. Dodaje jednak, że oni sami zostaną zbawieni, lecz stanie się to tak, jakby przeszli przez ogień.
Rozumiemy, że ta klasa, słudzy, którzy zachowują swoje usprawiedliwienie, starając się prowadzić bezpieczne, uczciwe życie, lecz nie składają z siebie ofiary tak, jak się zobowiązali, nie zginą w najgorszym znaczeniu tego słowa. Oczywiście utracą wielką nagrodę – najwyższe błogosławieństwo – Królestwo, ale ponieważ pozostają sługami i miłują sprawiedliwość, zostaną zbawieni, lecz jak przez ogień, czyli przez utrapienia. Ostatecznie uzyskają życie wieczne na duchowym poziomie, lecz ich ranga będzie znacznie niższa niż ranga klasy Oblubienicy. Wydaje się, że w Piśmie Świętym zostali przedstawieni w pannach, towarzyszkach Oblubienicy, które za nią idą – Ps. 45:14.
Najwidoczniej są także pokazani w Objawieniu, w rozdziałach 14 i 7 (Obj. 14:1-20; Obj. 7:1-17). W tych wersetach wybrany Kościół jest przedstawiony jako 144 000 tych, którzy staną na Górze Syjon, ponieważ wiernie szli za Barankiem. Następnie jest ukazany wielki lud, który przechodzi przez wielki ucisk, oczyszczając swoje szaty i zajmując miejsce przed Tronem, a nie na Tronie. Należący do wielkiego ludu otrzymali gałązki palmowe zamiast koron. Są zwycięzcami, lecz nie „więcej niż zwycięzcami”. Nie stali się doskonałymi kopiami drogiego Syna Bożego i dlatego nie zostali uznani za godnych przynależności do klasy Jego Oblubienicy, która ma dzielić z Nim zaszczyt, chwałę i służbę w Jego Królestwie, jak przedstawiono w przypowieści.
Lęk wyrażony przez sługę słowami: „Bałem się bowiem ciebie”, przypomina nam słowa Apostoła, odnoszące się do tej samej klasy. Zapowiada, że Chrystus podczas swojego Drugiego Przyjścia wybawi tych, którzy przez całe życie byli zniewoleni strachem przed śmiercią. Poświęcenie Pańskich sług trwa aż do śmierci, a ci, którzy boją się śmierci, boją się wypełnić przysięgę przymierza. Nie będą godni uznania przez Pana za wiernych sług. Jednak w domu Króla jest wiele naczyń – niektóre są przeznaczone do użytku zaszczytnego, inne do mniej zaszczytnego – 2 Tym. 2:20,21.
„TYCH MOICH NIEPRZYJACIÓŁ”
W czasie Drugiego Przyjścia wspaniały Mesjasz zajmie się światem, a zwłaszcza swoimi nieprzyjaciółmi dopiero wówczas, gdy zakończy rozliczanie ze swoimi sługami. Takie jest przesłanie przypowieści, potwierdzone licznymi fragmentami Pisma Świętego. Modląc się
::R5493 : strona 204::
w noc przed swoim ukrzyżowaniem Jezus powiedział: „[…] Nie proszę za światem, ale za tymi, których mi dałeś […]” (Jana 17:9,20, UBG). Zauważamy, że w tych słowach nasz Pan nakreślił dzieło Wieku Ewangelii, którym jest wybór Jego sług oraz ich próbowanie i doświadczanie. Próby i doświadczenia mają wykazać, którzy z nich okażą się godni towarzyszyć Mu w wielkim Tysiącletnim Królestwie, ustanowionym przez Boga, a którego dzieło będzie służyć błogosławieniu i podźwignięciu całej ludzkości.
Zatem Drugi Psalm (Ps. 2:1-12) wskazuje, że podczas swojego Drugiego Adwentu Odkupiciel nie będzie się modlił za światem ani nie będzie o niego prosił, dopóki nie będzie gotowy do ustanowienia swojego Królestwa, po zgromadzeniu swojego Kościoła w chwale. Dopiero wówczas będzie prosił za poganami. Termin poganie lub nie-Żydzi oznacza wszystkich, którzy nie są w społeczności z Bogiem i są „wrogami z powodu skłonności do czynów złych”. Dalej czytamy w Psalmie, że Mesjasz potraktuje pogan surowo, pokruszy ich „jak gliniane naczynia”, co, jak wynika z objaśnień innych fragmentów Pisma Świętego, oznacza, że Królestwo Mesjasza sprowadzi wielki Czas Ucisku, symbolicznie określany jako ogień lub ogniste sądy. „Objawi się w płomieniach ognia i wymierzy karę”. Wszystko, co jest związane z obecnymi strukturami, stanowiącymi przeciwieństwo Boskich norm sprawiedliwości, zostanie brutalnie wstrząśnięte i ostatecznie zniszczone.
