R5533-271 Interesujące listy

Zmień język 

::R5533 : strona 271::

INTERESUJĄCE LISTY

ŚWIATŁO W „MROKACH AFRYKI”

DROGI BRACIE:

Dzieło Żniwa rozwija się obecnie znacznie intensywniej niż w minionych latach. Nasi przyjaciele, którzy wcześniej stanowczo sprzeciwiali się Prawdzie, przychodzą teraz prywatnie, a my wiernie wskazujemy im drogę naszego Pana Jezusa za pośrednictwem Jego Świętego Słowa, i wielu zaczyna ufać Prawdzie. Mogę powiedzieć, że mają teraz pewne podstawy, by wierzyć Prawdzie.

Na podstawie Pisma Świętego mamy pewność, że żyjemy w Czasie Końca. Zauważamy, jak duchowni zamieniają Słowo Boże w bajki. Sądzą, że poprzez chłostę, więzienie i zmuszanie chrześcijan do płacenia

::R5534 : strona 271::

ogromnych sum pieniędzy, mogą ich powstrzymać przed – jak to nazywają – grzeszeniem. Czy to może powstrzymać ludzi przed popełnianiem grzechów? Nie, wcale nie! Gdyby takie nauki pochodziły od Wielkiego Kaznodziei i naszego Niebiańskiego Ojca i gdyby taka była Jego kara dla niegodziwych, z pewnością powstrzymałyby one ludzi od grzeszenia.

Jednak w Biblii czytamy, że przyjdzie Wybawiciel i nadejdzie Boże Królestwo, a wszystkie narody poznają drogę naszego Boga; lecz bezbożnych On zniszczy. Także z ust naszego Mistrza słyszymy pouczenie: „uczcie się ode Mnie”. Zapewne pamiętamy, że gdy nasz Pan przyszedł do narodu izraelskiego, Izraelici postępowali wbrew Słowu Bożemu, a przy tym byli przepełnieni pychą. Jednak nigdzie w Biblii nie znajdujemy ani jednej wzmianki o tym, by wydał choćby jednego Żyda rzymskiemu namiestnikowi na uwięzienie itp.

Wszystko to wzmacnia nas w wierze, iż Przesłanie Żniwa jest prawdziwe. „Choćby się odwlekało […], przyjdzie”. Przez jakiś czas w to nie wierzyliśmy, jednak gdy uwierzyliśmy, poświęciliśmy się aż do śmierci.

Mogę cię tylko powiadomić o tym, jak sobie radzimy. Spotykamy się dwa razy w miesiącu; rozpoczynamy w piątek i kończymy w niedzielę. W piątek odbywa się badanie Biblii, w sobotę dyskusja, a w niedzielę zebranie publiczne. W kolejnym tygodniu, w piątek mamy zebranie pytań, w sobotę nabożeństwo uwielbienia i świadectw, a w niedzielę zebranie publiczne. W niedzielę liczba uczestników w ogólnych zebraniach wynosiła przykładowo 1040, 385, 1000, a na spotkaniach prywatnych było obecnych od 36 do 40 osób. Jednak, gdy zapraszamy wszystkie Zbory w jedno miejsce, pojawiają się setki braci!

Dziękujemy Bogu za błogosławieństwa, którymi nas obdarzył. Dziękujemy także za to, że objawił nam swoją tajemnicę i obdarzył nas mądrością, potrzebną do zrozumienia Jego Świętych Pism. Jakże się cieszymy, widząc wypełnianie się tych rzeczy na naszych oczach! W Nyassaland zauważamy, że wiele z tego, co głoszono w naszych Kościołach oraz to, czego się uczymy z Tomów i ze Strażnicy – teraz się wypełnia. Jakże się cieszymy, widząc, że Bóg nas obdarzył mądrością w głoszeniu Słowa! Jakże się cieszymy, widząc, że nasz Pan jest wśród nas i prowadzi nas do swojego cudownego światła! Jakże się cieszymy, że my, którzyśmy „niegdyś nie byli ludem, a teraz ludem Bożym” jesteśmy! I jakże się cieszymy, że umarliśmy dla cielesnych pożądliwości, a żyjemy dla rzeczy duchowych! Niech Bóg ci błogosławi!

