R0705-8 Jak ty czytasz?

Zmień język 

::R0705 : strona 8::

JAK TY CZYTASZ?

Nauka o pokucie i pojednaniu z Panem Bogiem przez śmierć Pana Jezusa Chrystusa sugeruje, że ta jego śmierć dostarczyła aktu pojednawczego. Trzeba przyjąć, że jeśli naturalna śmierć Pana Jezusa na krzyżu zapłaciła karę, to tylko naturalne życie było właśnie tym, co człowiek stracił przez nieposłuszeństwo. Jeśli te obydwa stwierdzenia są prawdą, to zgodnie z Biblią, na podstawie śmierci Pana Jezusa Chrystusa wszyscy ludzie są upoważnieni do zmartwychwstania w odpowiednim czasie. W świetle tych faktów, teraz powinniśmy poprosić wyznawców teorii zastępstwa o wytłumaczenie wersetów z 1 Listu do Koryntian, Rozdział 15:17-18, gdzie apostoł mówi: „A jeśli Chrystus nie został wzbudzony, daremna jest wiara wasza; jesteście jeszcze w swoich grzechach. Zatem i ci, którzy zasnęli w Chrystusie, poginęli.” Jeśliby teoria zastępstwa była prawdą, powyższe dwa wersety nie miałyby racji bytu. Zgodnie ze stwierdzeniem, że skoro śmierć Pana Jezusa zapłaciła karę za człowieka, to niezależnie, czy Pan Jezus Chrystus został, lub nie został wzbudzony, według sprawiedliwości człowiek nie musi nadal pozostawać w swoich grzechach. Co więcej, jeśli śmierć Pana Jezusa Chrystusa upoważniła człowieka do zmartwychwstania, jak to głoszą wyznawcy teorii zastępstwa, zatem nikt z tych, którzy są w Chrystusie lub nie są i nie byli, nie mógłby zginąć z powodu wcześniejszego zaśnięcia. – Gwiazda Poranna.

NASZA ODPOWIEDŹ

„A jeśli Chrystus nie został wzbudzony, daremna jest wiara wasza; jesteście jeszcze w swoich grzechach. Zatem ci, którzy zasnęli w Chrystusie, poginęli”. Siła ciężkości powyższego stwierdzenia zawarta jest we fakcie, że jeśliby Chrystus nie był wzbudzony, on byłby martwy, nie posiadając mocy do błogosławienia ludzi na ziemi, jak to on zamierzył. Śmierć Chrystusa, która odkupiła rodzaj ludzki, nadal wspaniale wyrażałaby jego miłość, choćby on nigdy nie powstał z martwych, aby rozdzielać błogosławieństwa, do czego został upoważniony przez złożenie ze siebie okupowej ofiary; albowiem „Większej miłości nikt niema nad tę, jak gdy kto życie swoje kładzie za przyjaciół swoich.” Niepowetowaną stratą byłoby to, jeśliby on nas kupił, nie mając na widoku zmartwychwstania, które miało upoważnić go do błogosławienia tych, których kupił.

Ale znowu, zgodnie z rodzajem ofiar składanych za grzech, jeśli Najwyższy Kapłan wykonał swoją ofiarę w sposób zadawalający i słodka jej woń napełniła Miejsce Najświętsze, wtedy on powinien powstać żywy za zasłoną i mógł wyjść na zewnątrz, aby błogosławić tych, za grzechy których złożył ofiarę. Jeśliby on nie żył, to świadczyłoby, że złożona przez niego ofiara za grzechy, nie będąc należycie wykonana, nie została przyjęta przez Boga Jahwe i żadne błogosławienie lub odpuszczenie grzechów nie mogłoby wyniknąć z takiego ofiarowania.

W ten sposób patrząc, argumentacja apostoła Pawła jest następująca: Chrześcijańscy przyjaciele, zajmujecie nierozsądne i absurdalne stanowisko, mówiąc (werset 12), że powstanie z martwych jest nie możliwością. Jeśli to jest niemożliwe, wtedy Jezus Chrystus nie zmartwychwstał; a jeśli tak, to dlaczego mówicie o odpuszczeniu waszych grzechów i dzięki niemu macie nadzieję na przyszłość. Martwy Jezus Chrystus – nie wzbudzony ze śmierci – nigdy nie może wam błogosławić; przy tym, jeśli przyjmujecie radosne poselstwo odkupienia i błogosławienia przez Jezusa Chrystusa, bądźcie konsekwentni i uznajcie także zmartwychwstanie Jezusa Chrystusa a przez niego zmartwychwstanie wszystkich ludzi.

