R5783-0 (305) 15 Października 1915 r.

Zmień język 

::R5783 : strona 305::

TOM XXXVI 15 PAŹDZIERNIKA 1915 R. NR 20
A. D. 1915—A.M. 6044

—————

ZAWARTOŚĆ

Widoki ze Strażnicy . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .307
Tysiąclecie Pokoju . . . . . . . . . . . . .307
Odmowa promowania wojny . . . . . . . . . . 307
Nadchodzi rewolucja i anarchia . . . . . . .308
„Bóg objawiony w ciele” . . . . . . . . . . . . . . . . . . .309
Bóg objawiony w doskonałym człowieczeństwie 309
Piękno świętości naszego Pana . . . . . . . 310
Teoria inkarnacji nie jest biblijna . . . . 311
Nocne rozmyślania . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .311
Służyć, a nie być obsługiwanym . . . . . . . . . . . . . . . 312
Służba bez zysku i z zyskiem . . . . . . . . . . . . . . . . 313
Morderczyni swych wnuków . . . . . . . . . . . . . . . . . . 314
Za dużo pieniędzy . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .315
Biblijna metoda udzielania wsparcia . . . . 315
Eureka Drama – powiększa zbory . . . . . . . . . . . . . . . 316
Bez narodowych uprzedzeń . . . . . . . . . . . . . . . . . . 317
Interesujące listy . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 318
„Błogosławieni wszyscy, którzy w Nim ufają” 318
„Strzeżcie się wilków” . . . . . . . . . . .319
Z upływem czasu Królestwo nadchodzi (wiersz) . . . . . . . . 319

::R5783 : strona 306::

PUBLIKOWANE PRZEZ
WATCH TOWER BIBLE AND TRACT SOCIETY
CHARLES T. RUSSELL, PRESIDENT
„BROOKLYN TABERNACLE”, 13-17 HICKS ST.,
BROOKLYN, N. Y., U. S. A.

Przedstawicielstwa zagraniczne: Oddział brytyjski: LONDON TABERNACLE, Lancaster Gate, Londyn. Oddział zachodnioniemiecki: Unterdorner Str., 76, Barmen. Oddział australijski: Flinders Building, Flinders St., Melbourne. W każdej sprawie prosimy o kontakt z TOWARZYSTWEM.

—————

CENA ROCZNEJ PRENUMERATY – $1,00 (4s.) PŁATNE Z GÓRY.
PIENIĄDZE NALEŻY PRZESYŁAĆ PRZEKAZEM BŁYSKAWICZNYM, CZEKIEM BANKOWYM, PRZEKAZEM POCZTOWYM LUB POLECONYM.
Z ZAGRANICY TYLKO POPRZEZ ZAGRANICZNE PRZEKAZY PIENIĘŻNE.

—————

Warunki dla ubogich Pańskich są następujące: Wszyscy Badacze Biblii, którzy z powodu podeszłego wieku, jakiejś choroby lub z powodu innych przeciwności losu, nie są zdolni zapłacić za to Czasopismo, niech, co roku w maju wyślą Pocztówkę, opiszą swoją sytuację i poproszą o kontynuację prenumeraty, a będą otrzymywać ją bezpłatnie. Nie tylko chcemy, ale również pragniemy, aby wszyscy tacy byli stale na naszej liście i mogli korzystać z WYKŁADÓW itp.

—————

RÓWNIEŻ WYDANIA W JĘZYKU FRANCUSKIM, NIEMIECKIM, SZWEDZKIM I DUŃSKIM.
EGZEMPLARZE OKAZOWE BEZPŁATNE.

—————

NADAWANE JAKO PRZESYŁKI DRUGIEJ KLASY W URZĘDZIE POCZTOWYM W BROOKLYNIE, NOWY JORK.
NADAWANE JAKO PRZESYŁKI DRUGIEJ KLASY W URZĘDZIE POCZTOWYM W OTTAWIE, KANADA.

—————

LOKALNE KONWENCJE

Przyjaciele w różnych miejscach, w których brat Russell będzie przemawiał do publiczności, organizują małe, ciche, lokalne konwencje. Miejsca, w których odbędą się takie zgromadzenia, przesłały nam szczegółowe informacje wymienione poniżej.

Informacje dotyczące wyżywienia i zakwaterowania po przystępnych cenach można uzyskać u sekretarzy zborowych.

DETROIT, Michigan, 16-17 października.
Sekretarz Dr. E. A. McCosh, 309 Broadway, Market Bldg.
ADRIAN, Michigan, 17 października.
Sekretarz H. Sillaway, 134-1/2 E. Beecher St.
BAY CITY, Michigan, 18 października.
Sekretarz A. E. Hendricks, 512 Ketchum St.
ERIE, Pensylwania, 19 października.
Sekretarz O. R. Frederick, R.F.D., No. 5.
CHICAGO, Illinois, 23 października.
Sekretarz A. L. Seeley, 7150 Langley Ave.
DES MOINES, Iowa, 23-24 października.
Sekretarz J. A. Irving, 1548 11th St.
DUBUQUE, Iowa, 24-26 października.
Sekretarz E. C. Mahon, P.O. Box 155.
DAVENPORT, Iowa, 24-27 października.
Sekretarz Miss L. M. Albertson, The St. James.
ROCKFORD, Illinois, 26 października.
Sekretarz E. A. Gleasman, 413 N. Winnebago St.
PARSONS, Kansas, 28 października.
Sekretarz R. R. Wilson, 2521 Grand Ave.
JOPLIN, Missouri, 29 października.
Sekretarz J. P. Hemphill, 527 N. Wall St.
WEBB CITY, Missouri, 30 października.
Mrs. W. A. Van Sickle, 1018 W. Aylor St.
ST. LOUIS, Missouri, 31 października.
Sekretarz J. H. Hoeveler, 6126 Waterman Ave.

====================

::R5783 : strona 307::

WIDOKI ZE STRAŻNICY

TYSIĄCLECIE POKOJU

– OPINIA WYBITNEGO BANKIERA Z NOWEGO JORKU –

KOSZT wojny wynosi obecnie około 50 milionów dolarów dziennie, a suma wydana do tej pory na rok wojny jest szacowana na około 15 i pół miliarda dolarów. Przybliżona wartość majątku Stanów Zjednoczonych szacowana jest na 189 miliardów dolarów. Pierwszy rok wojny pochłonął około jednej dwunastej tej ogromnej sumy. Przy takiej stopie zniszczenia suma równa całemu bogactwu Stanów Zjednoczonych zostałaby zniszczona w ciągu dwunastu lat.

„Do tych kosztów finansowych, które były poniesione przez jeden rok wojny, należy jeszcze dodać wartość budynków fabrycznych i innych zabudowań we wsiach, miasteczkach i miastach, które w całości lub w znacznej części zostały zniszczone, plony zdewastowane, towary i mienie domowe zrujnowane, a także ogromne dalsze straty poniesione na obszarach, które są niszczone ogniem i pociskami na drodze walczących armii. Nic tutaj nie uwzględnia przemysłowej wartości ludzkich istnień, które zostały zniszczone w milionach. Nie biorąc pod uwagę agonii i smutku, który ogarnia całą Europę, rozważanie ekonomicznego marnotrawstwa wojny jest przerażające. Nic więc dziwnego, że umysły wielu milionów ludzi zajęte są problemem, w jaki sposób można zaprowadzić pokój. Faktem jest jednak, że te problemy zaprzątają myśli ludzi w naszym kraju i innych krajach neutralnych bardziej niż narodów, które prowadzą wojnę. The National City Bank w swoim sierpniowym okólniku stwierdza, że te przerażające, destrukcyjne skutki roku wojny praktycznie nie mają znaczenia dla przewidywania, kiedy konflikt się zakończy; że nie ma żadnych oznak, by którakolwiek ze stron wyczerpywała ludzi lub środki finansowe, ani że ludzie w którymkolwiek z walczących krajów słabną w postanowieniu lub ufności.

„Dla wielu ludzi po tej stronie jest to niemożliwe do zrozumienia, ale kiedy się dokładnie zrozumie, że prowizoryczny pokój oznaczałby jedynie odroczenie dalszych walk do czasu, aż będzie można odzyskać siły, a wtedy cały ten krwawy konflikt musiałby być toczony od nowa, aż do jeszcze bardziej gorzkiego końca, wtedy będzie można lepiej zrozumieć determinację walczących stron. Istnieje tylko jeden rezultat, który teraz może być zaakceptowany jako wynik tej wojny światowej, a jest to rezultat, który będzie oznaczał rozbrojenie narodów i pokój na tysiąc lat. Gdyby każdy kraj zrezygnował ze swoich sił zbrojnych, a bezpieczeństwo zapewniałyby międzynarodowe siły policyjne, to ogromne sumy zebrane z podatków różnych ludzi na utrzymanie olbrzymich armii i marynarki wojennej zostałyby przeznaczone na cele pokojowe i handlowe. A wtedy kraje świata uwolnione od straszliwego ciężaru i niepokoju, który od lat coraz bardziej gnębi Europę, mogłyby się same zająć osiągnięciem dobrobytu i szczęścia.

„Od początku wojny długi narodowe krajów, które toczyły wojnę, wzrosły prawie dwukrotnie, a ich spłacanie będzie wiązało się z dodatkowym opodatkowaniem w nadchodzących latach. Jeśli teraz zawarto by pokój, który nie wykluczałby możliwość późniejszego konfliktu, to dodatkowe opodatkowanie na spłatę odsetek od ogromnie zwiększonego długu Narodowego oraz ogromne sumy, na jakie państwa byłyby opodatkowane w celu utworzenia nowych i większych formacji wojskowych, uczyniłyby życie jednostek nie do zniesienia. Odrzucenie długów narodowych może i byłoby bardzo prawdopodobne.

„Wojna musi być prowadzona do zakończenia, które zdecydowanie zapobiegnie powtórzeniu się warunków

::R5784 : strona 307::

umożliwiających atak jednego narodu na drugi. Śmierć militaryzmu to jedyna nadzieja na pokój. A ten kraj jest równie zainteresowany takim zakończeniem, jak każdy z walczących.

„Jeśli spojrzymy na naszą własną pozycję egoistycznie, zrozumiemy, że jakikolwiek inny wynik umieściłby nas w gronie narodów, które muszą bronić swoich praw poprzez przewagę militarną i morską. W wyniku biegu wydarzeń już znaleźliśmy się w takiej sytuacji i teraz musimy podjąć zadanie oraz ogromny wydatek, by sprostać zarówno bliskim, jak i odległym wyzwaniom na lądzie lub morzu, wyposażając się w odpowiednią ilość ludzi i uzbrojenia.

„W międzyczasie wpływ Stanów Zjednoczonych powinien być wykorzystany w najbardziej skuteczny sposób, aby doprowadzić do rozbrojenia światowego jako jedynego środka ochrony cywilizacji, której istnienie obecnie jest zagrożone” – Bache Review.

—————

ODMOWA PROMOWANIA WOJNY

W artykule redakcyjnym New York American czytamy: „Wkrótce po wybuchu wojny stało się oczywiste, że w ciągu kilku miesięcy każdej ze stron będzie brakowało pieniędzy. Było również oczywiste, że prędzej czy później pożyczki będą poszukiwane w Ameryce. Przeważała opinia, że jako pierwsze o pożyczki będą starały się Niemcy i Austria, ponieważ Anglia, Francja i Rosja zgromadziły w ramach przygotowań do wojny prawie dwa razy więcej złota niż imperia krzyżackie.

„W niedługim czasie okazało się, że Niemcy chcą zaciągnąć pożyczkę w tym kraju. W tych okolicznościach –

::R5784 : strona 308::

Niemcy faktycznie poszukujący pożyczki, a Anglia i Francja będące potencjalnymi pożyczkobiorcami – pewni amerykańscy bankierzy zapytali Administrację, czy Rząd patrzyłby z tolerancją na udzielanie przez Amerykanów pożyczek wojennych dla walczących mocarstw zagranicznych. Odpowiedź była stanowczo negatywna. Dokładnie mówiąc słowami pana Wilsona, bankierom tym powiedziano, że wszelkie wysiłki zmierzające do sfinansowania pożyczek dla walczących mocarstw podczas wojny »BYŁYBY SPRZECZNE Z DUCHEM NEUTRALNOŚCI«.

* * *

„Administracja nie uważa już, że »najlepszą praktyką narodów w kwestii neutralności« jest zniechęcanie do eksportu broni i amunicji do zagranicznych walczących stron. Uważa, że należy zachęcać nie tylko do normalnej produkcji i sprzedaży broni i amunicji, ale także do najbardziej NADZWYCZAJNYCH wysiłków, aby dostarczyć wojującym stronom te środki morderstwa w OGROMNYCH ILOŚCIACH. Nie uważa już, że zagraniczne pożyczki wojenne udzielane przez Stany Zjednoczone są »niezgodne z duchem neutralności«.

„Administracja właśnie poinformowała za pośrednictwem Sekretarza Stanu, że Rząd przychylnie patrzy na wysiłki Komisji Brytyjskiej mające na celu wynegocjowanie w tym kraju bezprecedensowej pożyczki wojennej w wysokości miliarda dolarów.

„Nie będziemy twierdzić, że Administracja już nie popiera modlitwy o pokój. Jednak twierdzimy, że modlitwa o pokój jest obrazą dla ucha Boga, gdy Administracja wykorzystuje swoją władzę do promowania przesyłek broni oraz pożyczek w milionach dolarów, które same w sobie umożliwiają przedłużanie wojny i uniemożliwiają szybkie zawarcie pokoju.

„Te stwierdzenia nie są partyjnymi deklamacjami politycznymi. To są jasne oświadczenia »BEZSPORNYCH I NIEKWESTIONOWANYCH FAKTÓW«. Jeśli obywatele Stanów Zjednoczonych chcą, aby wojna europejska się przedłużyła, mogą ją przedłużyć o miesiące, być może lata. Wszystko, co muszą zrobić, to dostarczyć rządom europejskim amunicję i pieniądze. Rządy europejskie dostarczą ludzi do zarżnięcia. Dostarczą ofiary masowego mordu, jeśli my dostarczymy narzędzia masowego mordu i pożyczymy pieniądze na kontynuowanie morderczego użycia tych narzędzi w pełnej sile ich destrukcyjności przez wystarczająco długi okres.

„Co jeszcze można powiedzieć o próbie pożyczenia miliarda dolarów w tym kraju, jeśli nie to, że jest to próba przedłużenia wojny i uczynienia jej jeszcze potworniejszej, morderczej i destrukcyjnej niż jest?

„Prawda jest taka, że pan Morgan i jego zagraniczni sojusznicy proszą neutralny naród Stanów Zjednoczonych o dostarczenie czterem cywilizowanym narodom Europy pieniędzy i broni, aby zniszczyły dwa inne cywilizowane narody.

„Obywatele Stanów Zjednoczonych są proszeni o zrobienie dla Anglii, Francji, Włoch i Rosji dokładnie tego, co robią Japończycy. Japoński Premier powiedział Japońskiemu Parlamentowi w zeszłym tygodniu, że na konferencji pokojowej Japonia z pewnością będzie nalegać na swój udział w łupach, jeśli alianci zwyciężą, PONIEWAŻ JAPONIA UDZIELIŁA BARDZIEJ SKUTECZNEJ POMOCY SWOIM SOJUSZNIKOM, PRODUKUJĄC BROŃ I AMUNICJĘ, NIŻ MOGŁABY TO UCZYNIĆ, WYSYŁAJĄC IM SWOJĄ ARMIĘ I MARYNARKĘ WOJENNĄ NA POMOC. A to, co robi Japonia, sojusznik i zdeklarowana strona wojująca, jest dokładnie tym, co nam powiedziano, że jest naszym neutralnym obowiązkiem.

