R5716-197 Obecne korzyści wynikające z wiary

Zmień język 

::R5716 : strona 197::

OBECNE KORZYŚCI WYNIKAJĄCE Z WIARY

„Bez wiary nie można podobać się Bogu; albowiem ten, co przystępuje do Boga, wierzyć musi, że jest Bóg, a że nagrodę daje tym, którzy go szukają” – Żyd. 11:6.

APOSTOŁ Paweł podaje w tym tekście ogólną zasadę dotyczącą tego, co podoba się Bogu. Bóg nie znajduje przyjemności w obchodzeniu się z ludzkością jak z dzikimi zwierzętami. Człowiek nie został stworzony, by żyć jak zwierzę i cieszyć się przyjemnościami wynikającymi tylko ze zmysłów fizycznych. Człowiek został stworzony, by czcić swego Stwórcę i zdobyć wiedzę na Jego temat, aby uzyskać największe szczęście i błogosławieństwo płynące z używania zdolności otrzymanych od Boga.

Gdy człowiek w odpowiednim czasie dojdzie do poznania chwalebnego charakteru swego Stwórcy i celu swego własnego istnienia, i gdy będzie wzrastał w umiejętności doceniania tych rzeczy, będzie w najwyższym stopniu błogosławiony. Zdobyta wiedza przywróci pełne zaufanie do Boga wszystkim, którzy staną się uczciwymi w sercu i którzy będą pragnęli dostosować się do wielkiego celu ich Stwórcy w stworzeniu. Ludzkość jest teraz przygnieciona ciężarem grzechu i słabościami nagromadzonymi przez wieki, w niewoli szatana i jego złych rządów. Człowiek był widowiskiem Wszechświata. Był źródłem zdumienia i smutku dla wszystkich świętych istot w nieskończonych posiadłościach Boga. Jego doświadczenia, słabości, degradacja, cierpienia z powodu grzechu, przez wszystkie stulecia głosiły najpotężniejsze kazania i udzielały przekonujących praktycznych lekcji na temat skutków nieposłuszeństwa Bogu.

W Wieku Tysiąclecia wspaniały Jehowa dokona wielkiego dzieła przez Mesjasza. Będzie to dzieło otwierania wszystkich oczu od dawna zaślepionych na chwalebne światło dobroci Boga. Będzie to dzieło odetkania wszystkich uszu od dawna głuchych na głos Prawdy. Synowie ludzcy zostaną oczyszczeni ze swoich nieczystości; ich rany i gnijące wrzody będą namaszczone, opatrzone i stopniowo uleczone przez Wspaniałego Lekarza, a ich zniszczone odzienie zostanie zastąpione szatami sprawiedliwości. Pod koniec Złotego Wieku Błogosławieństw człowiek powinien stanąć odziany i przy zdrowych zmysłach, jako chwalebny obraz swego Stwórcy w ciele.

Kiedy człowiek osiągnie pełne podobieństwo do Boga, nie będzie potrzebował żadnego specjalnego rozwoju wiary, ponieważ wiara będzie jego wrodzoną cechą. Będzie miał społeczność ze swoim Stwórcą; ponownie stanie się synem Bożym. Będzie znał swego Stwórcę tak, jak nie znał Go nawet Adam w swej doskonałości. Będzie miał taką świadomość strasznej natury i skutków grzechu oraz cudownej miłości Boga w jego wyzwoleniu z grzechu, że będzie miał wyrobiony charakter, utwierdzony w sprawiedliwości i nienawiści do grzechu, który będzie dla niego wystarczającą ochroną przez całą wieczność. Po całej tej manifestacji kontrastu między sprawiedliwością a nieprawością, między chwalebnym słońcem Bożej miłości a straszliwą ciemnością i mrokiem dołu, z którego zostali podniesieni, wszyscy, którzy nadal będą miłować i woleć niewolę zepsucia, zostaną zniszczeni we wtórej śmierci.

Kiedy człowiek odpadł od swego doskonałego stanu i została ogłoszona kara śmierci, okoliczności nie ukazywały Jehowy jako kochającego Boga; a człowiek w swoim oddaleniu i grzechu myślał, że będzie szczęśliwszy, jeśli w ogóle nie będzie wiedział o Bogu. Co prawda Bóg dał wskazówkę co do nadchodzącego czasu restytucji, kiedy Nasienie niewiasty zmiażdży głowę węża, ale stwierdzenie to było niejasne. Tak więc, z nielicznymi wyjątkami, ludzie starali się zapomnieć o Bogu, nie poświęcając Mu miejsca w swoich myślach i uczuciach. Stopniowo coraz bardziej oddalali się od Niego.

