R4979-69 Studium biblijne: On leczy ich choroby

Zmień język 

::R4979 : strona 69::

On leczy ich choroby

— 10 MARCA — Mar. 1:29-45 —

„On niemocy nasze na się wziął a choroby nasze nosił” – Mat. 8:17

Po opuszczeniu synagogi w Kapernaum, Jezus udał się do domu św. Piotra. Tam teściowa św. Piotra leżała w gorączce. Zbawiciel ujął ją za rękę i natychmiast została uzdrowiona. Wieść o Jezusie rozeszła się bardzo szybko, tak, że wieczorem zgromadził się tłum, który domagał się Jego uzdrawiających słów i dotyku. „ I uzdrowił wielu, których trapiły przeróżne choroby, i wypędził wiele demonów, ale nie pozwolił demonom mówić, bo go znali.” (Mar. 1:34 BW).

Jednak Jezus nie pozostał długo na miejscu w celu powiększenia i pogłębienia wywartego wrażenia.  Następnego poranka, zanim nastał dzień, opuścił Kapernaum i udał się na puste miejsce, aby się modlić i mieć łączność z Bogiem. Św. Piotr oraz ci, którzy przyjęli wezwanie do uczniostwa,  znaleźli Go później i namawiali, aby wrócił, mówiąc: „Wszyscy szukają cię”. Jezus jednak odpowiedział: „ Pójdźmy gdzie indziej, do pobliskich osiedli, abym i tam kazał, bo po to przyszedłem.”. Udali się więc do okolicznych miejscowości i „kazał w ich synagogach po całej Galilei, i wypędzał demony.”.

Nic nie jest tak atrakcyjne dla ludzkiego umysłu jak cudowna moc leczenia chorób. Nikt nie lubi chorób, bólu i cierpienia. Ludzie z radością chcieliby być uleczeni nawet gdyby wiedzieli, że dokonano tego mocą Szatana. Nie dziwi nas, że obecnie wiele fałszywych nauk, zupełnie niezgodnych ze Słowem Bożym, zalecanych jest biednemu, wzdychającemu stworzeniu z obietnicą ulgi w cielesnych cierpieniach, bez lekarstw, rzekomo przez moc i łaskę Bożą, jakoby na dowód prawdziwości nauk, głoszonych przez uzdrowicieli.

Ponieważ tacy uzdrowiciele podtrzymują różne przeciwstawne doktryny, oczywistym jest, że nie wszystko jest od Boga, o ile cokolwiek jest. Według naszego zrozumienia, Pismo Święte uczy, że jakiekolwiek cudowne leczenie w obecnym czasie nie ma upoważnienia Słowa Bożego. Św. Paweł powiedział pod wpływem natchnienia, że dary Ducha Świętego dane pierwotnemu Kościołowi i używane przez Jezusa, apostołów i tych, którzy je otrzymali bezpośrednio od nich, przeminą. Wierzymy, że dary te  przeminęły i ustąpiły miejsca wyższym przejawom Boskiej łaski, mianowicie owocom Ducha Świętego, którymi są – cichość, łagodność, cierpliwość, miłość, jako dowody łaski Bożej i członkostwa w Kościele pierworodnych. Cuda, dokonywane przez Jezusa i apostołów, były tylko w celu utwierdzenia  wczesnego Kościoła. Nigdzie nie jest wskazane, iż Boską wolą jest, że wszyscy ludzie powinni być uleczeni ze swoich chorób w tym Wieku.

Ogólnie leczenie chorób będzie niewątpliwie dominującym dziełem chwalebnego Królestwa Mesjasza po jego ustanowieniu. Nie tylko dolegliwości cielesne zostaną usunięte, ale procesy restytucji będą krok po kroku podnosić ludzkość z grzechu, chorób i niedoskonałości do pełnej i absolutnej doskonałości, z wyjątkiem tych, którzy dobrowolnie i rozmyślnie sprzeciwią się Boskim zarządzeniom, i którzy w słusznym czasie, odcięci od życia umrą wtórą śmiercią. Wszyscy pozostali dojdą ostatecznie do chwalebnego stanu doskonałości, wspomnianego w Słowie Bożym, w którym nie będzie więcej chorób, ani płaczu, ani śmierci, ponieważ pierwsze rzeczy grzechu i śmierci przeminęły, a Ten, który siedzi na stolicy uczyni wszystkie rzeczy nowe – Obj. 21:4, 5.

SZATAN JAKO ANIOŁ ŚWIATŁOŚCI

Św. Paweł oznajmia, że Szatan i jego posłańcy, upadli aniołowie, starają się przemieniać w „Aniołów Światłości”, by w ten sposób wywierać większy wpływ na ludzkość i z większym powodzeniem zaszczepić w ich umysłach fałszywe nauki, przeciwne prawdziwej wierze w Boga i w Jego Słowo. Wierzymy, że słowa apostoła mają szczególne zastosowanie w naszych czasach, w których wielu uczciwych i dobrych ludzi jest oszukiwanych, i w których cudowne leczenie jest częścią przynęty Przeciwnika. Nie byłoby właściwym dla nas wyliczać tutaj różne nauki które, jak wierzymy, są tą przynętą. Ograniczymy się do podania biblijnych dowodów na to, że nie powinniśmy spodziewać się w obecnym czasie od Boga cudownych uzdrowień.

„KTÓRY UZDRAWIA WSZYSTKIE CHOROBY TWOJE”

Prawdą jest, że pod Przymierzem Zakonu, jakie Bóg zawarł z Izraelem, Bóg zapowiedział, że choroby będą karą za nieposłuszeństwo Zakonowi, a zdrowie nagrodą za posłuszeństwo. Oświadczenie proroka: „Który uzdrawia wszystkie choroby twoje”, miało fizyczne zastosowanie do Izraelitów pod Przymierzem Zakonu. Ono ma także duchowe zastosowanie do Kościoła, do Nowego Stworzenia.