„Zwykły, uczciwie myślący człowiek ma trudności z dostrzeżeniem różnicy między wrogością a neutralnością, GDY OBIE STRONY ŚWIADCZĄ DOKŁADNIE TAKIE SAME USŁUGI TYM SAMYM STRONOM KONFLIKTU, CHOĆ JEDNA JEST ZDEKLAROWANYM SOJUSZNIKIEM, A DRUGA GŁOSI NEUTRALNOŚĆ.

„W obecnej sytuacji i bez naszej winy za przelaną krew, finansowa dominacja nad światem jest z pewnością możliwa do osiągnięcia. Funt brytyjski, frank francuski, marka niemiecka tracą na wartości w stosunku do dolara amerykańskiego. W ten sposób wielki i korzystny zysk z wymiany walut trafia do legalnego producenta i wytwórcy w Stanach Zjednoczonych.

„Finansiści z Wall Street proponują, abyśmy faktycznie pozbawili się jedynej ogromnej niewinnej korzyści płynącej z wojny, aby zapewnić wypłatę krwawych pieniędzy producentom broni mordu i przedłużyć w nieskończoność smutek i poczucie winy za wojnę.

„Przeciwko temu niepatriotycznemu, nieopłacalnemu, nieneutralnemu, nieludzkiemu kierunkowi proponowanego postępowania protestujemy w imię zasady neutralności, w imię patriotyzmu, w imię ludzkości i ostatecznie, w imię samej cywilizacji, która jest zagrożona i staje w obliczu zniszczenia wszystkich osiągnięć, które przez tak wiele wspaniałych stuleci były wynikiem wysiłku i dokonań białego człowieka”.

—————

NADCHODZI REWOLUCJA I ANARCHIA

W niektórych poniższych wypowiedziach Redaktor New York American, prawdopodobnie bez najmniejszej wiedzy o Redaktorze Strażnicy i jego prezentacjach użył języka, który jest niemal identyczny w odniesieniu do perspektyw, że po obecnej wojnie nadejdzie największa rewolucja, jaką kiedykolwiek widziano i że po niej nastąpi anarchia. To, co Redaktor Strażnicy dostrzega na podstawie nauk Biblii i wyrażał przez ostatnie czterdzieści lat, Redaktor American teraz widzi bez pomocy informacji proroczych. Niewątpliwie cały świat wkrótce zacznie widzieć to samo oczami swego zrozumienia, a później swoim naturalnym wzrokiem. To nie znaczy, że Strażnica popiera New York American lub jego publikacje, przeszłe, obecne lub przyszłe, na wszystkie tematy. Cytowaliśmy z niego i ponownie cytujemy w tym numerze sprawy, które pokazują, że jego redaktor jest przebudzony i przybliża fakty i doświadczenia, które wkrótce będą oczywiste dla wszystkich. Cytujemy następująco:

NEW YORK AMERICAN Z 28 WRZEŚNIA:

„Promotorzy Wall Street, którzy wspierają europejski plan pożyczkowy na wojnę, poinformowali Komisarzy angielskich i francuskich, że nie są skłonni narażać męskiej populacji w Europie na śmierć, uczynić kobiety wdowami, dzieci sierotami i matki żałobnicami za pięć procent, ALE ZGODZĄ SIĘ NA TO ZA PIĘĆ I PÓŁ PROCENTA.

„Oświadczyli, że nie będą ponosić odpowiedzialności za przedłużanie tej nikczemnej wojny, dalsze niszczenie nieocenionych skarbów w Europie, nieuchronne i być może katastrofalne komplikacje w naszej własnej sytuacji finansowej, politycznej i dyplomatycznej tutaj w Ameryce za pięć procent, ALE ZROBIĄ TO ZA POŁOWĘ JEDNEGO PROCENTA WIĘCEJ.

„Oświadczyli stanowczo, że nie zaprzepaszczą wysokich zasad politycznych Ameryki, nie porzucą szlachetnych humanitarnych idei Ameryki oraz nie narażą postępu i dobrobytu materialnego Ameryki za mniej niż te dodatkowe PÓŁ PROCENTA.

„Miara sumienia, człowieczeństwa i patriotyzmu Wall Street jest teraz jasno określona i matematycznie wyrażona.

„Obecnie prawdopodobieństwo udzielenia pożyczki jest wysokie, dodatkowy funt lub pół funta mięsa zostanie zapewniony, ale kara za zły udział Ameryki w niegodziwej wojnie Europy nadejdzie należycie i zasłużenie poprzez rewolucję i odrzucenie, które prawdopodobnie nastąpią po tej wojnie.

::R5784 : strona 309::

„Pierwsze oznaki rewolucji są już wyczuwalne w Rosji, a niezadowolenie wśród klas pracujących zaczyna się w znacznym stopniu rozprzestrzeniać w Wielkiej Brytanii.

„Jeśli wojna zostanie wystarczająco przedłużona, niezaprzeczalnie dojdzie do rewolucji, a prawdopodobnie również do czerwonej anarchii w większości państw zaangażowanych w ten konflikt.

„W następstwie rewolucji dojdzie do zaprzestania spłaty długów państwowych lub tak wielkiego spadku ich wartości, że będzie to równoznaczne z zaprzestaniem spłaty.

::R5785 : strona 309::

„Jeśli ktoś z czytelników, przyzwyczajony do bezpiecznego pokoju, uważa, że taka dewaluacja jest niemożliwa, niech przypomni sobie fakt, że w czasach Rewolucji Francuskiej wartość asygnat spadła poniżej trzech procent, a asygnaty były lepsze od obligacji skarbowych, gdyż przynajmniej miały zabezpieczenie w ziemi.

„Być może nawet PIĘĆ I PÓŁ procenta odsetek jest niewystarczającą zachętą, aby udzielić pożyczki, która w przypadku wojny i rewolucji może być warta mniej niż trzy centy za dolara.

„Jeśli ktoś z czytelników, przyzwyczajony do solidnych i stabilnych rządów tego kraju, uważa, że rewolucja nie jest obecnie możliwa w żadnym Państwie Europejskim, niech szczerze zapyta samego siebie, jak długo jego zdaniem te silne, surowo myślące, proste ludy Europy będą znosić niezmierzone nieszczęścia tej nienaturalnej wojny, w której w piekielne czeluści zostali strąceni przez próżność i bezmyślność, wrogość i zazdrość swoich aroganckich i ambitnych władców.

„Rewolucje nie mają poszanowania ani dla władzy królewskiej, ani konstytucyjnej, ani dla ustalonego porządku. Rewolucje nie dbają o zobowiązania finansowe obalonego i odrzuconego systemu. Rewolucje nie wykazują tak łagodnego i uprzejmego stosunku do pieniędzy i władzy pieniądza, jak czynią to spokojne i konserwatywne rządy.

* * *

„Aby uchylić się od swoich humanitarnych zobowiązań i uniknąć poważnej i kłopotliwej odpowiedzialności, zwolennicy pożyczek z Wall Street twierdzą, że konkretnie wskazane dolary z tej pożyczki nie zostaną wykorzystane na zakup broni i amunicji. Takie stwierdzenie jest jednak nieszczere i nieprzekonujące.

„Zwiększamy zasoby finansowe krajów, którym udzielamy tej pożyczki, o dokładną kwotę takiej pożyczki, a ich dodatkowe środki finansowe pozwalają im na zakup dodatkowej broni i amunicji”.

====================

::R5785 : strona 309::

„BÓG OBJAWIONY W CIELE”

„A zaprawdę wielka jest tajemnica pobożności, że Bóg objawiony jest w ciele, usprawiedliwiony jest w duchu, widziany jest od Aniołów […]” – 1 Tym. 3:16.

BÓG, wielki Początek i Źródło życia, upodobał sobie objawić samego siebie w różnych formach stworzenia. A wszystkie spośród Jego inteligentnych stworzeń, które uznał za synów, zostały stworzone na Jego podobieństwo. Logos, początek Bożego stworzenia, był stworzony na Boskie. Podobieństwo. Był nie tylko istotą duchową (i Bóg jest duchem), ale, co więcej, był duchową istotą podobną w charakterze do Swego Ojca, Swego Stworzyciela.

Ponadto, kiedy Logos stał się aktywnym przedstawicielem Ojca w stwarzaniu różnych rzędów istot – aniołów, cherubinów, serafinów – to wszystkie one zostały stworzone na obraz Ojca. Synowie Boży – aniołowie – razem śpiewali i wykrzykiwali z radości, widząc różnorodność stworzeń. Kiedy przyszedł czas, aby stworzyć zupełnie inny rodzaj istot – taki, który wcześniej nie istniał, mianowicie istoty ludzkie – Bóg realizował poprzez Logosa swój cel stworzenia człowieka na Swój obraz, na Swoje podobieństwo. I Bóg oświadczył, że jest bardzo zadowolony z człowieka.

Opis pierwszego człowieka znajdujemy w ósmym Psalmie [Ps. 8:6-9]: „Albowiem mało mniejszym uczyniłeś go od Aniołów, chwałą i czcią ukoronowałeś go. Dałeś mu opanować sprawy rąk twoich, wszystkoś poddał pod nogi jego. Owce i woły wszystkie, nadto i zwierzęta polne. Ptastwo niebieskie i ryby morskie, i cokolwiek chodzi po ścieszkach morskich”. Adam był panem lub królem tego wszystkiego. Przedstawiał coś, czego nie reprezentowali aniołowie; żaden z nich nie został nigdy postawiony nad czymkolwiek. Bóg sam jest Władcą wszystkiego, a Adam i Logos byli jedynymi, którzy w jakimkolwiek sensie tego słowa zostali nad czymkolwiek postanowieni.

Kiedy Bóg stworzył człowieka, uczynił go podobnym do siebie właśnie w tym szczególe – że posiadał królestwo. Kiedy Bóg stworzył anioły, zamanifestował samego siebie w różnych rzędach istot – w cherubinach, serafinach i aniołach niższej rangi. Gdy doszło do stworzenia człowieka, on również został stworzony na obraz Boga. Bóg objawił się w ciele. Lecz nie możemy powiedzieć, że Bóg jest teraz objawiany w ciele. Pierwotne podobieństwo do Boga zostało wymazane przez grzech. Panowanie Grzechu i Śmierci w znacznym stopniu zatarło ślady Boskiego obrazu. A Pismo Święte jasno pokazuje, że utraciliśmy ten obraz i podobieństwo do Stwórcy.

Adam został nazwany synem Bożym, ponieważ był w związku przymierza z Bogiem; gdy jednak stał się grzesznikiem, utracił to powiązanie. Żaden z Żydów nie był synem Bożym. Abraham był nazwany przyjacielem  Boga. Choć Bóg sprzyjał Abrahamowi, Izaakowi, Jakubowi, prorokom oraz innym w Izraelu i wskazał, że spotka ich wielkie błogosławieństwo, nie mogli być traktowani jak synowie. Gdy Bóg przemawiał do Abrahama, w istocie powiedział: Mój przyjacielu, zawrę z tobą Przymierze. „I błogosławione będą w nasieniu twojem wszystkie narody ziemi”.

BÓG OBJAWIONY W DOSKONAŁYM CZŁOWIECZEŃSTWIE

Jednak wszystko musi poczekać, aż przyjdzie to wielkie antytypiczne Nasienie Abrahama. Mamy zapis, w jaki sposób przyjdzie Ten, który ma być Wybawicielem, Antytypicznym Nasieniem Abrahama. Po rozważaniach na temat Logosa – jak stał się On ciałem i zamieszkał wśród ludzi – Św. Jan oznajmia, że Jezus miał chwałę, jaką Jednorodzony ma od Ojca, pełną łaski, pełną prawdy. W ten sposób bardziej niż we wszystkich innych, Bóg objawił się w ciele.

Kiedy zwierzęta niższe ujrzały Adama, zobaczyły możliwie najlepsze w ich przypadku wyobrażenie Boga. Nic nie mogłoby być stworzone w ciele, co byłoby bardziej podobne do Boga. A kiedy nadszedł czas, aby Bóg posłał Swojego Syna na świat, postawił przed Nim wielki przywilej stania się Odkupicielem człowieka. A kiedy stał się ciałem, wszyscy ci, którzy Go ujrzeli, zobaczyli chwałę, jaką Jednorodzony ma od Ojca. Kiedy którykolwiek z nich na Niego patrzył, widział Ojca w najbardziej absolutnym sensie, w jakim było to możliwe dostrzec w ich przypadku.

Bóg rzekł do Mojżesza: „[…] nie ujrzy mię człowiek, aby żyw został”. Saul z Tarsu jedynie przelotnie widział uwielbionego Jezusa, a jednak chwała, którą zobaczył, była tak wielka, że gdyby miał pełen obraz, nie przeżyłby. Jezus był wyrazistym obrazem Ojca. Jezus jest wyrazistym obrazem Ojca. A jeśli żaden człowiek nie może ujrzeć Boga i żyć, to również nie może ujrzeć Jezusa i żyć.

BÓG OBJAWIONY W KSIĄŻĘTACH

Bóg jednak zapewnił, że kiedy Królestwo Chrystusa, zostanie ustanowione wśród ludzi, pojawią się

::R5785 : strona 310::

ziemscy przedstawiciele, poprzez których Mesjasz będzie rządził i podnosił ludzkość w ciągu tysiąca lat. Bóg przygotował właśnie taką klasę gotową do tej pracy – Abrahama, Izaaka, Jakuba i innych Starożytnych Godnych. To oni mają być uznani za godnych otrzymania ludzkiej doskonałości natychmiastowej po przebudzeniu. Nie doświadczą oni zmiany natury podczas swego zmartwychwstania, ponieważ nie zostali spłodzeni z Ducha. Z wyjątkiem naszego Pana w Jordanie nikt nie był spłodzony z Ducha aż do dnia Pięćdziesiątnicy. „[…] Duch Święty nie był jeszcze dany, gdyż Jezus nie był jeszcze uwielbiony”. Dlatego też Starożytni Godni mieli jedynie świadectwo, że podobali się Bogu. Z powodu swej lojalności wobec Boga i zasad sprawiedliwości, niektórzy z tych Starożytnych Godnych „[…] Byli kamionowani, piłą przecierani, kuszeni, mieczem zabijani, chodzili w owczych i kozich skórach; byli w niedostatku, w ucisku, w niewczasach; (Których nie był świat godzien)” – Żyd. 11:37‑40.

Chociaż Starożytni Godni otrzymali Bożą Obietnicę, to nie otrzymali obiecanych im rzeczy. Na przykład, Bóg obiecał Abrahamowi: „Wszystkę bowiem ziemię, którą ty widzisz, dam tobie”. Abraham musi dostąpić zmartwychwstania, aby Słowo Boże się spełniło. Musi otrzymać tę ziemię. Jednak nie było żadnej sugestii skierowanej do Abrahama o chwale, czci i nieśmiertelności – nie było żadnej sugestii, że stanie się uczestnikiem Boskiej natury i współdziedzicem z Jezusem. Zob. Dz. Ap. 7:5; Żyd. 11:17‑19.