„NADZIEI NIE MAJĄCY I BEZ BOGA”

Św. Paweł komentując ten fakt, oświadcza, że Bóg oddał ludzkość na pastwę zdeprawowanego umysłu. Ponieważ nie chcieli Go znać, pozostawił ich na ich złej drodze, aby podążali za pożądliwościami swoich zdeprawowanych umysłów i przez smutne doświadczenie poznali gorzkie owoce grzechu oraz nędzę, próżność i nieszczęście, jakie on przynosi. Przewrotne serce człowieka musi zostać skruszone, zanim będzie mógł zdać sobie sprawę ze swego stanu, który Apostoł określił słowami: „nadziei nie mający i bez Boga”! Ludzkość ma za sobą gorzkie doświadczenia

::R5717 : strona 197::

i staczała się z jednej głębi deprawacji w drugą, tak że obecnie tak bardzo oddaliła się od Boga przez niegodziwe uczynki i samowolę, że wielu nie wie, że Bóg istnieje. Inni przywołują do swoich umysłów demona, którego czczą jako Boga. Tak więc biedny świat znajduje się dziś w opłakanym, zdezorientowanym i pogrążonym w ciemności stanie.

Wielu wierzy, że istnieje jakieś prawo Natury, jakieś prawo rozwoju i postępu i dlatego mówią o Naturze jako o Bogu – bezosobowym bogu. Nie mogą czcić takiego boga, ponieważ bezosobowy bóg nie mógłby im współczuć ani wybawić ich z kłopotów. Biblia jednak ukazuje Boga rozumnego, Boga współczującego, Boga, który troszczy się o swoje stworzenia i który ma cudowny plan przywrócenia ich do swego chwalebnego podobieństwa. Jakże się cieszymy, że znamy tego kochającego, żywego Boga! Jakże się cieszymy, że dopuścił nas do tajemnic swoich zamysłów, że wyjawił nam swój cudowny Plan przed inauguracją tego wspaniałego dzieła! Jakże radują się nasze serca, wiedząc nie tylko o naszym własnym chwalebnym udziale i miejscu w tym wielkim Planie, ale także o błogosławieństwach, które wkrótce spłyną na to biedne, wzdychające stworzenie!

BŁOGOSŁAWIEŃSTWA PROPORCJONALNE DO WIARY

W miarę jak lud Boży nawiązuje z Nim bliską serdeczną społeczność, w miarę jak słyszy Jego głos przemawiający do niego przez dawnych proroków, przez Jezusa i Jego apostołów oraz przez Jego codzienną opatrzność, słyszy dobre poselstwo, chwalebne poselstwo, które zapewnia go o Jego miłującym współczuciu, o Jego wielkiej mocy i o Jego zamiarze użycia tej

::R5717 : strona 198::

mocy dla wyzwolenia i błogosławienia całego świata. Jak zapewnia nas samo Pismo Święte, jest to Poselstwo „wielkiej radości dla wszystkich ludzi”. Niektórzy mogą uwierzyć i przyjąć to dobre Poselstwo łatwiej niż inni, a im pełniej ktoś je przyjmie, tym bardziej będzie błogosławiony. Zarówno wiedza, jak i wiara są niezbędne do otrzymania tego błogosławieństwa. Niektórzy nie są teraz zdolni do tego, by uwierzyć, a inni nie mają wiedzy. Ci, którzy nie mają wiary, będą musieli poczekać do następnego Wieku.

Niektórzy mogą patrzeć w przestrzeń kosmiczną i za pomocą nowoczesnych urządzeń i obliczeń matematycznych ustalić odległość do Słońca, centrum naszego własnego Układu Słonecznego. Za pomocą teleskopu mogą przeczesywać rozległe przestrzenie Wszechświata i zobaczyć coś z jego wielkości i chwały. Mogą badać ruchy planet na ich różnych orbitach i przewidywać ich przyszłe pozycje. Mogą również stwierdzić, że istnieje ogromny zbiór struktur w wielkim materialnym Wszechświecie. Zaprawdę, „[…] Niebiosa głoszą chwałę Boga, a firmament obwieszcza dzieło jego rąk. Dzień dniowi opowiada słowo, a noc nocy oznajmia wiedzę. Nie ma języka ani mowy, w których nie słychać ich głosu. Ich zasięg rozchodzi się po całej ziemi i na krańce świata ich słowa […]” – zob. Leeser i R.V.

