R5933-229 Częściowo świadome grzechy przed poświęceniem

Zmień język 

::R5933 : strona 229::

CZĘŚCIOWO Świadome GRZECHY PRZED POŚWIĘCENIEM

GRZECH można rozważyć z dwóch różnych punktów widzenia. Biblia uczy, że wszyscy są grzesznikami, ponieważ w Edenie cała ludzkość została osądzona i cała potępiona. Grzesznicy mogą, mniej lub bardziej, niszczyć swoje sumienie, robiąc rzeczy, o których wiedzą, że są złe i przez to mogą degradować swój umysł, morale i ciało. Jednak mogą walczyć z grzechem i swoimi słabościami, próbując naprawiać swój charakter i swoje życie. To, w jakim stopniu grzesznicy postępują w taki lub inny sposób, wpływa na to, w jakim stopniu postępują naprzód lub się degradują.

Jeśli chodzi o świat, to teraz Bóg nie bierze pod uwagę którejkolwiek z tych dróg. On zapewnił, że wszyscy, którzy powrócą do harmonii z Nim, znajdą się w korzystnych warunkach Wieku Tysiąclecia. One przywrócą ich całkowicie do Boskiego obrazu i łaski. To będzie ich czas próby. To, co ludzkość czyni obecnie, nie decyduje o jej ostatecznym przeznaczeniu, chociaż jej obecne postępowanie wpływa, na ludzkie charaktery czyniąc ich bardziej lub mniej skłonnymi do przyjęcia sposobności następnego Wieku. Obecne życie niektórych wydaje się tak ich zatwardzać, że w przyszłym Wieku będzie potrzebnych wiele kar, zanim oni będą mogli być przyprowadzeni do postawy posłuszeństwa i podatności na nauczanie, o ile rzeczywiście kiedykolwiek będą w stanie okazać posłuszeństwo i dojść do harmonii serca z zarządzeniami Królestwa. To, jak ludzie obecnie postępują, może ich degradować lub podnosić, ale nie prowadzi ich to ani do życia wiecznego, ani do wiecznej śmierci, ponieważ cały świat jest pod wyrokiem pierwszej śmierci, pod karą Adamową.

Bóg wyraźnie oświadczył, że nastąpi przyszłe życie i przyszła nadzieja i dlaczego tak jest i w jaki sposób będzie dokonane

::R5933 : strona 230::

uwolnienie spod tego wyroku. Ponadto, w obecnym Wieku On przekazał szczególne Poselstwo, na które niektórzy z nas chętnie odpowiedzieli. W związku z tym, że Bóg tak łaskawie zamierzył zaoferować wieczne życie każdemu człowiekowi, a teraz przyjmuje tych, którzy pragną zostać z Nim w harmonii, to zdecydowaliśmy, że odwrócimy się od grzechu, będziemy żyć w opozycji do niego i będziemy sługami Bożymi i sługami sprawiedliwości. Wszyscy, którzy tak postępują, są kierowani przez Pana za pośrednictwem Jego Słowa i Jego opatrzności w stronę takich warunków i okoliczności, które pozwolą zostać członkami społeczności Chrystusowej, społeczności Kościoła. Boska opieka jest tak rozległa, że robi odpowiednie przygotowania, aby zaspokoić wszystkie ich potrzeby.

Dlatego tylko teraz istnieje coś takiego jak grzech na śmierć – świadomy grzech, który zadecyduje o ich wiecznym przeznaczeniu. Apostoł Paweł, jako Pański rzecznik, mówi, że jeśli my, Kościół Chrystusowy, świadomie grzeszymy po otrzymaniu Ducha Bożego – po zrozumieniu Prawdy, która jest w Jezusie i po skosztowaniu daru Niebieskiego – to nie pozostaje już żadna ofiara za grzechy – tylko zagłada (Żyd. 6:4-6; Żyd. 10:26-31). Jeśli świadomie grzeszymy, po porzuceniu grzechu, wtedy nasze postępowanie wskazuje na wypaczenie naszego umysłu, na zmianę serca, powrót do nurzania się w błocie. Nikt poza Kościołem nie może tego uczynić, bo tylko Kościół przeszedł ze śmierci do żywota. Zawarliśmy z Panem prawdziwą umowę i On jej nie zignoruje. On będzie nas z niej rozliczał i musimy spełnić nasze przymierze albo spotkamy się z karą – wieczną śmiercią.

PRZYPADEK SAULA Z TARSU

Jednak żaden grzech popełniony przed poświęceniem, nie jest świadomym grzechem, który prowadzi do Drugiej Śmierci. Takie świadome grzechy mogą być popełniane jedynie po poświęceniu. Przypomnijmy doświadczenie Saula z Tarsu. Wydawałoby się, że nie popełnił on świadomego grzechu, gdy prześladował Kościół Chrystusowy. Sam potem stwierdził, że naprawdę myślał, iż służył Bogu. Możemy z łatwością zauważyć, jak taki silny charakter Saula z Tarsu mógł uważać, że służy Bogu, gdy kamienował Św. Szczepana i w innych podobnych przypadkach. On uważał, że naśladowcy Jezusa z Nazaretu gwałcą Prawo Żydowskie i próbują obalić Judaizm. Był przekonany, że jest odpowiedzialny za te Boskie instytucje. Nie widział żadnych oznak, że czyni coś wbrew woli Bożej. Kiedy poraziło go nadnaturalne światło i usłyszał Pana mówiącego: „Saulu, Saulu, dlaczego mnie prześladujesz?”, był zaskoczony i zapytał: „Kim jesteś, Panie?”. Bardzo się zdziwił, że jest prześladowcą Pana, gdyż myślał, że służy Bogu. Jednak tak szybko, jak zrozumiał swój błąd i zdał sobie sprawę, że prześladował lud Pański, natychmiast zmienił swoje postępowanie i doszedł do zupełnej harmonii z Boską wolą. Jego szczere serce dowiodło, że świadomie źle nie postępował.

