20 lipca

Ja jestem prawdziwym krzewem winnym, a Ojciec mój jest winiarzem. Każdą latorośl … która przynosi owoc, oczyszcza, aby obfitszy owoc przynosiła – Jana 15:1,2

Tak jak nawet najlepsze gałęzie krzewu winnego, dające dowody przynoszenia owoców, wymagają przycinania, tak nawet najbardziej szczerzy i gorliwi z ludu Bożego wymagają dyscypliny i opatrznościowej troski Pana. W przeciwnym razie mogliby wkrótce zacząć rosnąć tylko jako gałęzie, zamiast obficie owocować. Prawdziwe dziecko Boże, którego wola została całkowicie zanurzona w woli Pana, nie obraża się i nie zniechęca z powodu tego przycinania. Poznało bowiem nieco własną niewiedzę i ma zaufanie do mądrości wielkiego Winiarza. Gdy więc Boska opatrzność ogranicza jego wysiłki w pewnych kierunkach, ono radośnie przyjmuje pokrzyżowanie swoich własnych planów w przekonaniu, że wola i droga Pana są najlepsze i mają na celu błogosławienie. (R2464)

Jeżeli zauważyłeś błąd w pisowni, powiadom nas poprzez zaznaczenie tego fragmentu tekstu i przyciśnięcie Ctrl+Enter.