Dzieło dokonane przez Pana Jezusa Chrystusa dla rodzaju ludzkiego jest o wiele większe i bardziej doniosłe, niż niektórzy zdają się pojmować. On wykupił nas swą własną kosztowną krwią – jako człowiek On oddał siebie w zastępstwie za rodzaj ludzki, zakosztowawszy śmierci za każdego człowieka. Jednak to odkupienie rodzaju ludzkiego było tylko środkiem prowadzącym do celu – On odkupił rodzaj ludzki, aby (w słusznym czasie) mógł mieć legalne prawo do przywrócenia wszystkich ludzi do pierwotnej doskonałości. Stąd więc, zarówno śmierć Pana Jezusa Chrystusa była konieczna, aby nas wykupić, jak i jego zmartwychwstanie było niezbędne do wykonania błogosławionego planu przywrócenia nas do dawnej harmonii z Bogiem Jahwe.

Inne twierdzenia tego samego Apostoła dowodzą, że Pan Jezus w pełni uznawał konieczność śmierci dla odkupienia ludzkości jak i konieczność zmartwychwstania, aby móc udzielać błogosławieństwa odkupionej rasie ludzkiej. Apostoł wypowiada się o Panu Jezusie: „Który został wydany (na śmierć) za grzechy nasze i wzbudzony z martwych dla usprawiedliwienia naszego” – to znaczy, aby mógł nas usprawiedliwić (Rzym. 4:25). „Jeśli bowiem, będąc nieprzyjaciółmi, zostaliśmy pojednani z Bogiem przez śmierć Syna jego, tym bardziej (łatwo wierząc, według obietnicy) będąc pojednani, dostąpimy zbawienia (zupełnego odnowienia z niedoskonałości i kar za grzech) przez życie jego” (Rzym. 5:10).

Jak niemożliwym było dla Apostoła, tak również jest i dla nas, aby natychmiast określić każdy aspekt planu; stąd też, w wyżej cytowanych rozważaniach wydawcy naszej gazety, on nic nie wspomina odnośnie ceny śmierci Jezusa Chrystusa. Jakże bardzo zaślepionym musiał być czytelnik, skoro nie zauważył, że apostoł Paweł oraz każdy inny Apostoł i prorok usilnie zwracali uwagę na śmierć Pana Jezusa Chrystusa jako na okup za wszystkich, będący tą podstawową nadzieją błogosławieństw mających spłynąć przez Niego.

Przypomnijmy tutaj naszym czytelnikom, że ci, którzy zaprzeczają, iż Pan Jezus „oddał siebie na okup za wszystkich”, powinni też podać jakąś przyczynę jego śmierci – i to przyczynę odpowiednio równoważącą doniosłość tego wielkiego wydarzenia. Twierdzenie, że Pan Jezus umarł tak, jak my umieramy z powodu grzechu i niedoskonałości, jest zaprzeczeniem biblijnego świadectwa, że On był święty i niewinny, odłączony od grzeszników i nie było w Nim żadnej przyczyny śmierci. Twierdzenie, że On umarł, aby tylko dać nam przykład (aby nam pokazał, jak się umiera), jest podaniem nie wystarczającej przyczyny, gdyż w Piśmie Świętym występują liczne szlachetne przykłady ludzi, którzy też oddali swoje życie dla prawdy (Żyd. 11:37,38).

Jedynym i w pełni zadawalającym powodem śmierci Pana Jezusa, stale i wciąż powtarzanym w Piśmie Świętym jest fakt, że zostaliśmy potępieni na śmierć a On przyjął naszą ludzką naturę, aby mógł „skosztować śmierci za każdego”. „On umarł za nasze grzechy”, „odkupił” nas, „kupił nas”, oddając siebie „na okup (równoważną cenę) za wszystkich.”

====================

— Grudzień 1884 r. —