Ta przemiana rozpoczęła się od Jezusa. Chrystus przyniósł ludziom nie tylko wiedzę o życiu i nieśmiertelności, ale także o tym, że istnieje przywilej zdobycia tego życia wraz z Nim: „[…] zbawienia, które wziąwszy początek opowiadania przez samego Pana od tych, którzy go słyszeli, nam jest potwierdzone” (Żyd. 2:3). Jednakże Starożytni Godni mieli niezbędną wiarę, by wierzyć Bogu, ufać Jego obietnicy i czekać na jej wypełnienie. Mieli jedynie zapowiedź, że Bóg odsunie istniejące przekleństwo. Nasienie Abrahama miało być chwalebnym kanałem Bożego błogosławieństwa – „[…] w tobie i w twoim potomstwie będą błogosławione wszystkie narody ziemi”. I tak św. Paweł mówi informuje nas, że Starożytni Godni nie otrzymali obiecanych im rzeczy, „Przeto, że Bóg o nas [o Kościele Ewangelii] coś lepszego przejrzał, aby oni bez nas nie stali się doskonałymi” – Żyd. 11:40.

Starożytni Godni nie mogą otrzymać swego błogosławieństwa, dopóki my nie otrzymamy naszego. Oblubienica musi być uwielbiona, zanim ktokolwiek z wiernych z przeszłości przyjdzie i dostąpi swojego błogosławieństwa. Wtedy natychmiast Królestwo zostanie ustanowione. Wtedy Abraham, Izaak, Jakub i wszyscy pozostali Godni będą pierwszymi dziećmi Chrystusa. Zamiast ojcami, będą dziećmi, a On uczyni ich książętami, władcami na całej ziemi (Ps. 45:17). Będąc wzbudzeni jako doskonali ludzie, stanowić będą doskonałe wyobrażenie Boga. W każdym z tych Starożytnych Godnych Bóg będzie objawiony w ciele. W tym czasie będą oni książętami i będą rządzić ziemią pod zarządem Królestwa Chrystusa.

Jezus potwierdził tę myśl, gdy powiedział: „[…] ujrzycie Abrahama, Izaaka, i Jakóba, i wszystkie proroki w królestwie Bożem […]” (Łuk. 13:28). O sobie samym powiedział: „Jeszczeć maluczko a świat mię już więcej nie ogląda […]” (Jana 14:19). Gdyby moc naszego zmartwychwstania nie przemieniła nas do stanu duchowego, nie ujrzelibyśmy go bardziej niż inni, którzy pozostaną na ludzkim poziomie. Ci, którzy umarli w Chrystusie, zmartwychwstają pierwsi (1 Tes. 4:16,17), a ci, „[…] którzy żywi […]” pozostaną, w czasie Jego objawienia staną się podobni do Niego, zostaną „przemienieni […], bardzo prędko w okamgnieniu”. W chwili naszej przemiany zobaczymy nie tylko naszego Pana, ale także wszystkich świętych aniołów, wszystkich będących na poziomie duchowym, którzy są teraz dla nas niewidzialni. Oni widzą ludzkość, ale ludzkość ich nie widzi.

Bóg objawił się w ciele; po pierwsze, w przypadku Adama; po drugie, w przypadku Jezusa; a po trzecie, objawi się w ciele wspomnianych tych wspomnianych już Starożytnych Godnych, którzy zostaną uznani za zasługujących na lepsze zmartwychwstanie niż reszta świata.

PIĘKNO ŚWIĘTOŚCI NASZEGO PANA

Kiedy w akcie szyderstwa żołnierze włożyli na głowę naszego Pana koronę cierniową, ubrali Go w purpurową szatę i zaprowadzili do sali sądowej, Piłat spojrzał na Niego z podziwem i zawołał: „Oto człowiek!” lub „Oto oblicze!” (zobacz Konkordancję Stronga). Jestem poganinem i nie jestem z waszej rasy. Jednakże przysłaliście do mnie najwspanialszego Żyda na ziemi, abym wydał na niego wyrok! Nikt nie może mieć naprawdę pięknego charakteru, jeśli wewnętrzne piękno nie odzwierciedla się na jego twarzy. Jeśli ktoś ma podły charakter, nie jest w stanie go tak ukryć, aby nie był widoczny w rysach twarzy. Jeśli ktoś ma kochające usposobienie, będzie to widoczne w rysach jego twarzy. Co więc mamy myśleć o naszym Panu! Jego twarz musiała być cudownie piękna! Nic dziwnego, że tłumy gromadziły się, aby Go zobaczyć ze względu na Jego uprzejmość w mowie i zadziwiające piękno – obraz Boga!

Psalmista zapytał: „Cóż jest człowiek, iż nań pamiętasz? albo Syn człowieczy, iż go nawiedzasz [troszczysz się o niego]? Albowiem mało mniejszym uczyniłeś go od Aniołów, chwałą i czcią ukoronowałeś go” (Ps. 8:5,6). Jednak człowiek popadł w grzech, wyobcowanie, ciemność! Szatański wpływ powoduje grzech i doprowadził do tego, że człowiek odpadł od obrazu swego Stwórcy. Wielkim celem Boga jest wyprowadzenie ludzkości z grzechu i niedoskonałości. Pan podniesie wszystkich tych, którzy zapragną być sprawiedliwi.

„Ale tego, który na małą chwilę mniejszym stał się od Aniołów, Jezusa, widzimy przez ucierpienie śmierci chwałą i czcią ukoronowanego [doskonałością ludzkiej natury], aby z łaski [przychylności] Bożej za wszystkich śmierci skosztował” (Żyd. 2:9). Widzimy mocną podstawę Boskiego Planu, zbudowaną w dziele okupu na Kalwarii. Widzimy, że to życie Odkupiciela musi stać się ceną odkupienia ludzkości. „Bo ponieważ przez człowieka śmierć, przez człowieka też powstanie umarłych. Albowiem jako w Adamie wszyscy umierają, tak i w Chrystusie wszyscy ożywieni będą. Ale każdy w swoim rzędzie, Chrystus [Pomazaniec, Mesjasz] jako pierwiastek, a potem ci, co są Chrystusowi w przyjście jego [po grecku, podczas Jego obecności]” (1 Kor. 15:21‑23). Jezus mówi: „Błogosławiony i święty, który ma część w pierwszem zmartwychwstaniu”. Tacy będą królami i kapłanami Boga i Chrystusa i będą królować z Nim tysiąc lat.

Zatem „Bóg objawiony […] w ciele” był wyraźnie pokazany w Człowieku, Jezusie Chrystusie, w Jego doskonałości. Jednak Bóg objawił się specjalnie i bardziej szczegółowo w ciele Jezusa, kiedy Jezus przedstawił się Janowi w Jordanie, gdy osiągnął wiek trzydziestu lat, i złożył samego siebie w ofierze. „Oto idę (na początku księgi napisano o mnie), abym czynił, o Boże! wolę twoję”. Tam złożył Samego Siebie bez skazy, w harmonii z wolą Bożą. Boska akceptacja została ukazana w postaci gołębicy, która zstąpiła na Niego – nie dlatego, że Duch Święty jest podobny do gołębia, ale dlatego, że Bóg dał zewnętrzne objawienie, aby Jan miał pewne środki identyfikacji Mesjasza i aby mógł powiedzieć: „Widziałem Ducha zstępującego jako gołębicę z Nieba, i został na Nim”.

Od momentu chrztu Jezusa, Bóg zamieszkiwał w Nim w szczególny sposób – tak, jak to mówi Apostoł Jan

::R5785 : strona 311::

o Kościele, Bóg mieszka w nas, a my w Bogu. (1 Jana 4:16). Ojciec zamieszkał w Jezusie i upoważnił Go do objawienia Boskiego Planu. Nasz Pan powiedział: „[…] Duch Pański nade mną; przeto mię pomazał, abym opowiadał Ewangieliję ubogim; posłał mię, abym uzdrawiał skruszone na sercu, abym zwiastował pojmanym wyzwolenie, i ślepym przejrzenie, i abym wypuścił uciśnione na wolność; Abym opowiadał rok Pański przyjemny […]” – Łuk. 4:16‑21.

KUSZENIE NASZEGO PANA NA PUSTYNI

Czytamy, że od chwili, gdy Jezus otrzymał Ducha Świętego, zostały Mu objawione rzeczy Niebiańskie. Jak mówi Apostoł: „Ale cielesny człowiek nie pojmuje tych rzeczy, które są Ducha Bożego; […] i nie może ich poznać, przeto iż duchownie bywają rozsądzone”. Dlatego też, Jezus otrzymując spłodzenie z Ducha Świętego, otrzymał umiejętność duchowego rozróżniania. Dostrzegł, w jaki sposób typy ze Starego Testamentu pasują do Niego. Zobaczył, że wąż na pustyni przedstawia właśnie Jego.

Pamiętamy, że Jezus znajdował się na pustyni, gdy zrozumiał te sprawy. Miał w pamięci całe Pismo Święte. Od dzieciństwa miał zwyczaj uczęszczania do synagogi, a ponieważ posiadał doskonały umysł, Pismo Święte było w nim głęboko zakorzenione. Potrafił bez ograniczeń posługiwać się cytatami z Pisma Świętego. Więc kiedy Szatan cytował Pismo Święte, Jezus je rozumiał.

Pod koniec tych czterdziestu dni, kiedy Jezus był osłabiony postem, nastąpił sla Przeciwnika najkorzystniejszy czas, aby Go kusić. Gdy Pan miał przed sobą wizję wszelkiej hańby i poniżenia związanego z Jego ofiarniczą śmiercią, wystarczyłoby to, by serce każdego zadrżało! Chwila, w której Pan zrozumiał, że ma być uznany za bluźniercę i Bożego przeciwnika, był dla Szatana najdogodniejszym momentem. A Ojciec dozwolił, aby Pan był kuszony – pozwolił przeciwnikowi kusić Go w tym szczególnym czasie.

Następnie Szatan zwrócił się do świadomości naszego Pana: Znam Cię bardzo dobrze. Mieliśmy długą znajomość w przeszłości i znam misję, z którą przyszedłeś. Wiem, że nie zdajesz sobie sprawy z mocy, która zstąpiła na Ciebie, gdy zostałeś ochrzczony. Widziałem, jak moc Boża spłynęła na Ciebie. Wystarczy, że rozkażesz, by te kamienie zamieniły się w chleb. Rozumiem, że możesz dokonać wielkiego dzieła i chciałbym przyłączyć się do Ciebie w tej sprawie. Jednak przede wszystkim powinieneś coś zjeść.

Jezus znał Szatana – wiedział, że Szatan to Lucyfer, który zbuntował się przeciwko Boskiej Władzy i został uwięziony na tej planecie. Możemy być pewni, że kiedy Szatan ukazał się Jezusowi, starał się ukazać jako anioł światłości i udawać, że pragnie być po stronie Boga i że teraz pragnie współpracować z Bogiem. Ale Jezus wiedział, że Jego moc nie została Mu dana w celu podtrzymania Jego życia i nie uległ pokusie.

Dlatego Szatan następnie zabrał Go na wysoką górę – działo się to w sferze ich umysłów – i pokazał Mu, że on – Szatan – to „książę świata tego” i wszystkich znajdujących się na nim królestw. I rzekł: Widzisz zatem, że mam moc, aby Ci pomóc. Czy możesz pozwolić sobie na to, by zrezygnować z takiego wsparcia? Masz moją przychylność. Zbawisz ludzkość i wyzwolisz wszystkich ludzi od śmierci. Zamiast być skazanym na cierpienie, jak zakłada Boży Plan, będziemy działać razem i nie będziesz musiał cierpieć. Jednak najpierw musisz mnie uznać. Oto sposób, w jaki ja zaczynałem. Chciałem pokazać, jakie królestwo mogę założyć. Powiedziałem: „Wstąpię na niebo, nad gwiazdy Boże wywyższę stolicę moję, a usiądę na górze zgromadzenia, na stronach północnych: Wstąpię na wysokość obłoków, będę równy Najwyższemu”. Będę miał własne imperium. Radzę Ci przyłączyć się do mnie i współdziałać ze mną. Dam Ci całą chwałę, jakiej zapragniesz. Zamierzam być księciem tego świata. Czy nie widzisz, że wszystko jest w moich rękach?

Jezus jednak zwyciężył w tych pokusach. I to zwycięstwo było tak całkowite, że Szatan uznał, że nie warto kusić Go ponownie! Pomyślał, że skoro nie mógł wpłynąć na Jezusa, gdy był na skraju śmierci głodowej, to nie ma sensu próbować dalej. A według istniejących zapisków, nigdy nie podjął kolejnej próby.

TEORIA INKARNACJI NIE JEST BIBLIJNA

Potem gdy Jezus chodził, czynił dobro, uzdrawiając chorych i głosząc ludziom dobrą nowinę, wszystko było już w doskonałej zgodności z wolą Ojca. Gdyby Ojciec był wcielony w ludzkie ciało, nie mógłby wykonać własnej woli w bardziej doskonały sposób. Jednak Jezus nie został wcielony. Inkarnacja naszego Pana to jedynie teoria wymyślona w okresie Ciemnych Wieków. Bowiem On się uniżył, by stać się człowiekiem, i „[…] sam się poniżył, będąc posłusznym aż do śmierci, a to śmierci krzyżowej. Dlatego też Bóg nader go wywyższył i darował mu imię, które jest nad wszystkie imię; Aby w imieniu Jezusowem wszelkie się kolano skłaniało, [na niebie i na ziemi] […]. A wszelki język aby wyznawał, że Jezus Chrystus jest Panem ku chwale Boga Ojca” – Filip. 2:8‑11.

====================

::R5785 : strona 311::

NOCNE ROZMYŚLANIA

„Jako tłustością i sadłem byłaby tu nasycona dusza moja, a radosnem warg śpiewaniem wychwalałyby cię usta moje. Zaprawdęć na cię wspominam, i na łożu mojem każdej straży nocnej rozmyślam o tobie” – Ps. 63:6,7.

MÓWIĄC o tłuszczu i szpiku, którymi nasycona była jego dusza, prorok Dawid najwyraźniej odniósł się do obfitości Bożej łaski i błogosławieństwa, których doświadczył. Miał dużą porcję, tłustą cząstkę, i dlatego doceniał Boską dobroć i Boską przychylność względem niego, kiedy wziął go jako pastuszka spośród stad i obdarzył przywilejem udziału w Jego służbie, a ostatecznie wyniósł na tron jako króla Izraela. Za to wszystko był Panu bardzo wdzięczny. Doceniał każde Boskie błogosławieństwo, oddawał Panu chwałę swoimi ustami, był szczęśliwy i mówił o Pańskiej miłującej dobroci. Dlatego w psalmach Dawida możemy znaleźć wiele pięknych wyrażeń, którymi wychwala Wszechmogącego i składa Mu dziękczynienie. Opowiada również o majestacie Boga, o Jego cudownej mocy i potędze, a niebiosa określa jako dzieło Jego rąk.