Twój młodszy brat w służbie,

H. LIMON ACHIRWA – Afryka.

—————

WZMACNIAJĄCA PODPORA

DROGI BRACIE RUSSELL:

Pozdrowienia w Panu! Czuję, że powinienem się z tobą podzielić moimi ostatnimi, niezwykłymi doświadczeniami, związanymi z pracą kolportera. Kilka dni temu odwiedziłem pewną kobietę będącą medium działającym w transie. Nie zamówiła książek. Niedługo potem odwiedziłem inną osobę, która kupiła książkę o spirytyzmie. Odwiedziłem jeszcze jedną osobę w tej samej dzielnicy, nie wiedząc w żadnym z tych przypadków, że byli spirytystami.

Jedna z nich na wstępie wyznała mi, że zamierza zostać piszącym i przemawiającym medium; wspomniała również, że niekiedy „siły” dręczą ją w dzień i w nocy, dopóki ich nie odpędzi za pomocą silnej woli, mówiąc: „Zostawcie mnie teraz, muszę odpocząć”.

Prosząc Pana o pomoc, zacząłem jej wyjaśniać na podstawie Pisma Świętego, skąd pochodzą te złe duchy – upadli aniołowie. Co dziwne, przyjęła to wszystko bardzo chętnie i z wielkim zainteresowaniem zadawała pytania na ten temat! I wówczas w pokoju rozległy się dziwne odgłosy: stukanie, trzaski i ciche chichoty. Zauważyła moje zdenerwowanie i powiedziała uspokajającym tonem: „Oto są! To duchy, bo właśnie o nich mówisz”. Z pewnością były bardzo niezadowolone, obawiając się, że jej oczy się otworzą. Wtedy do pokoju weszło inne medium, a ja wyszedłem.

Jakże jestem wdzięczny Panu, że dzięki tobie zapewnił tę „wzmacniającą podporę” – Ślub! Im bliżej czasu wypełnienia, tym bardziej rozumiemy, jak bardzo było potrzebne to zabezpieczenie.

Broszura Żydowskie nadzieje i perspektywy wzbudza obecnie duże zainteresowanie wśród naturalnych Izraelitów mieszkających w tym mieście. Każda rodzina wzięła po jednym egzemplarzu. Często mówią, że czytali o Pastorze Russellu z Brooklynu w swoich żydowskich gazetach. „On mówi nam o odrodzeniu. Och, jak bardzo się cieszymy, że nastąpi to już niedługo!”

Pewien drogi brat, noszący nazwisko takie, jak twoje (Russell), choć dopiero od trzech tygodni czyta Helping Hands, cieszy się prawdami w nich zawartymi. Daje dowody poświęcenia i już teraz okazuje swoją wiarę poprzez uczynki, pomagając ludowi Bożemu. Spodziewa się wkrótce obejrzeć w Bostonie Fotodramę Stworzenia. Scenariusz Fotodramy pobudza zainteresowanie, aby przeczytać Wykłady Pisma Świętego. Ten brat poprosił mnie, abym ci przekazał wyrazy jego wdzięczności za Prawdę.

Nawet tam, gdzie rozprowadzono niewiele książek, kolporterzy czerpią ogromną radość z tego, że mogą dotrzeć choćby do jednej osoby, spragnionej Chleba Prawdy.

Chciałbym zaświadczyć o błogosławieństwach, które Pan mi zsyła w swojej dobroci – zwłaszcza dzięki artykułom w Strażnicy. Ten z 15 marca – „Czy jesteście gotowi?” – był ogromnym wzmocnieniem dla „członków Stóp”!