Ale ci mądrzy ludzie, którzy studiują te cudowne dzieła Wszechmogącego, ani nie doceniają miłości Boga zamanifestowanej w Jego Synu, naszym Odkupicielu, ani nie są nawet jej świadomi. Oni mają pewną wiedzę o Mocy Bożej, ale bardzo niewielu z nich docenia Jego charakter. Jak słusznie powiedział Apostoł Paweł: „[…] w mądrości Bożej świat nie poznał Boga przez mądrość […]” (1 Kor. 1:21). Jehowa nie pragnie, aby ktokolwiek poznał Go inaczej, jak tylko w wyznaczony przez Niego sposób. Ludzka mądrość nie może Go odnaleźć.

Bóg poszukuje teraz tylko tych, którzy posiadają prawdziwą mądrość, ponieważ zdają sobie sprawę z własnej niedoskonałości, potrzeby instrukcji i przewodnictwa, i którzy potrafią wykazać się niezbędną wiarą, gdy jest im przedstawiane Boże Poselstwo. Wszyscy inni będą w stanie docenić Poselstwo w nadchodzącym Wieku Błogosławieństw. Ci, którzy są teraz zbyt mądrzy w swojej zarozumiałości, zostaną doprowadzeni do skruszonego i pokornego stanu umysłu przez upokarzające doświadczenia. Łatwowierni otrzymają prawdziwą wiedzę, która doprowadzi ich do prawdziwej wiary.

Wiele szlachetnych umysłów jest przepełnionych mądrością tego świata. Myślą o potężnym Wszechświecie z jego milionami układów planetarnych przemierzających nieskończoną przestrzeń. Patrzą na Ziemię i myślą o stosunkowo niewielkich rozmiarach małej planety, na której żyjemy. Dzięki mocy mikroskopu badają cudowną budowę roślin i kwiatów. Analizują cuda struktury cząsteczek i atomów materii, a także budowę mikroskopijnych drobnoustrojów i roztoczy. Potem kręcą głowami i mówią: „Cóż to za pomysł, by Bóg o tak nieskończonej Mocy chciał interesować się ludzkością? On jest zbyt zajęty, by się o nas troszczyć!” Oni muszą poczekać na czas bardziej sprzyjający dla ich oświecenia. Na razie Pan może mieć do czynienia tylko z tymi, którzy mają z natury trochę wiary i którzy zdobyli wystarczającą wiedzę o Nim samym i o Jego charakterze, aby uwierzyć w Jego Miłość i pragnąć, nawiązać z Nim społeczność i łączność.

SZCZEGÓLNA KLASA, KTÓRĄ OBECNIE SIĘ ZAJMUJE

Podstawą argumentu Apostoła w naszym tekście jest to, że wiara jest niezbędna, aby przystąpić do Boga. Bóg nie przyjmie nikogo, kto nie ma wiary. Paweł opowiada o wierze Starożytnych Godnych, którzy odnieśli takie zwycięstwa dzięki swojej wierze i którzy otrzymali świadectwo, że podobali się Bogu. Następnie oświadcza, że ktokolwiek chce teraz przyjść do Boga, musi uwierzyć. Są tacy, którzy są pociągani do Pana, którzy pragną przyjść do Niego. Są też inni, którzy pragną uciec od Niego jak najdalej i trzymać się z daleka. Ci nie mają prawdziwej wiedzy o Bogu, bo ich umysły zaślepił „[…] bóg świata tego […]” – 2 Kor. 4:3,4.

Klasa, o której mowa w naszym tekście, jako przychodząca do Boga lub chcąca do Niego przyjść, odczuwa głód serca za swoim Stwórcą – tęsknotę za Nim, której nic innego nie może zaspokoić. Mówią sobie: „Jest Bóg, który mnie stworzył. Im więcej uczę się o rozległym Wszechświecie i o mojej własnej anatomii, tym bardziej dostrzegam Mądrość i Moc Boga i tym bardziej zdaję sobie sprawę z mojej własnej małości, słabości i potrzeb. Moja dusza woła do tego wielkiego Boga i powiedziano mi, że dokonał On objawienia samego siebie, że niektórym dawnym prorokom wyjawił fakt, że interesuje się swoimi ludzkimi stworzeniami. Zamierzam zbadać, co On ogłosił przez tych Swoich sług. Powiedziano mi również, że On objawił Siebie, a następnie Swoją miłość przez Jezusa Chrystusa, Swojego Syna; i że ten Syn Boży przyszedł na ziemię i umarł za grzesznego człowieka, aby ten mógł żyć. Jeśli Bóg naprawdę dał człowiekowi Swoje Poselstwo, ja chcę tego Poselstwa; zbliżę się do tego Boga, abym i ja mógł otrzymać Jego błogosławieństwo”.