Prorok z pewnością posługiwał się swym językiem, aby chwalić Pana. Gdy zauważymy, że żył w czasach, gdy edukacja była ograniczona, a on sam niewiele jej zdobył, to uświadomimy sobie, że najwyraźniej dobrze wykorzystał to, co otrzymał. Owoce jego pracy przez wieki błogosławiły świat. Dawid wspomina, że śpiewał Bogu i wychwalał Go także i nocą – „Zaprawdęć na cię wspominam, i na łożu mojem każdej straży nocnej rozmyślam o tobie”. W starożytności

::R5785 : strona 312::

ludzie w nocy byli zależni od światła księżyca i gwiazd, ponieważ nie mieli w pełni – tak jak my dzisiaj – możliwości oświetlenia, wykorzystując olej rafinowany, gaz, elektryczność itd. Pan Rockefeller jeszcze się nie urodził, a nowoczesne wynalazki były tylko marzeniem. Ludzie byli zależni od sztucznego światła z oliwy z oliwek, a tej nie było w nadmiarze. W rezultacie kładli się wcześnie spać. I król Dawid, leżąc na swoim łożu, rozmyślał o Wszechmocnym. Rozważając o Bogu, nie miał nierozsądnych myśli i nie planował niemądrych czynów. Gdy się nad tym zastanawiamy, nie jesteśmy zaskoczeni, że jego umysł był pełen pięknych myśli.

NAJSZLACHETNIEJSZY TEMAT DO ROZMYŚLAŃ

Ktokolwiek ma czas na rozmyślanie, otrzyma wielkie błogosławieństwo, jeśli jego myśli zwrócą się ku Wszechmogącemu, uznając Jego dobroć, starając się oddawać chwałę Bogu za Jego różnorodne łaski, rozmyślając o Bogu podczas nocnych czuwań. W odniesieniu do zacytowanego wersetu nie widzimy powodu, aby uważać, że jest proroczy, jednakże przedstawia on każdego, kto szuka harmonii z Bogiem. Na świecie są miliony ludzi, którzy nigdy nie słyszeli o cudownym Planie Bożym, dlatego też powinniśmy wypracować nawyk chwalenia Boga swoimi ustami. Powinniśmy nieustannie pamiętać o Panu w każdej chwili odpoczynku, czy to w łóżku, czy też w jakimkolwiek innym miejscu. Powinniśmy pielęgnować zwyczaj rozmyślania o Nim. Myślimy, że bardzo niewielu ludzi rozmyśla o Panu, a brak takiego rozmyślania nie służy ich dobru.

Wielkie i święte prawa Boże objawiają się w Bogu. Powinniśmy o Nim myśleć jako o uosobieniu wszystkiego, co jest sprawiedliwe, pełne miłości, dobre i mądre w swojej istocie i zasadzie. Powinno nas to pobudzać do upodabniania się do Niego. Im bardziej doceniamy czyjś szlachetny charakter, tym bardziej staramy się go naśladować. Im bardziej oceniamy Jego potężne dzieła w naturze i Jego dobrodziejstwa wobec nas, tym bardziej nasze serca i usta będą Go wychwalać. Jeśli z tym fragmentem związana jest jakaś prorocza myśl, jest nią to, że przez wszystkie Ciemne Wieki, podczas całej nocy obecnego Wieku, wierny lud Boży wielbił Stwórcę. Jego prawdziwy lud chwali Go i czyni to radosnymi słowami. Kto tego nie czyni, nie należy do tej klasy. Powinniśmy zatem oddać chwałę naszemu Bogu. Powinniśmy coraz więcej rozmyślać o Jego świętej woli i metodach oraz dążyć do podporządkowania się im. W ten sposób stajemy się coraz bardziej podobni do naszego Ojca w Niebie.

====================

::R5785 : strona 312::

SŁUŻYĆ, A NIE BYĆ OBSŁUGIWANYM

„Jako i Syn człowieczy nie przyszedł, aby Mu służono, ale aby służył i aby dał duszę swą na okup za wielu” – Mat. 20:28.

MISTRZ starał się pokazać swoim słuchaczom różnicę między Nim a innymi wielkimi królami. On przyszedł jako Król Izraela, jako ten który wypełnia proroctwa, zawarte w Piśmie Świętym. W przeciwieństwie do ziemskich władców nie starał się dowiedzieć, ile ludzie mogą dla niego zrobić, lecz ile On może zrobić dla ludzi. Nie był samolubny. Nie starał się widzieć siebie jako tego, który niewiele służy innym, ponieważ to inni mają Mu służyć; lecz przeciwnie, wiedział, jak mało inni mogą zrobić dla Niego, a jak wiele On może zrobić dla innych. Podobnego postępowania spodziewa się od swoich naśladowców. On i Jego uczniowie, powołani Niebiańskim Powołaniem do Niebiańskiego Królestwa, nie są powołani ani do samolubnego postępowania, ani do przywłaszczania sobie zaszczytów dla własnej korzyści, ale są powołani do służby, przede wszystkim do służby ludowi Bożemu. Takie jest prawdziwe znaczenie słowa pastor, czyli ten, kto służy.

Jest szczególnie ważne, aby wszyscy, którzy są naśladowcami Pana Jezusa, pamiętali, że każdy z nas został powołany do służby. A ci, którzy służą w sprawach duchowych, ci, którzy są powszechnie nazywani „pastorami”, powinni pamiętać, że ich urząd wymaga służby nie dla nich samych, ale dla drugich i że poświęcili swoje życie, aby służyć. Nasz Pan rozpoczął swoją posługę w chwili poświęcenia. Pismo Święte bardzo mało mówi o Jego życiu przed chrztem w Jordanie, dlatego tym większą uwagę należy zwrócić na Jego trzy i pół roku służby w Prawdzie, kiedy kładł swoje życie za innych – za swoich przyjaciół, a także za swoich wrogów.

To samo odnosi się do wszystkich Jego naśladowców. Nasza służba rozpoczyna się w momencie naszego poświęcenia. Nie jesteśmy upoważnieni do posługiwania lub służby w sprawach świętych, dopóki nie wejdziemy na drogę, którą wskazał nam Pan. Jednak my obecnie nie jesteśmy zobowiązani czekać, aż osiągniemy wiek trzydziestu lat, zanim rozpoczniemy naszą służbę; lecz możemy poświęcić nasze życie Panu i służbie dla Prawdy i braci w jak najmłodszym wieku, jeśli potrafimy zrozumieć, do czego się zobowiązujemy. Jest tak dlatego, że nie jesteśmy pod przymierzem Zakonu – Rzym. 3:19.

::R5786 : strona 312::

TYLKO SYN CZŁOWIECZY MÓGŁ SłUŻYĆ JAKO ODKUPICIEL LUDZI

Nasz Pan mówi o sobie, że jest Synem Człowieczym, który przyszedł, „aby służył, i aby dał duszę swą na okup za wielu”. On rzeczywiście był Synem Bożym, nawet wtedy, gdy był Synem Człowieczym. Doskonały człowiek Adam, zanim popadł w grzech, był synem Bożym. Nasz Pan, nazywając siebie Synem Człowieczym, podkreślał fakt, że nie był już na poziomie duchowym, lecz na poziomie ludzkim. Przyszedł na ziemię w określonym celu – jak wyjaśnił, aby posługiwać, służyć. Jako istota duchowa nie mógłby pełnić służby niezbędnej dla człowieka. Wymagane było, aby stał się człowiekiem, aby wykupić ludzkość. Odkupić człowieka mógł tylko wtedy, gdy stał się człowiekiem. Jedynie stając się doskonałym człowiekiem, mógł odkupić życie doskonałego Adama i rodzaju ludzkiego, który stracił w nim życie.

Prawo Boże wymagało: „życie za życie, oko za oko, ząb za ząb”. Adam zgrzeszył i musiał zostać odkupiony, zanim będzie możliwe przywrócenie go do pierwotnego stanu, czy to fizycznego, umysłowego, czy moralnego i do Bożej łaski. Jezus przyszedł, aby umożliwić tę pełną restytucję. Jego życie było poświęcone służbie dla innych i dopełnił ją przez swoją śmierć na krzyżu. W czasie swojej ziemskiej wędrówki dał szlachetny przykład właściwego życia tym, którzy mają wstępować w Jego ślady.

NASZA SŁUŻBA SZCZEGÓLNIE PRZEZNACZONA DLA NOWEGO STWORZENIA

Wielu źle rozumie Biblię i myśli, że teraz jest czas, aby zbawić świat. Dlatego poświęcają cały swój czas i energię na pocieszanie i podnoszenie ludzkości z upadku. Są oni z pewnością zaangażowani w przedsięwzięcia godne pochwały, gdyż każda dobra praca lub działanie są godne uznania. Jednak ci, którzy dobrze znają Boski Plan, mają do wykonania teraz inną, o wiele ważniejszą pracę. Dziełem Boga w obecnym Wieku nie jest naprawianie świata, ale rozwój Nowego Stworzenia. Dzieło to jeszcze nie jest całkowicie ukończone. Jeżeli chcemy wykonywać dzieło Boże, to nasze działania muszą odnosić się przede wszystkim do Nowego

::R5786 : strona 313::

Stworzenia. Jak mówi Apostoł, możemy czynić dobro wszystkim ludziom, kiedy tylko mamy sposobność, ale przede wszystkim mamy służyć Domownikom Wiary.

Jezus był gotowy do tego dzieła służby. Chociaż nie było jeszcze Nowych Stworzeń, to jednak gdy był obecny w ciele, Jego pracą było przygotowanie tych Nowych Stworzeń. Jego dzieło polegało na zgromadzeniu tych, którzy byliby wiernymi naśladowcami Jego samego oraz na złożeniu swego życia na ich korzyść i na korzyść całego świata.

Z kontekstu wynika, że dwaj uczniowie Jezusa bardzo pragnęli w tym czasie zasiąść na tronie z Mistrzem w Jego Królestwie, jeden po Jego prawej, a drugi po Jego lewej stronie. Jezus nie potępił ich za to pragnienie, lecz wskazał im na niezwykle wysokie wymagania i zapytał, czy są w stanie je spełnić. Odpowiedzieli: „Możemy”. Przynajmniej byli chętni. O tym, że ich odpowiedź podobała się Jezusowi, świadczyły Jego słowa: „Kielich mój pić będziecie, i chrztem, którym się ja chrzczę, ochrzczeni będziecie”. Poprosili o miejsca w Królestwie bardzo blisko Niego. Jezus poinformował ich, że On sam nie jest w stanie dać im takich miejsc, że nie będą one przyznawane na podstawie łaski, lecz zgodnie ze sprawiedliwością i że to Ojciec będzie je rozdzielał.

CZY SPEŁNIAMY NIEZBĘDNE WARUNKI?

Miejsce, jakie będziemy zajmować w Królestwie, będzie w dużej mierze zależało od tego, w jakim stopniu staniemy się posługującymi lub sługami. A jeśli będziemy starali się brać od innych jak najwięcej, a dawać jak najmniej, to nie będziemy takimi charakterami, jakich Pan szuka na władców w Królestwie. W istocie nie znajdziemy się wcale w Królestwie. On szuka wyjątkowej klasy. Wszyscy z tej klasy będą sługami, chętnymi i zadowolonymi ze służby, uważającymi za wielki przywilej oddawanie swego życia w służbie braciom, w miarę swych zdolności i sposobności, ponieważ służba dla braci jest służbą Bogu, któremu się poświęcili i któremu ślubowali ofiarować swoje życie.

===================

::R5786 : strona 313::

SŁUŻBA BEZ ZYSKU I Z ZYSKIEM

„[…] choćbym wynałożył na żywność ubogich wszystkę majętność moję […] a miłości bym nie miał, nic mi to nie pomoże” – 1 Kor. 13:3.

APOSTOŁ omawia dary Ducha Świętego. W rozdziale 12 [1 Kor. 12:1-31] wykazał, że Pan udzielił jednego lub więcej cudownych darów każdemu z członków wczesnego Kościoła, który przyjął Poselstwo Ewangelii i stał się naśladowcą Chrystusa. Dary te służyły dwóm celom: dobru tego, który miał ten dar, a także jako świadectwo dla osób postronnych. Posłannictwo Ewangelii było nowe, dlatego też konieczne były skuteczne i przekonujące metody, aby początkujący Kościół mógł się rozwijać. Po wskazaniu na te różne dary i zaznaczeniu, że dar publicznego nauczania, przemawiania jest najcenniejszy, Św. Paweł mówi: „[…] a ja wam jeszcze zacniejszą drogę ukażę”. Następnie zapewnił ich, że o wiele ważniejsze są owoce Ducha i że Miłość jest najcenniejszym owocem, bez którego wszystkie dary, wszelka gorliwość, będą bez wartości.

Są dzisiaj chrześcijanie, którzy bardzo ubolewają, że Kościół naszych czasów nie ma takich darów, jakie posiadał pierwotny Kościół. Są przekonani, że brak tych darów Ducha oznacza wielki brak wiary i wierności wśród ludu Bożego. Jednak oni najwyraźniej nie zauważają, że Apostoł Paweł zapewniał ówczesny Kościół, że te dary przeminą. Posłuchajcie go: „Miłość nigdy nie ustaje; bo choć są proroctwa, te zniszczeją; choć języki, te ustaną; choć umiejętność [cudowna wiedza lub zdolność rozumienia], wniwecz się obróci […] A teraz zostaje wiara, nadzieja, miłość, te trzy rzeczy; lecz z nich największa jest miłość” (wiersze 8 i 13 [1 Kor. 13:8,13]). Rozumiemy, że te cudowne dary stopniowo przeminęły. Były udzielane tylko przez Apostołów, a więc po śmierci Apostołów i tych, na których Apostołowie położyli swoje ręce, przekazując te dary, już nikt inny nie mógł ich otrzymać. Jednak posiadanie jednego lub kilku z tych darów nie oznaczało przyjęcia do Królestwa Niebieskiego. Człowiek mógł mieć niektóre z cudownych darów tamtego czasu, a mimo to nadal być odrzucony.

W jakim stopniu chrześcijanin rozwija wiarę, nadzieję i miłość, w takim stopniu rozwija to, co będzie wieczne. Wśród nich miłość zajmuje pierwsze miejsce. Jest głęboki sens w ustaniu wiary, bo kiedy widzenie zastąpi wiarę, nie będzie ona już potrzebna w takim znaczeniu, jak obecnie. Jest też ważny powód, dla którego nadzieja przestanie istnieć. Kiedy bowiem nadejdzie to, co doskonałe, kiedy nadzieja w pełni się urzeczywistni, nie będziemy potrzebowali mieć takiej nadziei jak teraz. Św. Paweł mówi: „[…] bo co kto widzi, przecz się tego spodziewa?” Będziemy nadal mieć nadzieję w tym znaczeniu, że zawsze będziemy patrzeć w przyszłość, spodziewając się chwały. I będziemy mieć wiarę i nigdy nie utracimy ufności w Pana, w Jego dobroć i wierność, ani do siebie nawzajem, jednak wiara i nadzieja nie będą potrzebne w takim znaczeniu, jak obecnie. Miłość natomiast nigdy nie zawiedzie w żadnym znaczeniu ani stopniu, ale będzie się powiększać i pogłębiać. „Miłość nigdy nie ustaje […]”, jest to cecha samego Boga, podobnie każda doskonała istota będzie uosobieniem tego chwalebnego przymiotu. Ci, którzy będą mieli Boską naturę, otrzymają ją w najpełniejszym i najwyższym stopniu.