Jednak Pan rani, aby uzdrowić. Lekcje z Czasu Ucisku będą zbawienne, jak czytamy: „Gdy bowiem twoje sądy odbywają się na ziemi, mieszkańcy świata uczą się sprawiedliwości”. Sądy te w żadnym sensie nie będą dotykać wszystkich przez całe tysiąc lat Królestwa Mesjasza, lecz będą wymierzane jedynie tym, którzy na nie zasłużą. Dlatego będą szczególnie surowe na początku. Wszyscy, którzy się nauczą sprawiedliwości, tym samym się wyzwolą, a gdy osiągną harmonię z Królem królów i Panem panów, otrzymają błogosławieństwa, podnoszące ich stopniowo do ludzkiej doskonałości.
„ZABIJCIE ICH PRZEDE MNĄ”
Początkowo moglibyśmy uznać, że te słowa oznaczają, iż Król Chwały będzie nieubłagany, okrutny i bezlitosny wobec swoich wrogów. Jak to pogodzić z okazywaniem współczucia! Pan nas poucza, abyśmy kochali naszych nieprzyjaciół i wyświadczali dobro tym, którzy nas znieważają. Powoli zaczynamy rozumieć, że właśnie tak będzie postępował wielki Król. Największym dobrem, jakie wyświadczy swoim wrogom za ich złe czyny będzie wymierzenie im kary – wstyd, ujawnienie, pogarda. Będzie to konieczne dla uświadomienia im ich rzeczywistego stanu i wskazania im ich przywilejów.
Nie zapominajmy, że w obecnym Wieku Pan pozwala swoim wiernym sługom przeżywać ogniste próby, aby ich wypróbować i pouczyć. Nie powinno nas zatem dziwić, że ogniste sądy nad światem są zaplanowane przez Mistrza, nie po to, aby wyrządzić krzywdę światu, lecz aby mu błogosławić. Czytamy, że w wyniku kazania Św. Piotra w dniu Pięćdziesiątnicy prawdy przeniknęły do serc jego słuchaczy – „byli poruszeni do głębi”. Rozumiemy jednak, że było to wielkim błogosławieństwem, ponieważ przygotowało ich na Poselstwo Bożego Miłosierdzia. Zacytowany werset odnosi się do Pana zabijającego swoich nieprzyjaciół. Zostaną ugodzeni w samo serce. Obraz tej rzezi jest przedstawiony w Objawieniu, w którym Pan jest ukazany w pełni swojej chwały, z mieczem, którym ma uderzyć narody, wychodzącym z Jego ust, (Obj. 19:15). Błogosławione uderzenie! Moglibyśmy powiedzieć, że im szybciej się to stanie, tym lepiej dla świata, pamiętajmy jednak, że Bóg wyznacza najlepszy czas na wszystko.
Inna podobna ilustracja rozwoju Królestwa Mesjasza jest przestawiona symbolicznym językiem: „Przypasz do biodra swój miecz, mocarzu, w swej chwale i majestacie. A w swym dostojeństwie wyrusz szczęśliwie ze słowem prawdy, łagodności i sprawiedliwości, a twoja prawica dokona strasznych rzeczy. Twoje ostre strzały, od których upadają narody pod twoje stopy, przenikają serce wrogów króla” – Ps. 45:3-5.
Ustanowienie Królestwa Mesjasza z mocą, wielką chwałą i majestatem jest w tym fragmencie przedstawione w obrazowych metaforach, a ostre strzały Boskiej Prawdy zabijają zastępy błędu. Ta straszna rzeź będzie oznaczała wielkie błogosławieństwo, ponieważ Pan uderza, aby uzdrowić, a gdy Jego Słowo trafi w serce, wróg zostanie zniszczony. Jeśli wrogowie Pana nie podporządkują się Mu, czeka ich ostateczne zniszczenie, o którym wspomina Św. Piotr: „I stanie się, że każdy, kto by nie słuchał owego proroka, z ludu wytępiony będzie” – Dz. Ap. 3:23.
====================
— 1 lipca 1914 r.–





Zgłoszenie błędu w tekście
Zaznaczony tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów: