R4747-24 Okup i Kościół

Zmień język 

::R4747 : strona 24::

Okup i Kościół

„Człowiek Chrystus Jezus, który dał Samego Siebie na okup za wszystkich” — 1 Tym. 2:6

Słowo okup używane jest w Piśmie świętem w dwóch odmiennych znaczeniach. Jedno z tych wyrażone jest w powyższym tekście. To drugie znaczenie wyrażone jest w następujący sposób: „Z ręki grobu wybawię ich, od śmierci wykupię ich. O śmierci! będę śmiercią twoją; o grobie! będę skażeniem twojem; żałość skryta będzie od oczów moich” (Oz. 13:14). W tym tekście słowo wykupienie oznacza wyzwolenie, czyli wybawienie z grobu. Natomiast słowo okup w pierwszym tekście rozumiemy, że oznacza cenę okupu, czyli okup dostarczony przez jednego człowieka Jezusa Chrystusa. Nasz Pan składał tenże okup przez trzy i pół roku, pomiędzy Swoim poświęceniem się przy Jordanie a śmiercią na Kalwarii, lecz On nie zastosował tegoż okupu w tym czasie (lecz nieco później, gdy „okazał się przed oblicznością Bożą za nami”, czyli za klasą Kościoła) ani jeszcze dotąd nie zastosował go za świat. Jednakowoż w słusznym czasie Jezus zastosuje ten okup za cały świat. W obecnym czasie On przypisuje Swoje zasługi tylko niektórym i to w tym celu, aby oni mogli uczestniczyć w Jego cierpieniach — „Który się teraz raduję w doległościach moich dla was i dopełniam ostatków ucisków Chrystusowych na ciele mojem za ciało jego, które jest Kościół” (Kol. 1:24) — aby w przyszłości mogli także uczestniczyć w Jego wielkiej chwale, w Jego wielkim stanowisku Pośrednika pomiędzy Bogiem a ludzkością.

W taki to sposób Kościół obecnie uczestniczy z Panem w cierpieniach, aby mógł być częścią ofiary za grzech. To jednak nie znaczy, że Kościół ma udział w okupie, ponieważ jeden człowiek jest okupem a nie wielu. Przeto udział Kościoła w ofierze za grzech nie należy mieszać z dziełem okupu naszego Pana. Nawet w ofierze za grzech, Kościół nie dokonuje tej ofiary. Najwyższy Kapłan ofiarował cielca i ten sam Kapłan Najwyższy ofiarował także kozła. W figurze nie było, aby Najwyższy Kapłan ofiarował cielca a inni kapłani kozła — jakoby, że to my ofiarujemy samych siebie— wcale nie. Wszystko, co my możemy uczynić to poświęcić się, aby być gotową ofiarą. Reszta pozostaje dla Najwyższego Kapłana, aby przypisał Swoją zasługę i w ten sposób uczynił przyjemną ofiarę tej klasy, którą przedstawiał „kozioł Pański”. Widzimy, więc, że my nie uczestniczymy w ofierze za grzech w takim samym znaczeniu jak nasz Pan. Ofiara Najwyższego Kapłana składała się z dwóch części, z „cielca” i „kozła”. Cielec przedstawiał naszego Pana, a kozioł Jego naśladowców.

NASZ UDZIAŁ W OFIERZE ZA GRZECH ŁASKĄ

Ktoś mógłby zapytać: „Gdzie tedy pokazany jest Kościół?” Odpowiadamy, że Kościół nie jest pokazany w koźle, albowiem kozioł przedstawia poświęcone ludzkie istoty, które były stawione na ofiarę. Gdy ofiara jest uczyniona (już po przyjęciu ofiary Najwyższego Kapłana) my stajemy się członkami Najwyższego Kapłana — kapłanami pod Nim. Od tego czasu, jako członkowie Jego ciała, mamy udział z Nim we wszystkim, co jest dobre, ofiarniczo i inaczej; lecz nie mamy osobistej tożsamości w świątnicy. W stanie świątnicy przedstawione jest nowe stworzenie, ale nie jako coś osobne i odrębne od Najwyższego Kapłana, ale jako wchodzące pod Jego szatą, pod Jego zasługą, jako jeden z członków Jego ciała, według Boskiego zarządzenia.