Właśnie w związku z różnicą między darami a owocami Ducha, Apostoł użył takich słów w rozważanym tekście. Któż oddałby cały swój majątek na wyżywienie ubogich, nie mając miłości? Odpowiadamy, że według słów Apostoła, można się kierować innymi, mniej godnymi motywami. Jeśli w takim działaniu nie ma miłości, nie będzie z niego żadnej korzyści. Jeśli miłość jest wielka, przyniesie wiele pożytku. Jeśli będzie jej mało, to i zysków będzie mało. Wierzymy, że większość z tych, którzy pomagają ubogim, ma w sobie pewną dozę miłości. Wierzymy, że wiele dzisiejszych dobroczynnych działań wypływa z miłości. Jeśli w jakimś stopniu akt dobroczynności jest pobudzany w ten sposób, przyniesie on błogosławieństwo; jeśli jest powodowany samolubstwem i pragnieniem próżnej chwały, nie przyniesie żadnego błogosławieństwa. Jest to prawdą zarówno dla Kościoła, jak i świata.

Rozdawanie dóbr, by nakarmić ubogich, mogło być dokonywane z myślą o popularności lub samolubnym awansie. Faryzeusze robili wielki pokaz swojej świętości, lecz miłość nie była główną pobudką ich działań. Nasz Pan powiedział, że oni otrzymali już swoją zapłatę – pochwałę od ludzi. Gdyby polityk ubiegający się o pewien urząd, wydał swój majątek na żywność dla ubogich, aby głosowali na niego w wyborach, to otrzymałby swoją zapłatę. Dlaczego miałby otrzymać dwie zapłaty? On dostał swoje głosy i taki był jego

::R5786 : strona 314::

cel w dzieleniu się dobrami. Ale zapłata, jaką daje Pan, dotyczy zarówno teraźniejszości, jak i przyszłości.

W odniesieniu do prywatnych organizacji charytatywnych istnieją obecnie pewne urzędowe regulacje, które w dużej mierze sprawiają, że prywatne darowizny dla ubogich są niepotrzebne, a często nawet nierozsądne. Ale jest inny, jeszcze ważniejszy, sposób karmienia ubogich. Możemy karmić duchowo głodnych i pomagać w odziewaniu duchowo nagich. Możemy więc wydawać nasze pieniądze i oddawać nasze dobra, aby nakarmić ubogich w najlepszy możliwy sposób, choć nakarmienie i

::R5787 : strona 314::

przyodzianie ciała nie powinno być pomijane, gdy jest ono konieczne. Ale nawet to duchowe karmienie i przyodzianie nie byłoby miłe Panu, gdybyśmy nie czynili tego ze szczerej miłości do Niego i wszystkich ludzi. Jeśli chrześcijanin zasila Pańskie dzieło i w jakimś stopniu czyni to jedynie na pokaz albo ponieważ sądzi, iż tego się od niego oczekuje, lub też kieruje się jakimś innym motywem poza miłością do Pana, w takim samym stopniu pozbawia się nagrody. Jeśli zaś uczyni to z miłości, zostanie nagrodzony w Niebie, a „zyskiem” będzie także rozwój charakteru dla Królestwa.

====================

::R5787 : strona 314::

MORDERCZYNI SWYCH WNUKÓW

– 31 PAŹDZIERNIKA – 2 KRÓL. 11:1-20

CÓRKA JEZABELI ZOSTAJE KRÓLOWĄ JUDZKĄ – JEJ ZGUBNY WPŁYW JAKO KRÓLOWEJ WDOWY – POWAŻNE SKUTKI ODSTĘPSTWA OD BOSKIEGO PRAWA – MOC PYCHY – SAMOLUBSTWO PROWADZĄCE DO MORDERSTWA – CHŁOPIEC JOAS KORONOWANY NA KRÓLA W WIEKU SIEDMIU LAT – UŚMIERCENIE NIKCZEMNEJ ATALII.

„Dom bezbożnych będzie zniszczony, lecz namiot prawych zakwitnie” – Przyp. 14:11 (BW).

CÓRKA JEZABELI, królowa Atalia, po śmierci swego męża została królową wdową w królestwie Judy, a jej syn Achazjasz – jego królem. W krajach orientalnych, jak na przykład w Chinach, matka króla nadal jest najwyższym autorytetem w królestwie. Taki zwyczaj był także wśród Żydów. Jako królowa wdowa, sprzyjając kultowi Baala, Atalia wywierała potężny i zgubny wpływ, skierowany przeciwko prawdziwemu Bogu i oddawanej Mu czci. Nie jest to jedyny przypadek, w którym małżeństwa królów izraelskich z córkami obcych rodów królewskich, przyniosły wielką szkodę. Matka Atalii, Jezabela, była tego kolejnym znamiennym przykładem. Nie zapominamy także, że to cudzoziemskie żony usidliły króla Salomona.

W tym kontekście pamiętamy skierowany do wszystkich Izraelitów Boski zakaz wstępowania w związki małżeńskie z przedstawicielami innych narodowości. Wydaje się, że każde odstępstwo od Boskiego Prawa pociągało za sobą poważne kary. Jest to całkowicie zgodne z Boską umową, zawartą jedynie z narodem izraelskim, że mają być Jego ludem w szczególnym znaczeniu, że inne narody nie były Jego ludem, że posłuszeństwo Jego Prawu miało przynieść Izraelowi błogosławieństwa, natomiast nieposłuszeństwo sprowadzało na niego nieszczęścia (5 Moj. 7:6-11). Prawo to nadal wiąże Żydów, ale nie obowiązuje innych.

Wszyscy powinni właściwe rozpoznać antytyp, czyli duchowe znaczenie tego elementu Prawa Żydowskiego. Dotyczy to chrześcijan, którzy z Boskiego punktu widzenia są „[…] narodem świętym, ludem nabytym […]” (1 Piotra 2:9). Chrześcijanie nie powinni ciągnąć nierównego jarzma z niewiernymi (2 Kor. 6:14). Chrześcijanie mają opuścić świat i się odróżniać. Jednak nie dotyczy to nominalnych chrześcijan, lecz jedynie klasy spłodzonych z ducha, tych, którzy w pełni poświęcili się Panu. Zaleca się im, aby poślubiali „tylko w Panu” – tylko osoby poświęcone. Ci, którzy lekceważą ten Boski nakaz, narażają na niebezpieczeństwo własny duchowy rozwój, jak też szczęście swoje i osoby światowej, z którą się zwiążą wspólnym jarzmem.

MORDERSTWO DLA WŁADZY

Kiedy król Achazjasz został zabity przez Jehu (2 Król. 9:27,28), jego matka, królowa wdowa, natychmiast zdała sobie sprawę, że oznacza to utratę pozycji i wpływu – utratę władzy, zaszczytu i bogactwa, które tak kochało jej samolubne i pyszne serce. Zdawała sobie sprawę, że gdy jej wnuk wstąpi na tron, będzie musiała ustąpić miejsca swojej synowej. Jej samolubne, pyszne serce postanowiło, że w żadnym wypadku nie może do tego dopuścić. Stanie się raczej morderczynią. Natychmiast nakazała zgładzić swoich wnuków, ocalał tylko jeden, niemowlę, które jego ciotka ukryła w pomieszczeniu używanym do przechowywania mat do spania, a w naszej lekcji nazwanym sypialnią. Później aż do siódmego roku życia opiekowano się nim w jednym z pomieszczeń, przylegających do starej świątyni, która była nieużywana podczas panowania królowej Atalii, ponieważ ta wyznawała i podtrzymywała kult Baala.

Lekcją dla nas z tej historii jest ukazanie potęgi pychy. Możemy mieć nadzieję, że nawet przy zastosowaniu podobnych zachęt, niewielu udałoby się nakłonić, aby stali się mordercami. Przecież mało kto z nas poczuje kiedykolwiek pokusę, aby sięgnąć po tron, czy też go utrzymać, gdy już się go ma. Historia przytacza także inne ilustracje potęgi pychy, która doprowadziła do morderstwa dla zdobycia tronu. Na przykład król Herod wymordował w Betlejem wszystkie niemowlęta, które miały dwa lata i mniej, aby zachować dla siebie i swoich spadkobierców tron Izraela. Historia mówi, że Laodike otruła swoich sześciu synów, jednego po drugim, aby móc zostać cesarzową Konstantynopola. Inna matka o imieniu Irena, które znaczy pokój, wydłubała oczy własnemu synowi, aby nie był zdolny do rządzenia imperium, nad którym chciała panować.

Nic dziwnego, że Biblia stwierdza, iż serce człowieka w jego upadłym stanie jest zdradliwe ponad wszystko i wyjątkowo przewrotne! (Jer. 17:9). Nic dziwnego, że Biblia poucza nas, że błogosławieństwo Nowego Przymierza, które Bóg ustanowi ze światem za pośrednictwem Izraela podczas panowania Mesjasza, będzie polegać na usunięciu skamieniałości z ludzkiego serca i przywróceniu ludziom serca mięsistego – właściwego ludzkiego współczucia, jakie miał doskonały człowiek, gdy został stworzony na obraz i podobieństwo Boga! (Ezech. 11:19; Ezech. 36:26; Jer. 31:31-34). Jakże cieszymy się, że Królestwo Mesjasza nie tylko powstrzyma grzech i grzeszników, ale poprzez procesy restytucyjne usunie kamienistość serca i przywróci tym z ludzkości, którzy tego zechcą, dobre serce i harmonię z Boskim Prawem miłości do Boga i do bliźniego!

Skoro nie jesteśmy królami i królowymi i nie mamy takich pokus jak oni, zauważmy, że ta sama zasada zatwardziałości serca działa w świecie biznesu, w świecie społecznym i w rodzinie. W świecie biznesu prowadzi do niszczenia konkurencji. W świecie społecznym eliminuje rywali, skłania do oszustw, pomówień itp. W domu w relacjach pomiędzy rodzicami i dziećmi, braćmi i siostrami, często oznacza niesprawiedliwość. Sposobem naprawienia tego zła jest umiłowanie sprawiedliwości, która doprowadzi każdego do umiłowania i przestrzegania Złotej Reguły,

::R5787 : strona 315::

i do jak najściślejszego podporządkowania się Boskiej woli – „Będziesz miłował Pana, Boga twego, ze wszystkiego serca twego, i ze wszystkiej duszy twojej, i ze wszystkiej siły twojej, i ze wszystkiej myśli twojej; a bliźniego twego jako samego siebie”.

KORONACJA CHŁOPCA NA KRÓLA

Młody król miał na imię Joaz. Przez sześć lat pozostawał w ukryciu, a w siódmym roku życia został koronowany. Jojada, Najwyższy Kapłan, którego córka uratowała Joaza, nadzorował ceremonię koronacji. Kierując się wielką mądrością, zwołał wszystkich przywódców narodu w czasie święta, kiedy ich zgromadzenie nie wydawało się podejrzane. Podobnie też dowódcy straży otrzymali odpowiednie rozkazy, aby zapewnić młodemu królowi wszelką ochronę, a pałac pozostawić bez ochrony.

Ceremonia przebiegła pomyślnie. Królowa wdowa usłyszała okrzyk: „Niech żyje król!” i wyszła z pałacu do świątyni, aby sprawdzić, co się dzieje. Zorientowawszy się w sytuacji, krzyknęła: „Zdrada! Zdrada!”. Tak więc czasami niesprawiedliwość tak się zakorzenia i umacnia w ludzkich umysłach, że próba wprowadzenia sprawiedliwości jest uważana za zdradę, bunt i zniewagę. Wszystkie poświęcone Pańskie dzieci powinny się nauczyć następującej lekcji: „Nad wszystko, czego ludzie strzegą, strzeż serca twego; bo z niego żywot pochodzi” – Przyp. 4:23.

Gdy korona została nałożona na głowę młodego króla, położono na niej zwój pergaminu z Dziesięcioma Przykazaniami. W ten sposób wskazano, że Boskie prawo jest nadrzędne wobec korony. I tak powinien to oceniać każdy racjonalny umysł. Boskie Prawo jest na pierwszym miejscu, a prawa ludzkie są drugorzędne. Zazwyczaj prawa ludzkie spełniają normy tak wysokie, jak szlachetni są ludzie, którzy je tworzą.

Takie zalety, jak patriotyzm i męstwo musiały znacznie stracić na wartości w Judei, skoro przez sześć lat pozwalano królowej wdowie uzurpować w wyniku morderstwa prawo do tronu. Podobnie też państwa i miasta, które dozwalają i uznają, że można oszukiwać i występować przeciwko interesom publicznym, zwykle doświadczają tego, na co zasługują. To serce, intelekt i umysł powinny być tak kształcone, aby spełniać wyższe standardy, a wtedy te wyższe standardy będą spełniane przez ciało polityczne.

====================

::R5789 : strona 315::

ZA DUŻO PIENIĘDZY – DALSZE OFIARY NIE PRZYJĘTE

– 7 listopada – 2 Król. 11:21-12:16 [2 KRÓL. 11:21; 2 KRÓL. 12:1-16] –

LEKCJA Z DALEKIEJ PRZESZŁOŚCI DOTYCZĄCA DAROWIZN NA CELE RELIGIJNE – SKARBNICY BEZ OFIARODAWCÓW – NAPRAWIONA ŚWIĄTYNIA – TYPICZNE ZASTOSOWANIE TEGO WYDARZENIA – POTRZEBA POWROTU DO BADANIA BIBLII – NASZ UDZIAŁ W ODBUDOWIE MURÓW DUCHOWEGO SYJONU.

„[…] ochotnego dawcę Bóg miłuje” – 2 Kor. 9:7.

OD wydarzeń omawianych w naszym poprzednim Wykładzie minęło szesnaście lat, co doprowadza nas do czasu, gdy Król Joaz rozpoczął dwudziesty trzeci rok swego panowania. Już wcześniej jednak sugerował kapłanom, że należy naprawić świątynię, która popadła w znaczną ruinę, ponieważ lud nadal niechętnie oddawał cześć Jehowie. Ludzie wciąż pozostawali pod wpływem bałwochwalstwa okolicznych narodów. Niektórzy z nich nadal palili kadzidło na ołtarzach, na których oddawano cześć Baalowi.

KAPŁANI MARNYMI PRZEDSIĘBIORCAMI

Król Joaz przekonał się, że udzielone kapłanom zezwolenie na zbiórkę pieniędzy na naprawę świątyni nie przyniosło żadnych rezultatów. Nie każdy człowiek o dobrym sercu ma umiejętności zarządzania. Zapis nie stwierdza, że kapłani nieuczciwie korzystali z pieniędzy zebranych na swoje potrzeby, ani też nie mówi, że wydawali je nierozważnie. Lud prawdopodobnie nie miał zaufania do kapłanów i z tego powodu nie ofiarował datków aż tak chętnie.

Król jednak zauważył, że Świątynia nadal niszczeje. Wezwał więc kapłanów i rzekł do nich: „Dlaczego nie naprawiacie uszkodzeń świątyni?”. Odpowiedź kapłanów nie jest podana. Ale polecenie króla brzmiało: „Teraz więc nie pobierajcie pieniędzy od swoich znajomych”. Król potraktował sprawę tak lekko i uprzejmie, jak to tylko możliwe, i nie oskarżył kapłanów o defraudację czy zaniedbanie.

Nowy sposób postępowania polegał na umieszczeniu wewnątrz dziedzińca świątynnego, w dogodnym dla wchodzących i wychodzących wiernych miejscu, specjalnie przygotowanej skrzyni na pieniądze, która była pod opieką kapłana, pełniącego funkcję odźwiernego. Ta metoda okazała się skuteczna. Pieniędzy szybko przybywało. Wkrótce było ich wystarczająco dużo, aby dokonać napraw, a nawet więcej. Wtedy zaprzestano przyjmowania dalszych datków na ten cel. W świątyni przywrócono właściwy porządek, a po tym doświadczeniu nastał czas ogólnego błogosławieństwa.

Z tej sytuacji wynika dla nas pewna lekcja. Ludzie lubią widzieć rezultaty. Chcą wiedzieć, że pieniądze ofiarowane na cele dobroczynne nie są w całości pochłaniane przez koszty utrzymania urzędu. Dobrowolne ofiary bardziej podobają się zarówno Bogu, jak i ludziom, niż ofiary, które są wymuszane lub wyłudzane, do których się namawia lub o nie błaga, przypochlebiając się świętym i grzesznikom. Każdy, kto ofiaruje na Pański Cel, odnosi korzyść. Nie tylko wspiera dobroczynny Cel, ale także rozwija szczodrość we własnym sercu. Nasz Pan powiedział: „Szczęśliwsza jest rzecz dawać, niżeli brać” – gdy dawanie jest dobrowolne i ochotne.

Praktykowane w kościołach żebractwo wyrządza niewątpliwie wielką szkodę. Ktoś zauważył, że w niektórych kościołach żebranie o pieniądze jest głównym elementem religii, a nagabywanie ma charakter prywatny, jak też publiczny, kiedy wystawia się wszędzie puszki na datki. Kościelne odpusty, kiermasze, loterie itp. są jeszcze bardziej naganne niż zbiórki do puszek i prywatne kwestowanie. Ktoś nazwał takie działania „dojeniem kozłów ofiarnych”. Lud Pański ma być owcami, a świat to kozły.

BIBLIJNA METODA UDZIELANIA WSPARCIA

Wydaje się, że właściwą myślą jest to, co wpaja nam Pismo Święte, a mianowicie, że każdy chrześcijanin powinien udzielać wsparcia stosownie do swoich możliwości i swojego udziału w wykonywanej pracy, a od niewierzących nie należy oczekiwać ani wymagać, by ją wspierali. Któż jednak nie wie, że duża część pieniędzy zbieranych na cele kościelne jest niechętnie ofiarowywana przez ludzi, którzy nie tylko często nie są zainteresowani podejmowanymi projektami, ale czasem nawet są im przeciwni! Na tej zasadzie protestanccy biznesmeni często przekazują datki na katolickie organizacje charytatywne, aby nie urazić dobrych klientów. Podobnie katoliccy biznesmeni przekazują datki na rzecz protestanckich przedsiębiorstw, których nie darzą sympatią.

To dobry czas, aby powrócić do ewangelicznego napomnienia (1 Kor. 16:2). Niech każdy z was w pierwszy dzień tygodnia odkłada na cele religijne i charytatywne według zasobności, jaką obdarzył go Bóg. Tylko taka dobrowolna ofiara ma jakąkolwiek wartość w oczach Boga i w oczach dobrych ludzi. Tylko taka ofiara otrzyma Boskie błogosławieństwo, bez względu na to, czy będzie to wdowi grosz, czy hojność bogacza.

::R5789 : strona 316::

PĘKNIĘCIA W MURZE ŚWIĄTYNI

Patrząc na duchową świątynię, widzimy, że pozornie nie można pragnąć niczego więcej ponadto, z czego można obecnie korzystać, podobnie jak w przypadku kościołów w wielkich miastach, które na zewnątrz wspaniale się prezentują. Opisując stan kościoła naszych czasów, Pismo Święte przedstawia panujące w nim warunki w obrazie Kościoła Laodycejskiego i stwierdza: „Znam uczynki twoje, żeś nie jest ani zimny, ani gorący, bodajżeś był zimny albo gorący! A tak, ponieważ jesteś letni, a ani zimny, ani gorący, wyrzucę cię z ust moich. Albowiem mówisz: Jestem bogaty i zbogaciłem się, a niczego nie potrzebuję; a nie wiesz, żeś ty biedny i mizerny, i ubogi, i ślepy, i nagi. Radzę ci, abyś kupił u mnie złota w ogniu doświadczonego, abyś był bogaty, i szaty białe, abyś był obleczony, a żeby się nie okazywała sromota nagości twojej; a oczy twoje namaż maścią wzrok naprawiającą, abyś widział” – Obj. 3:15-18.

Dlatego też właśnie z duchowego punktu widzenia Świątynia dzisiaj wymaga naprawy. Na zewnątrz Kościół jest bogaty, ale duchowo jest biedny. Większość jego wykształconych wychowanków, w tym duchowni, porzuciła wszelką wiarę w Biblię jako Słowo Boże. Jednak nie są oni znani jako niewierni, lecz pod mniej dosadnymi określeniami jako wyżsi krytycy, czy ewolucjoniści. W przypadku wielu z nich chwiejna jest nawet posiadana przez nich wiara w osobowego Boga, i oni sami skłaniają się do zastanowienia, czy jakimś przypadkiem nie mamy do czynienia z nieinteligentnym Bogiem – Naturą – i czy ludzkość oraz wszystkie inne formy inteligencji nie są jedynie wytworami ewolucji.

Przyczyna i podstawa tego katastrofalnego stanu nie jest odległa. Absurdy sformułowanych w średniowieczu przekonań religijnych są tak wielkie, że ludzie inteligentni nie mogą ich już zaakceptować. Popełniliśmy błąd, zakładając, że te absurdy są oparte na Piśmie Świętym i mają w nim solidne oparcie. Prawda jest taka, że dawne przekonania nie tylko przeczą sobie nawzajem, ale są też sprzeczne z Biblią. Zrozumienie tego – uwierzenie w to – oznacza powrót do badania Biblii bez różowych okularów naszych ojców i z sercem wzniesionym ku Bogu, aby On dał nam światło, które zgodnie z obietnicą miało być dane Jego wiernemu ludowi przy końcu tego Wieku. Oto co o tym czytamy: „I mamy mocniejszą mowę prorocką, której pilnując jako świecy w ciemnem miejscu świecącej, dobrze czynicie, ażby dzień oświtnął, i jutrzenka weszła w sercach waszych” – 2 Piotra 1:19.

SŁUŻBA OBECNEJ GODZINY

Zauważając duchowe osłabienie Domu Bożego, Kościoła, wszyscy, którzy miłują Pana i oddają Mu cześć, powinni dołożyć swoją cząstkę, powinni wnieść swój wkład w poprawę panujących w nim duchowych warunków. Dzieło to nie powinno być pozostawione całkowicie w rękach klasy kleryków i kapłanów. Zasadniczo, lud powinien rozpoznać bieżącą sytuację i każdy powinien z radością wykonać swoją część w odbudowie duchowych murów Syjonu. Te duchowe mury stanowią „[…] wiarę raz świętym podaną” – Judy 1:3.

Każdy chrześcijanin powinien zadać sobie pytanie: „Co ja sam robię w związku z tymi naprawami? W jaki sposób okazuję Panu moją gorliwość dla Prawdy i sprawiedliwości oraz nienawiść do grzechu i nieprawdy?”. I w odpowiedzi na te pytania każdy powinien podwoić swoje wysiłki, aby zrozumieć Prawdę i pomóc innym w jej zrozumieniu, bez względu na koszt, jaki poniosą przekonania i systemy Wieków Ciemnych.

====================

::R5787 : strona 316::

EUREKA DRAMA – POWIĘKSZA ZBORY

FOTO-DRAMA STWORZENIA była bardzo błogosławiona przez Pana i wierzymy, że dokonała wielkiego dzieła. Wiele nowych Zborów i wiele rozszerzonych Zborów jest jej owocem. Chociaż poznaliśmy wiele owoców tej służby w Panu i szeroki wpływ, jaki ona wywarła i ogólnie korzystne wrażenie dla Prawdy, i to, co dobrego przyniosła, tylko czas pokaże. Większość naszych Foto-Dram, zarówno tutaj, jak i w Europie, nie jest prezentowana, ponieważ fundusze niezbędne do ich bezpłatnego pokazywania zostały wyczerpane. Nie prosimy o pieniądze, a jedynie stwierdzamy fakty.

W międzyczasie Eureka Drama, opisana w naszych wydaniach z 1 i 15 sierpnia 1914 roku, odniosła wielki sukces pod Pańskim błogosławieństwem. Nie tylko tysiące osób miały okazję usłyszeć Dobrą Nowinę, ale także bracia, którzy prowadzili prezentacje i zajmowali się dalszą pracą, otrzymali wielkie błogosławieństwa w swoich sercach jako część swojej nagrody za wierność swoim sposobnościom. Pokazy odbywały się w wielu małych miastach i miasteczkach, konkurując z ruchomymi obrazami (ang. „moving pictures” – termin opisujący pierwsze filmy ruchome, które były projekcją serii obrazów na ekranie, tworząc wrażenie ruchu – przyp. tłum.), i odnosiły sukcesy. Jednakże zalecamy Braciom, aby zestaw Eureka był wyświetlany w takich miejscach, gdzie nie ma kin z filmami. Posiadamy najbardziej kompletny zestaw slajdów o treści religijnej dostępny gdziekolwiek na świecie oraz najwyższej jakości prezentacje fonograficzne ludzkiego głosu, jakie można znaleźć gdziekolwiek. Wszyscy są zdumieni czystością i wyrazistością dźwięku, z jaką wygłaszane są wykłady i hymny.

NAGRANIA W WIELU JĘZYKACH

Oprócz angielskiego posiadamy płyty Dramy w języku niemieckim, szwedzkim, duńskim i fińskim, a w planach mamy wersję włoską, hiszpańską i polską. Niemniej jednak te trzy ostatnie wersje możemy nie być w stanie dostarczyć w tym roku. Nagrania w językach obcych są w podwójnej cenie. Hymny mogą być dostarczane jedynie w języku angielskim.

Nie znamy lepszego sposobu, aby służyć Prawdzie i zainteresować publiczność niż wyświetlanie Eureka Dramy. Po trzech prezentacjach Dramy nadarza się okazja do pracy dodatkowej, czyli pracy – powiększania Zboru. Na nic nie nalegamy, jedynie podajemy fakty, aby ci, którzy tego pragną i mają możliwość, skorzystali z tych przywilejów. Dla nowych czytelników powtórzymy tutaj pokrótce:

OPIS ZESTAWÓW, CENY ITP.
„EUREKA DRAMA” ZESTAW NR X

Dla wszystkich naszych czytelników, którzy chcieliby zakupić pełen zestaw 96 wykładów Dramy (podzielonych na trzy CZĘŚCI, po dwie godziny każda), wraz z dziewięcioma wybranymi hymnami na rozpoczęcie, na przerwy i na zakończenie oraz przenośnym fonografem w walizce, cały zestaw jest dostępny za………………………$38,50

Pełny zestaw nagrań bez fonografu………………………………………29,00

Walizka na nagrania……………………………………………..1,25 dodatkowo.

„EUREKA DRAMA” ZESTAW NR Y

Taki zestaw jest specjalnie przeznaczony dla pracy POWIĘKSZAJĄCEJ ZBÓR. Te trzy CZĘŚCI wymagają tylko takiej samej ilości płyt z wykładami i nagraniem muzycznym jak powyższe. To jednak, aby w pełni wykorzystać możliwości TRZECH CZĘŚCI, które mogą być pokazane w trzech miejscach jednocześnie, to każda CZĘŚĆ powinna mieć swój własny Fonograf, a każda CZĘŚĆ swój własny Rzutnik, itd. Dlatego pokazujemy każdą CZĘŚĆ kompletną w następujący sposób: Jedna CZĘŚĆ zawiera jeden Stereopticon Primo, zasilany prądem elektrycznym – Soczewki Oneida (trzy dla różnych odległości). Cena promocyjna…………$20,00

Regulowany opornik (pięć amperów, dziesięć amperów lub piętnaście amperów) może być skuteczny w przypadku prądu domowego lub ciężkich lamp łukowych………………..6,00

Przystawka do gazu acetylenowego lub oświetlenia Presto (przydatna tam, gdzie nie ma prądu elektrycznego, a gaz można pobrać ze zbiornika w samochodzie)……4,00

::R5787 : strona 317::

Slajdy z Dramą, pięknie pokolorowane, ze specjalnym pudełkiem i walizką do przenoszenia……………………………..38,00

Jeden przenośny fonograf, jedna książka operatora, nagrania wykładów i hymnów dla jednej CZĘŚCI oraz walizka do przenoszenia……..19,50

———

Całkowity koszt jednej CZĘŚCI Eureka Dramy nr Y .………………$87,50

Przesyłka ekspresowa z Brooklynu dodatkowo płatna.

Towarzystwo zapewnia plakaty, afisze okienne i bezpłatne Scenariusze Fotodramy Stworzenia, a także udostępnia oprawione Scenariusze do sprzedaży w dowolnej ilości za połowę ceny detalicznej

CZĘŚĆ II. i III., kosztuje dokładnie tyle samo co powyższe, czyli koszt wszystkich TRZECH CZĘŚCI wynosi……………………………………………..$262,50
Tylko z jedną podwójną optyką, jednym regulowanym opornikiem, jednym palnikiem acetylenowym i jednym Fonografem……………..……………………………….185,00
Wysyłka ekspresowa płatna dodatkowo. Nagrania w obcych językach…25,00 dodatkowo.

Każdy zbór Badaczy Pisma Świętego, który tego pragnie, może otrzymać Dramę Y, wpłacając $100,00 zaliczki i zgadzając się na spłatę pozostałej części w miesięcznych ratach.

ZESTAW RODZINNY BADACZY PISMA ŚWIĘTEGO

Zestaw ten składa się z fonografu, wybranych nagrań z Dramy i niektórych nagrań muzycznych. Kilka z tych płyt można uznać za nieco zużyte, ale żadna z nich nie jest uszkodzona, czyli że większość z nich jest zupełnie nowa. Są one wycenione w taki sposób, aby nasi czytelnicy mogli pozwolić sobie na zakup kompletnej Dramy, gdyby chcieli mieć niektóre z tych nagrań dla swojej rodziny oraz dla publiczności, która chciałaby usłyszeć nasze najwspanialsze nagrania.

Cały zestaw składa się z dwudziestu krótkich wykładów Scenariusza, czterech pięknych hymnów i fonografu płytowego (z chowaną tubą) – wszystko w cenie $12, a jeśli wszystko jest nowe, $15. Wysyłka ekspresowa dodatkowo płatna.

Futerał na fonograf……………………………………………………….$1,50 dodatkowo.

” ” ” płyty…………1,25″

NAGRANIAMI Z MUZYKĄ DO DRAMY

Nagrania muzyczne używane wraz z ruchomymi obrazami Foto-Dramy Stworzenia były bardzo podziwiane. Mamy na stanie trochę używanych i trochę całkiem nowych. Dostarczymy je, póki są dostępne, za połowę ceny.

====================

::R5787 : strona 317::

BEZ NARODOWYCH UPRZEDZEŃ

MÓJ DROGI PASTORZE RUSSELL:

Po kilku miesiącach rozważań i modlitw postanowiłem napisać te kilka zdań. Otóż na wstępie chciałbym zaznaczyć, że piszę ten list jako chrześcijański brat i że w moim postępowaniu nie ma żadnej złośliwości ani złej woli. Z pewnością nie chciałbym dodać ci dodatkowych kłopotów. Zamierzam napisać o tym, co wydaje mi się niesprawiedliwe i krzywdzące w Twoich artykułach w Strażnicy na temat wojny. Jest to niezrozumiałe, dlaczego znajduję to u człowieka, który nie tylko jest chrześcijaninem, ale, jak wierzę, tym “wiernym sługą”, o którym mówił Chrystus.