Leczenie Nowego Stworzenia, a leczenie jego ciała to dwie odmienne rzeczy. Wszystkie choroby duszy oraz utrapienia serca Nowego Stworzenia są leczone przez Wielkiego Lekarza – chociaż ciało może doświadczać cierpień i być zniszczone w śmierci. Musimy pamiętać, że warunkiem, na podstawie którego byliśmy spłodzeni z Ducha Świętego do nowej natury, było całkowite oddanie ciała i jego korzyści na ofiarę żywą, świętą, przyjemną, to jest na rozumną służbę – Rzym. 12:1.

W relacjach pomiędzy Bogiem a Kościołem, od samego początku, nie ma jakiejkolwiek zmiany. Jak dotąd zapisy wskazują, że wszyscy, albo prawie wszyscy, którzy byli uleczeni przez Jezusa i apostołów, byli „grzesznikami”. Z pewnością nie ma żadnego zapisu, aby którykolwiek z apostołów był uleczony z choroby. Chociaż apostoł Paweł uleczył wielu chorych, to jednak, gdy Epafrodytus „chorował mało nie na śmierć”, nie ma żadnej wzmianki, aby próbował go uleczyć w cudowny sposób.

Podobnie w przypadku Tymoteusza, okazuje się, że św. Paweł nie posłał mu swojej serwetki, czy chusteczki, w celu uleczenia go, nie poradził Tymoteuszowi modlić się o cudowne uleczenie, ani nie powiedział mu, że będzie się za nim modlił w tej intencji; nie radził, aby inni to czynili. Wręcz przeciwnie, doradził Tymoteuszowi używanie pewnego lekarstwa, „dla żołądka twego i częstych chorób twoich”. Wierzymy, że dla ludzi poświęconych Bogu, modlenie się o fizyczne uzdrowienie, byłoby odbieraniem tego, co raz poświęcili Bogu „aż do śmierci”. To, że Bóg w niektórych wypadkach opatrznościowo zasila i darzy zdrowiem Swoich sług, bez ich modlenia się o to, jest całkiem inną sprawą. To wszakże nie stoi w sprzeczności z tym faktem, że Bóg posłużył się cudami pomiędzy obcymi i niepoświęconymi ludźmi, jako zapowiedzią ogólnych błogosławieństw, jakie spłyną na ludzkość w królestwie Mesjasza, które wkrótce zostanie ustanowione.

Pamiętajmy także, że cuda dokonywane przez Jezusa i apostołów nie próbowały uleczyć wszystkich chorób oraz usunąć ból i smutek. Miały na celu tylko zwrócenie uwagi na poselstwo Ewangelii. Czas, w którym Bóg otrze wszelką łzę z oblicza wszystkich, tak że nie będzie więcej ani bólu, ani płaczu, ani śmierci, będzie podczas oraz jako rezultat panowania  Mesjasza przez tysiąc lat.  Obj. 21:4.

Rozważany fragment Pisma Świętego, dostarcza nam jeszcze jednego dowodu. Jezus dokonał wielu cudów w Kapernaum, lecz tylko w celu przyciągnięcia uwagi. Udał się do innych miast i miasteczek, pozostawiając w Kapernaum wielu chorych i zawiedzionych. Czytamy także, że kiedy Jezus przechodził koło sadzawki w Syloe, gdzie znajdowało się wielu niedołężnych, potrzebujących pomocy i oczekujących wejścia do wody, dostrzegł jednego z nich i rzekł mu: „Wstań, weźmij łoże twoje, a chodź” – Jana 5:1-9.

WDZIĘCZNOŚĆ OCZYSZCZNEGO TRĘDOWATEGO

Rozważmy jeszcze jeden przypadek uleczenia. Trąd był uważany przez Żydów za chorobę nieuleczalną i utożsamiany był z grzechem. Trędowaty, o którym mowa w tej lekcji, miał silną wiarę w uzdrawiającą moc Jezusa, przybliżył się do Niego i na kolanach błagał o uleczenie i oczyszczenie. Jego prośba została wysłuchana, jednak nie dlatego, że był on uczniem Jezusa, ani nie dlatego, że obiecał zostać jednym z nich, ale z powodu okazania wiary oraz aby jego historia była świadectwem dla kapłanów, że Jezus posiada Boską moc. Oczyszczonemu trędowatemu kazano by poszedł i zgodnie z prawem złożył tradycyjną ofiarę, wyrażając tym samym wdzięczność Bogu oraz aby przedstawił świadectwo kapłanom o swoim uleczeniu i został zbadany jak nakazywało prawo.

Jezus upomniał trędowatego, aby nie rozpowiadał o tym cudzie, lecz on w swej wdzięczności, nie mogąc się powstrzymać, mówił o tym wszędzie. W rezultacie tego Jezus nie mógł odwiedzać większych miast, ponieważ byłby przytłoczony ilością chorych przyprowadzanych do niego w celu uzdrowienia. Przebywał zatem w miejscach mało uczęszczanych, lecz nawet wówczas ludzie ze wszystkich stron poszukiwali Go w celu uzdrowienia.

Ale niestety! Ludzie ci bardziej docenili błogosławieństwa restytucji, niż wielki przywilej, który Pan zaoferował im, aby zostali Jego naśladowcami i współdziedzicami Królestwa, które w przyszłości rozleje błogosławieństwa restytucji i uzdrowienie dalekim i bliskim, na każdego członka rodu Adama potępionego przez jego upadek, lecz odkupionego drogocenną krwią na Kalwarii.

====================

— 15 lutego 1912 r. —