Pan zachęca wszystkich takich przez Swoje Słowo. Mówi: „Przybliżcie się do Mnie, a Ja przybliżę się do was”. A gdy ci przychodzą, starając się poznać Jego wolę, On staje się tym, który wynagradza ich wiarę. Wskazuje im Tego, który jest Przebłaganiem za grzechy wszystkich, którzy do Niego przychodzą. Daje im do zrozumienia, że ci, którzy przychodzą do Niego w sposób wyznaczony przez Niego, mogą mieć Zbawiciela jako swojego Orędownika, na warunkach wiary i poświęcenia, aby złożyć swoje życie w ofierze z Nim. W ten sposób krok po kroku dochodzą do pełni zbawienia i wchodzą do Miejsca Najświętszego przez krew krzyża. Zostają przyjęci w Umiłowanym.

ŁATWOWIERNOŚĆ NIE JEST WIARĄ

Wielu wyobraża sobie, że mają wiarę, podczas gdy w rzeczywistości mają tylko łatwowierność. Ich tak zwana wiara nie jest oparta na Słowie Bożym i Jego obietnicach. Taka łatwowierność z pewnością zawiedzie, gdy nadejdzie czas wielkiej próby. Łatwowierność jest przyjmowaniem czegoś bez dobrego powodu, bez pewnych dowodów. Wiara, przeciwnie, jest przyjęciem danej rzeczy, ponieważ mamy niepodważalne dowody na jej istnienie, jej prawdziwość i wiarygodność. Gdy praktykujemy wiarę w Boga, zbliżamy się do Niego coraz bardziej.

Słowa Mistrza brzmią: „według wiary waszej niechaj się wam stanie”. Każde ćwiczenie wiary opiera się na czymś rzeczywistym i konkretnym dla wiary. Istnieje umysłowa i fizyczna lub zewnętrzna namacalność wiary. Prawdziwa mądrość szuka tych dwóch podstaw wiary. „Tajemnica Pańska objawiona jest tym, którzy się go boją, a Przymierze Swoje oznajmuje im”.

Tacy wzrastają w wierze, gdy kroczą ścieżką posłuszeństwa. Wiara i posłuszeństwo są jak nasze dwie stopy. Najpierw stawiamy jedną, potem drugą, a potem pierwszą; i tak rozwijamy się w wierze, postępując w duchu posłuszeństwa, podążając tam, gdzie Pan wskazuje nam drogę. „Przez wiarę chodzimy, a nie przez widzenie”. Ale mamy dobre, konkretne dowody w całej naszej podróży do Nieba. Poza wszystkimi innymi dowodami prawdziwy chrześcijanin ma w swoich osobistych doświadczeniach liczne dowody miłości i troski naszego Ojca. Mistrz powiedział: „Izali dwóch wróbelków za pieniążek nie sprzedają, a wżdy jeden z nich nie upadnie na ziemię oprócz woli Ojca waszego”. […] nad wiele wróbelków

::R5717 : strona 199::

wy zacniejszymi jesteście” (Mat. 10:29,31). W miarę postępu na wąskiej drodze dziecko Boże poznaje pełnię znaczenia tych słów naszego Pana.

WIARA PRAWDZIWĄ PODSTAWĄ

Tak więc chrześcijanin, który kroczy blisko swego Mistrza, dostrzega prawdę słów Apostoła, że „[…] wiara jest gruntem tych rzeczy, których się spodziewamy, i dowodem [pewnością, przekonaniem], rzeczy niewidzialnych” (Żyd. 11:1). Wiara jest nie tylko gruntem lub podstawą dla naszych nadziei (sama również ma podstawę w sprawdzonych faktach), ale jest prawdziwą podstawą – można powiedzieć, że jest podstawą dla umysłu, która pobudza i rozjaśnia umysł. Wiara nie jest rzeczą, którą możemy trzymać w ręku lub chodzić po niej nogami. Staje się jednak siłą dla naszych umysłów, w miarę jak czynimy postępy w poznawaniu Boga i rzeczy, które Bóg ma do zaoferowania tym, którzy miłują Go ponad wszystko i którzy starają się służyć Mu z miłością i oddaniem. Wiara staje się dla nas tak realna i namacalna, jak każda substancja materialna, a nawet bardziej, ponieważ te rzeczy, których trzyma się nasza wiara, są wieczne.

====================

— 1 lipca 1915 r. —

Jeżeli zauważyłeś błąd w pisowni, powiadom nas poprzez zaznaczenie tego fragmentu tekstu i przyciśnięcie Ctrl+Enter.