W wielu artykułach od początku wojny, czyli od 14 miesięcy, odnosiłeś się do tej wojny i uważam to nie tylko za słuszne, ale wręcz konieczne, gdyż po raz kolejny pokazuje to słuszność Słowa Bożego. Wykazałeś, że cywilizacja ludzka jest pustą przechwałką. I tak naprawdę jest. Zwróciłeś uwagę na potworne wypaczenia tekstów biblijnych. Z tym wszystkim chrześcijanin może się tylko najzupełniej zgodzić. Wykazując to, przytoczyłeś przestępstwa Wielkiej Brytanii, hipokryzję brytyjskich i kanadyjskich duchownych. To prawda. Czytałem o innych perwersjach biskupa Londynu i innych kapelanów na froncie, które przyprawiły mnie o mdłości. Im odważniej to czynisz, tym lepiej.

Jednak nawet przed wojną miałeś zwyczaj podawania brytyjskich grzechów jako ilustracji zła. Uciskanie Izraela przez Filistynów i inne pogańskie narody staje się coraz bardziej zrozumiałe, poprzez odniesienia np. do brytyjskich rządów w Indiach.

::R5788 : strona 317::

Pan prawdopodobnie nie pochwala tych rządów w ich obecnej formie. Ale czy popiera On amerykańskie rządy na Filipinach lub w rezerwatach Indian w Stanach? A co z uciskiem tubylców w niemieckiej Afryce Południowo-Wschodniej i Afryce Wschodniej? Przecież metody stosowane w niemieckiej Afryce Południowo-Wschodniej, które w końcu doprowadziły Hererów do buntu, były tak potworne, jak wojna eksterminacyjna, która po nich nastąpiła i spowodowała, że nawet tak cierpliwe zgromadzenie służalczych niewolników, jak niemiecki Parlament, nie było w stanie tego przełknąć. Czy te sprawy nie były podobnie przedstawiane, czy też może były zbyt okrutne?

Chociaż Hrabia von Bülow publicznie oświadczył, że wojna jest jedną z podstawowych zasad Bożego planu, to według Biblii tak nie jest. Biblia o tym nie uczy, ale nie chcę o tym mówić, aby nie tracić czasu. Jest to sprawa czysto ludzka i ze względu na to nie traciłbym czasu na jej omawianie. Ale nie ma nic złego w wymienianiu jego różnych cech, jak to robisz, w kontekście Słowa Bożego. I to właśnie, miesiąc po miesiącu, kontynuujesz jak przed wojną. Biedna stara Anglia musi dostarczyć dowodów; szlachetne Niemcy są uporczywie pomijane. Czy nie mógłbyś od czasu do czasu powoływać się na niemieckie zbrodnie i niemieckie wypaczenia Biblii, aby zilustrować pewne kwestie? Czy są jakiekolwiek wątpliwości, że Niemcy nie tylko rozpoczęły tę wojnę, ale nawet ją wywołały? Czy naprawdę stworzyły taką machinę wojenną i gloryfikowały wojnę tylko po to, by urządzać parady w Poczdamie? Rozwodzisz się nad „strasznością i destrukcyjnością” tej wojny, ale nigdy nie wspominasz o demonie, który ją rozpoczął. Dlaczego o tym nie piszesz?

Pozostaje z miłością w Chrystusie,

Twój współsługa, W. M. HAHNNEMANN – Kanada.

ODPOWIEDŹ REDAKTORA

Bardzo oceniamy powyższy list i niezwłocznie wyjaśniamy, że wszelka pozorna niesprawiedliwość była zupełnie niezamierzona. Jesteśmy dalecy od myślenia o Wielkiej Brytanii jako o najgorszym narodzie na świecie. Wręcz przeciwnie, uważamy narody brytyjskie i północnoamerykańskie za przodujące w postępie ludzkości i cywilizacji. Naturalną rzeczą jest, że jako Amerykanin z urodzenia, a Brytyjczyk z pochodzenia, Redaktor powinien wysoko cenić standardy swojej własnej rasy. Ale to nie zaślepia i nie powinno zaślepiać go na niesprawiedliwość i perfidię. Jeśli bardziej starał się poprawiać te aspekty niż zło w innych narodach, wynika to z faktu, że czasopismo Strażnica, publikowane w języku angielskim, ma mniejsze możliwości dotarcia i pomocy ludziom o innych językach.

Dalecy jesteśmy od myślenia, że niemiecki Cesarz i rosyjski Car są rzecznikami i przedstawicielami Pana, a ich wojsko żołnierzami Chrystusa. Wiemy, że oni tak twierdzą. Wskazaliśmy już na fałszywość takich twierdzeń i wykazaliśmy, że to złudzenie pochodzi z czasów średniowiecza. Najpierw duchowieństwo oddzieliło się od ludzi, których nazwało świeckimi. Wywyższywszy się w ten sposób, twierdzili, że zostało ustanowione Królestwo Boże i że Kościół panuje. Najpierw przez papieży, a potem przez wyznania protestanckie wmawiano ziemskim królestwom, że oni są królestwami Bożymi, których obowiązkiem jest obrona Kościoła i przeciwstawianie się herezji. Przez wieki dominacja Kościoła stawała się coraz mniejsza, ale królestwa zachowały swoją władzę i niewątpliwie wielu władców wierzy, że są Boskimi wybrańcami w Jego Królestwie.

Każdy naród biorący udział w tej wojnie wydaje się wierzyć, że jest ulubieńcem Boga, którego ostateczną misją jest panowanie nad światem. Wszystkie te narody są w błędzie. Wszystkie są na skraju upadku. Wszystkie szybko upadną, gdy tylko Mesjasz ujmie w swe ręce wielką moc i rozpocznie królowanie. Jak Biblia oświadcza, zostaną oni rozbici na kawałki jak naczynie garncarza, starci na proch, jak to zostało przedstawione w wizji Daniela i nigdy potem nie będzie dla nich miejsca, będą tak, jakby ich nie było.

Nie jesteśmy pozbawieni współczucia dla wszystkich tych narodów, gdyż widzimy, że wszystkie one są zaślepione przez przeciwnika, podobnie jak ich przywódcy. Nie sympatyzujemy jednak z ich okrucieństwami i uznajemy, że wojna jest w całości diabelska, zawsze i wszędzie i ma brutalny wpływ na wszystkich w nią zaangażowanych.

Cieszymy się, że w tej wojnie osobiste okrucieństwa (poza zalegalizowanym okrucieństwem wojny) nie zostały udowodnione Brytyjczykom i Francuzom, ale zostały udowodnione Rosjanom, którzy oprócz niszczenia wszystkiego, z premedytacją strzelali do cywilów, wydłubywali oczy niemieckim żołnierzom i wkładali w nie guziki itd. Całkiem możliwe, że ci barbarzyńscy Rosjanie byli sprowokowani czymś, co Niemcy im wyrządzili. Na przykład, jest dobrze udokumentowane, że Niemcy zwabili trzydziestotysięczną armię rosyjską na bagna, z których nie mogli się wydostać. Z relacji wynika, że tej nocy prawie trzystu niemieckich żołnierzy popadło w obłęd, słysząc krzyki i przekleństwa biednych Rosjan, którzy grzęźli i umierali w tym bagnie.

Nie mamy też za co przepraszać półbarbarzyńskich Turków i uważamy, że jest całkiem prawdopodobne, że doniesienia o dokonywanych przez nich okrucieństwach są prawdziwe. Na początku wojny Niemcy zostali oskarżeni o okrucieństwa w stosunku do Belgów, o zniszczenie całego miasta i zabicie wielu jego mieszkańców, którzy nie brali udziału w walkach. Ale nadeszła informacja, wskazująca, że istnieje pewne usprawiedliwienie. Otóż mieszkańcy tego

::R5788 : strona 318::

miasta w nocy na różne sposoby próbowali otruć, zadźgać i okaleczyć Niemców, którzy całkowicie opanowali to miejsce. Niemcy, w obronie własnej i chcąc im dać nauczkę, zemścili się.

Współczujemy też Belgom, bo zdali sobie sprawę, że ich małe królestwo cierpi z powodu bezprawnej inwazji ze strony silniejszego sąsiada. Nie rozumieli zasad wojny i czuli się usprawiedliwieni, robiąc wszystko dla ochrony swoich swobód narodowych. Byli w tym nieroztropni i ucierpieli.

Nie bronimy niemieckiej inwazji na Belgię. Nie była ona bardziej słuszna niż wszystkie przypadki grabieży ziemi dokonane wcześniej przez inne narody. Który naród europejski ma całkowicie czyste ręce w Afryce, Indiach, Chinach? Każdy naród, zawłaszczając rządy i wolność innych narodów, gwałcił Złotą Regułę Sprawiedliwości, ale każdy z nich twierdził, że czyniąc to, nie tylko powiększał swój własny dobrobyt, ale tak naprawdę przynosił większe błogosławieństwo podbitej ludności. Przypuszczamy, że Niemcy wystąpiłyby z podobnym twierdzeniem. W rzeczywistości to pycha i samolubstwo stoją za tym całym zagarnianiem ziemi przez wielkie narody, a nie dobroczynny wpływ i życzliwa próba błogosławienia rodzin ziemi. To Królestwo Mesjasza będzie naprawdę bezinteresownie błogosławić wszystkich ludzi dla ich najwyższego dobra.

PRAWDZIWA PRZYCZYNA WOJNY

Obecna wojna, jak wiedzą wszyscy dobrze poinformowani ludzie, wisiała w powietrzu od czterdziestu lat. Odkąd Niemcy skutecznie obroniły się przed Francuzami i odebrały im dwie francuskie prowincje w ramach odszkodowania, Francuzi pragnęli odwetu – zemsty. Mając tylko połowę ludności Niemiec, armia francuska była utrzymywana przez czterdzieści lat w stanie gotowości bojowej, czasami w większej liczbie niż armia niemiecka, która również była utrzymywana w stanie wysokiej gotowości militarnej niezbędnej do jej obrony. W międzyczasie Rosja jako przyjaciel Francji, zorganizowała ogromną armię. Dobrze poinformowani ludzie od lat wiedzieli, że te dwa narody zamierzają zmiażdżyć Niemcy przy pierwszej nadarzającej się okazji.

Niemcy przeczuwali, że ich istnienie zależy od utrzymania silnej armii, zdolnej do walki z wrogami z dwóch stron. W międzyczasie gospodarka, a także efektywność i mądrość kontrolująca wszystko w przemyślany sposób, scementowała naród niemiecki i uczyniła go bogatym i potężnym. Niegdyś gburowaty, niezdarny, głupawy niemiecki młodzieniec nie tylko odsłużył swój czas musztry jako żołnierz, ale jednocześnie zdobył wykształcenie. To wyrwało naród niemiecki z wielowiekowej rutyny i uczyniło go jednym z najświatlejszych narodów świata. Oczy świata otwierają się jedynie na te rzeczy, które pokazuje wojna.

W międzyczasie, gdy niemiecka gospodarność i zarządzanie przyniosły dobrobyt, a niemiecki handel wzrósł, niemieckie statki handlowe i linie parowe na całym świecie stały się praktycznie jedynymi rywalami Brytyjczyków, którzy od wieków byli panami morza. Z rosnącym handlem, Niemcy naturalnie pragnęły mieć odpowiednią flotę. Ich ambicje handlowe i dążenie do posiadania floty doprowadziły do tej wojny. Francja i Rosja obawiały się rozpocząć wojnę i zwlekały z jej rozpoczęciem przez lata. Wielka Brytania obawiała się utraty swojej dumnej pozycji jako pani mórz i uważała za konieczne, aby nie pozwolić Niemcom stać się potężniejszym konkurentem. Dyplomacja brytyjska zachęcała Rosję i Francję, utwierdzając je w przekonaniu, że będą miały brytyjskie wsparcie w tej wojnie.

Niemcy uznali, że mobilizacja armii rosyjskiej w celu obrony Serbii była początkiem czterdziestoletniego spisku narodowego mającego na celu zniszczenie Niemiec. Zdawały sobie sprawę, że jeśli będą czekać, aż na ich zachodniej granicy zgromadzą się wojska francuskie, a na wschodniej – rosyjskie, to znajdą się w niekorzystnej sytuacji. Ich plan samoobrony zakładał, że najpierw pokonają jednego z wrogów, a potem drugiego. To właśnie w tym celu koleje itp. zostały tak zorganizowane. Ufali brytyjskim zapewnieniom, ale mimo to obawiali się tego, co nadeszło – wypowiedzenia wojny przez Wielką Brytanię, pozornie w obronie Belgii, ale tak naprawdę w obawie przed rosnącą wielkością Niemiec – w obawie, że pewnego dnia Wielka Brytania mogłaby utracić swoje chlubne panowanie na morzu.

Chociaż potępiamy niemiecką strategię użycia w wojnie okrętów podwodnych i narażanie na niebezpieczeństwo neutralnie nastawionych i niebiorących udziału w walkach, to nie powinniśmy zapominać, że Niemcy z kolei znajdują się w rozpaczliwym położeniu,

::R5789 : strona 318::

otoczeni przez narody trzykrotnie większe od nich, które dodatkowo dążą do odcięcia Niemiec od dostaw żywności, a tym samym do zagłodzenia Niemców, nawet cywilów. Zresztą, cóż może być chwalebnego w wojnie, nawet gdyby można było ją przeprowadzić jako walkę o nagrodę, z zachowaniem zwyczajowych zasad i reguł obowiązujących na ringu!

PATRZĄC Z PUNTKTU WIDZENIA BIBLII

Tak więc, drogi bracie zrozum, że współczujemy ślepym narodom zaangażowanym w tę straszną wojnę, bo przecież każdy z nich się boi, każdy jest zawistny, każdy zazdrości drugiemu, a żaden z nich nie zna i nie rozumie Ewangelii o Królestwie – o Tysiącletnim Panowaniu Mesjasza, które jest teraz u drzwi. My przecież nie darzymy sympatią okrętów podwodnych, pancerników, dwupłatowców opancerzonych i Zeppelinów, min, dział szybkostrzelnych, wielkich i małych. Nadszedł jednak czas, aby cały świat uznał, że większa część naszej dumnej cywilizacji ani nie jest chrześcijańska, ani nie została zbudowana na fundamentach chrześcijaństwa, a zatem ustąpi miejsca lepszym warunkom Królestwa Mesjasza. Wkrótce ta „przemiana” zmartwychwstania udoskonali wybrany Kościół Chrystusowy i da im kwalifikacje do objęcia urzędu królów, kapłanów i sędziów świata. Wkrótce Imperium Mesjasza rozpocznie swoje panowanie. Wkrótce wszystkie te pogańskie królestwa przeminą na zawsze. I to właśnie mamy na myśli – przemijanie ziemskich imperiów – kiedy modlimy się: „Przyjdź Królestwo Twoje!”