Modlę się, aby najhojniejsze błogosławieństwa Pana były z tobą aż do samego końca,

Twój w Jego łasce, B. HAYNES.

—————

JEGO ŚWIATŁO ŚWIECI CORAZ JAŚNIEJ

DROGI, UMIŁOWANY PASTORZE I BRACIE:

Gdy w marcu ubiegłego roku byłem z wizytą w Zborze w Waszyngtonie, miałem przywilej poprowadzić zebranie pytań, podczas którego zadano mi między innymi pytania, dotyczące daty zakończenia Żniwa, Czasów Pogan oraz wybawienia Kościoła, na które udzieliłem odpowiedzi. Wyraziłem w nich przekonanie, że te trzy wydarzenia nastąpią tej jesieni. W kwestii wybawienia Kościoła obecnie uważam swoją odpowiedź za błędną.

Zdaje się, że z tych odpowiedzi sporządzono notatki, które są szeroko rozpowszechniane wśród braci. Nie widziałem ich i nie wiem, na ile wiernie oddają moje odpowiedzi. Otrzymuję wiele pytań o to, czy nadal podtrzymuję pogląd, że Kościół opuści świat tej jesieni. Mam powód, aby sądzić, że Przeciwnik wykorzystuje zawarte w tych notatkach stwierdzenie o wyzwoleniu Kościoła tej jesieni, aby powstrzymać niektórych braci przed uzyskaniem większego światła, którego Pan z radością nam udziela przez tego, którego wybrał, aby dawał „pokarm w odpowiednim czasie”.

Głęboko żałuję swojej wypowiedzi i tego, że wywarła taki wpływ, dlatego pragnę przeciwdziałać jej szkodliwym skutkom. Chociaż mam zupełną i niezłomną wiarę, że tej jesieni skończą się Żniwo i Czasy Pogan, z radością mogę powiedzieć na podstawie Ps. 46 [Ps. 46:1-12]; 3 Moj. 16:20-24; Mat. 20:8-16 oraz biorąc pod uwagę służbę Eliasza od jego przybycia na Górę Horeb aż do opuszczenia tej ziemi, że mam teraz wynikającą z wiary pewność, iż Kościół pozostanie na ziemi jeszcze przez jakiś czas po październiku 1914 roku.

Będę bardzo wdzięczny, jeśli z Bożą pomocą zechcesz opublikować ten list w Strażnicy, aby w miarę możliwości zapobiec wszelkim szkodom, jakie Szatan mógłby wyrządzić wskutek mojej wypowiedzi, zapisanej w omawianych notatkach. Jako nauczyciel w Kościele pragnę podporządkować wszystkie moje wypowiedzi „dobremu Słowu Bożemu”, gdy jego coraz jaśniejsze Światło jako „pokarm w odpowiednim czasie”, oświeca mój umysł i serce, i dzięki temu światłu mogę zmieniać swoje wcześniejsze, niedoskonałe poglądy.

Drogi Bracie, bardzo się cieszę, że mogę z tobą dzielić „dobre Słowo Boże”, które się należy Domownikom. Codziennie dziękuję naszemu drogiemu Ojcu i Starszemu Bratu za przywilej, że jestem twoim współpracownikiem i współcierpiącym w najgłębszej więzi. Niech nieustanne błogosławieństwo Pana spoczywa na tobie i na całym Jego Izraelu, któremu z całego serca pragnę pomagać i błogosławić, a nie przeszkadzać i krzywdzić! Z wielką chrześcijańską miłością, do której przyłącza się siostra Johnson, pozostaję

Twój brat i współsługa, PAUL S. L. JOHNSON.

====================

— 1 września 1914 r. —

Jeżeli zauważyłeś błąd w pisowni, powiadom nas poprzez zaznaczenie tego fragmentu tekstu i przyciśnięcie Ctrl+Enter.