Nie uważamy, że Saul świadomie grzeszył, kamienując Św. Szczepana, bo gdyby tak było, to Pan nie ukazałby się Saulowi i nie posłałby do niego instrukcji przez swojego sługę Ananiasza. Jednak mimo to Saul za złe postępowanie otrzymał pewną chłostę i karę. Towarzysząca mu do końca życia połowiczna ślepota była w pewnym sensie odpłatą i karą, ale jednocześnie to utrzymywało go w pokorze wobec późniejszych objawień – 2 Kor. 12:7-9.

Zrozumieliśmy, że Pismo Święte uczy, że śmierć Chrystusa nie przykrywa świadomych grzechów, ale jedynie te grzechy, które są przez nas popełniane nieświadomie. Myślimy, że do tych, którzy miłują i wybierają grzech, nie dotrze Poselstwo Ewangelii w tym Wieku. Ci, którzy nie są zadowoleni z samych siebie i znajdują się w kłopotach, bo ich ciało jest słabe, najprawdopodobniej będą należeć do grona tych, do których dotrze Ewangelia. Ktokolwiek miał uprzejme serce przed przyjściem do Pana i grzeszył w pewnym stopniu świadomie, (czy to przed, czy po poświęceniu) to prawdopodobnie później spotka go chłosta, a więc cierpienie.

ŻNIEMY TO, CO SIEJEMY

Myślimy, że gdy ktoś staje się Nowym Stworzeniem w Chrystusie, to wszystkie sprawy starego stworzenia są uregulowane zgodnie z Boskim Prawem. Z Boskiego punktu widzenia, każdy, kto przychodzi do Chrystusa, staje się martwym, jako człowiek. Jednak jeśli w swoim dotychczasowym życiu naruszał prawa swojej istoty przez niewłaściwy tryb życia, przez popełnianie grzechów, które miały wpływ na jego zdrowie, to nasiona tych grzechów będą nadal w jego ciele. W związku z tym może on przez całe swoje życie ponosić cierpienia, jako wynik wcześniejszego złego postępowania. Albo, jeśli na przykład popełnił przestępstwo w przypływie gniewu lub pod wpływem alkoholu, zanim stał się chrześcijaninem, może cierpieć z tego powodu do końca życia. Jednak to nie oznacza, że te grzechy nie zostały przykryte zasługą Chrystusa. To byłaby jedynie naturalna kara za złe postępowanie, za pogwałcenie Boskiego prawa i być może, prawa ludzkiego. Grzechy takiej osoby będą wynikiem słabości Adamowych i nie będą to grzechy całkowicie świadome. Kiedy taka osoba oddaje swe serce Panu, to one nie będą więcej jej wypominane.

Zatem uważamy, że grzechy chrześcijanina przed poświęceniem, nie są wliczane do grzechów po poświęceniu. Chociaż dopóki pozostajemy w ciele, to słabości i ułomności wynikające z przeszłych grzechów oraz ich skutki mogą z nami pozostać, dopóki pozostajemy w ciele, abyśmy się z nimi zmagali. „Albowiem co człowiek sieje, to i żąć będzie” – to powszechne prawo Boże działa w naszym życiu, mimo że przez Okup – ofiarę Chrystusa, ktoś mógł być przyjęty do rodziny Bożej i grzech może mu zostać przebaczony. Gdyby nie było odkupienia przez Jezusa, wszystkie te grzechy oznaczałyby wieczną śmierć. Nikt nie może pobłażać grzechowi i jednocześnie uniknąć jego piętna na umyśle i ciele, a przecież Nowe Stworzenie ma o wiele więcej do zrobienia, walcząc z grzechem. Towarzyszy mu jednak Pańskie współczucie i stały dostęp do zasługi Zbawiciela, która przykrywa

::R5934 : strona 230::

grzechy i słabości, z którymi walczy. Tron Łaski jest codziennie dla niego dostępny, aby prosić o oczyszczenie, przez drogocenną krew, do którego może przyjść zawsze, gdy tego potrzebuje.

Fakt, że grzechy, którym się pobłaża, pozostawiają w umyśle i ciele skutki, których usunięcie może wymagać wielu lat, powinien skłonić nawet tych, którzy nie są poświęceni Panu, do prowadzenia czystego życia i starania się, by być w harmonii z prawami ich natury w stopniu, w jakim jest to możliwe. Gdyby cały świat mógł to zrozumieć, jakie to ma znaczenie i podjąłby odpowiednie działania, to w następnym Wieku odniósłby wielkie korzyści, gdy będzie na próbie do życia lub wiecznej śmierci.

===================

— 1 sierpnia 1916 r. —

Jeżeli zauważyłeś błąd w pisowni, powiadom nas poprzez zaznaczenie tego fragmentu tekstu i przyciśnięcie Ctrl+Enter.