W wojnie nie ma nic miłego, miłującego ani Bożego. Jest ona okrutna, diabelska. Ludzie, którzy teraz znajdują się na froncie, są zatwardziali, brutalni i przygotowywani do rewolucji i anarchii, które, jak wskazuje Biblia, nastąpią po wojnie. Kto myśli o wojnie jak o zabawie w rękawiczkach i oczekuje od walczących stron wielkiej uprzejmości, jest nierozsądny i stale się rozczarowuje. Co więcej, należy pamiętać, że wszyscy oficerowie i ważni ludzie, przynajmniej publicznie będą wypowiadać się przeciwko wszelkim formom barbarzyństwa, ale w szeregach każdej armii można znaleźć takich, którzy nieustannie muszą być powstrzymywani, aby nie przynieść hańby swoim towarzyszom. Nawet taka dyscyplina nie zawsze może być egzekwowana, gdy potrzebni są śmiałkowie i gdy całe pułki muszą być upajane odurzającymi trunkami, aby stały się na tyle lekkomyślne, by podjąć się szarży w obliczu niemal pewnej śmierci.

====================

::R5789 : strona 318::

INTERESUJĄCE LISTY

„BŁOGOSŁAWIENI WSZYSCY, KTÓRZY W NIM UFAJĄ”

NASZ UMIŁOWANY PASTORZE RUSSELL:

Właśnie dotarła Strażnica z 1 września i nie wiem, jak wyrazić zachętę, którą czuję po przeczytaniu pierwszego artykułu na temat „Obowiązku chrześcijanina i Wojny”. Jak zapewne wiesz, tutaj w Anglii przeprowadzono pewnego rodzaju spis ludności i wielu drogich przyjaciół było bardzo zaniepokojonych tym, co powinni zrobić, gdyby nadeszła rekrutacja.

W nawiązaniu do tych w wieku poborowym, mój drogi mąż (który, podobnie jak ja, od dziewięciu lat cieszy się wspaniałą wiedzą o Prawdzie Słowa Bożego) jest w wieku poborowym i zapewniłam go, że byłabym z niego dumna (gdyby był zmuszony pójść), wiedząc, że został zastrzelony jako zdrajca (według opinii tego świata), a nie czując, że odebrał ludzkie życie, ponieważ wiedziałabym, że był wierny „swojemu Królowi” – Królowi Chwały. Świadomość, że zakończył swój bieg i wszedł do radości swego Pana, byłaby kolejnym ogniwem, które przybliżyłoby mnie do Pana, choć tylko On wiedziałby, jak bardzo bym odczuła stratę jego towarzystwa.

Tak mocno czuję, drogi Bracie, że nie chcę w żaden sposób brać udziału w tej wojnie, że gdy nasz syn, chłopak 16-letni, stale naciskał na nas, żeby pozwolić mu pływać na statku pasażerskim, chętnie się zgodziłam, mimo że niedawno byłam bardzo przeciwna temu pomysłowi ze względu na wielkie ryzyko, jakie niosą takie podróże. Czułam, że wolałabym wiedzieć, że zatonął na skutek torpedy itp., niż wiedzieć, że zabrał ludzkie życie. Mimo że jest tak młody, ciągle był nękany, żeby dołączył do armii i mówiono mu, że może podać swój wiek jako 19 lat. Kiedy przyszła wiadomość, że będzie rejestracja i że może zostać wcielony do produkcji amunicji, odwróciłam uwagę od obecnych rzeczy i pomyślałam o wspaniałym przyszłym świecie, gdy wszyscy usłyszą Jego głos i wyjdą z Szeolu.

Kiedy powiem Ci, drogi Bracie, że on jest naszym jedynym synem i bardzo, bardzo drogim dla nas obojga (naszego drugiego, drogiego małego chłopca w wieku pięć i pół roku, Ojciec łaskawie ukrywa – „[…] dokąd nie przeminie rozgniewanie.” – od czterech lat), możesz zrozumieć, że potrzebowaliśmy Pańskiej siły, aby pozwolić mu odejść; ale jeśli nigdy więcej się nie spotkamy, jesteśmy pewni, że „[…] wszystkie rzeczy dopomagają ku dobremu […]”.

Tak się cieszę, że wyjaśniłeś, co tak naprawdę znaczy pójść do okopów i strzelać, ponieważ cały czas czułam, że gdybym była bratem, nie mogłabym się zgodzić na przyjęcie munduru, złożenie przysięgi itd.,

::R5789 : strona 319::

a następnie, jeśli odmówiono by mi miejsca w bazie lub szpitalu i zmuszono do pójścia do okopów, to powinnam odmówić strzelania. Według mnie nie byłoby to oddawaniem Cezarowi tego, co jest jego. Czuję, że uczciwiej byłoby powiedzieć: „Nie, ja odmawiam odbierania życia ludzkiego”; a wtedy, gdyby powiedzieli, że powinnam zostać rozstrzelana – no cóż, uznałabym, że taka jest wola Boża.

Obecne wydarzenia w Anglii mają na celu zaniepokoić wielu ludzi, ponieważ nigdy nie wiadomo, kiedy wieczorem idzie się spać, czy bomba nie uderzy w dom. Ale my, którzy pokładamy naszą ufność w Panu, możemy spać spokojnie, wiedząc, że On czuwa. Pewna droga siostra, która wynajmuje pokój i mieszka sama, miała straszne doświadczenie, gdy bomba uderzyła w dom, w którym przebywała i cały pokój, z wyjątkiem miejsca, gdzie stało jej łóżko, został całkowicie zniszczony, a ona sama wyszła z tego bez szwanku. Następnego dnia (w niedzielę) dała wspaniałe świadectwo przyjaciołom i powiedziała im, że ten sam Bóg, który troszczył się o nią, zatroszczy się również o nich i jeśli jest to Jego wolą, aby zakończyli swój bieg w ten sposób, to nie ma to znaczenia. Oni tylko idą do Domu, aby zobaczyć swojego drogiego Ojca i starszego Brata. Biedactwo! Na jej twarzy widać było napięcie po przeżytej udręce, ale nie miała żadnych gorzkich uczuć wobec Niemców, powiedziała tylko, że zostawiła ich na Sąd w Tysiącleciu.

Teraz, drogi Bracie, obawiam się, że napisałam zbyt długi list, ale chciałam, abyś wiedział, jak Pan błogosławi twoją pracę miłości w służbie dla Jego ludu. Niech On udzieli Ci łaski i siły, abyś mógł kontynuować, aż do momentu, gdy ujrzysz Go twarzą w twarz. W naszej wspólnej miłości,

Twoja siostra z Jego łaski,

NELLIE BUCKNER – Anglia.

—————

„STRZEŻCIE SIĘ WILKÓW”

DROGI BRACIE RUSSELL:

Od pewnego czasu nosiłem się z zamiarem napisania do Ciebie w sprawie, która moim zdaniem zasługuje na Twoją uwagę, ale inne sprawy związane z pracą opóźniły tę kwestię.

Tuż przed przekroczeniem granicy stanu Illinois, kierując się na zachód, dowiedziałem się, że pewien człowiek, który przedstawia się, że jest bratem w Prawdzie, odwiedzając niektóre zgromadzenia w tym kraju, mówił, że jest wysłannikiem Kwatery Głównej w Brooklynie i że został „wysłany z siedemdziesięcioma”. Nie pamiętam jego nazwiska, ale niewątpliwie było ono fałszywe. Chciał on pomocy, aby dostać się dalej na zachód, gdzie miał przyjaciół i gdzie mógł znaleźć pracę itp. Udzielono mu „pożyczki”, ale to było ostatni raz, kiedy widziano lub słyszano o tym mężczyźnie.

W zachodnim Kansas dowiedziałem się o niemal identycznym przypadku, z tą różnicą, że podano nieco więcej szczegółów, które pozwoliły mi od razu wykryć oszustwo. W każdym przypadku to samotni zostali „okradzeni”. W incydencie w Kansas człowiek ten oświadczył, że przeznaczył wszystkie pieniądze, jakie miał, na służbę, ale w Brooklynie wszystko zamykano, więc został „wysłany” bez pieniędzy. Historia, którą opowiedział, nie zgadzała się z faktami, które znałem z Kwatery Głównej, więc szybko zorientowałem się, że jest to próba zdobycia zaufania, która była systematycznie prowadzona. Wśród innych nieprawdziwych stwierdzeń było takie, że pracował w „introligatorni” w Brooklynie, ale Towarzystwo nie wydawało już Wykładów, więc „introligatornia” została zamknięta, a on, razem z innymi, miał zostać wyrzucony na bruk itd. Podobnie jak w przypadku Illinois, on również chciał dostać się dalej na zachód, gdzie miał przyjaciół i gdzie spodziewał się znaleźć pracę. „Dotknął ich uczuć” i uciekł.

Żaden z przyjaciół, którzy pomagali tym osobom, nie był tak naprawdę w stanie tego uczynić, lecz z dobroci serca zapierali samych siebie, aby pomóc, jak przypuszczali, bratu w Prawdzie. Poza tym to, co posiadają, jest poświęcone Panu. Więc to były naprawdę Pańskie pieniądze, które ci oszuści

::R5790 : strona 319::

otrzymali. Doszło do mnie, że możesz uznać to za wystarczająco istotne, aby dać ostrzeżenie za pośrednictwem czasopisma Strażnica.

Ponownie chciałbym zgłosić, że ogólne warunki na polu są bardzo zachęcające. Podczas gdy przyjaciele są wypoczęci, nie są jednak ospali, ale raczej „[…] oczekują Pana […]”, w „[…] zupełności wiary […]”, że Ten, który rozpoczął dobrą pracę, jest nadal u steru i dokończy ją „[…] czasu swego”. Zauważam, że przyjaciele rosną w łasce, zapałach i miłości, a także w radosnym oczekiwaniu na bliską – bardzo bliską – chwalebną przemianę. Warunki zborowe, tak jak je widzę, są dla mnie inspiracją, pobudzając mnie do odnowionego zapału i bardziej zdeterminowanych wysiłków, aby moja ofiara została zużyta, dopóki jest Dzień.

Nie mogę zakończyć bez ponownego zapewnienia Cię o mojej stale rosnącej miłości i trwałym zaufaniu do Ciebie, jako specjalnie wybranego sługi Pana, który przynosi pokarm we właściwym czasie dla tych, którzy spożyli dostateczną ilość „gorzkich ziół”, aby ich apetyt został tak wyostrzony, aby mogli rozkoszować się tym „stołem zastawionym przez Pana”.

Przez Jego łaskę, Twój brat i współsługa, z najserdeczniejszą miłością w Panu,

W. M. WISDOM.

—————

O DZIELENIU ZBORÓW

DROGI BRACIE RUSSELL:

W Strażnicy z 1 czerwca 1915 roku, na stronie 2, piszesz o dzieleniu Zborów Bereańskich, kiedy należy do nich więcej niż dwadzieścia osób i mówisz, że ta sama zasada, jak wierzysz, byłaby korzystna dla zebrań Modlitw. Kilku członków naszego Zboru chce, aby także środowe zgromadzenie zostało podzielone, ale nie powiedzieli nic czy inne zbory również się podzieliły. Jestem pewien, że wszyscy chcemy czynić wolę naszego drogiego Pana. Czy twoją myślą było, że zbory powinny być dzielone niezależnie od woli większości?

ODPOWIEDŹ REDAKTORA

Wszystko, co znajduje się w Strażnicy i w Wykładach Pisma Świętego itp., powinno być zrozumiane jako rada – nie jako nakaz. Uważamy, że tylko Pan i Dwunastu Apostołów (Św. Paweł, który zajmuje miejsce Judasza) mają prawo nakazywać ludowi Bożemu. Inni, włączając w to Redaktora, mają jedynie prawo doradzać. A takim radom zawsze powinien towarzyszyć albo cytat z Pisma Świętego, albo wyjaśnienie.

Kiedy radziliśmy zborom Badaczy Pisma Świętego na całym świecie, aby zbory były dzielone, gdy jest więcej niż dwadzieścia osób na zebraniu, to kierowaliśmy się tą zasadą – udzielaliśmy jedynie rady. Ponieważ żaden tekst biblijny tego nie potwierdza, to podaliśmy powody naszej rady. Duże zbory nie mogą tak skutecznie brać udziału w badaniach i dlatego nie można się spodziewać, że będą z nich czerpać równie duże błogosławieństwa. Uważamy, że na każdym środowym wieczornym zebraniu Świadectw szczególne błogosławieństwo spływa na wszystkich, którzy w nim uczestniczą. Podobnie też udział w badaniach Bereańskich wzmaga zainteresowanie i pogłębia odczucia, a przez to powiększa błogosławieństwa, jakie można z nich czerpać.

Jednak w każdym przypadku to zbór sam decyduje większością głosów, czy w ich przypadku powinien być podzielony, czy też nie. Mogą istnieć powody, dlaczego ogólna reguła może nie mieć zastosowania w niektórych szczególnych przypadkach, ze względu na inne okoliczności. Zawsze należy zrozumieć, że zgodnie z Boskim porządkiem, jak to nam zostało przedstawione w Biblii, to sam zbór decyduje o każdej kwestii. I tylko poświęceni stanowią właściwy zbór, chociaż przyjemność niepoświęconych, którzy mogą uczestniczyć, może być wzięta pod uwagę przez poświęconych podczas głosowania.

Chociaż każdy zbór może być uważany za Eklezję, czyli Kościół, sam w sobie i całkowicie niezależny od każdego innego zboru, to jednak jedność i społeczność są bardzo pożądane i różne zbory w jednym mieście mogą być bardzo stosownie zjednoczone w jedną Eklezję, czyli Kościół, czerpiąc w ten sposób korzyści z okazjonalnych wspólnych zebrań, wspólnej społeczności i udziału we wspólnym przeprowadzeniu wyboru sług – Starszych i Diakonów. W ten sposób jednocząc się, każdy zbór, jak i każda osoba, poświęca niezależność na rzecz korzyści płynących ze współpracy.

====================

::R5790 : strona 319::

Z UPŁYWEM CZASU KRÓLESTWO NADCHODZI

Ludzie znoszą różne niedole,
Odkąd przeklęty grzech pojął ich w niewolę,
Śmierć za człowiekiem chodzi
Obraz ten ponurym się wydaje.
Pośpieszcie się, niech nikt nie ustaje!
Bo z upływem czasu Królestwo nadchodzi.

Święci cierpią i „w sobie wzdychają”
Wstydząc się wad które jeszcze mają.
Wiarę i cierpliwość sprawdzą utrapienia
Ognistych prób „długiego znoszenia”.
Ale, przestań już wzdychać, nie płacz już,
Bo Królestwo Pana jest, tuż tuż.

Ludziom na ziemi a w Niebie świętym,
Boski Plan ostoi się, jest niepojętym.
Radujcie się tym, Bogu chwałę oddając!
Będziecie bezpieczni Jego ręki się trzymając.
Ach, nie miejcie żadnych lęków, ani wątpliwości,
Mija czas, zbliża się Królestwo miłości.

G. KUEHN

====================

::R5790 : strona 320::

Klasy Międzynarodowego Stowarzyszenia Studentów Biblii
STUDIA I WYKŁADY PRZEZ CZŁONKÓW PEOPLES PULPIT ASSOCIATION (STOWARZYSZENIE LUDOWEJ KAZALNICY)

====================

Jeżeli zauważyłeś błąd w pisowni, powiadom nas poprzez zaznaczenie tego fragmentu tekstu i przyciśnięcie Ctrl+Enter.