Idąc dalej za tą myślą widzimy, iż nigdzie nie jest pokazane, że my (czyli Kościół) wejdziemy za naszym Panem do Świątnicy Najświętszej, jako kapłani i tam będziemy kropić naszą krwią tak jak Pan kropił swoją. Przeciwnie, Kapłan Najwyższy był tym, który kropił krwią cielca a następnie także krwią kozła, jakoby swego własnego ciała. Tak więc my, jako poszczególne jednostki, nie mamy z tym nic do czynienia. Nasza osobistość została stracona wtedy, gdy staliśmy się członkami ciała Chrystusowego i przyjęliśmy Jego imię. A zatem my mamy uczestniczyć w Jego chwale i w Jego dziele.

„PODOBNI MU BĘDZIEMY”

Nie mamy przez to na myśli, że nie będziemy mieć osobistości poza zasłoną, albowiem Pismo Święte zapewnia, że podobni Mu będziemy. Myślą naszą raczej jest, że nie będziemy mieć osobistości, co się tyczy przyszłego chwalebnego urzędu. Jest tylko jeden Kapłan –  Melchizedek; nikt więcej nie występuje na widownię. Będzie tam urząd Kapłana i Króla i będziemy mieli udział w tym wszystkim, ale tylko przez naszą społeczność z Nim, który jest Głową Kościoła, który jest ciałem Jego. Przeto jako jednostki nie mamy nic do czynienia z ofiarą. Jakakolwiek styczność, którą mamy w dziele ofiary za grzech, z Boskiego punktu widzenia, jest wszystko przypisane i wliczone w dzieło Chrystusowe — jest to Jego dzieło.

Udział Kościoła w ofierze za grzech świata nie jest z powodu jakiejś powstałej konieczności, ale tylko z powodu Boskiego zarządzenia, które dozwoliło nam przystąpić z Chrystusem i uczestniczyć w Jego chwalebnej wyższej naturze i w Jego dziele. Sprawa naszego cierpienia z Jezusem jest tylko rzeczą łaski dla Kościoła i nie jest wcale konieczną. Śmierć Jezusa jest wszystkim, co było potrzebne na uwolnienie świata z pod Boskiego wyroku śmierci.

Widzimy więc, że jest rzeczą bardzo ważną, aby dobrze zapamiętać różnicę pomiędzy naszym dziełem stawienia naszych ciał jako żywe ofiary, a dziełem naszego Pana jako Onego Wielkiego Arcykapłana ofiarującego nas. Dwie te sprawy wyraźnie różnią się od siebie, jak to było pokazane w figurze. Kozioł Pański był przyprowadzony do drzwi namiotu i tam był przywiązany, co przedstawiało Przymierze Ofiary, jakie my czynimy. Jednakowoż kozioł ten nie był jeszcze wtedy ofiarowany i nikt inny nie mógł go ofiarować jak tylko Najwyższy Kapłan. Czynność Najwyższego Kapłana w ofiarowaniu kozła była w rzeczywistości tą ofiarą, w właściwym znaczeniu tego słowa.

Nawet po stawieniu samych siebie i po przyjęciu nas przez Ojca; potem, gdy już staliśmy się nowymi stworzeniami i gdy już jesteśmy członkami Jego ciała, a tym samym członkami Królewskiego Kapłaństwa, mamy jeszcze pewne ustawiczne dzieło do sprawowania, mianowicie, musimy stawiać samych siebie jako tę ofiarę żywą, każdodziennie. W taki to sposób Jezus dokonywał tej ofiary przez cały Wiek Ewangelii. On ostatecznie dopełni jej przy końcu wieku Ewangelii, gdy te wszystkie ofiary poszczególnych członków będą dokończone jako jedna ofiara i gdy wszystkie nowe stworzenia zostaną przyjęte jako członkowie uwielbionego ciała.

====================

— 15 stycznia 1911 r. —